Rozmowy o Bogu i religjach
#41
Gość_Samolub_*
Napisano 04 sierpnia 2015 - 11:19
#42
Gość_Sinusowa_*
Napisano 04 sierpnia 2015 - 16:43
#43
Gość_Samolub_*
Napisano 04 sierpnia 2015 - 23:57
Chodzi o to że, chrześcijan tak naprawdę nie ma, a jeśli są to nie jest możliwe aby jakakolkiek instytucja powiązana z władzą reprezentowala chrześcijaństwo. Na pewnym etapie egzystencji poprostu ludzie odrzucają Boga lub tworzą jego fałszywy obraz.
Chrześcijan mordują przeważnie ci którzy się za chrześcijan podają, tak samo w średniowieczu jak i teraz. Tworzą się różne instytucje i ruchy, zaleznie od zapotrzebowania czy sytuacji, to samo jest na codzień, następuje wyparcie Ja na potrzeby doczesne.
Stan między doczesnym a piekłem nie jest dostrzegalny, to jest subtelne.
Właściwie chodzi o to kim jesteś, będąc np pijana w danym momencie możesz się z tym nie utożsamiać, ale w tamtym czasie jesteś pijana, innaczej myslisz lub ciało jest w sytuacji w której egzystuje dusza. Kim jesteś wtedy? Kolezanka czy kolega odbiera to jako stan przejściowy. Innaczej odbieraliby Cię ludzie jeśli byłby to stan trwały. Tak samo mniej więcej kreują się postawy na codzień, zależą od wielu czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Jest to całkiem naturalne
Dlatego ocena innych może być błędna, bezbledna ocena to całkowite zrozumienie oraz dopasowanie do określonej sytuacji. Jak to się mówi, okazja czyni złodzieja.
Można ulegać więc delikatnej iluzji oceniając ludzi pod kątem samych zachowań, które są dostosowane do sytuacji i mozliwosci.
Zarazem chodzi o elastyczność/nietrwalosc z drugiej strony Bóg stoi w opozycyjnej roli do zmian okreslonych czynnikami zewnętrznymi.
1 Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. 2 A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. 3 Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». 4 Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych»2.
5 Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni3 6 i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień»4. 7 Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego»5.
8 Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych 9 i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». 10 Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»6. 11 Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
To bardzo prosty przykład, jeden z wielu, bardzo prosta rzecz, bardzo ziemska, głód
Więc Jezus podlegal podobnym ograniczeniom ciała co ludzie dobrowolnie.
Zaraz wytlumacze ci do czego zmierzam. Chodzi o stan, osobowość którą kształtuje człowiek, jej zmiana magiczna czy w innym świecie nie nastąpi. Można ją poddać większej świadomości, zrozumieniem faktów czy stanowi właśnie uwolnienia z ciała. Gdyby było innaczej nie ma to większego sensu, pozatym nie można być sobą tracąc siebie. Jeśli kumasz o co mi chodzi
1 I rzekł: "Kto odnajdzie znaczenie tych słów, nie zakosztuje śmierci".
2 Rzekł Jezus: "Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią".
3 Rzekł Jezus: "Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: 'to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami'. Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą".
Btw. Córkami też, z tym że nie było tam kobiet.
10 Rzekł Jezus: "Przyniosłem ogień na świat i oto podtrzymuję go, aż zapłonie".
11 Rzekł Jezus: "Oto niebo przeminie i tamto, które jest nad nim przeminie i zmarli nie ożyją, a żywi nie będą umierać. W dniach, w których zjedliście coś śmiertelnego, uczynicie to żywym. Jeśli będziecie istnieć w światłości, co uczynicie? W dniu, w którym jesteście jednym, staliście się dwoma. Jeśli zaś staliście się dwoma, co uczynicie?"
12 Spytali uczniowie Jezusa: "Wiemy, że odejdziesz od nas; kto będzie naszym przełożonym?" Rzekł im Jezus: "Dokąd poszliście, pójdziecie do Jakuba Sprawiedliwego; niebo i ziemia powstały z jego powodu".
13 Rzekł Jezus uczniom swoim: "Porównajcie i powiedzcie mi, kogo przypominam?" Powiedział Mu Szymon Piotr: "Jesteś podobny do sprawiedliwego anioła". Powiedział Mu Mateusz: "Jesteś podobny do człowieka, który miłuje wiedzę i jest rozumny". Powiedział Mu Tomasz: "Nauczycielu, moje usta nie ujmą zupełnie tego, aby powiedzieć, do kogo jesteś podobny". Rzekł Jezus: "Ja nie jestem twoim nauczycielem, ponieważ wypiłeś i napoiłeś się ze źródła kipiącego, które ja odmierzyłem". I wziął go i odwrócił się, i powiedział mu trzy słowa. Gdy zaś Tomasz przyszedł do swych przyjaciół, zapytali go: "Co ci Jezus powiedział?" Rzekł im Tomasz: "Jeśli wam powiem jedno ze słów, które mi powiedział, podniesiecie kamienie, aby rzucić we mnie, a ogień wyjdzie z kamieni, aby was spalić".
14 Rzekł im Jezus: "Jeśli pościcie, tworzycie sobie grzechy, a jeśli się modlicie, będziecie skazani. Jeśli dajecie jałmużnę, wyrządzicie krzywdę swoim duchom. Jeśli wychodzicie do jakiejkolwiek prowincji, i jeśli wędrujecie po wioskach, i jeśli was przyjmują, to jedzcie, co przed wami położą, uzdrawiajcie chorych, którzy są wśród nich. Bowiem to, co wejdzie do waszych ust, nie zanieczyści was, ale to, co wychodzi z waszych ust, jest tym, co was zanieczyści".
15 Rzekł Jezus: "Jeśli ujrzycie takiego, którego nie zrodziła kobieta, padnijcie na wasze twarze, uczcijcie go - ten jest waszym ojcem".
16 Rzekł Jezus: "Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciwko trzem, ojciec przeciw synowi, a syn przeciwko ojcu. I staną się wobec siebie samotni".
17 Rzekł Jezus: "Dam wam to, czego oko nie widziało i czego ucho nie słyszało, i czego ręka nie dotknęła, i co nie weszło do serca człowieka".
18 Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?" Odrzekł Jezus: "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - pozna koniec i nie zakosztuje śmierci".
19 Rzekł Jezus: "Błogosławiony ten, który istniał zanim się stał. Gdy będziecie moimi uczniami i będziecie słuchać słów moich, te kamienie będą wam służyły. Pięć drzew bowiem macie w raju. Nie poruszają się latem ani zimą, a liście ich nie spadają. Kto je pozna, ten nie zakosztuje śmierci".
20 Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, do czego podobne jest królestwo niebieskie?" Rzekł im: "Podobne jest do ziarna gorczycy, najmniejszego ze wszystkich nasion. Jeśli padnie na ziemię, którą się uprawia, wydaje w górę ogromną gałąź, aby stać się osłoną dla ptaków niebieskich".
21a Rzekła Mariham do Jezusa: "Do kogo podobni są twoi uczniowie?" Odrzekł: "Podobni są do małych dzieci przebywających na polu, które do nich nie należy. Jeśli przyjdą właściciele tego pola, powiedzą: 'Zostawcie nam nasze pola!' Oni staną nadzy przed nimi, aby im je zostawili, aby dali swe pole".
21b "Dlatego mówię: "Jeśli pan domu wie, że przychodzi złodziej, będzie czuwał aż on przyjdzie i nie pozwoli mu, aby podkopał się do wnętrza jego domu, jego królestwa, aby zabrać jego rzeczy. Wy zaś czuwajcie od początku świata. Opaszcie się razem, silnie w biodrach, aby rozbójnicy nie znaleźli drogi, aby wejść do was, gdyż znajdą oni korzyść, której wy oczekujecie. Niech wśród was zjawi się rozumny człowiek, aby, gdy owoc dojrzeje, przyszedł szybko i mając sierp w ręku ściął go. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha".
22 Jezus zobaczył malców pijących mleko. Rzekł do swych uczniów: "Te maleństwa pijące mleko podobne są do tych, którzy weszli do królestwa". Spytali Go: "Jeśli staniemy się małymi, wejdziemy do królestwa?" Odrzekł im Jezus: "Wejdziecie, jeśli macie zwyczaj czynić dwa jednością i stronę wewnętrzną czynić tak, jak stronę zewnętrzną, a stronę zewnętrzną tak, jak wewnętrzną, stronę górną jak stronę dolną, i jeśli macie zwyczaj czynić to, co męskie i żeńskie jednością, aby to, co jest męskie nie było męskim, a to, co jest żeńskie nie było żeńskim; jeśli będziecie mieli zwyczaj czynić oczy jednym okiem, a jedną rękę dacie w miejsce ręki i nogę w miejsce nogi, i obraz w miejsce obrazu - wtedy wejdziecie do królestwa".
23 Rzekł Jezus: "Wybiorę was jednego z tysiąca i dwu z dziesięciu tysięcy; pozostaną jedną jednością".
24 Rzekli Mu uczniowie Jego: "Poucz nas o miejscu, w którym ty jesteś, ponieważ trzeba nam, abyśmy go szukali". Rzekł im: "Kto ma uszy, niech słucha. Istnieje światłość w człowieku światłości - on oświetla cały świat. Gdy nie oświetla, jest ciemność".
25 Rzekł Jezus: "Kochaj swego brata jak swą duszę, strzeż go, jak źrenicę swego oka".
O co chodzi, Jezus odpowiada apostołom i mówi o stanie duszy po przeminieciu uwczesnego świata. Świat w którym żywi nie umierają a zmarli nie ozywaja.
Stać się dwoma oznacza- być jednym lecz stać się dwoma z powodu przebywania w światłości, to oznacza stan świadomości wszystkiego. Chodzi tu o stan postawienia człowieka przed światłością czyli pełna jawnoscia. Co apostołowie rozumieli błędnie jako stan zbawienia (staniecie w światłości) to może również oznaczać stan potępienia.
Trzy słowa Jezusa do Tomasza
" Jesteś Który Jesteś "
Były odpowiedzią na pytanie Tomasza, nad którymi się zastanawiał.
Znaczenie bycia kimś dla kogoś oznacza stan dwustronny. Jezus jest więc tym za kogo go uważają, za anioła oznacza pomoc i ochronę, za nauczyciela, oznacza ucznia, za zbawiciela oznacza zbawionego.
Jesteś kim jesteś po hebrajsku oznacza imię Boga czyli Jahwe, a wymawianie to w tradycji żydowskiej było karane ukamienowaniem. Kultura i sztuczna pobożność jest przyczyną nieporozumień i sztucznych zabiegów w celach zbawczych jak głosi nie raz ewangelia. W tym wypadku Apostołowie i Tomasz całkowicie innaczej odbierali nauczanie Jezusa.
Pytanie dla was, czemu Tomasz nie powiedział trzech słów apostołom, nic nikomu nie tłumaczył?
14 Rzekł im Jezus: "Jeśli pościcie, tworzycie sobie grzechy, a jeśli się modlicie, będziecie skazani. Jeśli dajecie jałmużnę, wyrządzicie krzywdę swoim duchom. Jeśli wychodzicie do jakiejkolwiek prowincji, i jeśli wędrujecie po wioskach, i jeśli was przyjmują, to jedzcie, co przed wami położą, uzdrawiajcie chorych, którzy są wśród nich. Bowiem to, co wejdzie do waszych ust, nie zanieczyści was, ale to, co wychodzi z waszych ust, jest tym, co was zanieczyści".
W skrócie, robta co chceta, ale siebie nie oszukujcie bo to beznadziejnie kiepskie aktorstwo. To oznacza czyńcie wewnętrzna stronę zewnętrzną
16 Rzekł Jezus: "Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciwko trzem, ojciec przeciw synowi, a syn przeciwko ojcu. I staną się wobec siebie samotni".
17 Rzekł Jezus: "Dam wam to, czego oko nie widziało i czego ucho nie słyszało, i czego ręka nie dotknęła, i co nie weszło do serca człowieka".
18 Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?" Odrzekł Jezus: "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - pozna koniec i nie zakosztuje śmierci".
19 Rzekł Jezus: "Błogosławiony ten, który istniał zanim się stał. Gdy będziecie moimi uczniami i będziecie słuchać słów moich, te kamienie będą wam służyły. Pięć drzew bowiem macie w raju. Nie poruszają się latem ani zimą, a liście ich nie spadają. Kto je pozna, ten nie zakosztuje śmierci".
20 Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, do czego podobne jest królestwo niebieskie?" Rzekł im: "Podobne jest do ziarna gorczycy, najmniejszego ze wszystkich nasion. Jeśli padnie na ziemię, którą się uprawia, wydaje w górę ogromną gałąź, aby stać się osłoną dla ptaków niebieskich".
21a Rzekła Mariham do Jezusa: "Do kogo podobni są twoi uczniowie?" Odrzekł: "Podobni są do małych dzieci przebywających na polu, które do nich nie należy. Jeśli przyjdą właściciele tego pola, powiedzą: 'Zostawcie nam nasze pola!' Oni staną nadzy przed nimi, aby im je zostawili, aby dali swe pole".
21b "Dlatego mówię: "Jeśli pan domu wie, że przychodzi złodziej, będzie czuwał aż on przyjdzie i nie pozwoli mu, aby podkopał się do wnętrza jego domu, jego królestwa, aby zabrać jego rzeczy. Wy zaś czuwajcie od początku świata. Opaszcie się razem, silnie w biodrach, aby rozbójnicy nie znaleźli drogi, aby wejść do was, gdyż znajdą oni korzyść, której wy oczekujecie. Niech wśród was zjawi się rozumny człowiek, aby, gdy owoc dojrzeje, przyszedł szybko i mając sierp w ręku ściął go. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha".
22 Jezus zobaczył malców pijących mleko. Rzekł do swych uczniów: "Te maleństwa pijące mleko podobne są do tych, którzy weszli do królestwa". Spytali Go: "Jeśli staniemy się małymi, wejdziemy do królestwa?" Odrzekł im Jezus: "Wejdziecie, jeśli macie zwyczaj czynić dwa jednością i stronę wewnętrzną czynić tak, jak stronę zewnętrzną, a stronę zewnętrzną tak, jak wewnętrzną, stronę górną jak stronę dolną, i jeśli macie zwyczaj czynić to, co męskie i żeńskie jednością, aby to, co jest męskie nie było męskim, a to, co jest żeńskie nie było żeńskim; jeśli będziecie mieli zwyczaj czynić oczy jednym okiem, a jedną rękę dacie w miejsce ręki i nogę w miejsce nogi, i obraz w miejsce obrazu - wtedy wejdziecie do królestwa".
23 Rzekł Jezus: "Wybiorę was jednego z tysiąca i dwu z dziesięciu tysięcy; pozostaną jedną jednością".
24 Rzekli Mu uczniowie Jego: "Poucz nas o miejscu, w którym ty jesteś, ponieważ trzeba nam, abyśmy go szukali". Rzekł im: "Kto ma uszy, niech słucha. Istnieje światłość w człowieku światłości - on oświetla cały świat. Gdy nie oświetla, jest ciemność".
25 Rzekł Jezus: "Kochaj swego brata jak swą duszę, strzeż go, jak źrenicę swego oka".
Dom, wnętrze, pole zewnętrzne. Zresztą każdy niech interpretuje jak chce
Ludzie jak dzieci na polu, pole należy do każdego kto będzie mieć władzę nad polem, symbolizuje Ziemię, władza należy do tych którzy będą za władzę uważani bądź ją utrzymują. Dlatego chrzescijanie mają traktować pole jako tymczasowa wlasnosc i miejsce pobytu. Jeśli ludzie rywalizują silny zawsze nadzieje się na silniejszego. Sprytny na sprytniejszego, podstępny znajdzie bardziej podstepnego. Ci którzy szukają czego innego znajda Królestwo Boże, a namiastką takiego Królestwa może być w pewnym stopniu życie w społeczności chrześcijańskiej która siebie szanuje, ludzie nawzajem sobie pomagają.
Złodziej przychodzi i podkopuje się do domu, do duszy. Człowiek z wiekiem oddala się od Boga, im więcej myśli o przyziemnych sprawach tym bardziej się one komplikuja, ludzie z wiekiem tracą rozum, umiera ciało i dusza. Jest to gra w której szatan poprzez slabosci czy zle myśli podkopuje życie człowieka. Tak naprawdę taki człowiek żyje źle, wydaje mu się że daje radę ale proste rzeczy dla innych go przerastają. Potem szuka kosztem innych, on już go ma. On myśli że jest lepiej ale fizycznie jest jak dziecko na polu, duchowo umiera. Karą za to jest śmierć.
Chodzi o to że czasy końca już były ci chrzescijanie mordowani przez Rzymian w pierwszych wiekach, heretycy, czy czarownice sredniowieczne czasów końca jako tako się nie doczekali jak to wiele pseudo chrześcijan, muzumanow czy żydów wyczekuje. Ludzie obludni i falszywi nie widzą w innych ciut mniejszej większej obłudy czy fałszu. Dla nich jest fajnie, bądź nie chcą widzieć
Stąd nie widzą oni złej natury czlowieka jako stworzenie bądź tworzą fałszywy obraz Boga
Człowiek jako siła napędową cywilizacji jest destrukcyjna, przywódcy religijni i kościoły kierują się zyskiem, jeśli potrzeba strachu i się to opłaca straszą, jeśli są niepowazani szukają powazania.
Najniebezpieczniejsza grupą ludzi jest zachodnią cywilizacją czy pseudo chrzescijanie ponieważ działają na zasadzie podstępu.
O Tym kiedyś napiszę, jak działa choćby Watykan czy właśnie inne Kościoły.
Przeciętny wierny czy biskup to tylko pionki w grze a wszelkie instytucje i grupy wpływu to macki jednej osmiornicy które walczą ze sobą o większe wpływy.
Np Objawienie Jana to symboliczna wizja Czasów Końca, dostosowana do postrzegania Jana czy uwczesnych chrześcijan a w niej możemy takie rewelacje wyczytać
1 Objawienie Jezusa Chrystusa,
które dał Mu Bóg,
aby ukazać swym sługom, co musi stać się niebawem,
a On wysławszy swojego anioła
oznajmił przez niego za pomocą znaków
słudze swojemu Janowi.
2 Ten poświadcza, że słowem Bożym
i świadectwem Jezusa Chrystusa
jest wszystko, co widział.
3 Błogosławiony, który odczytuje, i którzy słuchają słów Proroctwa,
a strzegą tego, co w nim napisane,
bo chwila jest bliska.
9 Ja, Jan, wasz brat
i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwałości w Jezusie,
byłem na wyspie, zwanej Patmos,
z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa.
Jan był więziony przez władze na wyspie zwanej Penramos że wzgledu... Słowa Bożego i swiadectwa o Jezusie które głosił. Chrześcijan dotykaly przesladowania gdyż religja ta jest niebezpieczna dla uwczesnej władzy, tak samo było w państwie Żydowskim gdzie rządzili tak naprawdę przywódcy duchowi Boga Jahwe
To jest bardzo obszerne widzenie i bardzo symboliczne, ale przedstawia z dużą dokładnością wiele aspektów. Ja skupiam się na tych które uważam za najważniejsze do poruszenia
5 Anioł zaś, którego ujrzałem stojącego na morzu i na ziemi,
podniósł ku niebu prawą rękę
6 i przysiągł na Żyjącego na wieki wieków,
który stworzył niebo i to, co w nim jest,
i ziemię, i to, co w niej jest,
i morze, i to, co w nim jest,
że już nie będzie zwłoki,
7 ale w dniach głosu siódmego anioła,
gdy będzie miał trąbić,
misterium Boga się dokona,
tak jak podał On dobrą nowinę sługom swym prorokom.
Nie będzie zwłoki, oznacza że przesladowania chrześcijan w dniach końca maja być skrócone ze względu na ich natężenie
Trabic znaczy ostrzegac, informować.
To oznacza że Doskonały Bóg podejmuje walkę z Szatanem i ludźmi na poziomie wyboru jednostek w tym świecie, wysyła w tym celu Aniołolow, znamy imiona trzech Archaniolow, choć jak wiadomo jest ich tysiące, siedmiu Bóg posyła po śmierci Jezusa, na Ziemię. Oznacza to że mają oni działać.
3 Dwom moim Świadkom dam władzę,
a będą prorokować obleczeni w wory, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni".
4 Oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami,
co stoją przed Panem ziemi.
5 A jeśli kto chce ich skrzywdzić,
ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów.
Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić,
w ten sposób musi być zabity.
6 Mają oni władzę zamknąć niebo,
by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania,
i mają władzę nad wodami,
by w krew je przemienić,
i wszelką plagą uderzyć ziemię,
ilekroć zechcą.
7 A gdy dopełnią swojego świadectwa,
Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije.
8 A zwłoki ich [leżeć] będą na placu wielkiego miasta,
które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt,
gdzie także ukrzyżowano ich Pana.
9 I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia ogląda ich zwłoki;
a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu.
10 Wobec nich mieszkańcy ziemi cieszą się i radują;
i dary sobie nawzajem będą przesyłali,
bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy.
11 A po trzech i pół dniach
duch życia z Boga w nich wstąpił
i stanęli na nogi.
A wielki strach padł na tych, co ich oglądali.
12 Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący:
"Wstąpcie tutaj!"
I w obłoku wstąpili do nieba,
a ich wrogowie ich zobaczyli.
13 W owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi
i runęła dziesiąta część miasta,
i skutkiem trzęsienia ziemi zginęło siedem tysięcy osób.
A pozostali ulegli przerażeniu
i oddali chwałę Bogu nieba.
Dwa świeczniki oznaczają Kościoły, siedem swiecznikow to siedem Kościołów w Azji do których wizje miał rozeslac Jan, nad Kościołami czuwają Anioły, więc dwóch Świadków tyczy się Archaniolow.
Są oni pod opatrznoscia Boża, pisze że słowa ich pozeraja ogniem ich wrogów. I nie chodzi tu zapewne o prawdziwy ogień. Ale musi to być coś niewygodnego dla jakiś ludzi. Wówczas kiedy chcą im zrobić krzywdę
w ten sam sposób musi być zabity. Oznacza to jedno ze Bóg pośle ich w ciele, gdy dopełnia swiadectwa będą toczyć wojnę duchową z Bestią, a ona ich zabije.
Wielkie miasto może oznaczać wszystko, ale według mnie oznacza to Rzym bo tam przecież krzyzuje się Boga. Co więcej tam też mają być zabici, chodzi pewnie o plac św. Piotra. Ludzie wcale nie rozpoznają ich jak mówi pismo, będą dla ludzi niewygodni i ludzie będą się cieszyć. Biblia mówi że zadali mieszkańcom Ziemi katuszy, a więc większości ludzi nie podoba się Ewangelia czy ostrzeżenia Aniołów. Pytanie czemu miałoby tak być, myślę że dlatego że jest to nie wygodne i wywrociloby wiele rzeczy do góry nogami. Ludzie chcą, będą wierzyć ze większość z nich jest dobra.
7 tys ofiar czy runiecie 1/10 miasta to wielkie trzęsienie Ziemi. W Nepalu było 8 tys ofiar i większa część budynków uległa zawaleniu. Więc nie jest to jakieś halo, globalna katastrofa a bardziej wskazuje na znak.
żeś objął wielką Twą władzę i zaczął królować.
18 I rozgniewały się narody,
a nadszedł Twój gniew
i pora na umarłych, aby zostali osądzeni,
i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom
i świętym,
i tym, co się boją Twojego imienia,
małym i wielkim,
i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię".
To jest ciekawe, niszczą Ziemię, można ją niszczyć na różne sposoby. Duchowy, botaniczny, przyrodniczy
Strzelam że jak niszczą to na całego
18 Tu jest [potrzebna] mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Co jest zabawne, większość luczonych liczy liczbę 666, lub doszukuje się parafraz typu bestia to jakaś liczba która wymyślił człowiek i jest nią 666. A przecież jasno pisze że Bestia jes liczba, ilość! człowieka. Czyli symbolizm Bestii oznacza tu ogólne działania społeczeństwa globalnego, człowieka. Dowód na pranie mózgu przez kler, Świadków i innych fanatyków Apokalipsy która przypomina Star Wars, aby było ciekawie i fajnie jak w filmie : D
1 Potem przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz,
i tak odezwał się do mnie:
"Chodź, ukażę ci wyrok na Wielką Nierządnicę,
która siedzi nad wielu wodami, 2 z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi,
a mieszkańcy ziemi się upili
winem jej nierządu".
3 I zaniósł mnie w stanie zachwycenia na pustynię.
I ujrzałem Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej,
pełnej imion bluźnierczych,
mającej siedem głów i dziesięć rogów.
4 A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat,
cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły,
miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości
i brudów swego nierządu.
5 A na jej czole wypisane imię - tajemnica:
"Wielki Babilon.
Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi".
6 I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa,
a widząc ją bardzo się zdumiałem.
7 I rzekł do mnie anioł:
"Czemu się zdumiałeś?
Ja ci wyjaśnię tajemnicę Niewiasty
i Bestii, która ją nosi,
a ma siedem głów i dziesięć rogów.
8 Bestia, którą widziałeś, była i nie ma jej,
ma wyjść z Czeluści, i zdąża na zagładę.
A zdumieją się mieszkańcy ziemi,
ci, których imię nie jest zapisane w księdze życia
od założenia świata -
spoglądając na Bestię,
iż była i nie ma jej, a ma przybyć.
9 Tu trzeba zrozumienia, o mający mądrość!
Siedem głów to jest siedem gór tam,
gdzie siedzi na nich Niewiasta.
Chodzi dokładnie o sam Watykan, niewiasta symbolizuje Kościół Katolicki, królowie ziemi od zawsze podlegali pod Papiestwo i intrygi Watykanu, Papiestwo popieralo ich władzę, oni gnebili lud.
Mieszkańcy Ziemi upili się wraz z Watykanem, stąd wywodzi się mnóstwo ruchów wewnętrznych które walczą nawet i z samym Kościołem Rzymskim ze względu na wpływy. Islam też był inicjowany przez Rzym, Syjonizm, Illuminati stąd przecież z feudalizmu czyli podziału klas popieranego przez Kościół, słynne rody Europy wyrosle na podziale klas jako grupy wpływów, zwal jak zwał Illuminati czy srati. Od banku Watykanskiego usamodzielniony bank Angli po supremacji, teraz Wall Street czyli supremacja kapitalu Anglosaskiego. Czyżby wkoncu to kraje Protestanckie? Przecież niechetne kraje Watykanowi.
Walki w rodzinie islam-syjonizm-watykan jeden klan i tyle.
Siedem gór to wzgórza Rzymu, miasto na 7 wzgorzach. Jan prześladowany przez poganski Rzym przepowiedzial i miał wizje symboliczna jak to pseudo chrzescijanski Rzym będzie znieksztalcal Ewangelię i zapanuje nad większością świata. Wiecie że islamisci w meczetach na widok Papieża klekaja, bo to ważny Pan innej religjii ale ma kasę i władzę.
Obrazy są odwrócone.
Dzięki za wysluchanie, napiszę później więcej
#44
Gość_Samolub_*
Napisano 05 sierpnia 2015 - 01:50
To jest tylko jedna instytucja a żeby opisać jak to funkcjonuje książki trzeba by pisać. To bezcelowe i bez sensu.
Tak owszem miałem z nimi do czynienia, interesował się mną Watykan, to była taka gra poprostu. Już sam nie wiem jak ich zmylilem, poprostu wciskalem im kit ze jestem niczego nie świadomym kolesiem : D wprowadziłem to do banalow. To nie jest tak wprost, oni sprawdzają, wprowadzają następnie w szczególnych przypadkach ileś osób w otoczenie.
Oczywiście to mocno zaburza funkcjonowanie, nie mogę też powiedzieć czemu i jak po co się mną interesowali. Na końcu dali mi propozycję abym był "medium", żebym im wyszukiwal różnych osób. Za pieniądze.
Od nich nic szczególnego o Watykanie się nie dowiedziałem nowego. Po cóż mieliby mnie informować. Poza tym że lubią padac się czarna magią a wypalenie i poszukiwanie nowych doznań duchowych jest wyżej na etapie typu nierzad swiatynny, czyli gwałt na dzieciach, małych dziewicach, lub poszukiwanie mistycznych zdolnosci typu bilokacja. Oczywiście feudalizm to wymarzony ukochany system, a przeciętni duchowni to pionki tyle tylko gdzieś poprostu umknęło ich ciężkiej aktorskiej pracy gdzie z geby wyparowalo parę szczerych opini.
Oczywiście Syjonizm, Masoni, Islam tak w skrócie wymienmy, oni rywalizują między sobą z tym że cel jest podobny więc uświadamianie społeczeństwa nie jest nikomu na rękę. To jest bardzo logiczne, wręcz jest to proste, zależy od interesu jednostek, to zbiera się w różne kręgi. Tak jak proste oszustwa tylko bardziej rozbudowane. Zereszta większość ludzi na ich miejscu zrobilaby podobnie, więc uważają się za elitę inteligencji.
Wracając do mordów w czasach inkwizycji, dzisiejsze egzorcyzmy są podobną formą tylko subtelna na obecne czasy. O co chodzi kiedyś już pisałem ale nikt tutaj raczej tego nie odnotował.
Chodzi o to że ludzie którzy czytali Biblię, mieli dostęp do wielu źródeł czy nie przestrzegali obrzędów, teadycji wykazywali pewne tendencje.
Stanowiło to zagrożenie, dlatego prowadzono egzorcyzmy czy inkwizycje. owszem możliwe że znajdowano wariatów, opetanych Stare opuszczone wdowy z krzywą buzia których bali się ludzie. Założenie było inne
Przedewszystkim szukano ludzi którzy wykazują niechęć do Katolickich symboli czy przedmiotów, kultow.
Krytykują Kościół czy to co głosi, reszta społeczeństwa albo była zastraszona albo specjalnie modelowana.
Tak więc zabijano wielu chrześcijan czy chrzescijanki w procesach o czary. Tutaj np nie odpowiedni ubiór, fryzura według standardów feudalnych to były oznaki, tak jak nie skontaktowanie z większością wsi czy miasta a w małych gronach. Kler wiedział jak wyszukać takich ludzi, a wydawali ich ciemni ludzie, fanatycy. Informacje przekazywano sobie tajnie, stąd np księgi czarów w których niektórzy prowadzili pamiętniki czy przekazywali sobie wiedzę, znajomym, rodzinie etc.
Potem ważny był wywiad, tylko najbardziej wtajemniczeni namiestnicy Watykanu przeprowadzali wywiad. Zazwyczaj szeptuchy, ludzi którzy np mieli ziolka i ktoś ich oskarzal o robienie eliksirow to kara chlosty, pozatym zakonnicy drogo sprzedawali swoje ziołowe wyroby.
Gozej jeśli wyszukano kogoś kto za dużo wie, lub przekazuje informacje. Za posiadanie Bibli np groziła kara śmierci z miejsca w wielu krajach przez długi czas. Biblię mogli mieć tylko duchowni, tak samo interpretacja. Co dopiero podważanie autorytetu Kosciola było równoznaczne z opętaniem, konszechty z szatanem etc.stąd pełne sprzeczności próby w których ludzie niezależnie od wyniku winy ponosili śmierć. Raczej docelowo dostosowywanie się do tłumu, więc skrajne metody budziły oburzenie niektórych ludzi, a władza o spokój też dbać musiała. Docelowo metoda miała wykazać winę, być akceptowalna wprowadzająca pozadek społeczny, oraz być smuertelna. Priorytetem była tu śmiertelność próby więc ciężko było wymyśleć coś logicznego stąd np kobietom przywiazywano do nogi duży kamien i rzucano do wody, czarownica się unosi, niewinna tonie. Ta metoda była mało skuteczna bo przecież zabito niewinna osobę. Stosowano więc tortury, przyznanie do winy było karane śmiercią, torturowano do skutku. Często tortury kończyły się śmiercią.
Oczywiście każdy przy zdrowych zmysłach nie mówił zbyt wiele na rozmowie, nie przedstawial poglądów wbrew kościołowi, sprawdzano też przez dziwaczne modlitwy, święte przedmioty, typu np całowanie Mitry, nakazywano spowiedź płatna, uczęszczania do Kościoła, czasami biczowanie. Przejawy chrzescijanstwa, wiedzy, niechęci, posiadania Bibli podlegały jak mówię śmierci. Kościół w ten sposób prowadził ład, oraz też pozadnie zniszczyl genetycznie białą cywilizacje. W przeciętnym spoleczenstwie prymitywnym np afrykańskim ludzie wogole np nie myślą aby ukraść komuś coś, bo oni uważają np ze coś jest wspólne lub ze działają w grupie.
Zachodnia cywilizacja jest bardziej przywiazana do intryg, pewne rzeczy są codziennością, głównie nastawiona na rywalizację. Dodatkowo pula genetyczna jest ograniczona do tendencji feudalnych wbrew prawom natury czy powszechnej wolnosci. Stąd np Kościół prowadził genetyczna selekcję zależną od postaw czy poglądów dopasowana do systemu feudalnego. To trwało kilkanaście wieków.
Stąd mamy społeczeństwo nastawione na wyzysk, samouwielbienia. Watykan działa w imieniu szatana jak udowodnilem. A jeśli ktoś powie że glosze herezje to czekam na argumenty drugiej strony. Chętnie się dam przekonać.
Zarzucimy jeszcze fragmentami z Biblii
46 «Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.
47 Objadają oni domy wdów i dla pozoru długo się modlą. Ci tym surowszy dostaną wyrok».
1 A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. 2 1 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3 bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4 zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5 Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń. 6 Z takich bowiem są ci, co wślizgują się do domów i przeciągają na swą stronę kobietki obciążone grzechami, powodowane pożądaniami różnego rodzaju,
1 Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się1, i na Jego królestwo: 2 głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. 3 Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli2 nauczycieli. 4 Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. 5 Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty3, spełnij swe posługiwanie!
1 Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa1, pożąda dobrego zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony2, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?
1 Duch zaś otwarcie mówi1, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. 2 [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane2. 3 Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. 4 Ponieważ wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać.
21 Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, i wybranych aniołów, abyś tego przestrzegał bez uprzedzeń, nie powodując się w niczym stronniczością.
Czyżby nie mordują ludzi? czyżby nie mordowali, czemu celibat to cnota skoro ci sami Apostolowie na których się powołują jako korzenie mówią jasno że kapłanami powinni być zamezni, po drugie co to są księża? zakonnice? Następna ciekawostka czemu kobiety nie posługują skoro Biblia mówi o diakonkach.
Skąd Maryja zawsze dziewica i czemu dziewictwo po ślubie w KK to cnota jak celibat. Tu również jasno Biblia mówi że Józef nie zbliżał się do niej ale do porodzenua syna a po ślubie tak. To jest jakieś pranie mózgu, potem jakiś niewyrzyty byk co nie zna Bibli gwalci dzieci na plebani lub jeździ na kurwy kiedy splynie kasa z kiesy.
- incantation lubi to
#45
Gość_Samolub_*
Napisano 05 sierpnia 2015 - 05:49
39 Rzekł Jezus: "Faryzeusze i uczeni w Piśmie wzięli klucze poznania i ukryli je; nie weszli do środka i nie pozwolili wejść tym, którzy chcieli. Wy zaś stańcie się przebiegłymi, jak węże i czystymi, jak gołębie".
42 Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
43 Rzekli Mu uczniowie Jego: "Kim jesteś, który nam to mówisz?" "W tym, co wam mówię, nie znajdujecie, kim jestem? Lecz staliście się jak Żydzi
51 Spytali Go uczniowie Jego: "W którym dniu nastanie odpocznienie zmarłych i którego dnia nastanie nowy świat?" Odrzekł im: "To, czego wyczekujecie, nadeszło, ale wy tego nie wiecie".
52 Spytali Go uczniowie Jego: "Dwudziestu czterech proroków nauczało w Izraelu i wszyscy mówili o tobie". Odrzekł im: "Pozostawiliście tego, który żyje wśród was, a mówiliście o zmarłych".
53 Spytali Go uczniowie Jego: "Obrzezanie jest pożyteczne czy nie?" Odrzekł im: "Gdyby było potrzebne, ojcowie płodziliby obrzezanych w ich matkach
56 Rzekł Jezus: "Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart".
63 Rzekł Jezus: "Był człowiek zamożny, który miał wiele majętności. Powiedział: 'Będę używał moich majętności: siał, żął, sadził, napełniał swój skarbiec owocami, abym nie cierpiał niedostatku'. O tym właśnie myślał w swym sercu. I jednej nocy zmarł. Kto ma uszy, niech słucha".
64 Rzekł Jezus: "Pewien człowiek miał gości i gdy przygotował wieczerzę, posłał swego sługę, aby sprosił gości. Ten poszedł do pierwszego i powiedział mu: 'Pan mój zaprasza ciebie'. Odrzekł: 'Mam pieniądze u kupców, oni przyjdą do mnie wieczorem; pójdę, aby wydać im polecenia. Wymawiam się od wieczerzy'. Poszedł do drugiego i powiedział mu: 'Pan mój zaprosił ciebie'. Odrzekł mu: 'Kupiłem dom i proszą mnie na jeden dzień. Nie będę miał czasu'. Poszedł do innego i powiedział mu: 'Pan mój zaprasza ciebie'. Odrzekł mu: 'Mój przyjaciel będzie się żenił, a ja będę wydawał ucztę. Nie będę mógł przyjść. Usprawiedliwiam się od wieczerzy'. Poszedł do innego i powiedział mu: 'Pan mój zaprasza ciebie'. Odpowiedział mu: 'Kupiłem wieś, jestem w drodze, aby odebrać czynsz; nie będę mógł przyjść. Wymawiam się'. Sługa przyszedł, powiedział swemu panu: 'Ci, których zaprosiłeś na ucztę, wymówili się'. Rzekł pan do swego sługi: 'Wyjdź na drogi i tych, których znajdziesz, prowadź, aby wieczerzali; kupcy i handlarze nie wejdą do miejsca mego Ojca"".
65 Rzekł Jezus: "Pewien szlachetny człowiek miał winnicę i wynajął ją rolnikom, aby mu ją uprawiali i aby otrzymywał swój owoc od nich. Wysłał swego sługę, aby rolnicy dali mu owoc z winnicy. Oni pochwycili jego sługę, zbili go i o mało nie zabili. Sługa wrócił i powiedział to swemu panu. Rzekł pan: 'Może nie poznałeś ich'. Wysłał innego sługę do rolników winnicy. Zbili również tego drugiego. Wtedy pan wysłał swego syna i rzekł: 'Może będą mieli respekt dla mego syna'. Gdy rolnicy dowiedzieli się, że on jest dziedzicem winnicy, pochwycili go i zabili. Kto ma uszy, niech słucha".
70 Rzekł Jezus: "Gdy pozwolicie powstać tamtemu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje tamto, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was".
84 Rzekł Jezus: "Gdy zobaczycie podobnego wam, zwykle cieszycie się. Jeśli jednak oglądacie wasze obrazy, które powstały przed wami, które nie umierają ani nie ukazują się - to jak wiele zniesiecie?"
113 Zapytali Go uczniowie Jego: "W jakim dniu nadejdzie królestwo?" "Ono nie nadejdzie wtedy, gdy go wyczekują. Nie będą mówić: 'Oto tutaj, albo oto tam', lecz królestwo Ojca rozszerza się na ziemi, a ludzie go nie widzą".
1 Pewnego razu w szabat Jezus podążał przez pole. Idący z Nim uczniowie poczuli głód. Zaczęli więc zrywać kłosy i jeść ziarno. 2 Zauważyli to oczywiście faryzeusze i oburzyli się: – Twoi uczniowie robią rzeczy niedozwolone w szabat! 3 – Czy nie czytaliście, co zrobił król Dawid, gdy wraz z towarzyszami podróży poczuł głód? – odpowiedział im Jezus. 4 – Wszedł z nimi do świątyni i jedli poświęcony chleb, którego im nie wolno było jeść – tylko kapłanom. 5 Czy nie czytaliście w Prawie Mojżesza, że kapłani pracujący w szabat w świątyni łamią prawo odpoczynku i są niewinni? 6 Powiadam wam: Macie tu do czynienia z czymś ważniejszym niż świątynia! 7 Gdybyście wiedzieli, co znaczą słowa: „Chcę miłosierdzia, nie ofiary”, wówczas nie potępialibyście niewinnych. 8 Ja, Syn Człowieczy, mam władzę nad szabatem. 9 Następnie udał się stamtąd do synagogi. 10 Znajdował się tam człowiek z bezwładną ręką. Faryzeusze zapytali więc Jezusa: – Czy taką pracę, jak uzdrawianie, również można wykonywać w szabat? – szukali bowiem pretekstu do oskarżenia Go
Zapadł zmrok. Był tam sam. 24 Tymczasem łódź uczniów była już daleko od brzegu. Miotały nią fale, bo wiatr był przeciwny. 25 Nad ranem, było już po trzeciej, Jezus przyszedł do nich po wodzie. 26 Przerażeni uczniowie, widząc że idzie po wodzie, krzyknęli: – To duch! 27 – Spokojnie, nie bójcie się, to Ja! – szybko odrzekł Jezus. 28 – Panie, jeśli to naprawdę Ty, każ mi przyjść do siebie po wodzie – zawołał w odpowiedzi Piotr. 29 – Dobrze, chodź! – rzekł. Piotr wyszedł z łodzi, zaczął iść po wodzie i zbliżył się do Jezusa. 30 Lecz gdy poczuł silne uderzenie wiatru, przestraszył się i zaczął tonąć. – Panie, ratuj mnie! – krzyczał. 31 Jezus natychmiast wyciągnął do niego rękę i wydobył z wody.
Kilku faryzeuszy i nauczycieli Pisma, przybyłych z Jerozolimy, zwróciło się wtedy do Jezusa z pytaniem: 2 – Dlaczego Twoi uczniowie łamią nakazy tradycji i nie przestrzegają obrzędu obmywania rąk przed jedzeniem? 3 – A dlaczego wy łamiecie nakazy Boga w imię własnych tradycji? – odbił pytanie Jezus.
Następnie zawołał na zgromadzonych i rzekł: – Słuchajcie uważnie i pojmijcie to: 11 Nie to, co do ust wchodzi, ale to, co z nich wychodzi, kala człowieka. 12 – Wiesz, że Twoje słowa zgorszyły faryzeuszów? – poinformowali Go uczniowie. 13 – Każda roślina, której nie posadził mój Ojciec w niebie, zostanie usunięta. 14 Nie przejmujcie się nimi. To ślepi przewodnicy ślepców! A jeśli ślepy powadzi ślepego, to obaj wpadną w dół. 15 – Wyjaśnij nam to porównanie z jedzeniem – poprosił wtedy Piotr. 16 – Wy też jeszcze tego nie rozumiecie? – zapytał Jezus. 17 – Nie wiecie, że wszystko, co się wkłada do ust, trafia do żołądka, po czym zostaje egzaminem? 18 Natomiast to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca. I to właśnie kala człowieka. 19 Bo z serca pochodzą złe myśli, morderstwo, cudzołóstwo, rozwiązłość, kradzież, kłamstwo i oszczerstwo. 20 To właśnie kala człowieka. A jedzenie nie umytymi rękami nikogo nie zanieczyszcza.
Bądźcie ostrożni i strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów – ostrzegł ich Jezus. 7 Ale oni mówili między sobą: – No właśnie, zapomnieliśmy chleba. 8 – O, ludzie małej wiary! – odezwał się Jezus, bo wiedział, o czym rozmawiają. – Czemu martwicie się o chleb? 9 Niczego nie zrozumieliście? Zapomnieliście już o pięciu chlebach, pięciu tysiącach mężczyzn i liczbie koszów z resztkami? 10 Albo o siedmiu chlebach, czterech tysiącach mężczyzn i o tym, ile koszy z resztkami wtedy zebraliście? 11 Nie pojmujecie, że nie mówię o chlebie? Strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów. 12 Wtedy do nich dotarło, że nie mówi o kwasie chlebowym, ale o ich nauce.
Potem zwrócił się do uczniów: – Kto chce Mnie naśladować, niech zrezygnuje z siebie, weźmie swój krzyż i idzie za Mną. 25 Bo kto chce wygrać życie, przegra je. Ale kto przegra życie ze względu na Mnie, wygra je. 26 Co z tego, że ktoś zdobędzie cały świat, a przegra duszę? Bo co można dać w zamian za swoją duszę? 27 Syn Człowieczy powróci bowiem kiedyś z aniołami, otoczony chwałą Ojca, i osądzi każdego na podstawie jego czynów. 28 Zapewniam jednak: Niektórzy z was, tu obecnych, nie umrą, aż zobaczą Syna Człowieczego w Jego królestwie.
Gdy przybyli do Kafarnaum, podeszli do Piotra poborcy podatku świątynnego i zapytali: – Czy wasz mistrz nie płaci dwóch drachm podatku? 25 – Oczywiście, że płaci! – odparł Piotr. Gdy wszedł do domu, Jezus ubiegł jego pytanie: – Jak sądzisz, Piotrze, od kogo królowie ściągają daniny: od własnych obywateli czy od obcych? 26 – Od obcych – odparł Piotr. – A zatem obywatele są od tego zwolnieni! – rzekł Jezus. 27 – Lecz by się im nie narazić, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. W pysku pierwszej złapanej ryby znajdziesz monetę czterodrachmową. Weź ją i zapłać podatek za nas obu.
W tym samym czasie uczniowie zwrócili się do Jezusa z pytaniem: – Kto z nas jest najważniejszy w królestwie niebios? 2 Jezus zawołał jakieś dziecko, postawił je pośrodku 3 i powiedział: – Zapewniam was: Jeśli nie zaczniecie myśleć inaczej i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebios. 4 Bo w nim największy będzie ten, kto stanie się pokorny jak to dziecko. 5 A kto przyjmuje takie dziecko dlatego, że należy do Mnie, Mnie samego przyjmuje. 6 Lecz gdyby ktoś doprowadził do upadku jednego z tych najmniejszych, którzy mi ufają, lepiej by było, aby wcześniej uwiązano mu kamień młyński u szyi i wrzucono w głębie morza. 7 Biada światu z powodu zgorszenia. Musi ono nadejść, ale biada człowiekowi, który innych kusi do grzechu. 8 Jeśli więc twoja własna ręka albo noga skłania cię do grzechu, odetnij ją i wyrzuć! Lepiej ułomnym wejść do nieba, niż mając obie ręce i nogi znaleźć się w piekle. 9 A jeśli twoje oko skłania cię do grzechu, wyłup je i wyrzuć! Lepiej z jednym okiem wejść do nieba niż z dwojgiem wpaść w ogień piekielny.
Przyprowadzano też do Jezusa dzieci, aby je pobłogosławił i modlił się za nie. Uczniowie narzekali jednak na tych, którzy to robili. 14 Ale Jezus powiedział: – Pozwalajcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie zabraniajcie im tego. Bo do takich jak one należy królestwo niebios. 15 Po czym pobłogosławił je i ruszył dalej.
W drodze do Jerozolimy Jezus wziął na bok dwunastu uczniów i powiedział: 18 – Idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany kapłanom i nauczycielom Pisma, którzy skażą Go na śmierć. 19 Potem przekażą Go poganom. Ci Go znieważą, ubiczują i ukrzyżują. Ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. 20 Wtedy podeszła do Jezusa żona Zebedeusza z synami (Jakubem i Janem). Pokłoniła się i powiedziała, że ma prośbę.
Prośba matki
21 – Czego pragniesz? – zapytał. – Pozwól, by moi synowie zasiedli w Twoim królestwie tuż obok Ciebie – po prawej i lewej stronie. 22 – Nie wiecie, o co prosicie! – odrzekł Jezus. – Czy jesteście gotowi wypić mój kielich cierpienia? – Tak – odpowiedzieli bracia. 23 – Rzeczywiście, ten kielich wypijecie – powiedział. – Ale nie ja decyduję, kto zasiądzie obok Mnie. Mój Ojciec już dla kogoś przeznaczył te miejsca. 24 Gdy pozostałych dziesięciu uczniów dowiedziało się o tej prośbie, oburzyli się na braci. 25 Jezus zawołał wszystkich do siebie i rzekł: – Dobrze wiecie, że królowie rządzą swoimi narodami przy pomocy siły, a zwierzchnicy dają odczuć swą władzę podwładnym. 26 Lecz nie tak będzie wśród was! Kto z was chciałby przewodzić, niech będzie waszym sługą. 27 A kto chciałby być pierwszy, niech będzie jak niewolnik. 28 Bo Syn Człowieczy nie przyszedł po to, by Mu usługiwano, lecz by służyć i oddać życie jako okup za wielu ludzi.
Następnie sam zapytał otaczających Go faryzeuszy: 42 – Co sądzicie o Mesjaszu? Czyim jest synem? – Synem Dawida – odrzekli. 43 – To dlaczego Dawid z natchnienia Ducha nazywa Go Panem? – zapytał Jezus. – Powiedział przecież: 44 „Rzekł Pan memu Panu: Zasiądź po mojej prawej stronie, dopóki nie złożę u Twych stóp Twoich nieprzyjaciół”. 45 Jeśli więc Dawid nazwał Go Panem, jakże może On być jego synem? 46 Nikt nie potrafił Mu na to odpowiedzieć. Dlatego też nikt już więcej nie śmiał Go o nic pytać.
Wówczas Jezus zwrócił się do tłumu i do swoich uczniów: 2 – Nauczyciele Pisma i faryzeusze zajęli miejsce samego Mojżesza. 3 Dlatego postępujcie zgodnie z ich nauką, lecz nie bierzcie z nich przykładu. Bo nauczają, ale sami tego nie przestrzegają. 4 Wymyślają bowiem niewykonalne obowiązki i narzucają je innym, a palcem nie kiwną, by im pomóc. 5 To, co robią, robią tylko na pokaz. Starają się pobożnie wyglądać, zakładają na ramiona szkatułki z tekstami modlitw i przedłużają frędzle u szat. 6 Ubóstwiają zaszczytne miejsca na przyjęciach i w synagogach. 7 Rozkoszują się, gdy ktoś ich publicznie pozdrawia i tytułuje „rabbi”. 8 Lecz wy nie pozwalajcie, by was tak nazywano. Macie tylko jednego Nauczyciela, a wy jako bracia, jesteście sobie równi. 9 I do nikogo na ziemi nie zwracajcie się „ojcze”, bo tylko jednego macie Ojca w niebie
Marny wasz los, obłudni nauczyciele Pisma i faryzeusze! Oddajecie Bogu dziesięcinę z drobiazgów, lecz pomijacie to, co w Prawie najważniejsze: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. A i jednego, i drugiego nie należy zaniedbywać. 24 Ślepi przewodnicy! Odcedzacie komara, a połykacie wielbłąda. 25 Marny wasz los, obłudni nauczyciele Pisma i faryzeusze! Dokładnie oczyszczacie naczynia z zewnątrz, lecz wewnątrz są one przepełnione waszym zdzierstwem i popędliwością. 26 Ślepy faryzeuszu! Oczyść najpierw wnętrze kubka, to i na zewnętrz będzie czysty. 27 Marny wasz los, obłudni nauczyciele Pisma i faryzeusze! Przypominacie odnowione grobowce – z zewnątrz piękne, a w środku pełne martwych szczątków i zepsucia. 28 Robicie przed ludźmi wrażenie świętych, lecz w środku jesteście pełni obłudy i plugastwa. 29 Marny wasz los, obłudni nauczyciele Pisma i faryzeusze! Wznosicie pomniki prorokom i zdobicie grobowce Bożych mężów. 30 Mówicie: „Gdybyśmy my żyli w czasach naszych przodków, nie mordowalibyśmy proroków tak jak oni”. 31 W ten sposób przyznajecie, że jesteście potomkami morderców. 32 Dopełnijcie więc miary ich występków. 33 Wstrętne potomstwo żmij! Jak chcecie uniknąć kary piekła? 34 Oto wyślę do was proroków, mędrców i nauczycieli. A wy jednych zabijecie, krzyżując ich, innych ubiczujecie w swoich synagogach i będziecie prześladować po miastach. 35 Spadnie na was wina za krew wszystkich pomordowanych
uczniowie podeszli do Niego dyskretnie i spytali: – Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jakie znaki poprzedzą Twoje przyjście i koniec tego świata? 4 – Uważajcie, żeby was ktoś nie oszukał! – odpowiedział Jezus. 5 – Wielu bowiem przyjdzie, twierdząc: „Ja jestem Mesjaszem” i oszukają mnóstwo ludzi. 6 Gdy usłyszycie o wybuchających wojnach i doniesienia z wojen, uważajcie i nie dajcie się zastraszyć. Tak ma być, ale to jeszcze nie jest sam koniec. 7 Powstaną przeciw sobie narody i królestwa, a w wielu miejscach nastanie głód i trzęsienia ziemi. 8 Lecz będzie to dopiero początek tragedii. 9 Będą was torturować i zabijać, wszystkie narody was znienawidzą z mojego powodu. 10 Wielu ponownie wpadnie w sidła grzechu, będą się nienawidzić i zdradzać. 11 Pojawi się wielu fałszywych proroków, którzy zwiodą całe rzesze ludzi. 12 Z powodu tak wielkiego zła oziębnie miłość wielu wierzących. 13 Ale ten, kto wytrwa do końca, zostanie uratowany! 14 A dobra nowina o królestwie Bożym będzie głoszona na całym świecie jako świadectwo dla wszystkich narodów. I wtedy nadejdzie koniec. 15 Kiedy więc ujrzycie stojącą w miejscu świętym „ohydę”, o której mówił prorok Daniel – kto to czyta, niech uważa – 16 wtedy ci, którzy przebywają w Judei, niech uciekają w góry. 17 Ktoś znajdzie się na tarasie domu, niech nie wchodzi do środka, aby się spakować. 18 Kto będzie w polu, niech nie wraca do miejsca, gdzie położył ubranie.
I gdyby ten okres nie został skrócony, nikt by się nie uratował. Lecz ze względu na wybranych czas ten zostanie skrócony. 23 Jeśli ktoś wam wtedy powie: „O! Mesjasz jest tu!” albo „Jest tam!”, nie wierzcie! 24 Przyjdą bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy, którzy będą czynić wielkie cuda, aby oszukać, jeśli się tylko uda, nawet wybranych przez Boga. 25 Pamiętajcie więc, że was ostrzegałem. 26 Jeśli więc ktoś wam powie: „Mesjasz jest na pustyni” – nie szukajcie Go tam. I nie wierzcie, gdy powiedzą: „Tam się ukrywa!” 27 Jak bowiem błyskawica rozjaśnia niebo od wschodu do zachodu, tak wyraźne będzie przyjście Syna Człowieczego. 28 Gdzie jest padlina, tam zbierają się i sępy. Rozpoznacie więc nadchodzący koniec.
Nikt jednak nie zna tego dnia ani godziny – ani aniołowie, ani nawet Syn, tylko Ojciec. 37 Czas przybycia Syna Człowieczego będzie podobny do czasów Noego. 38 Ludzie wtedy zwyczajnie jedli i pili, zawierali małżeństwa – aż do chwili, gdy Noe wszedł do arki. 39 Nie wiedzieli, że to potop – ale porwał ich wszystkich. Tak samo będzie z powrotem Syna Człowieczego.
Bo gdy byłem głodny, nakarmiliście Mnie. Gdy byłem spragniony, daliście Mi pić. Gdy byłem w podróży, ugościliście Mnie. 36 Gdy byłem nagi, daliście Mi ubranie, a gdy byłem chory i w więzieniu, odwiedzaliście Mnie”. 37 „Panie – zapytają sprawiedliwi – kiedy widzieliśmy Cię głodnego i nakarmiliśmy Cię? Kiedy daliśmy Ci pić, gdy byłeś spragniony? 38 Albo kiedy ugościliśmy Cię podczas podróży lub ubraliśmy jako nagiego? 39 Kiedy to było, gdy odwiedziliśmy Cię w czasie choroby lub w więzieniu?” 40 „Zapewniam was” – odpowie król – „że cokolwiek zrobiliście jednemu z moich braci, choćby najmniejszemu, Mnie to uczyniliście”. 41 Następnie król zwróci się do tych po lewej stronie: „Przeklęci, idźcie w ogień wieczny, przygotowany dla diabła i jego aniołów. 42 Gdy byłem głodny, nie nakarmiliście Mnie, gdy byłem spragniony, nie daliście Mi pić. 43 Byłem w podróży, a odmówiliście Mi gościny, byłem nagi, a nie ubraliście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”. 44 „Panie” – powiedzą – „kiedy widzieliśmy Cię głodnego, spragnionego, w podróży, nagiego, chorego albo w więzieniu, a nie okazaliśmy Ci pomocy?” 45 „Zapewniam was” – odpowie król – „że gdy odmówiliście pomocy najmniejszemu z moich braci, Mnie jej pozbawiliście”. 46 I pójdą oni na wieczne potępienie, zaś sprawiedliwi – do życia wiecznego.
Wtedy też powiedział im Jezus: – Tej nocy wszyscy Mnie opuścicie. Bo napisane jest: „Uderzę pasterza, a rozproszą się owce jego stada”. 32 Lecz po zmartwychwstaniu zjawię się przed wami w Galilei. 33 Wówczas Piotr oświadczył: – Choćby wszyscy Cię opuścili, ja tego nie zrobię! 34 – Zapewniam cię, że jeszcze tej nocy, zanim o świcie zapieje kogut, trzy razy zaprzeczysz, że Mnie znasz – odpowiedział Jezus. 35 – Nawet jeśli miałbym umrzeć, nie zaprzeczę! – upierał się Piotr. Podobnie twierdzili pozostali.
Ledwo to powiedział, przybył Judasz, jeden z dwunastu, na czele zgrai uzbrojonej w miecze i kije – wysłanej przez kapłanów i starszyznę. 48 Umówił się z nimi w ten sposób: „Ten, którego powitam pocałunkiem, to On. Jego aresztujcie. 49 Podszedł więc do Jezusa i rzekł: – Witaj, Mistrzu! – i ucałował Go. 50 – Przyjacielu – rzekł Jezus – po co przybyłeś? Wówczas pozostali rzucili się na Niego i związali. 51 Jeden z uczniów Jezusa dobył szybko miecza i jednym ciosem odciął ucho słudze arcykapłana. 52 – Schowaj miecz – powiedział Jezus. – Ci, którzy mieczem walczą, od miecza giną. 53 Myślisz, że na moją prośbę Ojciec mój nie posłałby tu dwunastu oddziałów aniołów? 54 Ale czy wtedy wypełniłyby się zapowiedzi Pisma? 55 I zwrócił się do gromady przybyłych: – Przyszliście po Mnie uzbrojeni w miecze i kije, jakbym był groźnym przestępcą. Przecież codziennie nauczałem w świątyni, lecz wtedy nie zatrzymaliście Mnie. 56 Ale stało się tak, by wypełniły się słowa proroków. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i pouciekali.
Kapłani oraz cała rada najwyższa przesłuchiwali świadków, by znaleźć jakieś fałszywe oskarżenie przeciw Jezusowi i skazać Go na śmierć. 60 ale pomimo wielu fałszywych zeznań nie udało się im to. W końcu znalazło się dwóch, 61 którzy zgodnie oświadczyli: – Ten człowiek powiedział: „Mogę zburzyć świątynię Bożą i w trzy dni ją odbudować”. 62 Wtedy wstał arcykapłan i spytał Jezusa: – Nie będziesz się bronił wobec tych oskarżeń? 63 Lecz Jezus milczał. A on rzekł: – W imię żyjącego Boga żądam, abyś nam powiedział: Jesteś Mesjaszem, Synem Bożym? 64 – Sam to potwierdziłeś – rzekł Jezus. – Ja wam mówię: Wkrótce zobaczycie Syna Człowieczego zasiadającego po prawej stronie Boga i powracającego na obłokach. 65 Na te słowa arcykapłan rozdarł szaty na znak oburzenia i zawołał: – To bluźnierstwo! Czyż trzeba nam jeszcze świadków? Właśnie usłyszeliście bluźnierstwo! 66 Jaki jest wasz wyrok? – Kara śmierci! – zawołali. 67 I zaczęli pluć Jezusowi w twarz, policzkować. Ci, którzy Go bili, 68 szyderczo pytali: – No prorokuj, Mesjaszu! Zgadnij, kto Cię teraz uderzył?
Tymczasem do siedzącego na podwórzu Piotra podeszła jakaś dziewczyna i powiedziała: – Ty też byłeś z Jezusem Galilejczykiem. 70 – Nie wiem, o czym mówisz – zaprzeczył wobec wszystkich Piotr. 71 Odszedł do bramy wejściowej, ale zauważyła go tam inna służąca. – Ten człowiek był z Jezusem z Nazaretu! – powiedziała do stojących. 72 I Piotr znowu zaprzeczył, przysięgając: – Nawet nie znam tego człowieka! 73 Po pewnej chwili stojący tam ludzie podeszli do niego i stwierdzili: – Na pewno i ty jesteś jednym z Jego uczniów. Twój galilejski akcent cię zradza. 74 Piotr znowu zaczął się zaklinać i przysięgać: – Naprawdę Go nie znam!!! I wtedy właśnie zapiał kogut. 75 Przypomniał sobie Piotr słowa Jezusa: „Zanim kogut zapieje, trzy razy zaprzeczysz, że Mnie znasz”. Odszedł stamtąd i gorzko zapłakał.
Gdy Judasz zdrajca dowiedział, że Jezus został skazany za śmierć, pożałował swojego czynu i odniósł pieniądze – trzydzieści srebrników – kapłanom i starszyźnie. 4 – Zgrzeszyłem – oświadczył. – Wydałem niewinnego człowieka. – Co nas to obchodzi? To twój problem – odparli. 5 Judasz rzucił pieniądze na posadzkę świątyni, wybiegł i powiesił się. 6 Kapłani podnieśli srebrniki. – Nie można ich umieścić w skarbcu – orzekli – bo są zapłatą za morderstwo. 7 Po naradzie zdecydowali się kupić Pole Garncarzy na cmentarz dla cudzoziemców
Właśnie wtedy w więzieniu przebywał znany przestępca – Barabasz. 17 Gdy więc przed rezydencją Piłata zgromadziły się tłumy, zapytał: – Kogo mam wam wypuścić? Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem? 18 Wiedział bowiem, że z nienawiści oskarżali Jezusa. 19 Gdy tak siedział na miejscu sędziowskim, żona przysłała mu wiadomość: – Zostaw w spokoju tego prawego człowieka. Dziś w nocy miałam z Jego powodu straszny sen! 20 Tymczasem kapłani i starszyzna przekonali tłum, aby prosił o zwolnienie Barabasza i żądał śmierci dla Jezusa. 21 – To którego z nich mam wam wypuścić? – spytał ponownie namiestnik. – Barabasza! – zawołali. 22 – Co mam zatem zrobić z Jezusem Mesjaszem? – kontynuował Piłat. – Ukrzyżuj Go! – krzyknęli wszyscy. 23 – Ale co On złego zrobił? – dociekał Piłat. – Ukrzyżuj Go!!! – wołali coraz głośniej. 24 Piłat, widząc, że nic nie wskóra i że zamęt robi się coraz większy, na oczach tłumu obmył ręce wodą i rzekł: – Nie jestem winien Jego śmierci! To wasza odpowiedzialność! 25 – Krew Jego na nas i na nasze dzieci! – zawołał cały tłum. 26 Wypuścił więc Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i polecił ukrzyżować.
dy były jeszcze w drodze, niektórzy strażnicy pilnujący grobowca udali się do miasta i opowiedzieli kapłanom wszystko, co zaszło. 12 Ci po naradzie ze starszyzną dali strażnikom sporą łapówkę. 13 – Rozpowiadajcie tak: Nocą, gdy spaliśmy, Jego uczniowie przyszli i wykradli ciało – powiedzieli. 14 – A gdyby namiestnik usłyszał, że spaliście, obronimy was i uwolnimy do kłopotów. 15 Strażnicy wzięli pieniądze i zrobili tak, jak im powiedziano. Tak więc plotka rozeszła się wśród Hebrajczyków i trwa po dziś dzień.
Wielki nakaz misyjny
16 Natomiast jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, gdzie polecił Jezus. 17 Ujrzeli Go tam i pokłonili się – lecz niektórzy wciąż jeszcze wątpili. 18 Jezus zbliżył się do nich i powiedział: – Otrzymałem wszelką władzę w niebiosach i na ziemi. 19 Idźcie więc i pozyskujcie uczniów ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego. 20 Uczcie ich przestrzegać wszystkiego, co wam poleciłem. Ja zaś jestem z wami przez wszystkie dni – aż do końca czasów
1 Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty1. 2 Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi2. Jej to brat Łazarz chorował. 3 Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». 4 Jezus usłyszawszy to rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą»3. 5 A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. 6 Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. 7 Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei!» 8 Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» 9 Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. 10 Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła»4. 11 To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić». 12 Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». 13 Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. 14 Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, 15 ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego!» 16 Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć».
17 Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. 18 A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów 19 i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. 20 Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. 21 Marta rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. 22 Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». 23 Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». 24 Rzekła Marta do Niego: «Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». 25 Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» 27 Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».
28 Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel jest i woła cię». 29 Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. 30 Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. 31 Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. 32 A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». 33 Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzieście go położyli?» 34 Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!». 35 Jezus zapłakał. 36 A Żydzi rzekli: «Oto jak go miłował!» 37 Niektórzy z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?»
38 A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. 39 Jezus rzekł: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». 40 Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. 41 Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. 42 Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał». 43 To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» 44 I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!».
Narada kapłanów
45 Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. 46 Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. 47 Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: «Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? 48 Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród»5. 49 Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, 50 że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». 51 Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, 52 a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno6. 53 Tego więc dnia postanowili Go zabić.
Gdy Jezus dokończył swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę.
Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył, mówili, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę».
Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: “Idź” – a idzie; drugiemu: “Chodź” – a przychodzi; a mojemu słudze: “Zrób to” – a robi».
Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu». A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.
38 W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu.
39 Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie.
40 Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».
41 A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele,
42 [JK] a potrzeba <mało albo> tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».
Natomiast wszyscy wierzący przebywali razem i dzielili się wszystkim, co mieli. 45 Często sprzedawali swoje posiadłości i wspomagali każdego według jego potrzeb. 46 Codziennie jednomyślnie i z oddaniem zbierali się w świątyni. A w domach łamali chleb i dzielili wspólnie stół z radością i otwartością,
Ziemscy królowie zjednoczyli się do walki, a przywódcy zebrali się razem, by wystąpić przeciw Panu i przeciw Jego Mesjaszowi
Wszystkich wierzących łączyło jedno serce i jedna myśl. Nikt nie uważał tego, co posiadał, za swą wyłączną własność, ale dzielił się wszystkim z innymi. 33 Apostołowie z ogromną mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Jezusa, a wszyscy doświadczali ogromnej łaski. 34 Nie było nikogo, kto by cierpiał biedę
Użytkownik Samolub edytował ten post 05 sierpnia 2015 - 06:45
#46
Napisano 05 sierpnia 2015 - 06:10
To lektura na popołudnie ,ale obawiam sie kazdy katolik powinnien to znać.Przeczytam po pracy i dentyście ![]()
#47
Gość_Samolub_*
Napisano 05 sierpnia 2015 - 06:47
#48
Napisano 05 sierpnia 2015 - 07:49
#49
Gość_Samolub_*
Napisano 05 sierpnia 2015 - 08:16
#50
Napisano 05 sierpnia 2015 - 10:32
#51
Gość_Samolub_*
Napisano 05 sierpnia 2015 - 20:55
#52
Napisano 05 sierpnia 2015 - 21:09
Samolub nie przeczytałam wszystkiego,ale ciekawie interpretujesz.
#53
Napisano 07 sierpnia 2015 - 12:14
Większość ludzi uważa że spełnienie ich życia wymaga ciągłej pracy i dążenia do wielu rzeczy, oni wyciągają ryby, sprzedają je a nastepnie kupują dobra. Porzucenie dotychczasowego życia jest albo trudne albo obecne życie jest nuzace i nudne. Jak widać Jezus nie pozyskał uczniów obietnicami, majetnoscia, obietnica nadzwyczajnych mocy. Oni byli przygotowani.
Jeżeli większość ludzi stosowała się do zasad,życie byłoby o wiele łatwiejsze.
#54
Napisano 25 sierpnia 2015 - 22:59
Jestem katoliczką, jednakże przez zachowanie księży chodze do kościoła na świeta i inne okazje, wtedy kiedy muszę. Niestety nie chodze co niedziela. Irytuje mnie zachowanie ludzi bedacych na mszy, lukających w co dzis jest ubrana "Kowalska spod 5", druga sprawa kazania, księża wplatają tematy polityki badz spraw prywatnych. Chcąc ochrzcić dziecko ksiąz rozmawial ze mna przy wpolotwartych drzwiach kancelarii, nie wpuszczając mnie do środka. Zachowanie karygodne..
Nie dziwię się, że młodzi ludzie tak sceptycznie podchodzą do kościoła i mają negatywny stosunek do księży,
#55
Gość_Sinusowa_*
Napisano 25 sierpnia 2015 - 23:00
Dlatego właśnie ja do mojego kościoła nie uczęszczam...
#56
Napisano 26 sierpnia 2015 - 03:50
Porcelanka, młodzi ludzie częściej sceptycznie podchodzą do religii samej w sobie niż do Kościoła. Coraz mniej ludzi na świecie, nawet tych uważających się za chrześcijan, oddaje cześć temu samemu bóstwu, które opisane jest w Biblii. Obecnie ludzie preferują Boga kochającego wszystkich po równo, sprawiedliwego, pozytywnego - Biblia przedstawia Boga w zupełnie innym świetle.
#57
Napisano 26 sierpnia 2015 - 05:58
"Rozumiej, abyś mógł wierzyć, wierz, abyś mógł rozumieć."
św. Augustyn
- incantation lubi to
#58
Napisano 08 marca 2016 - 16:47
#59
Napisano 08 marca 2016 - 17:45
Adej, napisałeś z pełnym szacunkiem, a przed tym, że to bzdury. Piszesz byle pisać?
Piszesz żeby się ciągle czepiać ? ![]()
#60
Napisano 08 marca 2016 - 17:49
Wytknąłem Ci czepianie.
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Rozmowy o nihilizmie
|
Rozwój osobisty | Tawak |
|
|
|
Wieczorne Rozmowy |
Relacje międzyludzkie | sheldon00 |
|
|
|
Rozmowy o dużej kasie |
Swobodnie, rozmownie | Tomcio8484 |
|
|
|
Potrzebuję rozmowy, wsparcia, zrozumienia |
Depresja - pytania i rozmowy | ewe123 |
|
|
|
Rozmowy rodzinne |
Depresja - pytania i rozmowy | Sterrennacht |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






