Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

samobójstwo w rodzinie,znajomego,kolegi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 iza1111

iza1111

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 25 postów

Napisano 13 listopad 2013 - 14:30


czy mieliście w rodzinie,wśród znajomych kogoś kto popełnił samobójstwo?jacy to byli ludzie,z jakiego powodu to zrobili?

#2 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Administrator
  • 5934 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 listopad 2013 - 15:51

z różnych powodów się to zdarzało..jedyne co ich łączyło to poddanie się i utrata nadziei, że coś w życiu osiągną. gdyby tylko dali się przekonać, by coś działać, żeby chodzili na terapie i przyjmowali leki, to jestem pewien, że nie skończyłoby się to tak, bo każda z tych osób byłaby w stanie coś w życiu osiągnąć jednak

#3 fenek

fenek

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 495 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 13 listopad 2013 - 16:10

Samobójstwo następuje zazwyczaj w wyniku poddania się i zaakceptowania iluzji w postaci braku sensu, braku jakichkolwiek szans na poprawienie jakości swego życia, lub często samego siebie. Jeśli ktoś chce się zabić, ciężko będzie przekonać kogokolwiek do własnych argumentów - zwłaszcza jesli ta osoba jest sama i rzeczywiscie nie ma osób którym szczególnie na jej życiu by zależało. Mówię "zazwyczaj" bo oczywiście są jeszcze aspekty kulturowe - w Japonii na przykład jeśli mężczyzna utraci pracę identyfikuje siebie z nieudacznikiem i balastem dla rodziny przez co często decyduje się na samobójstwo - zdaje się, że to swoista pozostałość po samurajach. Japończycy to generalnie bardzo dumny naród. Taki właśnie pan będzie widział nie rozsądne argumenty, że przecież może znaleźć inną pracę (a tam zdaje się nie ma tak wielkiego bezrobocia); on będzie zwracał uwagę na to, że pracę stracił, a nie że może zatrudnić się gdzieś indziej. Oszołomów z Al-Kaidy pominę.

Tak czy inaczej nie ma jasnego schematu, jaki potencjalny samobójca miałby powielać. Najczęściej są to całkowicie inni ludzie, inne charaktery, którzy właśnie ulegają iluzjom jakie sami sobie wytworzą. Nie jest błędem być pesymistą, lecz błędem jest pozbyć się wszelkich cząstek optymizmu. Wówczas mamy uczucie braku nadziei na lepsze jutro, bo przecież najwygodniej byłoby na pstryknięcie palcem pozbyć się każdego problemu. A jeszcze innym błędem, jest skupianie się wyłącznie na skutku, a nie na przyczynie. To przyczyna wywołuje masę problemów i to ją trzeba... zlikwidować.
  • Zuzkclaa i XAW lubią to
(( W nocy nie ulękniesz się strachu, ani za dnia lecącej strzały, ani zarazy co idzie w mroku, ni moru co niszczy w południe. ))

#4 łysy

łysy

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 141 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisano 13 listopad 2013 - 18:17

Mój kolega się powiesił kilka lat temu.
Gdy go poznałem jeszcze w 90-tych latach,był ciągle zapracowanym ale pogodnym, dobrym facetem.
Zaczął wtedy popijać,coraz więcej i częściej z czasem.Mówił,że to mu pozwala się rozluznić po stresującym dniu pracy.
Potem zaczął nawalać w tej pracy dlatego,że pił.Nie mógł spać to pił na umór z czasem .Kilka odwyków i detoksów przeszedł.
Gdy go widziałem ostatni raz,wyglądał na umęczonego,mówił że ma lęki ostre,no i się zabił.
Płakać mi się chce

#5 iza1111

iza1111

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 25 postów

Napisano 13 listopad 2013 - 18:50

niektórzy ludzie nie rozumieją ludzi chorych na depresję,którzy się zabijają.ja tez kiedyś myślałam jak można takie coś zrobić.ale teraz nie dziwię się takim ludziom.ja byłam przed wypadkiem wesołą szczęśliwą dziewczyną a ta choroba zmieniła mnie całkowicie.trzymam się dla mojego dziecka.nie potepiam osób,którzy decydują się na taki krok.

Użytkownik iza1111 edytował ten post 04 styczeń 2014 - 18:47






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych