Skocz do zawartości



* * * * * 1 głosy

Religia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
120 odpowiedzi w tym temacie

#121 Tek

Tek

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 18 październik 2018 - 21:39


Zawsze mam dysonans pomiędzy tym, że uważam za rzecz wartościową, jeśli ktoś znalazł "lepszą część siebie" dzięki religii, a tym, że nie mogę przyznać, iż religia (niekoniecznie chrześcijaństwo, zasadniczo jakakolwiek) jest czymś więcej, niż wytworem wyobraźni. I nawet nie mówię tu o kwestii Bóg/ Absolut/ inna rzeczywistość tylko wszelkich nakładkach w postaci bóstw osobowych, świętych ksiąg i wynajmowanych przez bóstwa lokali,jak niebo, piekło, dżannah, valhalla itp. Nie ma bowiem żadnego wiarygodnego sposobu sprawdzenia ani testu na to, żeby odróżnić, że opowieść o Bogu Jezusie jest bardziej prawdziwa, niż opowieść o Bogu Odynie, albo Nanna (zajrzałem do wikipedii, sumeryjski bóg Księżyca ;)  )

 

jestem teistą, a raczej agnostykiem teistą - i mam pełną świadomość, że samo pojęcie Boga jest absolutnie nieudowadnialną co najwyżej hipotezą. W nauce, są twierdzenia, czyli hipotezy, które udowodniono (albo na podstawie pomiarów/obserwacji/eksperymentów albo jak w matematyce dowodów) lub takie, które nadal pozostają hipotezami, ale nawet te drugie opierają się na jakichś spostrzeżeniach. W przypadku religii nie ma weryfikowalnych, obiektywnych spostrzeżeń więc to w zasadzie nie są nawet hipotezy. Co de facto nie wyklucza samej idei Boga (jakiegoś, może bezosobowego nawet) tylko podważa sens istnienia konkretnego bóstwa.

 

Przynajmniej ja to tak widzę. :)


  • Fenomen lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych