Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Cóż...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Izba Przyjęć

Izba Przyjęć
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 24 lipiec 2015 - 13:19


Będę pierwsza.

 

Bo już nie czuję się tak, jakbym zakładając ten temat, zaklinała rzeczywistość.

 

Jestem zdrowa, chociaż niektórzy powiedzą, że względnie.

 

Wydostałam się z klatki własnej głowy, duszy, słabości --- bez klucza, palnika, dynamitu i łapówek.

 

Po wielu próbach ułożyłam puzzle.

 

 

 

A zatem można.

Nawet jeśli bywa naprawdę źle --- udaje się.

Musicie to wiedzieć.

 

 

 



#2 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 24 lipiec 2015 - 13:24

Dobra nowina  :D super.

 

Dzięks ,że się pochwaliłaś...czyli jest jednak można wydostać się z tej klatki.



#3 incantation

incantation

Napisano 24 lipiec 2015 - 13:54

Cieszę się bardzo że Ci się udało,chociaż troszkę zazdroszczę.

Najwazniejsz że można czuć się dobrze :D

222406_454642374587473_1579029006_n.jpg?


Użytkownik incantation edytował ten post 24 lipiec 2015 - 14:26


#4 Paweł 1983

Paweł 1983
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 lipiec 2015 - 16:25

Fajnie że o tym powiedziałaś, to pocieszające :)


Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#5 XAW

XAW
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 lipiec 2015 - 21:40

Gratuluję bardzo! I cieszę się z tego, że Ci się udało  :)

Chyba jednak się da  ;) Łatwo nie jest, nieraz trwa długo, nieraz bardzo długo...ale warto próbować, do końca.



#6 Izba Przyjęć

Izba Przyjęć
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 24 lipiec 2015 - 22:32

Ci, którzy czują się lepiej, ale --- postrzegając świat magicznie --- obawiają się, że słowo wypowiedziane sprowokuje zły los do kontrataku, zapewne nigdy się tu nie wpiszą. Klatka depresji --- niczym swoiste linie papilarne --- każdemu z osobna jawi się inaczej, co czyni temat nieskończenie delikatnym. Ja nie wyrzekłam się magii, wyrzekłam się strachu przed życiem. Latami urabiałam sobie ręce po łokcie, płakałam, pleśniałam, dokonywałam fatalnych wyborów, flirtowałam ze śmiercią, gubiłam się, znikałam, a teraz --- jestem wolna i wiem, że każdy to potrafi.

 

 

KAŻDY TO POTRAFI.


  • Paweł 1983, incantation i normalsa lubią to

#7 overboard

overboard
  • Imię:A.
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:dolnośląskie

Napisano 25 lipiec 2015 - 13:16

Świetnie, że Ci się udało! :D



#8 Paweł 1983

Paweł 1983
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 lipiec 2015 - 21:23

Ci, którzy czują się lepiej, ale --- postrzegając świat magicznie --- obawiają się, że słowo wypowiedziane sprowokuje zły los do kontrataku, zapewne nigdy się tu nie wpiszą. Klatka depresji --- niczym swoiste linie papilarne --- każdemu z osobna jawi się inaczej, co czyni temat nieskończenie delikatnym. Ja nie wyrzekłam się magii, wyrzekłam się strachu przed życiem. Latami urabiałam sobie ręce po łokcie, płakałam, pleśniałam, dokonywałam fatalnych wyborów, flirtowałam ze śmiercią, gubiłam się, znikałam, a teraz --- jestem wolna i wiem, że każdy to potrafi.

 

 

KAŻDY TO POTRAFI.

Opowiedz Swoją historię, jak u Ciebie się to wszystko potoczyło?

Gdzie znalazłaś pomoc?

Jak wyszłaś na prostą?


Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#9 Izba Przyjęć

Izba Przyjęć
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 26 lipiec 2015 - 18:47

Chciałabym pomóc, ale nie wiem, jak to opisać i nikogo nie urazić --- dlatego wyżej nazwałam temat "nieskończenie delikatnym". Wrażliwość w depresji ma zbyt wiele imion i nie wszystkie zdołałam spamiętać. Pewnych zachowań nie znoszę, z innymi mi nie po drodze. Mimo świadomego odrzucenia prawie wszystkich rzeczy uznawanych tu za święte daleka jestem od autorytarnego oceniania cudzych dróg. Po prostu w którymś momencie zaczęłam ze sobą współpracować. Moja depresja była potężna, miała sto kolorów, znała miliony wymówek, wykończyła czterech psychiatrów i śmiała się z niezliczonej ilości leków. Zwijała mnie w kłębek pod ścianą na długie godziny, torturowała irracjonalnym lękiem, narkotyzowała permanentnym snem, zaprosiła na obiad ze śmiercią, a jedna z tysiąca jej sióstr zamordowała mi przyjaciółkę.

 

 

Świetnie się bawiła, ale o czymś zapomniała. Uważała moją słabość za aksjomat, tyle że ja --- po latach zmagań --- w końcu się znudziłam (albo wściekłam, zależnie od punktu widzenia). To był początek końca wojny.

 

 

I żeby być całkowicie szczerą --- nie znalazłam pomocy, nie tak, jak myślisz, nie na zewnątrz. Dopóki próbowałam, było coraz gorzej. Kluczem jest własne wnętrze, refleksja, samoświadomość. Używanie tych słów na piśmie to banał. Czerpanie z tych pojęć w życiu to najtrudniejsza lekcja do odrobienia.


  • XAW, incantation i swingwuliczce lubią to

#10 Paweł 1983

Paweł 1983
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 lipiec 2015 - 21:59

A psychoterapia? Korzystałaś? Coś Ci to pomogło, tak z perspektywy?

Zauważyłem że pewne informacje które do nas docierają procentują dopiero po pewnym czasie. Np. spotykam się z lekarzem, zazwyczaj rozmawiamy o różnych rzeczach, czesto zartujemy, rozmawiamy o urlopie, pogodzie czasem komentujemy panią w recepcji (w różnym kontekscie..... he he ) ale zdarzają się i spotkania kiedy poruszam jakiś problem który zajmuje mi głowę, dostaję komentarz albo jakąś informację i przyłapałem się na tym że już kilka razy słowa mojego lekarza przypominały mi sie w sytuacji o której rozmawialiśmy i spojrzałem na to z lepszego punktu widzenia.

 

Zastanawiam się czy w Twoim przypadku też tak bywa i czy z perspektywy uważasz że to miało duże znaczenie?


Użytkownik Paweł 1983 edytował ten post 26 lipiec 2015 - 22:01

Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#11 emzet

emzet
  • Imię:Grześ
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 lipiec 2015 - 23:01

Paweł, ja pozwole się podłączyć do tematu i wyrazić swoją opinie opartą na swoich doświadczeniach leczenia (które nadal trwa) - u mnie właśnie ta zmiana sposobu myślenia dużo dała i działam podobnie :)
`Twoja w tym głowa, burzyć i budować od nowa,
coś zaryzykować, nie chować głowy w piasek...`





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych