Skocz do zawartości



mruczenie tulenie i inne wygibasy-czyli zwierzynoterapia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 18 czerwiec 2015 - 16:20


Kocie mruczenie...

 

Sama obecność kota w domu jest już formą skutecznej terapii. Tymczasem nauka przekonuje, że zwierzęta te mają znacznie więcej i to nieograniczonych właściwości leczniczych.

Tam, gdzie kot czuje się dobrze, także człowiek ma lepsze samopoczucie – twierdzi szwedzki psycholog Jens Loenneker. – Bo koty mają bezcenną właściwość, której nie posiadają inne zwierzęta, a jest nią mruczenie. Nie dotyczy to jednak tych wielkich – lwy, gepardy i tygrysy, ze względu na inną strukturę krtani, nie mruczą, a produkują dźwięki oscylujące wokół spółgłoski „f”. Jak powstaje?

Hipotez o tym, gdzie w kocim organizmie rodzi się owo mruczenie, jest wiele i właściwie nikt do dzisiaj nie wyjaśnił zasad jego powstawania. Podejrzewanych jest kilka miejsc: krtań i jej mięśnie posiadające zdolność drgania; język i prawdopodobieństwo tarcia powietrza o jego tylną część podczas wdechu i wydechu; „fałszywe struny głosowe” leżące poza prawdziwymi, wprawiane w drgania podczas oddychania; przepływ krwi powodujący ruch mięśni w obrębie krtani i oskrzeli.

Niewątpliwym faktem jest tylko to, że koty mruczą zaraz po urodzeniu, kiedy po raz pierwszy ssą mleko matki i jest to dla niej sygnałem, że są zadowlone i syte. Ona sama też cicho burczy, uspokajając w ten sposób siebie i potomstwo. Wiele kotów mruczy także pod wpływem silnego stresu – uspokajają w ten sposób same siebie…

Skuteczniejsze od muzykoterapii

Co jeszcze wiemy o kocim mruczeniu? Na przykład to, że usuwa wszelkie blokady w organizmie człowieka, aktywizuje przepływ energii, wpływa, i to dość silnie, na przemianę materii. Mruczenie niesie olbrzymi ładunek uzdrawiającej energii. Poprawia samopoczucie i wprawia w dobry, pogodny nastrój. Wywołuje u człowieka pozytywne stany emocjonalne, ponieważ kojarzy się ze spokojem, przytulnością, wyciszeniem. Tym samym staje się naturalną terapią. Z badań wynika, że nawet bardziej skuteczną niż muzykoterapia.

Koty leczą się mruczeniem

Ale koty mruczą także w sytuacjach stresowych – na przykład kiedy się boją lub odczuwają ból. To je uspokaja, a przede wszystkim łagodzi cierpienie i leczy. I ta właściwość najbardziej zainteresowała przed laty naukowców. Zaczęto obserwować koty, które mruczeniem kurowały się same i uśmierzały ból przy uszkodzeniach kości i mięśni. Jak wynika z badań, „leczą” się one za pomocą mruczenia o częstotliwości w przedziale pomiędzy 27 a 44 herców. Dzisiaj, po latach eksperymentów wiemy, że złamania i pęknięcia podlegające wibracji o częstotliwości od 20 do 50 herców szybciej się zrastają, zaś stany zapalne i napięcia mięśni ulegają złagodzeniu. Podczas badań okazało się, że koty domowe wytwarzają wibrujące mruczenie o małej częstotliwości, czyli od 25 do 150 herców. Weterynarze już dawno zauważyli, że złamania u kotów zrastają się o wiele szybciej niż u psów. Zaś u psów zrost następuje prędzej, gdy mają zapewnione towarzystwo kot

Kto ma kocurka ten wie ...no nie  :rolleyes: mrrrr 

 

  • Malina_92 lubi to

#2 Malina_92

Malina_92

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 151 postów
  • Imię:Malina
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Księżyc

Napisano 18 czerwiec 2015 - 18:30

dorzucę: http://szeruj.to/cia...pie,1183,p.html:)


  • molenka lubi to

#3 Speedy95

Speedy95

    Naczelny Szczur (El Presidento Szczurolandii)

  • Bywalec
  • 4527 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 22 czerwiec 2015 - 18:53

ja mam aż 4 koty i wszystkie fajne są.


  • molenka lubi to
Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#4 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 23 czerwiec 2015 - 09:55

Mój kot jest generalnie strasznym indywidyualistą, ale jak czułam się źle to kładł mi się na brzuchu i mruczał całym ciałem. To niesamowite jak kot potrafi wyczuć nastrój człowieka.

#5 Gość_Samolub_*

Gość_Samolub_*
  • Gość

Napisano 23 czerwiec 2015 - 12:00

To normalne tak jak wyczuwasz nastrój kota. Ludzie są uczeni i przekonani że są bardziej spostrzegawczy niż zwierzęta. A dupa prawda : )

Koty i Psy bardzo się różnią, ale mają swoje unikalne fajne cechy.
Zwierzęta komunikują się z człowiekiem empcjami, ruchami ciała. Mniej czy bardziej ktoś je rozumie.
Kot może być lepszym psychologiem niż najlepsi specjaliści. Tym bardziej jeśli jest to zwierzę domowe dostrojone do domowników a oni do kota.

Zwierze myśli i czuje, człowiek nie ma na nic monopolu. Koty poprostu potrafią przekazywać energie czy zmieniać nastrój otoczenia. Jest to naturalne
  • Penari lubi to

#6 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 23 czerwiec 2015 - 13:38

Właśnie zauważyłam to po swoim kocie, jak zwierzęta potrafią być inteligentne. Wcześniej miałem sznaucerkrę miniaturkę i rozumianym się bez słów.

#7 incantation

incantation

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16559 postów

Napisano 23 czerwiec 2015 - 14:41

Mój pies był głuchy i na początku ślepawy,a póżniej ślepy a i tak wyczuwał mój nasrtój i starał sie pocieszyć.Póżniej sobie odbijał i ja mu musiałam służyć :)



#8 Gość_Samolub_*

Gość_Samolub_*
  • Gość

Napisano 23 czerwiec 2015 - 15:00

Ja nie mam zwierząt w domu ale wszystkie okoliczne zwierzaki mnie lubią i znają. Wysle wam kiedyś film pieska nowego z mojej ulicy, on chodzi ze mną do sklepu i odprowadza... za daleko nie chodzi bo się boi w nieznane. To mały pies ale rośnie... raz była brama zamknięta i się zaklinowal, to mu musialem pomóc. Zobaczycie jaki ładny piesek, lubi się bawić i przytulać, jest też bardzo grzeczny choć lubi psocic. A zwierząt to naprawdę mnóstwo mnie zna, wszędzie kręcą się koty czy psy. Koty chodzą swoimi ścieżkami lub się bardziej boją, ale jest parę które lerzakuja w stałych miejscach.
  • emzet lubi to

#9 incantation

incantation

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16559 postów

Napisano 23 czerwiec 2015 - 15:03

A dokarmiasz te zwierzaki?



#10 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 23 czerwiec 2015 - 17:33

Ja nie mam zwierząt w domu ale wszystkie okoliczne zwierzaki mnie lubią i znają. Wysle wam kiedyś film pieska nowego z mojej ulicy, on chodzi ze mną do sklepu i odprowadza... za daleko nie chodzi bo się boi w nieznane. To mały pies ale rośnie... raz była brama zamknięta i się zaklinowal, to mu musialem pomóc. Zobaczycie jaki ładny piesek, lubi się bawić i przytulać, jest też bardzo grzeczny choć lubi psocic. A zwierząt to naprawdę mnóstwo mnie zna, wszędzie kręcą się koty czy psy. Koty chodzą swoimi ścieżkami lub się bardziej boją, ale jest parę które lerzakuja w stałych miejscach.

Czyli jesteś dobrym człowiekiem  :) Samolubie.



#11 Gość_Samolub_*

Gość_Samolub_*
  • Gość

Napisano 23 czerwiec 2015 - 22:57

Nie karmie ich

#12 Gość_michalrz_*

Gość_michalrz_*
  • Gość

Napisano 08 czerwiec 2017 - 21:13

A ja uwielbiam ptaki i szczury. Miło jest widzieć, jak zwierzak się cieszy na nasz widok.

Oba gatunki są bezproblemowe w utrzymaniu (papugi są głośne, szczury bezgłośne :P).

Szczurki kapturkowe, hodowane od b. młodego wieku, to przyjaciele na śmierć i życie. Nigdy nie ugryzą właściciela pod warunkiem że często się z nimi bawimy.

Są też bardzo inteligentne. Prawie jak pieski.

Zwierzęta są o tyle ciekawe, że wychwytują też nasz nastrój. Warto być człowiekiem, za jakiego ma nas nasz pies :P



#13 Gość_północ-południe_*

Gość_północ-południe_*
  • Gość

Napisano 22 czerwiec 2017 - 13:05

Za to żyją tylko 2 lata.

Dla mnie koty rządzą: chodzące antydepresanty. ;)
  • Willow47 lubi to

#14 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8258 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 czerwiec 2017 - 13:24

koty i psy bezwarunkowo :)

 

szczura raz mial moj brat, nie przyzwyczailam sie, chomiki to chyba w dziesiatkach powinnismy liczyc, papuzki, rybki, kroliczki...cala menazeria....


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#15 Golka

Golka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 120 postów
  • Imię:Małgorzata
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 27 lipiec 2017 - 20:56

witam - temat mi bardzo bliski i pewno trochę tu popiszę

narazie tylko to że mam 9 cio letniego kocurka który od dzieciaka wychowała się z amstaffem ...

niestety amstaffek odszedł za TM i teraz kocur dokazuje z 2,5 letnim psiaczkiem :)


pesymistka z walniętym poczuciem humoru i chodzący paradox  :ph34r:


#16 Poddepresja

Poddepresja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 46 postów
  • Imię:Ryszard
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 luty 2018 - 15:21

Potwierdzam, że u mnie zabawa z psem znacznie zmniejsza lęk i złe emocje. Pozwala to na moment zapomnieć o złej teraźniejszości.

 

Oczywiście nie zalecam przyjmowania zwierząt, jeśli nie czujemy się na siłach. Bądź co bądź, to jednak odpowiedzialność!


Nie zbliżaj się, jestem nosicielem kwasu deoksyrybonukleinowego  :(

Rodzina: Weź się w garść! Przestań się lenić. Weź się za siebie. Skończ z wymyślaniem tych bzdur. Daruj sobie te głupie wymówki.

Znajomi: Więcej uśmiechu. Uśmiechnąłbyś się czasem. Ale gbur. Więcej życia. Czy u Ciebie wszyscy zdrowi?

Express yourself dude (click here; you won't regret this)!


#17 Gość_tośka_*

Gość_tośka_*
  • Gość

Napisano 20 luty 2018 - 17:04

czy u psa tez zmniejsza lęk i złe emocje?

#18 Poddepresja

Poddepresja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 46 postów
  • Imię:Ryszard
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 luty 2018 - 19:57

Tak napisałem, "zabawa Z psem", a nie "zabawa psem". Obie strony są zadowolone :-)


Nie zbliżaj się, jestem nosicielem kwasu deoksyrybonukleinowego  :(

Rodzina: Weź się w garść! Przestań się lenić. Weź się za siebie. Skończ z wymyślaniem tych bzdur. Daruj sobie te głupie wymówki.

Znajomi: Więcej uśmiechu. Uśmiechnąłbyś się czasem. Ale gbur. Więcej życia. Czy u Ciebie wszyscy zdrowi?

Express yourself dude (click here; you won't regret this)!


#19 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8258 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 21 luty 2018 - 23:04

Moja psa jak chce się bawić to nie odstępuje mnie na krok, obkłada swoimi zabawkami, usiłuje wskoczyć na kolana, biega i szczeka jak szalona.....ale trzeba jej przyznać, że jak ja mam ochotę się z nią bawić to też zawsze ma ochotę :)

 

a koty ósemkują mi między nogami abo wskoczą na lapka i tyle.....teraz ja i już.....

 

fajnie jest mieć zwierzaki w domu...


  • molenka i zielona-dama lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#20 klaudia27

klaudia27

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Klaudia

Napisano 24 wrzesień 2018 - 15:17

Mój kot w październiku skończy 2 lata, jest z nami (ze mną i z partnerem) od 1,5 roku od tamtego czasu, jest niesamowitym lekiem "na całe zło" tego świata, jeśli ma humor oczywiście. 







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych