Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Ja też


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Administrator
  • 5771 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 lipiec 2015 - 05:18


Wygląda na to, że mi też to się udało. Czy na zawsze, to się okaże z perspektywy czasu, faktem jest, że mam rekordowo długi okres czasu, kiedy jest dobrze, a przynajmniej wystarczająco dobrze, by normalnie żyć. Ogólnie podobnie jak w drugim wątku, który tutaj jest założony - zmiana myślenia pomogła. Najciężej było zmienić myślenie. Dodatkowo zmiana otoczenia, pracy, miejsca zamieszkania i praktycznie wszystkiego, co się dało zmienić. Ciężko było to zmienić wszystko, nie tylko z ówczesnego braku sił na to, ale też dlatego, że się obawiałem czy nie będę mieć jeszcze gorzej. Ale to dużo pomogło. Nieraz trzeba zmienić coś 101 razy, bo 100 razy to za mało...ale się ostatecznie opłaca.

 

Tak czy inaczej zawsze warto próbować. Założyłem w pewnym momencie, że jeśli jest totalnie beznadziejnie, to już nie mam nic do stracenia, albo niewiele do stracenia. I od tego chyba się zaczęło. Chodziłem też do wielu psychiatrów, dopiero od ostatniego usłyszałem te słowa, że mogę nie mieć depresji, że może być wszystko dobrze, jeśli tylko odważę się na zmianę tego wszystkiego, co mnie przytłaczało jak np. praca, otoczenie, niektóre osoby, które tylko mnie próbowały dobić mimo że pozornie były mi bliskie. Oczywiście nie wszystkie, ale niektóre takie były i to było chyba najcięższe do zmiany, bo ostatecznie musiałem zakończyć kontakt z niektórymi, żeby spirala przestała się nakręcać. Przykre bardzo to było, ale niestety konieczne.

 

Ale tak naprawdę kluczowe było to, że usłyszałem, że nie muszę mieć depresji, albo że przynajmniej mogę zrobić tak, żebym normalnie żył (niemal zapominając o tym, że ją mam) - może to banał, ale jednak dużo mi uświadomił. Skoro psychiatra, do którego szedłem prywatnie mówi, że mogę zrobić tak, by nie chodzić do niego (co też równa się z tym, że on nie zarobi na mnie), to znaczy że tak już na pewno musi być..

 

Powiedziałem sobie, że przestaję myśleć o tym, co podpowiada depresja, a zaczynam myśleć o życiu i życiowych sprawach. A że zmieniłem te życiowe sprawy tak, że ogólnie zaczęły być pozytywne w moim odczuciu - dobra praca, dobre otoczenie, lepsze miejsce zamieszkania, no to i ogólnie zrobiło się lepiej.

 

Nie boję się nawrotu - nie myślę o tym. Jeśli by się zdarzył kiedyś, to trudno - znów będę walczył. Ale wcale nie musi się zdarzyć, więc po co mam sobie tym zawracać głowę. Jest wiele innych rzeczy, które są bardziej warte uwagi - te wspomniane sprawy życiowe. I inne osoby, które jeszcze walczą z tym wszystkim. Lepiej pomyśleć o pomocy im niż martwić się, że coś może wrócić. Tak sobie mówię, tak myślę.

 

Poza tym, nikt mi nie odbierze tego czasu, w którym było i jest dobrze. Każdy urlop od depresji jest dobry. Wcześniejsze moje urlopy od niej trwały dużo krócej, jeden najdłuższy trwał ok. 4 miesięcy, potem było źle, bo nie zareagowałem, gdy zaczęło mi się sypać w sprawach życiowych, potem było z nimi gorzej, co dało nawrót. Teraz już wiem, że czasem lepiej się przeprowadzić lub zmienić pracę niż wykańczać się takimi rzeczami i pozwalać przez to depresji na atak.

 

Jest dobrze, jak nigdy nie było. I wierzę, że tak zostanie :) Przyczyny depresji i innych chorób są różne, ale myślę, że zawsze jest jakieś wyjście z tego tylko nieraz trzeba bardzo odważnych decyzji - u mnie nie musiały być tak odważne, jak u niektórych, więc miałem w sumie łatwiej.

Ale lepiej podjąć trudną decyzję niż żyć za szklaną ścianą i obserwować życie zza niej.



#2 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 30 lipiec 2015 - 07:37

"Ale lepiej podjąć trudną decyzję niż żyć za szklaną ścianą i obserwować życie zza niej."

 

Zgadza się  :) 

 

Bardzo pozytywny post oby takich więcej na tym forum.

 


 


  • XAW lubi to

#3 Izba Przyjęć

Izba Przyjęć

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 15 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 30 lipiec 2015 - 09:30

Tak!

 

Trzeba jeszcze ćwiczyć zegarmistrzowską precyzję w nazywaniu po imieniu uczuć, stanów ducha, sytuacji... Smutek jest smutkiem, a nie depresją. Lenistwo jest lenistwem, a nie apatią w depresji. Przykrość jest przykrością, która minie, strach jest strachem --- zawsze przed czymś, co można zdefiniować. To nie choroba, to ŻYCIE. Bezwzględna szczerość z samym sobą owocuje rosnącą świadomością, a rosnąca świadomość coraz lepiej i coraz wcześniej wyłapuje potencjalne zagrożenia. Przewiduj. Kalkuluj. Omijaj je szerokim łukiem. Jeśli nie możesz czegoś uniknąć --- osłoń się najlepiej, jak potrafisz, przygotuj się, zminimalizuj szkody (mądrze pisała o tym Miriam w wątku "Wyzdrowienie?"). I przez chwilę, dzień, tydzień będziesz po prostu smutny, zmęczony, urażony albo zły, będziesz doświadczał zdrowych, choć nieprzyjemnych emocji, ale bez dezintegrującego elementu zaskoczenia. Pozwól im wybrzmieć, nie histeryzuj, nie panikuj. To wciąż nie depresja, nie nawrót choroby, to ŻYCIE. Najbardziej naturalny, nagi stan, któremu poronione społeczeństwo szczurów wyścigowych narzuca ciężkie, krępujące ruchy szmaty, wrzeszcząc, że taka jest moda. Chrzań modę. Nie miotaj się obsesyjnie, szukając na zewnątrz motywacji do życia. Zamiast tego --- żyj, ze spokojem przyjmując do wiadomości, że to wszystko trochę boli.

 

Ponoć w depresji człowiek jest swoim wrogiem. Może, do pewnego stopnia. Ale jest też jedynym lekiem dla siebie samego.

 

XAW, tak się cieszę! Twoje zdrowie!



#4 incantation

incantation

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16559 postów

Napisano 31 lipiec 2015 - 06:18

Wasze zdrowie!!!!.Więcej takich postów:)  :)  :)



#5 Gość_damian109_*

Gość_damian109_*
  • Gość

Napisano 03 sierpień 2015 - 14:19

Abyście pociągnęli innych! 



#6 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Administrator
  • 5771 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 sierpień 2015 - 17:25

Też prawda - nieraz ciężko odróżnić smutek od depresji. Każdy, najweselszy człowiek, miewa momenty załamania czy słabsze chwile. Nie da się żyć bez tego - zresztą w ten sposób przynajmniej te lepsze chwile się bardziej docenia. Oczywiście jak jest depresja, to jest depresja - trzeba być też tego świadomym, żeby nie przeginać w drugą stronę myśląc sobie, że człowiek nie musi nic robić, bo zaraz to minie. Ot, zdrowy środek. Dużo mądrego napisałaś :)

 

Dziękuję :) Również i Tobie dużo zdrowia, i każdemu tutaj kto to czyta :)

 

Tak!

 

Trzeba jeszcze ćwiczyć zegarmistrzowską precyzję w nazywaniu po imieniu uczuć, stanów ducha, sytuacji... Smutek jest smutkiem, a nie depresją. Lenistwo jest lenistwem, a nie apatią w depresji. Przykrość jest przykrością, która minie, strach jest strachem --- zawsze przed czymś, co można zdefiniować. To nie choroba, to ŻYCIE. Bezwzględna szczerość z samym sobą owocuje rosnącą świadomością, a rosnąca świadomość coraz lepiej i coraz wcześniej wyłapuje potencjalne zagrożenia. Przewiduj. Kalkuluj. Omijaj je szerokim łukiem. Jeśli nie możesz czegoś uniknąć --- osłoń się najlepiej, jak potrafisz, przygotuj się, zminimalizuj szkody (mądrze pisała o tym Miriam w wątku "Wyzdrowienie?"). I przez chwilę, dzień, tydzień będziesz po prostu smutny, zmęczony, urażony albo zły, będziesz doświadczał zdrowych, choć nieprzyjemnych emocji, ale bez dezintegrującego elementu zaskoczenia. Pozwól im wybrzmieć, nie histeryzuj, nie panikuj. To wciąż nie depresja, nie nawrót choroby, to ŻYCIE. Najbardziej naturalny, nagi stan, któremu poronione społeczeństwo szczurów wyścigowych narzuca ciężkie, krępujące ruchy szmaty, wrzeszcząc, że taka jest moda. Chrzań modę. Nie miotaj się obsesyjnie, szukając na zewnątrz motywacji do życia. Zamiast tego --- żyj, ze spokojem przyjmując do wiadomości, że to wszystko trochę boli.

 

Ponoć w depresji człowiek jest swoim wrogiem. Może, do pewnego stopnia. Ale jest też jedynym lekiem dla siebie samego.

 

XAW, tak się cieszę! Twoje zdrowie!

 



#7 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Administrator
  • 5771 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 sierpień 2015 - 17:27

@incantation i @damian109 - Wam również dzięki i zdrowia! :)



#8 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2964 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 30 sierpień 2018 - 22:03

Xaw mam nadzieję, że nadal jest tak dobrze jak pisałeś.

Może też kiedyś założę u temat :)


Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać.g051.gif






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych