Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

depresja po urazie mózgu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1 iza1111

iza1111

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 25 postów

Napisano 18 październik 2013 - 12:45


witam. 3 lata temu miałam wstrznienie mózgu-upadłam na betonowa posadzkę. od tego czasu cierpie na calkowita bezsennosc i cięka depresję. 2i pół miesica spędziłam w psychiatryku i nic mi nie pomogli.mam stwierdzon takze padaczkę pourazowa brałam 2 lata leki,teraz juz nie biore.może jest kto po urazie głowy z podobnymi objawami???najgorsze jest to,ze leki na mnie nie działaja, juz 1 raz zmieniłam lekarza ale bez skutku,ostatnio prze pół roku zazywam aciprex na rano 10mg a na noc 150 mg triticco ale teraz wcale nie spie, bo przestało na mnie działac.cały czas mam mysli samobójcze.po prostu juz nie wytrzymuję.cały czas boli mnie serce chociaz byłam juz u 2 kardilogów i powiedzieli,ze z sercem wszystko ok.proszę poradzcie mi coś.moze znacie kogoś po urazie głowy w podobnej sytuacji.pozdrawiam iza

#2 Gość_Rozana_*

Gość_Rozana_*
  • Gość

Napisano 18 październik 2013 - 18:06

witam. 3 lata temu miałam wstrznienie mózgu-upadłam na betonowa posadzkę. od tego czasu cierpie na calkowita bezsennosc i cięka depresję. 2i pół miesica spędziłam w psychiatryku i nic mi nie pomogli.mam stwierdzon takze padaczkę pourazowa brałam 2 lata leki,teraz juz nie biore.może jest kto po urazie głowy z podobnymi objawami???najgorsze jest to,ze leki na mnie nie działaja, juz 1 raz zmieniłam lekarza ale bez skutku,ostatnio prze pół roku zazywam aciprex na rano 10mg a na noc 150 mg triticco ale teraz wcale nie spie, bo przestało na mnie działac.cały czas mam mysli samobójcze.po prostu juz nie wytrzymuję.cały czas boli mnie serce chociaz byłam juz u 2 kardilogów i powiedzieli,ze z sercem wszystko ok.proszę poradzcie mi coś.moze znacie kogoś po urazie głowy w podobnej sytuacji.pozdrawiam iza


Zaraz zaraz...uporzadkujmy Twoj post...

1.Znaczy sie od upadniecia zachorowalas na depresje????????
2.dlaczego znalazlas sie w psychiatryku?????
3.i tu nastepny Twoj link dzisiejszy...http://www.depresja.ws/topic/9353-leki-nasenne/page__pid__576924#entry576924????????????

Pytanie moje takie jest...o co chodzi tak naprawde?

#3 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13813 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 październik 2013 - 21:11

Witaj Izo,
nie mam doświadczeń pourazowych, ale współczuję bardzo...
być może jest tak, że nie działają na Ciebie akurat te leki, które brałaś lub bierzesz, a zmiana spowoduje polepszenie samopoczucia - u mnie tak było, przeszłam kilka kuracji aż trafiłam na taki zestaw, który pomaga :)
ból w okolicach serca może być objawem nerwicy - byłaś diagnozowana w tym kierunku?
nie piszesz nic o terapii - miałaś/jesteś w trakcie?


ps. Rózia, się tak nie czepiaj! :angry:
  • Kalina lubi to

giphy.gif


#4 Kalina

Kalina

    Kalina

  • Junior Admin
  • 11622 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 październik 2013 - 21:55

witam. 3 lata temu miałam wstrznienie mózgu-upadłam na betonowa posadzkę. od tego czasu cierpie na calkowita bezsennosc i cięka depresję. 2i pół miesica spędziłam w psychiatryku i nic mi nie pomogli.mam stwierdzon takze padaczkę pourazowa brałam 2 lata leki,teraz juz nie biore.może jest kto po urazie głowy z podobnymi objawami???najgorsze jest to,ze leki na mnie nie działaja, juz 1 raz zmieniłam lekarza ale bez skutku,ostatnio prze pół roku zazywam aciprex na rano 10mg a na noc 150 mg triticco ale teraz wcale nie spie, bo przestało na mnie działac.cały czas mam mysli samobójcze.po prostu juz nie wytrzymuję.cały czas boli mnie serce chociaz byłam juz u 2 kardilogów i powiedzieli,ze z sercem wszystko ok.proszę poradzcie mi coś.moze znacie kogoś po urazie głowy w podobnej sytuacji.pozdrawiam iza


Znałam osobę po urazie głowy...tak, kłopoty później bywają ogromne. Bardzo współczuję.
Niestety ale nie wypowiem się dokładnie na temat leków.
Jeśli chodzi o lekarza psychiatrę, to powiedz mu o co chodzi, jakie są objawy. Niestety czasami się zmienia leki do skutku. Sprawdza metodą prób i błędów, gdyż każdy organizm inaczej zareaguje.
Proponuję znalezienie dobrego neurologa i powtórzenie badań głowy. Może łącznie z rezonansem...
Kolejna sprawa - terapia. Prócz leczenia przydałaby się terapia tzw.PTSD czyli zespół stresu pourazowego...
Sama pamiętam koszmarne bóle w klatce, sprawdziłam kręgosłup, serce...były to nerwobóle.
Nie wiem jak jest u Ciebie w domu, to też może mieć wpływ na Twój stan zdrowia, na Twoje samopoczucie

Dawaj znać co i jak, mam nadzieję, że znajdziesz tu wpsarcie
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Smutek to stan umysłu gotowy przyjąć nieograniczoną porcję radości." :)

#5 Kalina

Kalina

    Kalina

  • Junior Admin
  • 11622 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 październik 2013 - 22:03

Zaraz zaraz...uporzadkujmy Twoj post...

1.Znaczy sie od upadniecia zachorowalas na depresje????????
2.dlaczego znalazlas sie w psychiatryku?????
3.i tu nastepny Twoj link dzisiejszy...http://www.depresja.ws/topic/9353-leki-nasenne/page__pid__576924#entry576924????????????

Pytanie moje takie jest...o co chodzi tak naprawde?


Rozanka, tak po upadku można mieć depresję czy tak jak u Izy padaczkę pourazową. Może dojść do uszkodzenia przewodzenia neuroprzekaźników, wówczas może powstać wiele powikłań. Kiedyś nawet w domach istniało powiedzenie - nie bij po głowie tylko po dupie, bo debila wychowasz (taki głębszy PRL)
Po takich urazach albo neurologia albo psychiatria na ogół. Sama kiedyś trafiłam na ostry dyżur psychiatryczny bo miałam mega ból w kręgosłupie i nie wstałam z łóżka. Stwierdzili wówczas, że przemęczenie, stres itp.
Psychiatria to nie tylko bardzo trudne przypadki. Jak miałam zajęcia w grupie zamkniętej 5 dni - podczas terapii czyli praca z psychologiem, zwolnienie lekarskie miałam z oddziału psychiatrycznego Dołączona grafika
A co do linka to...Rozanka, dziewczyna szuka pomocy i wsparcia, wystarczy gdzieś odpowiedzieć i zasugerować wykasowanie zbędnych tematów Dołączona grafika

Mam nadzieję, że wspólnymi siłami pomożemy dziewczynie Dołączona grafika
  • molenka lubi to
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Smutek to stan umysłu gotowy przyjąć nieograniczoną porcję radości." :)

#6 iza1111

iza1111

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 25 postów

Napisano 19 październik 2013 - 06:36

dziękuję Wam bardzo że sie odezwałyście,ja oczywiście po kolejnej nieprzespanej nocy,po prostu nie wiem co mam już ze soba zrobic.przeglądam internet i już kiedyś trafilam na to http://www.interna.c...l_pourazowy.htm może właśnie mam coś takiego.co do badań głowy to miałam robione po wypadku,wyszła własnie ta padaczka,brałam na nią leki przez 2 lata a teraz juz nie muszę bo neurolog powiedział,że jak nie mam żadnych drgawek tzn,napadów to już nie muszę brac,3 miesiące po wypadku miałm rezonans i nic nie wyszło,najgorsz jest dla mnie ta bezsennosc i myśli samobójcze.byłam ostatnio u lekarki mówię jej ze ostatnio przestałam spać po tych lekach to dopisała mi deprexolet 10mg do 150mg triticco ale nie działa to na mnie,co do psychoterapii to jezdziłam do psychologa przez 2 miesiace 1 raz w tyg,ale to nic nie dało,a na terapi żadnej nie byłam.10 lat temu miałam depresję ale wtedy jej nie leczyłam przeszła po pół roku.

Użytkownik iza1111 edytował ten post 19 październik 2013 - 06:39


#7 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13813 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2013 - 08:30

2 miesiące = 8-9 spotkań z psychologiem to za mało! terapie trwają 2 lata i więcej (mam na myśli spotkania 1 x w tygodniu)

tak sobie myślę, że może warto poszukać innego psychiatry i skonsultować, albo wręcz przenieść się do innego
no i koniecznie poszukaj terapii - nie gabinetu psychologicznego, tylko terapii z prawdziwego zdarzenia

a jak wygląda Twoje życie codzienne? dbasz o właściwe proporcje? dbasz o dietę, ruch i relaks ? masz w domu jakieś zwierzaki? (pytam, bo na mnie akurat moje działają bardzo relaksująco:))

giphy.gif


#8 Gość_kurczak_*

Gość_kurczak_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2013 - 08:36

Terapia PTSD? W sumie jak dotąd Iza1111 nie wspomniała o czymkolwiek, co mogłoby jakoś bardziej wskazywać na spełnianie kryteriów diagnostycznych PTSD. Bo co, sam upadek i bezsenność, którą przecież można wytłumaczyć zaburzeniami neurologicznymi, przy współistniejącej padaczce pourazowej (a więc przestaje mieć tutaj znacznie diagnostyczne)? To stanowczo za mało, zwłaszcza, że na razie w ogóle nie padło to żadne z głównych kryteriów diagnostycznych, które tworzą charakterystykę PTSD. Nie ma więc co jej od razu straszyć PTSD.

Terapia? Tak. Terapia związana z tym zdarzeniem? Może coś pomoże, a z pewnością nie zaszkodzi (choć pytanie na ile upadek na beton jest dla niej tak traumatycznym zdarzeniem, że aż powinna mieć aż terapię na tym skoncentrowaną?). Jednak jak na razie do mówienia o PTSD jeszcze bardzo daleko. Cierpi na bezsenność, padaczkę, depresję (wszystko być może o podłożu głównie neurologicznym) - całkiem kiepski zestaw, a więc nie ma co jej do tego PTSD na biegu wkręcać.

Tutaj niestety właściwy dobór leków psychiatrycznych, neurologicznych i może też terapia związana z radzeniem sobie ze skutkami tych objawów, to podstawa. Nie ma co się poddawać i trzeba szukać, licząc, że w końcu się trafi.

#9 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13813 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2013 - 08:45

PTSD czy nie, ważne , żeby ruszyć z tematem, bo samo raczej nie zniknie

giphy.gif


#10 Gość_kurczak_*

Gość_kurczak_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2013 - 08:49

Samo nie zniknie, ale straszenie (na wyrost) dodatkowymi zaburzeniami z pewnością pomocne nie jest.

#11 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13813 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2013 - 08:55

Kurczaczku, ale dlaczego zaraz straszenie?
ja się tam wcale nie upieram przy PTSD, ale może to być w sumie jakiś trop

najważniejsze, by Iza zaczęła szukać intensywniej pomocy dla siebie, bo z lekarzami bywa różnie - jednym się chce pokombinować, inni wolą przepisać leki i cześć

giphy.gif


#12 Gość_kurczak_*

Gość_kurczak_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2013 - 09:11

No ja wiem, że nie straszysz. W komentarzu Kaliny padł tekst o tym, że przydałaby się terapia PTSD. Natomiast we wpisach Izy nie ma nic na temat reakcji unikowych, flashbacków, uporczywego myślenia o upadku, reakcji związanych z wystawieniem na kontakt ze stresorem i zdarzeniem. Nawet zdarzenie nie jest opisywane przez nią jako posiadające znamiona zdarzenia traumatycznego, a tylko jako źródło pojawiających się zaburzeń neurologicznych i całej reszty. Bezsenność natomiast spokojnie może być u niej powiązana z uszkodzeniami, które też spowodowały padaczkę, a więc przy różnicowaniu traci ona znaczenie diagnostyczne, albo najmniej jest ono zminimalizowane, bo żeby mogła być uznawana jako ważne kryterium diagnostyczne przy PTSD, należy właśnie wcześniej wykluczyć inne przyczyny, a tego tu zrobić nie można. Natomiast z pewnością dokładanie sobie kolejnych zaburzeń i lęków, że "być może też to dodatkowo mam", bez istniejącego konkretnego powodu, który by to potwierdzał, nie jest czynnikiem służącym radzeniu sobie przez kogokolwiek z depresją i bezsennością. Być może u Izy istnieją te dodatkowe czynniki, a o nich nie wspomniała, ale na ten moment informacje jakie podała, diagnostycznie wykluczają PTSD, gdyż nie ma diagnozy bez diagnozy różnicującej (tym bardziej "diagnozy"), a u niej na niej diagnoza PTSD (przy tych informacjach jakie podała) się wykłada.

#13 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13813 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2013 - 09:16

no to teraz może Iza coś napisze...??? :)

giphy.gif


#14 Gość_Rozana_*

Gość_Rozana_*
  • Gość

Napisano 19 październik 2013 - 09:17

My tu sobie mozemy rozmawiac,ale Iza musi sama chciec cos dla siebie zaczac dzialac i taka jest prawda :rolleyes:

#15 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13813 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2013 - 09:18

w rzeczy samej

giphy.gif


#16 Kalina

Kalina

    Kalina

  • Junior Admin
  • 11622 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2013 - 21:33

W pierwszym poście Iza napisała o urazie...PTSD - jedno z opcji jaka mi przyszła do głowy :)
Iza napisałaś o depresji...a możesz coś więcej o sobie napisać? Może będzie można wesprzeć, pomóc.
Tak jak napisaliście...lekarz, lekarzowi nie równy...jeden się zainteresuje drugi nie i skoro Iza tu trafiła to znaczy, że zdziałać dla siebie chce :)
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Smutek to stan umysłu gotowy przyjąć nieograniczoną porcję radości." :)

#17 iza1111

iza1111

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 25 postów

Napisano 31 październik 2013 - 16:52

ja już po prostu nie mam siły w ogóle nie spię.powiedzialam to lekarce to dołożyła mi 10mg deprexoletu do 150mg triticco i to nie działa.ja już naprawdę dłużej tego nie wytrzymam. boję sie tego ze juz niegdy nie bede spała normalnie. ten wypadek zniszczył mi życie. ciągle mam chę skonczyc to wszystko. boje sie ze mam jakas wade serca przez ta bezsennosc.trzymam się tylko dla 3 letniej córeczki.

Użytkownik iza1111 edytował ten post 03 grudzień 2013 - 14:43


#18 Gość_kurczak_*

Gość_kurczak_*
  • Gość

Napisano 01 listopad 2013 - 03:18

A terapia?

Wbrew pozorom dobra terapia to nie jest zwykłe gadanie, ale także konkretne zmiany, które doprowadzają do konkretnych zmian na poziomie neurologicznym. Warto spróbować. Nie istotne czy jest to wywołane uszkodzeniami neurologicznymi, czy może jest to jakiś efekt postraumatyczny, to warto spróbować także terapii. Masz wiele do zyskania.


Jak coś to pamiętaj, że są takie osoby, które za Ciebie tutaj kciuki trzymają, żeby się udało, żeby zdrowy sen wrócił, żeby życie stało się bardziej przyjazne i otwarte.

#19 iza1111

iza1111

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 25 postów

Napisano 13 listopad 2013 - 19:14

właśnie przeczytałam,że u chorych z padaczką zostają nieodwracalnie zniszczone komórki w mózgu dlatego depresja w przypadku padaczki jest bardzo trudna do wyleczenia.ja nie biorę już leków na padaczkę,bo lekarz mi odstawił,bo nie miałam żadnych napadów.

#20 Gość_kurczak_*

Gość_kurczak_*
  • Gość

Napisano 14 listopad 2013 - 00:36

Co do nieodwracalnych zmian w mózgu, to opinie bywają różne, a życie potrafi jeszcze bardziej zaskakiwać, tak więc nosek do góry. :rolleyes:





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych