Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Moje wiersze


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 śpiącastokrotka

śpiącastokrotka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 6 postów
  • Imię:Aga
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 listopad 2015 - 21:26


To moje "wiersze" od najstarszych do najnowszych.. (od 2014 roku do niedawna). Najczęściej pisałam, kiedy było mi bardzo źle. Jeśli komuś się chce czytać, to proszę bardzo:

 

1. "Strach"

 

Płacz nie ustaje, dręczy do końca,
moja dusza drży, chce zostać.
Zmęczona wszystkim, chcę pokochać,
ale nie zasługuję, nie mogę tego
tak po prostu dostać.

Dręczy, straszy, wyskrobuje
moje ciche, gasnące uczucia.
Zanim zaprotestuję, zamykam buzię
i tak tego nikt nie rozumie.

Zaciskam zęby, chcę pozostać,
gdy przestanę, będę się musiała poddać.
Coraz częściej chcę szybko umrzeć,
nie widzieć smutku i bólu, siebie...
Mogę nie istnieć, nie chcę być w niebie.

 

2. "Udaję"

 

Nie chcę tracić, więc czuję podwójnie,
zatracam się w tym bagnie radośnie.
Nie zważając na smutną rzeczywistość,
biegnę po więcej, sprawiam mu przykrość.

Otumaniona tracę w nas nadzieję,
ty mnie słuchać już chyba nie możesz...
W blasku świec chcę wyznać ci szczerze,
że z nas mogą być dobrzy przyjaciele.

Nic nie mówię, znowu przed tobą udaję,
znowu zatracam się, chcę czuć więcej.
Gdybyś tylko rozpalił we mnie nadzieję,
ale nie wiesz, że ja nie czuję sercem.

Więc oddaję się na zawsze otchłani,
co mnie przytuli, zanim zrani.
Poddałam się, więc jest mi obojętne,
czy jeszcze żyję, czy jestem po prostu
zerem.

 

3. "Pustka"

 

Pustka rozsiewa zarazki
i czeka tylko na jedno.
Smętne oczy widzą szarość,
nawet jak spojrzą na niebo.

W cichej próżni nie ma nic,
nawet miejsca na tę pustkę.
Lecz ona gdzieś się przeciska,
bo musi mieć swoją dumę.

W morzu odkrywa piękno,
niczym się w końcu staje.
Pomyślisz, że pustka to nic,
mylisz się, dopiero teraz
być kimś przestaje.

 

4.  "Potępiona"

 

Zanikają myśli moje,
niegdyś ciepłe, kolorowe.
Chciałam dobrze, wyszło gorzej,
one są już mi stracone.

Z dnia na dzień tracę ogień,
otępiała słucham ciszy.
Zblednął tamten dawny promień,
do niedawna mi najbliższy.

Odzyskuję obojętność,
winna jestem swoim myślom.
Zamiast zadbać o swą przyszłość,
okazuję się mordercą.

 

5. "Fałsz"

 

miłość to strach, to szczęście
częściej obawa i wiecznie skrycie.
to nieudana gra, pozbawiona reguł
wieczna strata bez chwili oddechu.

największe skarby świata nie zastąpią
tej prawdziwej, pięknej miłości
ale co, gdy nie ma jej w tym życiu,
co jeśli złudzeniem jest
to wszystko.

zastanawia mnie to kochanie
zastanawiają wieczne kłótnie.
odwrócić się chcę, bo znowu ranię
zastanawiam się, co się wtedy stanie.

po każdym dniu próbuję pomyśleć
co jest w tej sytuacji dobrego;
w końcu poddaję się, nie mogę znaleźć
nic w swej głowie sensownego.

do teraz szukam w życiu niczego
zdrada boli jak ostrze noży.
ściskam w dłoni misia małego
jak dziecko bez możliwości obrony.

 

6. "Sukieneczka"

 

Śpi, sama wstając z łóżka,
jej księciem - stara poduszka.
W marzeniach błądzi sama,
przez ludzi niezrozumiana.

Staromodna sukieneczka,
blada twarz i blada ręka;
całe ciało, oczy szare,
tym nie dzieli się ze światem.

Płacz zza rogu taki szklany,
parci, niezauważalny.
Ona wzrokiem nieba sięga,
obok ktoś ze śmiechu pęka.

Śmierć przychodzi, ona widzi,
kto dziewczynę tutaj krzywdzi.
Więc wrzucona do woreczka,
małej zmarłej sukieneczka.

 

7. "Czekolada"

 

Rozbudza mą wyobraźnię,
zapachem, dotykiem, smakiem.
Kiedy kosztuję, jest snem
i na me zmartwienia lekiem.

Chcę zatopić w tej bajce
nieidealne perełki;
zaczekać, aż miłe dreszcze
powiedzą, że problem lekki.

Ta fantazja doprowadza
mnie do zwierzęcego szału.
Pragnę jej, ale mnie zdradza;
marzenia to strata czasu.

 

8. "Jesteś"

Jesteś tylko moją gwiazdą,
blaskiem mi zamykasz oczy.
Jesteś osobą tak kochaną,
że często braknie mi mowy.

Ciszę wypełniasz spojrzeniem;
nigdy mi się to nie znudzi...
Gestem swoim czy uśmiechem
do szaleństwa często budzisz.

Gdy otwieram oczy, wreszcie
wszystko staje się prawdziwe.
Myślę sobie, ile jeszcze
wytrzymam czasu bez ciebie.

 

9. "Pogoda"

 

Zamknę oczy, licząc gwiazdy,
słysząc ciche jęki wiatru.
Każdy szmer jak koszmar straszny,
a ja muszę szukać szlaku.

Wytrę nos już zasmarkany,
wezmę oddech i powietrze
rześkie mnie otuli, jakby
chciało zostać ze mną jeszcze.

Kryję się przed smutnym deszczem,
palę świecę, myśląc długo.
Zastanawiam się nad wierszem,
którego tu jest za mało.

Zieleń tu pokryła drzewa,
słychać wodospadów cienie.
Ta pogoda taka zmienna;
nagle stało się słonecznie.

 

10. "Więcej"

 

Trzymam ciebie jak najbliżej
moich skołowanych myśli.
Choć mówiłam coraz ciszej,
noce pokrywały krzyki.

Skrobie w głowie każde słowo,
które dla mych uszu przykre.
Nic nie mówię; tonę z tobą,
a pod wodą łzy swe chwycę.

Twoje słowa jak pociski;
wyniszczają moje ciało.
Duszę rozrywają myśli,
które możesz zniszczyć łatwo.

Chciałbyś więcej mych przemyśleń,
wściekasz się, gdy piszę wiersze.
Nie skąpiłam tobie zwierzeń,
lecz nie umiesz smutku zetrzeć.

 

11. "Bez życia"

 

Dawna radość przeminęła,
smutek jest mym przyjacielem.
Jest jak cień; umysł zajęła
myśl związana z cierpieniem.

Dookoła wszystko inne,
jakbym była w jakiejś puszce.
Sama nie wiem, co jest przykre,
ciągle zwierzam się poduszce.

Boli wszystko, co dotykam,
moje ciało i firanka...
Boli to, że wciąż umieram,
giną słowa tego ranka.

Myśli jakby zaniknęły,
otępienie, potem trwoga;
kiedy te dni się zaczęły,
gdy przestałam już być dobra?

Patrzę na dni za swym oknem,
za swą szybą przyciemnioną.
Płaczę, gdy od deszczu moknę,
słowa wtedy w burzy błądzą..

I nie mogę nic wydusić,
serce moje jak z kamienia.
Nie zostawiaj, gdy chcę zmusić
myśli me do ujawnienia.

 

Chętnie przeczytam Wasze wiersze... :)







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych