Skocz do zawartości



- - - - -

Zycie między niebem i piekłem – choroba afektywna dwubiegunowa

chad depresja dwubiegunowa choroba afektywna

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 02 czerwiec 2015 - 19:47


Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD, znana również jako psychoza mania­kalno-depresyjna) ma najprawdopodobniej najdłuższą historię ze wszystkich zaburzeń psy­chicz­nych jako oddzielna jednostka chorobowa. Lekarze w starożytnej Grecji opisali charakte­rystyczny przebieg zaburzeń nastroju i przypisywali go brakowi równowagi fluidów i humo­rów organizmu. Ma to pewne odniesienie do współcześnie uznawanych teorii na ten temat. Biegunami tego cyklu są depresja, czyli stan głębokiego smutku, oraz mania, stan niekon­trolowanego podniecenia.

W fazie depresji chorzy tracą swoje dotychczasowe zainteresowania i nie potrafią odczuwać przyjemności. Czas płynie wolno a świat wydaje się ponury. Nie są w stanie skoncentrować uwagi, podejmować najdrobniejszych decyzji ani wykazywać inicjatywy. Chodzą w tę i z po­wrotem, płaczą, stają się drażliwi, lub przeciwnie popadają w odrętwienie, mówią jedno­stajnym, cichym głosem, z nieruchomą twarzą niekiedy ich stan przypomina katatonię. Skarżą się przy tym na bóle głowy, kręgosłupa, zmęczenie, utratę apetytu i problemy ze snem. Czują się bezwartościowi, uważają swój stan za beznadziejny, co w skrajnych przy­padkach wywołuje urojenia: chorzy są przekonani, że oto właśnie spotyka ich zasłużona kara za grzechy z przeszłości, albo że cierpią na jakąś śmiertelną, nieuleczalną chorobę. Częste są również myśli samobójcze i życzenie śmierci nie należy lekceważyć możliwości próby samobójczej.

W fazie manii pacjentów rozsadza energia, są radośni, rubaszni i gadatliwi. Potrzebują nie­wiele snu. W rozmowie przeskakują z tematu na temat. Żywią przekonanie o swoich niezwy­kłych zdolnościach i ukrytych dotychczas talentach, mają nierzeczywiste wizje na temat po­siadanych bogactw, władzy, czy idealnej miłości. Szastają pieniędzmi, nawiązują liczne kontakty seksualne, są inicjatorami wielkich przedsięwzięć, które w krótkim czasie porzucają. Potrafią też być nachalni i despotyczni a ich jowialna wesołość może niespodziewanie prze­chodzić w niepohamowany gniew. Wątek myślowy, dotychczas przyspieszony, rwie się i gubi, a podwyższona aktywność przeradza się w stan męczącego, bezcelowego pobudze­nia. Gdy okazuje się, że wybujałe ambicje nie zostaną zaspokojone, mogą pojawić się uroje­nia prześladowcze.

[smartads] W przebiegu choroby może wystąpić stan łagodniejszy zwany hypomanią. Pacjenci są od­bierani bardzo pozytywnie przez otoczenie jako osoby czarujące, elokwentne i przejawiające inicjatywę. Łatwo znajdują towarzystwo, mają powodzenie u płci przeciwnej. Stan ten bywa kreatywny doświadcza go wielu artystów i pisarzy, bywa źródłem oryginalnych pomysłów i inspiracji twórczych. Jednak cena płacona przez pacjentów w peł­nym obrazie manii jest wysoka: zniszczone małżeństwa, alkoholizm, narkomania, bankruc­twa, długi, utrata pracy i niekiedy konieczność okresowej hospitalizacji.

Zwykle jako pierwszy występuje epizod depresyjny, zaś okres manii może pojawić się do­piero po kilku latach (choć u mężczyzn częściej niż u kobiet mania występuje jako pierwsza). Epizod maniakalny nie leczony trwa około czterech miesięcy, depresyjny zaś ok. pół roku. Przed wprowadzeniem nowoczesnych metod leczniczych blisko połowa pacjentów cierpią­cych z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej spędzała ponad cztery miesiące w ośrodkach psychiatrycznych co 2 lub 3 lata.

Odmiany

Choroba ma najczęściej przebieg okresowy: kilkumiesięczne epizody depresji lub manii przedzielone są okresami normalizacji nastroju. Taki przebieg określany jest jako typ 1. Nie jest to jedyna postać tej choroby. W typie 2 występują naprzemiennie fazy depresji i hypo­manii. Pacjenci niekiedy pomijają objawy stanu hypomaniakalnego, co prowadzi do omyłko­wego rozpoznania depresji (choroby afektywnej jednobiegunowej) i prowadzenia niewłaści­wego leczenia, aż do momentu przekroczenia przez chorego progu manii.
U wielu chorych występują też niepełne objawy choroby pomiędzy epizodami manii lub de­presji, chwiejność nastroju, może też wystąpić tzw. stan mieszany, w którym chorzy są na­ładowani energią, nadmiernie aktywni i mało śpią, a jednocześnie bywają drażliwi i doświad­czają wybuchów gniewu. Występuje gonitwa myśli, które mają charakter depresyjny, a zmniejszona potrzeba snu (typowa dla manii) przechodzi w bezsenność (typową dla depre­sji). Stan mieszany jest najprawdopodobniej najbardziej dolegliwą i niebezpieczną dla życia postacią choroby. Jest również najtrudniejszy w leczeniu. Samobójstwo jest największym zagrożeniem dla chorych.

Cykliczne zmiany nastroju mogą także przybrać postać zwaną cyklotymią. W tym zaburze­niu poszczególne fazy są krótsze, nieregularne i o mniejszym nasileniu objawów: aktywności i nieaktywności, pesymizmu i nadmiernego optymizmu, bezsenności i nadmiernej senności, zaangażowania i obojętności. Od stanu mieszanego i choroby afektywnej o szybkiej zmianie faz stan ten odróżnia przede wszystkim niewielki stopień nasilenia objawów oraz upośledze­nia funkcjonowania. Cyklotymia może ostatecznie przejść w pełnoobjawowy epizod depresji lub manii.

Statystyka

Jedna osoba na 100 cierpi z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej w klasycznej for­mie (typ 1). Zaburzenie typu 2 dotyczy 4% populacji, a jeżeli do tej statystyki włączymy rów­nież cyklotymię, być może 8%. Typ 1 w jednakowym stopniu dotyczy obu płci; w typie 2, po­dobnie jak w chorobie jednobiegunowej (depresji) dwukrotnie częściej chorują kobiety. Staty­stycznie najczęściej pierwszy epizod choroby jest rozpoznawany w wieku 20 – 30 lat, ale pierwsze objawy mogą pojawiać się już 10 lat wcześniej, niekiedy nawet u małych dzieci, pod postacią zespołu deficytu uwagi z nadruchliwością (ADHD). Uważa się, że u 20% dzieci z tym zaburzeniem (objawy podstawowe: niemożność skupienia uwagi, impulsywność, nad­mierna aktywność) rozwinie się jedna z postaci choroby dwubiegunowej.

Dziedziczenie

Czynniki genetyczne są dość istotne w tym zaburzeniu. Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. Wspólne występowanie choroby u bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%. Jeśli chorują oboje rodzice, prawdopodobieństwo wystąpienia ChAD u dziecka wynosi 75%. W badaniu dzieci adopto­wanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biolo­gicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju.
W rodzinach, w których występowała ChAD, istnieje również podwyższone ryzyko wystąpie­nia depresji.

Za dziedziczenie choroby dwubiegunowej odpowiedzialnych jest najprawdopodobniej wiele genów. Naukowcy badają materiał genetyczny pochodzący od chorych i zdrowych członków rodzin i porównują różnice w markerach chromosomalnych, czyli odmianach genów o zna­nych pozycjach w ramach jednego chromosomu. Marker występujący częściej u chorych niż u zdrowych osób najprawdopodobniej leży blisko odmiany genu odpowiedzialnej za zwięk­szone ryzyko wystąpienia choroby. Postępując w ten sposób i zawężając obszar podejrzany o wystąpienie wadliwego genu, naukowcy odkryli, że w niektórych rodzinach zachorowalność na ChAD jest związana z pewnym genem mieszczącym się na chromosomie 18. Badania te mogą posłużyć do poradnictwa genetycznego dla osób z rodzinnym obciążeniem ChAD, a ponadto do wyodrębnienia różnych typów ChAD, być może reagujących na różne metody leczenia.

Problemy diagnostyczne

Diagnostyka w tej chorobie jest niezwykle trudna. Po pierwsze, wiele osób cierpiących z po­wodu jej objawów nigdy nie zgłasza się do lekarza. Uważają, podobnie jak ich najbliższe otoczenie, że są to normalne objawy wywołane codziennymi kłopotami. Mogą obawiać się reakcji rodziny oraz uznania za osoby słabe, niedostosowane lub za „wariatów”. Lekarze pierwszego kontaktu nie zawsze są w stanie zauważyć właściwą chorobę. Wiele ludzi cier­piących z powodu depresji uskarża się na objawy internistyczne lub neurologiczne, co znacznie wydłuża i utrudnia diagnostykę. W przypadku manii bądź hypomanii niezwykle trudno jest przekonać pacjenta o istnieniu jakichkolwiek nieprawidłowości.

Nawet, gdy objawy psychiatryczne są oczywiste, nie jest łatwo postawić rozpoznanie. W nie­których postaciach zaburzenia nastroju mogą zostać pomylone z ADHD lub skutkami nad­użycia alkoholu czy narkotyków (środki pobudza­jące, takie jak kokaina i amfetamina, mogą wywołać objawy psychotyczne podobne do manii, z drugiej strony zaś zażywanie tych środ­ków jest charakterystyczne dla pacjentów maniakalnych). Stan mieszany może być rozpo­znany jako depresja z pobudzeniem a nawet jako zaburzenie osobowości np. typu border­line. Objawy niektórych chorób, np. stwardnienia rozsianego, udarów mózgu czy nadczynno­ści tarczycy, mogą przypominać objawy ChAD. Zwłaszcza w przypadku młodych pacjentów objawy manii mogą być potraktowane jako schizofrenia lub inna forma psychozy. Dla uści­ślenia rozpoznania psychiatra powinien rozeznać się w występowaniu zaburzeń psychicz­nych w rodzinie chorego, dobrze poznać przebieg jego choroby, łącznie z ilością, nasileniem i czasem trwania epizodów zaburzenia nastroju. W wielu przypadkach przed postawieniem ostatecznej diagnozy można leczyć obecne objawy, jednak skuteczne leczenie jest możliwe pod warunkiem dokładnego rozpoznania faktycznej choroby.

 

Zródło: Artykuł Pawła Kropiwnickiego pt.”Choroba afektywna dwubiegunowa”


  • emzet lubi to

#2 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 02 czerwiec 2015 - 20:09

"CHAD, czyli niewesołe miasteczko z huśtawką, na której mało kto wytrzymuje bez poważnych strat osobistych, bo zabawa wątpliwa, a bilety do miasteczka drogie.Żeby tylko kończyło się na prostej chęci wymiotów, po realizacji których wszystko wraca do poziomu zdrowego błędnika. Niestety CHAD obraca w ruinę - nie tylko chorego, ale i jego otoczenie. Popatrzmy na ten teatr.

Rozważmy dół huśtawki – stan depresji. Widz zewnętrzny dostrzega JEDYNIE osobę niezwykle smutną, zagubioną, przerażoną i absolutnie niezaradną. Budzi się chęć pomocy, wyrwania chorego z letargu duszy i ciała. Ci najmniej rozumiejący rzucą standardowe i jakże bolesne „weź się w garść”, czym jeszcze niżej opuszczą huśtawkę. Inni będą próbowali wprowadzić elementy rozrywki - jakiś spacer, jakieś kino czy koncert. Wszystko to odbije się od muru, chory nie drgnie i najbardziej nawet empatyczne grono przyjaciół w pewnym momencie wpadnie w złość - „a radźże sobie samemu, nie jesteś bezbronnym, zaszczutym zwierzęciem”... Następuje zamykanie się w szklanej kapsule – świat zewnętrzny istnieje, ale nie czuje się ani jego zapachu, ani dotyku. Depresja – przekleństwo samotności. Rozbijany młotem niezrozumienia kotlet, którego i tak nikt nie chce nawet tknąć. Słowacki pisał „Smutno mi Boże”, ale on przynajmniej tego Boga miał, a jeśli i Boga braknie?

A teraz sam główny aktor? Znalazł się na scenie, patrzy na niego wiele oczu z zaciekawieniem, chwilami wręcz wrogim. On chciałby się schować w najdalszy kąt, uciec z tego teatru-macabre – nie umie tego – posłusznie wplata się w dance macabre i tylko niektórzy nie mogą wytrzymać atmosfery i zakładają skutecznie pętlę na szyję... Aktor wie doskonale, że jest postrzegany jak bezdomny pies, ale jest różnica, kolosalna różnica. Przygarniając psa wystarczy dać mu jeść i zapewnić miejsce do spania, a ten szybko zacznie merdać ogonem. W stanie depresji to nie pomoże. Owszem, chory przyjmie posiłek i ciepło, ale nawet nie będzie w stanie rzetelnie podziękować, pojawi się jedynie niezrozumiały bełkot o wdzięczności... 
A jednocześnie w zamkniętym ciele kumuluje się agresja, kompletnie niewidoczna dla widza. Zbiera się, skapuje z dnia na dzień, zaczyna dusić jak dżuma, wreszcie musi eksplodować – skulony z zimna zajączek okazuje się wilkiem o wyszczerzonych kłach, gotów do ataku pomimo pozornego wylęknienia. Oj, świetny aktor o stu twarzach! Erupcja agresji może pójść na zewnątrz – aktor doskonale zapamięta nieżyczliwy wzrok widzów i będzie tylko czekał na moment ataku. Niestety może być gorzej – chory obróci agresję przeciw samemu sobie. Przestanie jeść „za karę” dla samego siebie, jeszcze szczelniej otuli się w lodowaty koc bezradności, w skrajnym przypadku sięgnie po gałąź i kawałek mocniejszego sznurka – nareszcie zejdzie ze sceny i nie będzie już musiał wkładać znienawidzonego kostiumu. Zejdzie, bo nie ma już kogo poprosić o pomoc, a przepraszać za to, że żyje nie zamierza...

A co, kiedy huśtawka w górze? Tu już super wesoło. Świat jest tak piękny widziany z góry... - sam czysty róż. Widownia bije brawa, umysł i ciało pracują na pełnych obrotach. Hamulce? - a na co to komu, przecież tak wspaniale i szybko przemieszczamy się po autostradzie życia. Chce się wręcz grać kilka ról jednocześnie, zawojować cały świat i wreszcie powiedzieć prawdę znienawidzonemu suflerowi. I tu właśnie STOP!!! Chęć pogłaskania i przytulenia kobry może się skończyć tragicznie. A niby gdzie te kobry – przecież te Indie tak daleko. UWAGA, kobry to nieuważnie składane podpisy pod kredytami bankowymi. Kobra to niespanie po nocach, bo przecież trzeba nadrabiać stracony czas – wrócić na czoło peletonu, w same światła kamer i reflektorów. Wreszcie kobra kąsa - wycieńczony organizm nie wytrzymuje. Ktoś tam zażąda zwrotu kasy za bilet - jak to, w tak wspaniałym przedstawieniu, aktorowi takie świństwo. Zaczyna się ostry zjazd w dół, bo przykładowo bank nie zna się na prawdziwej sztuce i potrzebach artysty. Huśtawka opada w dół podnosząc żołądek do gardła, a w dole już szczerzy żółte zęby bliska znajoma – depresja.

I tak w kółko. Czy można przestać się huśtać, pozostać w pozycji zero i potraktować fotelik bujany jedynie jako siedzisko? Pewnie tak, aczkolwiek autor jeszcze tego poczucia spokoju nie znalazł. I o co tu chodzi? Czy o połączenia synapsów, czy jakieś tam wadliwe wychwyty serotoniny. Nie wiem, pewnie medycyna poradzi sobie z ChAD – ja tylko chciałbym, żeby jeszcze za mojego życia.

I wreszcie na koniec. Wesołe miasteczka są zawsze pełne mimo wątpliwych czasem emocji. Może jednak warto żyć. TAK, WARTO. Trzeba jedynie nauczyć się od czasu do czasu wrócić do jakże szarej, ale i pełnej spokoju rzeczywistości codziennej pracy, umycia zębów i nie dawania innym cennych rad życiowych. Tylko przy takich założeniach można wejść w szranki z "czadem", i co więcej, wierzę, że można wygrać i POKOCHAĆ - każdy to, co jest mu najbliższe. W górę serca – wznośmy je do życia. "

 

Ten to potrafił pisać ....szkoda,że już go nie ma na forum  :) 

Gdziekolwiek jesteś pozdrawiam  :) 



#3 incantation

incantation

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16559 postów

Napisano 03 czerwiec 2015 - 06:03

Atamina poruszyłas bardzo trudny temat.Na temat choroby mogą wypowiadać się osoby,które na nią chorują.Ja mogę tylko napisać,że Chadersi z typ 2 rujnują nie tylko siebie,ale również swoich bliskich i to bardzo skutecznie.Mam w swoim otoczeniu dwie osoby z tą chorobą i jest to prawdziwy horror,pomimo leczenia.

Nawet z dobrze rozpoznaną chorobą i wdrożonym leczeniem trudno mówić o skutecznym leczeniu.

Oni żyją między niebem a piekłem,natomiast dla bliskich jest to piekło.

.


Użytkownik incantation edytował ten post 03 czerwiec 2015 - 06:59

  • hawwa lubi to

#4 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 03 czerwiec 2015 - 11:41

Atamina poruszyłas bardzo trudny temat.Na temat choroby mogą wypowiadać się osoby,które na nią chorują.Ja mogę tylko napisać,że Chadersi z typ 2 rujnują nie tylko siebie,ale również swoich bliskich i to bardzo skutecznie.Mam w swoim otoczeniu dwie osoby z tą chorobą i jest to prawdziwy horror,pomimo leczenia.

Nawet z dobrze rozpoznaną chorobą i wdrożonym leczeniem trudno mówić o skutecznym leczeniu.

Oni żyją między niebem a piekłem,natomiast dla bliskich jest to piekło.

.

Ano tak to fakt   B)



#5 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 03 czerwiec 2015 - 13:16

Tak na pocieszenie należeć do "Czadersów" to niezłe wyróżnienie  :D

 

Znani ludzie CHAD

 

Jak wiadomo, CHAD dopada bardzo wielu ludzi szczególnie wrażliwych, artystów. Prezentuję tutaj listę znanych ludzi chorujących na CHAD.

Legenda: H – azyl lub szpital psychiatryczny

S – samobójstwo

SA – próba samobójcza

Pisarze:

# Hans Christian Andersen
# Honore de Balzac
# James Barrie
# James Boswell
# Graham Greene
# Ernest Hemingway (H, S)
# Hermann Hesse (H, SA)
# Henryk Ibsen
# Henry James
# William James
# Charles Lamb (H)
# Malcolm Lowry (H, S)
# John Bunyan
# Samuel Clemens (Mark Twain)
# Joseph Conrad (SA)
# Charles Dickens
# Isak Dinesen (SA)
# Ralph Waldo Emerson
# Herman Melville
# Eugene O’Neill (H, SA)
# John Ruskin (H)
# Mary Shelley
# Robert Louis Stevenson
# August Strindberg
# Lew Tołstoj
# Iwan Turgenev
# Tennessee Williams (H)
# Mary Wollstonecraft (SA)
# Virginia Woolf (H, S)
# Émile Zola

Kompozytorzy:

# Anton Areński
# Hector Berlioz (SA)
# Anton Bruckner (H)
# Jeremiah Clarke (S)
# John Dowland
# Edward Elgar
# Carlo Gesualdo
# Mikhail Glinka
# Jerzy Fryderyk Händel
# Gustav Holst
# Charles Ives
# Otto Klemperer (H)
# Orlando de Lassus
# Gustav Mahler
# Modest Pietrowicz Musorgski
# Giocchino Rossini
# Robert Schumann (H, SA)
# Aleksandr Skriabin
# Piotr Czajkowski
# Hugo Wolf (H, SA)
# Bernd Alois Zimmerman (S)

Poeci

# Antonin Artaud (H)
# Charles Baudelaire (SA)
# John Berryman (H, S)
# William Blake
# Thomas Lovell Beddoes
# Konstantin Batyushkov (H, SA)
# Louis Bogan (H)
# Rupert Brooke
# Robert Burns
# George Gordon, Lord Byron
# Thomas Campbell
# Paul Celan (S)
# Thomas Chatterton (S)
# John Clare (H)
# Harley Coleridge
# Samuel Taylor Coleridge
# William Collins (H)
# William Cowper (H, SA)
# Hart Crane (S)
# George Darley
# John Davidson (S)
# Emily Dickinson – more 
# Ernest Dowson
# T.S. Eliot (H)
# Sergey Esenin (S)
# Robert Fergusson (H)
# Afanasy Fet (SA)
# Anne Finch, Countess of Winchilsea
# Edward FitzGerald
# John Gould Fletcher (S)
# Gustaf Froding (SA, H)
# Oliver Goldsmith
# Adam Lindsay Gordon (S)
# Thomas Gray
# Nikolai Gumilyov (SA)
# Robert Stephen Hawker
# Friedrich Holderlin (H)
# Gerard Manley Hopkins – More
# Victor Hugo
# Randal Jarrell (H, S)
# Samuel Johnson
# John Keats – More
# Henry Kendall (H)
# Velimir Khlebnikov (H)
# Heinrich Von Kleist (S)
# Walter Savage Landor
# Nikolaus Lenau (H)
# J.M.R. Lenz (SA)
# Mikhail Lermontov
# Vachel Lindsay (S)
# James Russell Lowell
# Robert Lowell (H)
# Hugh MacDiarmid (H)
# Louis MacNeice
# Osip Mandelstam (H, SA)
# James Clarence Mangan
# Vladimir Mayakovsky (S)
# Edna St. Vincent Millay (H)
# Alfred de Musset
# Gerard de Nerval (H, S)
# Boris Pasternak (H)
# Cesare Pavese (S)
# Sylvia Plath (H, S)
# Edgar Allan Poe (SA)
# Ezra Pound (H)
# Alexander Pushkin
# Laura Riding (SA)
# Theodore Roethke (H)
# Delmore Schwartz (H)
# Anne Sexton (H, S)
# Percy Bysshe Shelley – More (SA)
# Christopher Smart (H)
# Torquato Tasso (H)
# Sara Teasdale (H, S)
# Alfred, Lord tennyson
# Dylan Thomas
# Edward Thomas
# Francis Thompson
# George Trakl (H, S)
# Marina Tsvetayeva (S)
# Walt Whitman

I pomyśleć,że gdyby nie mania nie powstałoby tyle cudnych cusików  :D


Użytkownik atamina edytował ten post 03 czerwiec 2015 - 15:16

  • emzet lubi to

#6 titanic

titanic

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5180 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 03 czerwiec 2015 - 17:44

Atamina poruszyłas bardzo trudny temat.Na temat choroby mogą wypowiadać się osoby,które na nią chorują.

 

Ci co są w dole nie zawsze mają ochotę pisać, a ci co mają manię raczej tu nie zaglądają.

A ci z remisją to nie wiem.


Użytkownik titanic edytował ten post 03 czerwiec 2015 - 17:57

CHAD- ...i wszystko jasne...?                                                                                                                                                                              .
Jeżeli uważasz, że określają kogoś 3 lub 4 litery to znaczy, że ?
//////////////////////////////
Pożyję ile się da, a jak się nie da to też to  jakoś przeżyję.


#7 incantation

incantation

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16559 postów

Napisano 03 czerwiec 2015 - 19:20

Trudno mi z Tobą polemizować.Zgodzę się ,ze ci co mają dól nie mają siły ani ochoty podchodzić do komputera.Natomiast Ci co są w mani gwiazdorzą wszędzie.Najgorsze jest dla otoczenia jak okresy pomiędzy manią,a depresją są prawie niezauważalne.


  • hawwa lubi to

#8 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 4630 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 czerwiec 2015 - 19:50

Znam jedną osobę z tym problemem. Poznałam tę osobę tu na forum początki znajomości były dobre czasem bardzo dobre potem już było tragicznie. Po parunastu miesiącach milczenia był odzew na poziomie normalności było fajnie. Ale to dla mnie było jak przejażdżka fajną karuzelą po czym karuzela nagle wyrzucała mnie z siebie...


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#9 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 04 czerwiec 2015 - 20:08

Bo czadowo tylko bywa 

gdy się tli nić ogniwa 

lecz gdy tylko dogasa 

już nie taka krasa 

już nie spójna 

już nie taka 

różnoraka 

pogmatwana 

i splątana jej wymowa

potargana głowa 

a właściwie krzyk i wrzask 

trzask i prask 

a o świcie brzask 

niczym piorun 

a właściwie piołun  ;)



#10 titanic

titanic

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5180 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 czerwiec 2015 - 16:15

A ja sobie obejrzałem ten film i od razu mi się lepiej zrobiło kiedy pomyślałem o swoich problemach.

Nasz świat jest piękny i wyjątkowy tylko niestety mam nasrane w głowie.

https://www.youtube....h?v=JwpXOCZOr_o


Użytkownik titanic edytował ten post 20 czerwiec 2015 - 19:39

  • dariamonika i incantation lubią to

CHAD- ...i wszystko jasne...?                                                                                                                                                                              .
Jeżeli uważasz, że określają kogoś 3 lub 4 litery to znaczy, że ?
//////////////////////////////
Pożyję ile się da, a jak się nie da to też to  jakoś przeżyję.


#11 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 20 czerwiec 2015 - 10:12

Nie obrażaj ludzi chorych,bo Ci co na serio mają nasrane,a uważają się za zdrowych poczują się rozgrzeszeni.



#12 titanic

titanic

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5180 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 20 czerwiec 2015 - 19:32

Żeby nikogo nie obrażać poprawiłem na pierwszą osobę.


Użytkownik titanic edytował ten post 20 czerwiec 2015 - 19:34

CHAD- ...i wszystko jasne...?                                                                                                                                                                              .
Jeżeli uważasz, że określają kogoś 3 lub 4 litery to znaczy, że ?
//////////////////////////////
Pożyję ile się da, a jak się nie da to też to  jakoś przeżyję.


#13 Gość_atamina_*

Gość_atamina_*
  • Gość

Napisano 21 czerwiec 2015 - 07:53

Przecież wiesz ,że to nieprawda,ale skoro lubisz się biczować dodatkowo  :)



#14 piotr1979

piotr1979

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 70 postów
  • Imię:Piotr
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie

Napisano 11 lipiec 2015 - 02:54

K...wa. Wszystko pasuje.
Łącznie z tworzeniem.
I niszczenie okolic.
Miłości największej.
I co? Kolejna świadomość którą muszę przekuć na nie dobicie się.

Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD, znana również jako psychoza mania­kalno-depresyjna) ma najprawdopodobniej najdłuższą historię ze wszystkich zaburzeń psy­chicz­nych jako oddzielna jednostka chorobowa. Lekarze w starożytnej Grecji opisali charakte­rystyczny przebieg zaburzeń nastroju i przypisywali go brakowi równowagi fluidów i humo­rów organizmu. Ma to pewne odniesienie do współcześnie uznawanych teorii na ten temat. Biegunami tego cyklu są depresja, czyli stan głębokiego smutku, oraz mania, stan niekon­trolowanego podniecenia.
W fazie depresji chorzy tracą swoje dotychczasowe zainteresowania i nie potrafią odczuwać przyjemności. Czas płynie wolno a świat wydaje się ponury. Nie są w stanie skoncentrować uwagi, podejmować najdrobniejszych decyzji ani wykazywać inicjatywy. Chodzą w tę i z po­wrotem, płaczą, stają się drażliwi, lub przeciwnie popadają w odrętwienie, mówią jedno­stajnym, cichym głosem, z nieruchomą twarzą niekiedy ich stan przypomina katatonię. Skarżą się przy tym na bóle głowy, kręgosłupa, zmęczenie, utratę apetytu i problemy ze snem. Czują się bezwartościowi, uważają swój stan za beznadziejny, co w skrajnych przy­padkach wywołuje urojenia: chorzy są przekonani, że oto właśnie spotyka ich zasłużona kara za grzechy z przeszłości, albo że cierpią na jakąś śmiertelną, nieuleczalną chorobę. Częste są również myśli samobójcze i życzenie śmierci nie należy lekceważyć możliwości próby samobójczej.
W fazie manii pacjentów rozsadza energia, są radośni, rubaszni i gadatliwi. Potrzebują nie­wiele snu. W rozmowie przeskakują z tematu na temat. Żywią przekonanie o swoich niezwy­kłych zdolnościach i ukrytych dotychczas talentach, mają nierzeczywiste wizje na temat po­siadanych bogactw, władzy, czy idealnej miłości. Szastają pieniędzmi, nawiązują liczne kontakty seksualne, są inicjatorami wielkich przedsięwzięć, które w krótkim czasie porzucają. Potrafią też być nachalni i despotyczni a ich jowialna wesołość może niespodziewanie prze­chodzić w niepohamowany gniew. Wątek myślowy, dotychczas przyspieszony, rwie się i gubi, a podwyższona aktywność przeradza się w stan męczącego, bezcelowego pobudze­nia. Gdy okazuje się, że wybujałe ambicje nie zostaną zaspokojone, mogą pojawić się uroje­nia prześladowcze.
[smartads] W przebiegu choroby może wystąpić stan łagodniejszy zwany hypomanią. Pacjenci są od­bierani bardzo pozytywnie przez otoczenie jako osoby czarujące, elokwentne i przejawiające inicjatywę. Łatwo znajdują towarzystwo, mają powodzenie u płci przeciwnej. Stan ten bywa kreatywny doświadcza go wielu artystów i pisarzy, bywa źródłem oryginalnych pomysłów i inspiracji twórczych. Jednak cena płacona przez pacjentów w peł­nym obrazie manii jest wysoka: zniszczone małżeństwa, alkoholizm, narkomania, bankruc­twa, długi, utrata pracy i niekiedy konieczność okresowej hospitalizacji.
Zwykle jako pierwszy występuje epizod depresyjny, zaś okres manii może pojawić się do­piero po kilku latach (choć u mężczyzn częściej niż u kobiet mania występuje jako pierwsza). Epizod maniakalny nie leczony trwa około czterech miesięcy, depresyjny zaś ok. pół roku. Przed wprowadzeniem nowoczesnych metod leczniczych blisko połowa pacjentów cierpią­cych z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej spędzała ponad cztery miesiące w ośrodkach psychiatrycznych co 2 lub 3 lata.
Odmiany
Choroba ma najczęściej przebieg okresowy: kilkumiesięczne epizody depresji lub manii przedzielone są okresami normalizacji nastroju. Taki przebieg określany jest jako typ 1. Nie jest to jedyna postać tej choroby. W typie 2 występują naprzemiennie fazy depresji i hypo­manii. Pacjenci niekiedy pomijają objawy stanu hypomaniakalnego, co prowadzi do omyłko­wego rozpoznania depresji (choroby afektywnej jednobiegunowej) i prowadzenia niewłaści­wego leczenia, aż do momentu przekroczenia przez chorego progu manii.
U wielu chorych występują też niepełne objawy choroby pomiędzy epizodami manii lub de­presji, chwiejność nastroju, może też wystąpić tzw. stan mieszany, w którym chorzy są na­ładowani energią, nadmiernie aktywni i mało śpią, a jednocześnie bywają drażliwi i doświad­czają wybuchów gniewu. Występuje gonitwa myśli, które mają charakter depresyjny, a zmniejszona potrzeba snu (typowa dla manii) przechodzi w bezsenność (typową dla depre­sji). Stan mieszany jest najprawdopodobniej najbardziej dolegliwą i niebezpieczną dla życia postacią choroby. Jest również najtrudniejszy w leczeniu. Samobójstwo jest największym zagrożeniem dla chorych.
Cykliczne zmiany nastroju mogą także przybrać postać zwaną cyklotymią. W tym zaburze­niu poszczególne fazy są krótsze, nieregularne i o mniejszym nasileniu objawów: aktywności i nieaktywności, pesymizmu i nadmiernego optymizmu, bezsenności i nadmiernej senności, zaangażowania i obojętności. Od stanu mieszanego i choroby afektywnej o szybkiej zmianie faz stan ten odróżnia przede wszystkim niewielki stopień nasilenia objawów oraz upośledze­nia funkcjonowania. Cyklotymia może ostatecznie przejść w pełnoobjawowy epizod depresji lub manii.
Statystyka
Jedna osoba na 100 cierpi z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej w klasycznej for­mie (typ 1). Zaburzenie typu 2 dotyczy 4% populacji, a jeżeli do tej statystyki włączymy rów­nież cyklotymię, być może 8%. Typ 1 w jednakowym stopniu dotyczy obu płci; w typie 2, po­dobnie jak w chorobie jednobiegunowej (depresji) dwukrotnie częściej chorują kobiety. Staty­stycznie najczęściej pierwszy epizod choroby jest rozpoznawany w wieku 20 – 30 lat, ale pierwsze objawy mogą pojawiać się już 10 lat wcześniej, niekiedy nawet u małych dzieci, pod postacią zespołu deficytu uwagi z nadruchliwością (ADHD). Uważa się, że u 20% dzieci z tym zaburzeniem (objawy podstawowe: niemożność skupienia uwagi, impulsywność, nad­mierna aktywność) rozwinie się jedna z postaci choroby dwubiegunowej.
Dziedziczenie
Czynniki genetyczne są dość istotne w tym zaburzeniu. Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. Wspólne występowanie choroby u bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%. Jeśli chorują oboje rodzice, prawdopodobieństwo wystąpienia ChAD u dziecka wynosi 75%. W badaniu dzieci adopto­wanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biolo­gicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju.
W rodzinach, w których występowała ChAD, istnieje również podwyższone ryzyko wystąpie­nia depresji.
Za dziedziczenie choroby dwubiegunowej odpowiedzialnych jest najprawdopodobniej wiele genów. Naukowcy badają materiał genetyczny pochodzący od chorych i zdrowych członków rodzin i porównują różnice w markerach chromosomalnych, czyli odmianach genów o zna­nych pozycjach w ramach jednego chromosomu. Marker występujący częściej u chorych niż u zdrowych osób najprawdopodobniej leży blisko odmiany genu odpowiedzialnej za zwięk­szone ryzyko wystąpienia choroby. Postępując w ten sposób i zawężając obszar podejrzany o wystąpienie wadliwego genu, naukowcy odkryli, że w niektórych rodzinach zachorowalność na ChAD jest związana z pewnym genem mieszczącym się na chromosomie 18. Badania te mogą posłużyć do poradnictwa genetycznego dla osób z rodzinnym obciążeniem ChAD, a ponadto do wyodrębnienia różnych typów ChAD, być może reagujących na różne metody leczenia.
Problemy diagnostyczne
Diagnostyka w tej chorobie jest niezwykle trudna. Po pierwsze, wiele osób cierpiących z po­wodu jej objawów nigdy nie zgłasza się do lekarza. Uważają, podobnie jak ich najbliższe otoczenie, że są to normalne objawy wywołane codziennymi kłopotami. Mogą obawiać się reakcji rodziny oraz uznania za osoby słabe, niedostosowane lub za „wariatów”. Lekarze pierwszego kontaktu nie zawsze są w stanie zauważyć właściwą chorobę. Wiele ludzi cier­piących z powodu depresji uskarża się na objawy internistyczne lub neurologiczne, co znacznie wydłuża i utrudnia diagnostykę. W przypadku manii bądź hypomanii niezwykle trudno jest przekonać pacjenta o istnieniu jakichkolwiek nieprawidłowości.
Nawet, gdy objawy psychiatryczne są oczywiste, nie jest łatwo postawić rozpoznanie. W nie­których postaciach zaburzenia nastroju mogą zostać pomylone z ADHD lub skutkami nad­użycia alkoholu czy narkotyków (środki pobudza­jące, takie jak kokaina i amfetamina, mogą wywołać objawy psychotyczne podobne do manii, z drugiej strony zaś zażywanie tych środ­ków jest charakterystyczne dla pacjentów maniakalnych). Stan mieszany może być rozpo­znany jako depresja z pobudzeniem a nawet jako zaburzenie osobowości np. typu border­line. Objawy niektórych chorób, np. stwardnienia rozsianego, udarów mózgu czy nadczynno­ści tarczycy, mogą przypominać objawy ChAD. Zwłaszcza w przypadku młodych pacjentów objawy manii mogą być potraktowane jako schizofrenia lub inna forma psychozy. Dla uści­ślenia rozpoznania psychiatra powinien rozeznać się w występowaniu zaburzeń psychicz­nych w rodzinie chorego, dobrze poznać przebieg jego choroby, łącznie z ilością, nasileniem i czasem trwania epizodów zaburzenia nastroju. W wielu przypadkach przed postawieniem ostatecznej diagnozy można leczyć obecne objawy, jednak skuteczne leczenie jest możliwe pod warunkiem dokładnego rozpoznania faktycznej choroby.
 
Zródło: Artykuł Pawła Kropiwnickiego pt.”Choroba afektywna dwubiegunowa”







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: chad, depresja dwubiegunowa, choroba afektywna

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych