Skocz do zawartości



AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA LEKIEM NA DEPRESJĘ!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 15 czerwiec 2015 - 18:35


Wpływ aktywności fizycznej na zaburzenia depresyjne jest różnorodny. Jej profity znajdują zarówno psychologowie jak i lekarze.

 

Liczne badania pokazały, że aktywność fizyczna jest skutecznym środkiem walki z depresją, a jeszcze lepszym jej prewencji. Ćwiczenia fizyczne mają pozytywny wpływ zarówno na ciało jak i umysł. Psychologowie twierdzą, że są one również idealną sytuacją do tego, by wypracowywać pewność siebie oraz poczucie mistrzostwa, które mogą z powodzeniem zostać przeniesione do innych aktywności życiowych. Z kolei fachowcy z dziedzin medycznych i biologicznych wskazują przede wszystkim na wzrost liczby neurotransmiterów na skutek uprawianiu sportu. Neurotransmitery to substancje, które pośredniczą w przekazie impulsów między komórkami nerwowymi. Każdy z nich ma jednak swoiste działanie. W przypadku aktywności fizycznej wzrtasta wydzielanie się endorfin oraz serotoniny. Endorfiny to substancje, które uśmierzają odczuwanie bólu oraz powodują odczuwanie błogostanu. Serotonina natomiast odpowiada za poczucie zadowolenia. Oprócz samego wpływu hormonów ćwiczenia fizyczne mogą oddziaływać również na nastrój kiedy oddajemy się im w grupie. Biorąc udział w ćwiczeniach grupowych osoba obraca się w środowisku, gdzie łatwiej o interakcje społeczne, co w dalszej perspektywie może być podstawą do nawiązywania znajomości. Z kolei znajomości, przyjaźnie jako źródło wsparcia społecznego są znakomitą formą walki z depresją.

Naukowcy wypowiadają się również na temat tego, które ćwiczenia są najodpowiedniejsze przy zmaganiach z depresją. Według badań przeprowadzonych w 2000 roku przez Paluska i Schwenk najbardziej skuteczne są ćwiczenia aerobowe, rozciągające oraz stretching. W ćwiczeniach tych w przeciwienstwie do innych nie jest ważna wielkość wysiłku ( związanego z obciążeniem układu sercowo-naczyniowego), ale sama, nawet najmniejsza aktywność. Jednocześnie naukowcy podkreślają, że największy czynnik leczący to systematyczność.

Czy same ćwiczenia fizyczne pomogą na depresję? Bardzo prawdopodobne, że jako środek profilaktyczny sport będzie wystarczający. Jednakże w przypadku leczenia już zdiagnoznowanej choroby z pewnością ruch to nie wszystko. Wielu lekarzy jest zdania, że najlepsze efekty osiąga się stosując jednocześnie psychoterapię, leczenie farmakologiczne oraz właśnie aktywność fizyczną.

 

AK

 

na podstawie:

 

Paluska, S.A., & Schwenk, T.L. (2000). Physical activity and mental health: current concepts. Sports Med, 29(3), 167-80.



#2 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 15 czerwiec 2015 - 18:39

jazda_na_rowerze_dookola_swiata.jpg :)

 

Endorfinki murowane  :) polecam.


Użytkownik atamina edytował ten post 15 czerwiec 2015 - 18:41

  • incantation lubi to

#3 Gość_Sinusowa_*

Gość_Sinusowa_*
  • Gość

Napisano 15 lipiec 2015 - 09:56

jazda_na_rowerze_dookola_swiata.jpg :)

 

Endorfinki murowane  :) polecam.

Piękne to jest <3 I na pewno pomaga. #potwierdzoneinfo :D



#4 emzet

emzet
  • Imię:Grześ
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 lipiec 2015 - 10:08

Lekiem, to bym raczej nie powiedział że jest, ale jednak coś w tym jest, że aktywność fizyczna pomaga... i to bardzo.

Sam jak miałem ciężki okres w zyciu skoncentrowałem się na uprawianiu sportów. I chyba właśnie to trzymało mnie w ryzach (może endorfinki, może jakiś cel). Tak czy siak, polecam to każdemu, bo jednak pomaga :)
`Twoja w tym głowa, burzyć i budować od nowa,
coś zaryzykować, nie chować głowy w piasek...`

#5 Mother Chucker

Mother Chucker
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 lipiec 2015 - 11:50

Mnie bardzo pomogła. Bardziej niż leki czy terapia. Ćwiczę regularnie, bez tego bym chyba zwariowała. Na początku się trochę przymuszałam ale teraz to dla mnie jedna z najprzyjemniejszych czynności i pozwala poradzić sobie ze stresem.

Jakiś czas temu zaczęłam się okaleczać, zauważyłam, że ból fizyczny przynosi mi ulgę i taką samą ulgę przynosiły mi intensywniejsze ćwiczenia. Zamieniłam cięcie się na bieganie. Jak byłam złodłowana, sfrustrowana, zła na kogoś, chciało mi się płakać często chodziłam biegać. Po powrocie czułam się dużo lepiej, już mniejsza z tym jak później miałam zakwasy czy odciski.

Poza tym mam teraz dużo lepszą kondycję i formę. Czuję się lepiej w moim ciele. Bieganie też uczy samodysccypliny. Robię to przynajmniej co 2-3 dni i zawsze muszę przebiec dystans jaki sobie wcześniej wyznaczę. Tylko wtedy jestem z siebie zadowolona i to mnie też motywuje.


Użytkownik Mother Chucker edytował ten post 15 lipiec 2015 - 12:19

  • incantation i odczepSię lubią to

b44419a78cf373bfgen.jpg


#6 Gość_Samolub_*

Gość_Samolub_*
  • Gość

Napisano 17 lipiec 2015 - 10:09

Atamina Witamina : D

#7 incantation

incantation

Napisano 18 lipiec 2015 - 15:34

Ja dzisiaj byłam u Prof w Poznaniu i dowiedziałam się że na moje powikłania nie ma lekarstw,te co biorę mam brać dalej,natomiast w zaleceniach mam napisane nie przekraczać wagi i ćwiczenia fizyczne 4 x w tygodniu po 45 mniut.Więc powiedzenie że ruch to zdrowie ma swoje potwierdzenie.



#8 Gracja

Gracja
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 styczeń 2016 - 22:46

Ja gdy jeszcze tańczyłam a zaczynały się moje problemy z psychiką utwierdziłam się w przekonaniu: "jak bolą mięśnie to nie boli dusza" i wciąż sądzę, że coś w tym jest. Kiedyś moja psycholog szkolna też polecała mi krótką ale intensywną przebiezke na pobyzbycie się nazbieranej we mnie złości. Raz zastosowalam i pomogło, nie próbowałam więcej bo tak strasznie nie lubię biegać :(

#9 daisykwiat

daisykwiat
  • Imię:Malgorzata
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 październik 2016 - 02:21

Z każdą z Was tu się zgodzę. Polepszyło sie moje samopoczucie w depresji gdy zaczęłam ćwiczyć yoge i pilates reformer.
Czasami muszę się zmuszać ale potem jestem zadowolona. To jest zresztą udowodnione naukowo. Z tą serotoniną to prawda jak i kwasem GABA jak rownież pozbywaniem się toksyn z organizmu. W zdrowym ciele zdrowy duch :)

#10 Gość_motio_*

Gość_motio_*
  • Gość

Napisano 04 listopad 2016 - 22:09

Przy depresji (cięższej) aktywność fizyczna nie zadziała, bo wtedy każdy ruch sprawia trud i jest w zwolnionym tempie. I żadnych endorfin nie będzie. Naukowcy obecni (czyli bardzo dużo głupich naukowców) może badali zdrowych i smutnych, dlatego wyszło im, że aktywność fizyczna pomaga?

A jeżeli już pomaga, to tylko na chwilę.



#11 odczepSię

odczepSię
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 06 listopad 2016 - 21:44

Ostatnio kupiłem sobie podobny stepper: http://wformie24.por...erze_42407.html

Bardzo przyjemnie się na nim ćwiczy i jest przede wszystkim mały. Specjalnie na zimne, jesienne wieczory polecam do domu taki zakup, a ja dorwałem taki stepper za 70 zł w promocji xDD


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#12 Tomcio8484

Tomcio8484
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 07 listopad 2016 - 01:08

ja kiedyś nie mogłem ćwiczyć bo byłem tak spięty że organizm nie tolerował nawet myśli o wysiłku, po lekach jak się rozluźniłem to chodzę na siłownie już od 2 miesięcy i czuje się po niej rewelacyjnie, jak bestia, tyle że potem jestem ospały ze zmęczenia



#13 Heheszki

Heheszki
  • Imię:G
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 listopad 2016 - 09:51

To prawda, że ciężko się zmusić do ćwiczeń w stanach obniżonego nastroju. Kto jest w stanie się zmobilizować do wykonania takiego wysiłku skoro problemem jest ogarnięcie najprostszych czynności? :) Ale warto, bo fakt, że się przemogę, jeden, drugi, trzeci raz już coś zmienia w psychice, w bezpiecznych warunkach przełamuję swoją słabość i stopniowo nabieram siły do zmierzenia się z większymi wyzwaniami.

Dłuższy, wyczerpujący trening pomaga odgonić natrętne myśli - przynajmniej na jakiś czas :)


Ignore them tonight and you'll be alright 
We'll cast some light and you'll be alright

 


#14 Gość_wakabayashi_*

Gość_wakabayashi_*
  • Gość

Napisano 09 listopad 2016 - 09:56

Zgadzam się trening pomaga odgonić natrętne myśli. Nawet kiedy miałem z nimi ogromny problem i nie dawałem już rady, mówiłem sobie, jak już to sobie odpuscisz to będzie koniec. Bieganie bardzo mi pomogło w trudnych momentach;)


  • Heheszki lubi to

#15 Shadde

Shadde
  • Imię:nie chcę podawać

Napisano 26 listopad 2016 - 20:17

chciałabym się podjąć jakiejś aktywności ale na pewno nie bieganie, keidyś próbowałam ale mam za słabą kondycję na to. Mam też taki problem, ze nie chciałabym bardziej schudnąć. Zastanawiałam się nad jogą lub pilates albo chodzenie na basen lub taniec. Trudno mi się jednak zmobilizować żeby się gdzieś zapisać. Włącza mi się prokratynacja i wciąż mam jakiś nowy powód aby to przełożyć na dalszy termin. Muszę się wziąć w garść bo wydaje mi się, że mogłoby mi to pomóc.



#16 odczepSię

odczepSię
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 26 listopad 2016 - 21:24

chciałabym się podjąć jakiejś aktywności ale na pewno nie bieganie, keidyś próbowałam ale mam za słabą kondycję na to. Mam też taki problem, ze nie chciałabym bardziej schudnąć. Zastanawiałam się nad jogą lub pilates albo chodzenie na basen lub taniec. Trudno mi się jednak zmobilizować żeby się gdzieś zapisać. Włącza mi się prokratynacja i wciąż mam jakiś nowy powód aby to przełożyć na dalszy termin. Muszę się wziąć w garść bo wydaje mi się, że mogłoby mi to pomóc.

 

Nawet nie próbuj rezygnować. Biegać też możesz, w końcu możesz zacząć od małych dystansów typu dom-sklep i dostosowywać prędkość do swoich możliwości. Nie od razu Rzym zbudowano :) A pływanie również wymaga kondycji. 


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#17 Laa

Laa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 listopad 2016 - 10:41

zgodnie z zaleceniami lekarza w koncu kupilam sobie karnet na silownie. wczoraj poszlam tam cwiczyc ...  niestety nie byłam wtedy w najlepszym stanie, szybko się wyłączyłam, w dodatku się popłakałam... na szczęscie byla ze mna bliska mi osoba. trochę pobiegałam, coś tam porobiłam, jednak, jak już jedna osoba powyżej napisała, wszystko to sprawiało straszny trud i czulam sie kompletnie niewydolna ...



#18 Shadde

Shadde
  • Imię:nie chcę podawać

Napisano 27 listopad 2016 - 12:43

Ja chyba zacznę od jakiegoś fitneess, jednak bieganie kojarzy mi się nienajlepiej, próbowałam trochę wiosną, gdy było ciepło ale nie wciągnęło mnie to. Najtrudniej jest wg mnie zacząć, mam od dawna takie plany ale trudno mi je zrealizować. Szukam wymówek w stylu: nie mam butów. 



#19 Paweł 1983

Paweł 1983
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 listopad 2016 - 16:05

Jakis czas temu biegałem, ponad rok regularnie jednak teraz jak juz ktos powiedział "trudno zacząć" :( piwko wieczorem wypić łatwiej i przyjemniej :(


Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#20 odczepSię

odczepSię
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 28 listopad 2016 - 09:14

Współczuje lenistwa


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych