Skocz do zawartości



* * * * * 1 głosy

Religia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
120 odpowiedzi w tym temacie

#21 mojadepresja

mojadepresja
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 04 luty 2013 - 17:42


Skąd wziąć koszulkę "faktów i mitów" z tym hasłem Dołączona grafika/> ? Jakiś czas temu w trójce była dyskusja na temat niby antyreligijnej strony na facebooku, której administratorem jest Armand Ryfiński z partii Palikota. No i dzwonili różni ludzie, masa z nich nie może w ogóle rozróżnić wiary od chodzenia do kościoła. Strona atakuje zakłamanie kleru i hipokryzję "wiernych", a dzwonili ludzie, którzy czuli się obrażeni, bo są wierzący :/ No nie rozumiem, wytykanie błędów instytucji obraża, a działanie tej instytucji na bakier z ich wiarą, nie?

Koszulkę, za chyba 20 PLN, można bez problemu zamówić w redakcji, wejdź na ich stronę internetową, google podpowiedzą, ale zdaje się www.faktyimity.pl Warto przy okazji ich poczytać, czy posłuchać audycji - są dobrzy w ukazywaniu przekrętów KrKDołączona grafika
Bezpieczniejszy stary diabeł od nowego anioła.

#22 Gość_ash84_*

Gość_ash84_*
  • Gość

Napisano 04 luty 2013 - 17:48

Z tym hasełkiem akurat nie widzę, ale jest kilka innych niezłych, a 20 PLN nie majątek, thx :)

#23 mojadepresja

mojadepresja
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 04 luty 2013 - 17:50

I ja podobnie. Jak ktoś chce wierzyć w potwora spaghetti, albo cthulu albo być scjentologiem, jego sprawa, może nawet pieniądze wysyłać do Torunia na znane radio, naprawdę, dopóki traktuje mnie z szacunkiem i ja jego będę tak samo traktował. Nie moge tylko zrozumieć tzw 'normalnych' ludzi, którzy chodzą co tydzień do kościoła, boją się 'boga', a gdy tylko przestąpią z powrotem progi świątyni traktują innych jak śmieci, zdradzają się, kłamią itp. Tak jakby bardziej szanowali tego boga, czy Jezusa który wisi na krzyżu niż innych ludzi, a przecież nie o to chodzi.

Zrozumienie spuścizny "kochania bliźniego swego, jak siebie samego" wydaje się być dla "prawdziwych" katolików zbyt trudne, choć ich pasterze pokazują przynajmniej, jak należy komfortowo kochać siebie samego - pewnie forma zazdrości owieczek i kupowania sobie wieczności za 2 złote rzucone na coniedzielną tacę - potem już hulaj dusza, przecież wymiana opinii o innych w ramach kółka modlitewnego nikomu jeszcze nie zaszkodziła, bo jest to szlachetne nawracanie złych jednostek na ścieżki Pana - sorry, zrobiło mi się niedobrze, lecę "zrzucać"...
Bezpieczniejszy stary diabeł od nowego anioła.

#24 mojadepresja

mojadepresja
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 04 luty 2013 - 18:05

Z tym hasełkiem akurat nie widzę, ale jest kilka innych niezłych, a 20 PLN nie majątek, thx Dołączona grafika

Ja na czas kolędy wykleiłem drzwi wejściowe stosowną naklejką, wielebny nawet nie próbował zapytać, czy potrzebuję wizyty duszpasterskiej - hurra, działa!
Bezpieczniejszy stary diabeł od nowego anioła.

#25 Gość_ash84_*

Gość_ash84_*
  • Gość

Napisano 04 luty 2013 - 18:24

Moje mieszkanie to już oni omijają szerokim łukiem, po prostu - ja na nich nie czekam, nie zapraszam, nie mam czasu... A taką naklejkę też kiedyś miałam, pamiętam, że chciałam psikusa babci zrobić i jej na drzwi nakleić, ale jakoś się pohamowałam. Babcia by chyba nie przeżyła, jakby ksiądz ją ominął ;)
A nie rozumiem zminusowania Ciebie, czy to źle, że nie chcę, żeby mnie odwiedzał obcy facet, z kościoła, z którym się nie utożsamiam? Jesteśmy chyba jedynym krajem w Europie, gdzie jest taki zwyczaj. Nie wpuszczę księdza do domu tylko dlatego, że żyjemy w kraju katolickim. Mam swoją wiarę, jakąś tam mam, mam tez swój rozum, jak będę chciała to przedyskutować z księdzem, to kojarzę, gdzie jest plebania, aczkolwiek liczę się z tym, że audiencja może mnie kosztować "co łaska, wg cennika".

#26 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 luty 2013 - 19:37

A nie rozumiem zminusowania Ciebie, czy to źle, że nie chcę, żeby mnie odwiedzał obcy facet, z kościoła, z którym się nie utożsamiam? Jesteśmy chyba jedynym krajem w Europie, gdzie jest taki zwyczaj. Nie wpuszczę księdza do domu tylko dlatego, że żyjemy w kraju katolickim. Mam swoją wiarę, jakąś tam mam, mam tez swój rozum, jak będę chciała to przedyskutować z księdzem, to kojarzę, gdzie jest plebania, aczkolwiek liczę się z tym, że audiencja może mnie kosztować "co łaska, wg cennika".



minus nie ode mnie, ale osobiście po części go rozumiem.
bycie 'katolem' jest na tym samym poziomie często co bycie 'anty-katolikiem', mimo wszystko.
nie uznaję kościoła, nie jestem chrześcijanką, ale nie potrzebuję naklejek czy koszulek.
nie rozumiem takiego 'hurra nie odwiedził mnie super', a jakby zadzwonił to jest problem powiedzieć 'nie dziękuję'?

mojadepresja mówisz o tym jak to katolicy nie potrafią "kochać bliźniego swego jak siebie samego"- wiem skąd wziął się ten wniosek, bo sama ubolewam nad tym, że jest to tak olewane, ale moje pytanie brzmi- czy Ty potrafisz?
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#27 Gość_ash84_*

Gość_ash84_*
  • Gość

Napisano 04 luty 2013 - 19:46

Ja koszulek z nienawistnymi hasłami tez nie potrzebuję, do naklejek nie mam nic, właściwie taki ksiądz, chyba też nie powinien, przynajmniej wie, gdzie ma się nie fatygować. Ale propagowanie hasła "Bóg - tak, Kościół - nie" mi się podoba, bo czemu ktoś ma mnie uważać za osobę bez czci i wiary, tylko dlatego, że co niedzielę mnie w kościele nie widzi.

#28 mojadepresja

mojadepresja
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 04 luty 2013 - 20:01

minus nie ode mnie, ale osobiście po części go rozumiem.
bycie 'katolem' jest na tym samym poziomie często co bycie 'anty-katolikiem', mimo wszystko.
nie uznaję kościoła, nie jestem chrześcijanką, ale nie potrzebuję naklejek czy koszulek.
nie rozumiem takiego 'hurra nie odwiedził mnie super', a jakby zadzwonił to jest problem powiedzieć 'nie dziękuję'?

mojadepresja mówisz o tym jak to katolicy nie potrafią "kochać bliźniego swego jak siebie samego"- wiem skąd wziął się ten wniosek, bo sama ubolewam nad tym, że jest to tak olewane, ale moje pytanie brzmi- czy Ty potrafisz?

rzecz jasna nie wiem, z pewnością się staram, ale nadstawianie policzków na wszystkie możliwe razy też nie leży w mojej naturze - potrafię odsłonić zęby, na wejściu jednak (mimo złych doświadczeń) każdy ma u mnie pełny kredyt zaufania - czy to jest kochanie bliźniego, nie wiem.

Kto mnie minusuje wiem doskonale, jest pewien forumowy trol, który uczynił sobie z tego formę hobby, mimo, że nie napisał nigdy żadnego postu - jakoś się specjalnie nie przejmujęDołączona grafika


Bezpieczniejszy stary diabeł od nowego anioła.

#29 Gość_ash84_*

Gość_ash84_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2013 - 16:28

Co by nie pozwolić temu tematowi umrzeć śmiercią naturalną, a przerwać przykry ciąg minusowania (cóż, w zasadzie nie wylewanie frustracji na katolików było moim celem, gdy ten temat otwierałam, ale samo poszło), zachęcam do obejrzenia krótkiego filmiku, podesłanego mi onegdaj przez przyjaciela. I jego i mnie filmik, choć prosty i może komuś wydać się naiwny, bardzo poruszył. W tle Maher Zain.


#30 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 luty 2013 - 19:17

uważam, że ludzie potrzebują odpowiedzi i przynajmniej iluzji bezpieczeństwa i kontroli. religia to daje, nieważne jaka jest i jakie ma odpowiedzi.
po co być dobrym?- żeby iść do raju
czemu nie być złym?- bo będziesz cierpieć
jaki jest sens życia?- życie wieczne
skąd wzięli się ludzie?- stworzył ich bóg
co jest po śmierci?- raj/piekło
itd. itd.

to podstawowe egzystencjalne pytania które zawsze zostaną jednak bez odpowiedzi. ludzie nie chcą czegoś nie wiedzieć przeważnie. poza tym nie mają czasu szukać własnych odpowiedzi. nie chcą istnieć tylko teraz. a gdy są problemy łatwiej skupić się na modlitwie i zaufaniu sile wyższej niż sobie.

osobiście czasem zazdroszczę wierzącym ludziom, ja gdy rozmyślam nad obiektywnymi w moim świecie odpowiedziami na te pytania to powoduje, że jedynie co jestem w stanie stwierdzić to to, że świat jest genialny i że zastanawianie nad tym może wywołać eksplozję w mózgu. muszę zaakceptować własną niewiedzę, fakt, że nic nie jest pewne, nie panuję nad wiekszością wydarzeń i nie otrzymam nic więcej niż to co daję od siebie. taki jest mój wybór.
przykro mi jedynie, że religia jakakolwiek by nie była zatraciła swoją podstawową wartość - MIŁOŚĆ na rzecz ODDANIE WIERZE
można polemizować która religia lepsza czy brak religii jest lepszy itp. itd., ale tak naprawdę to gdyby większość starała się po prostu kierować dobrem i miłością to nie miałoby żadnego znaczenia
  • mojadepresja lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#31 Gość_ash84_*

Gość_ash84_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2013 - 19:32

True, anche, im bardziej się człowiek zagłębia w pytania "ale jak?", "skąd?" i "dlaczego?", i jeszcze się tak zachwyci czasami... dochodzi się do wniosku, że na samym końcu nie ma pewnej odpowiedzi, pozostaje tylko wiara w ewentualność.

...gdyby większość starała się po prostu kierować dobrem i miłością to nie miałoby żadnego znaczenia

gdybać to sobie tylko możemy, utopie w głowach wymyślać... A ludzie są ludźmi, różnymi, często swoją naturę chowającymi za niby-wiarą. Przygnębiające to.

#32 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 luty 2013 - 20:03

możemy sobie gdybać tak samo jak mozemy o tym dyskutować, ale i to i to niczego nie zmieni.
jest to przykre, dlatego uważam, że najlepiej jest żyć po swojemu i kierować się własnym systemem wartości- żyj i dać żyć przede wszystkim
ludzie chowają się za niby-wiarą, ale tak samo niektórzy problemy z brakiem sensownych odpowiedzi za ateizmem.

osobiście jestem bardziej ciekawa waszych poglądów, tego w co sami wierzycie i czym się kierujecie niż rozmowami na temat tego jak zachowują się inni.
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#33 Gość_ash84_*

Gość_ash84_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2013 - 20:10

nom i ja bym chciała, żeby trochę pokierować ten temat w tym kierunku - czy wiara, jaką gdzieś tam się w sobie nosi, może być tym, co nie pozwala się poddawać, albo urasta tak, żeby uczynić człowieka lepszym (?)

#34 mojadepresja

mojadepresja
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 05 luty 2013 - 20:18

uważam, że ludzie potrzebują odpowiedzi i przynajmniej iluzji bezpieczeństwa i kontroli. religia to daje, nieważne jaka jest i jakie ma odpowiedzi.
po co być dobrym?- żeby iść do raju
czemu nie być złym?- bo będziesz cierpieć
jaki jest sens życia?- życie wieczne
skąd wzięli się ludzie?- stworzył ich bóg
co jest po śmierci?- raj/piekło
itd. itd.

to podstawowe egzystencjalne pytania które zawsze zostaną jednak bez odpowiedzi. ludzie nie chcą czegoś nie wiedzieć przeważnie. poza tym nie mają czasu szukać własnych odpowiedzi. nie chcą istnieć tylko teraz. a gdy są problemy łatwiej skupić się na modlitwie i zaufaniu sile wyższej niż sobie.

osobiście czasem zazdroszczę wierzącym ludziom, ja gdy rozmyślam nad obiektywnymi w moim świecie odpowiedziami na te pytania to powoduje, że jedynie co jestem w stanie stwierdzić to to, że świat jest genialny i że zastanawianie nad tym może wywołać eksplozję w mózgu. muszę zaakceptować własną niewiedzę, fakt, że nic nie jest pewne, nie panuję nad wiekszością wydarzeń i nie otrzymam nic więcej niż to co daję od siebie. taki jest mój wybór.
przykro mi jedynie, że religia jakakolwiek by nie była zatraciła swoją podstawową wartość - MIŁOŚĆ na rzecz ODDANIE WIERZE
można polemizować która religia lepsza czy brak religii jest lepszy itp. itd., ale tak naprawdę to gdyby większość starała się po prostu kierować dobrem i miłością to nie miałoby żadnego znaczenia

Anche - zakomity post, wyważony, mądry, pozbawiony nienawiści i oparty na MIŁOŚCI - z przyjemnością daję "plusa"Dołączona grafika
Bezpieczniejszy stary diabeł od nowego anioła.

#35 Gość_lostsoul_*

Gość_lostsoul_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2013 - 20:18

Ktoś kiedyś powiedział mądre zdanie "Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego" i gdyby tego wszyscy się trzymali życie na tej planecie byłoby przyjemniejsze a ludzie bardziej życzliwi względem siebie.
  • mojadepresja lubi to

#36 mojadepresja

mojadepresja
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 05 luty 2013 - 20:23

możemy sobie gdybać tak samo jak mozemy o tym dyskutować, ale i to i to niczego nie zmieni.
jest to przykre, dlatego uważam, że najlepiej jest żyć po swojemu i kierować się własnym systemem wartości- żyj i dać żyć przede wszystkim
ludzie chowają się za niby-wiarą, ale tak samo niektórzy problemy z brakiem sensownych odpowiedzi za ateizmem.

osobiście jestem bardziej ciekawa waszych poglądów, tego w co sami wierzycie i czym się kierujecie niż rozmowami na temat tego jak zachowują się inni.

Jak już napisałem powyżej - ja staram się kierować rozumem - swoim i korzystając z mądrości innych, rzeczy pośmiertne mam zupełnie w nosie - podziwiam świat jakim jest i chcę w nim w pełni uczestniczyć, religie interesują mnie od strony etycznej i historyczno-geograficznej, aczkolwiek znowu się powtórzę, że gdybym został zmuszony do wiary zostałbym buddystą.
Bezpieczniejszy stary diabeł od nowego anioła.

#37 Gość_lostsoul_*

Gość_lostsoul_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2013 - 20:29

Ja nawet gdybym był zmuszany, nie przyjąłbym żadnej wiary.Czuję się doskonale z tym że nie wyznaję jakiejkolwiek religii, mam swój jasny światopogląd, chociaż przyznam że bywały momenty zwątpienia.Człowiek jednak po to wątpi aby umocnić się w swoich przekonaniach.Jeśli jestem w dołku szukam rozwiązania problemu w sobie a nie w kimś kto tam niby na górze czuwa.
  • mojadepresja lubi to

#38 mojadepresja

mojadepresja
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 05 luty 2013 - 20:31

Ktoś kiedyś powiedział mądre zdanie "Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego" i gdyby tego wszyscy się trzymali życie na tej planecie byłoby przyjemniejsze a ludzie bardziej życzliwi względem siebie.

Niestety większość religii wprowadza element konkurencji wśród wiernych - lepszy ten, który będzie w bliższych ławkach kościoła, da więcej na tacę, włączy się "intensywnie" w naprawianie tych złych itd. Potrafi to burzyć wszelką życzliwość...
Bezpieczniejszy stary diabeł od nowego anioła.

#39 Gość_lostsoul_*

Gość_lostsoul_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2013 - 20:35

Niestety większość religii wprowadza element konkurencji wśród wiernych - lepszy ten, który będzie w bliższych ławkach kościoła, da więcej na tacę, włączy się "intensywnie" w naprawianie tych złych itd. Potrafi to burzyć wszelką życzliwość...


Tak jakbyś jasno opisał reguły którymi rządzi się Chrześcijaństwo :)

#40 Gość_ash84_*

Gość_ash84_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2013 - 20:57

Nawet gdybym był zmuszany? interesujący dobór słów w tym temacie, jak na wiek, w którym żyjemy ;)/> żartuje sobie. Wiarę często się narzuca albo propaguje, ale myślę, że tą prawdziwą znajduje człowiek w sobie sam.
A tak w odniesieniu do moralności i światopoglądu - większość ludzi, wierzących czy nie, nawet z pozoru złych, potrafi rozróżniać dobro od zła i takie tam pierdoły. Ale mi chodzi o wiarę jako taką niegasnącą iskierkę, ostatnie światełko, gdy człowiek się całkiem pogubi. Taką siłę, żeby się nie poddać... Czy wasz "światopogląd" to potrafi?

Użytkownik ash84 edytował ten post 05 luty 2013 - 20:57






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych