Skocz do zawartości



- - - - -

1.Czego boisz się najbardziej?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
71 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Mefistofe_*

Gość_Mefistofe_*
  • Gość

Napisano 07 marzec 2012 - 07:38


3. Czy boisz się śmierci (ogólnie, bez doprecyzowywania jakiej i w jakich okolicznościach, z jakiego powodu), przedwczesnej śmierci, nagłej śmierci?

Kto się nie boi tylko pomyśleć na takie tematy, niech pisze ;)

#2 Robot

Robot

    <?php echo 'Robot'; ?>

  • Oczekujący
  • PipPipPipPip
  • 1115 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 07 marzec 2012 - 09:13

Wypiszę pytania jeszcze raz, bo nie każdy może zauważyć (szczególnie punkt 2):
1. Czego boisz się najbardziej?
2. Co było(by) dla Ciebie największą tragedią, katastrofą
3. Czy boisz się śmierci (ogólnie, bez doprecyzowywania jakiej i w jakich okolicznościach, z jakiego powodu), przedwczesnej śmierci, nagłej śmierci?

I moje odpowiedzi:
1. Agresji, osmieszenia
2. Właściwie to jest nadal - mieszkanie z rodzicami
3. Nagłej i przedwczesnej śmierci nie boję się tak bardzo jak śmierci ze starości.
Dołączona grafika
"Ponieważ nic nie jest niemożliwe, człowiek powinien mieć wielkie marzenia. Im większe, tym lepiej." - Michael Phelps
"A odwaga nie polega na tym, żeby nie czuć strachu, lecz na tym, żeby mimo strachu robić swoje." - Tal Ben-Shahar
"Wszystko będzie dobrze w końcu. Jeśli nie jest, to jeszcze nie koniec."

#3 Gość_Imprisoned_*

Gość_Imprisoned_*
  • Gość

Napisano 07 marzec 2012 - 20:23

3. Czy boisz się śmierci (ogólnie, bez doprecyzowywania jakiej i w jakich okolicznościach, z jakiego powodu), przedwczesnej śmierci, nagłej śmierci?

Kto się nie boi tylko pomyśleć na takie tematy, niech pisze ;)


A Ty ?

Poczułbym się zobligowany odpowiedzieć pełnymn zdaniem, gdybyś w odniesieniu do pkt 1,2,3 dodał(a) coś od siebie.

Obecnie czuję się jakbym test wypełniał ;) toteż odpowiadam pytaniem, na zadane pytania.

#4 tragedia

tragedia

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 2 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 21:55

1. Boję się, że całe moje życie będzie jednym wielkim stresem, przejmowaniem się, kiedy patrze wstecz to tylko to widzę. Chce przed śmiercią pomyśleć, że miałam piękne życie, a na dzień dzisiejszy myślę tylko, że zużywam tlen.
2. Strata rodziców, bądź przyjaciółki, ale również nie dostanie się na studia, czego akurat jestem pewna w 100% że tak sie stanie.. za 2 miesiące matura, a ja tylko płacze, że nic nie umeim, zamiast wziać się w garść, ciągle jestem zmęczona i odkładam na poźniej.. moja pamieć też jest tragiczna, czego sie nie naucze, nie przerobie, za chwile zapomnę.
3. Boje się bólu. Akurat przez ostatni rok mam myśli, że miłoby by było, gdyby okazało się że mam jakiegoś guza mózgu, dlatego tak źle się czuję.. jest to okropnie głupie, szczególnie wobec osob, które zmagają się z chorobą, ale codziennie tak myśle.

#5 Gość_Mefistofe_*

Gość_Mefistofe_*
  • Gość

Napisano 07 marzec 2012 - 22:07

A Ty ?


dziś mam taki dzień, że nie wysłowię się chyba zbyt dobrze i poprawnie,ale spróbuję ;)

własnie głupia sprawa, bo chyba nie wiem,czy boję się śmierci,czy nie...gdyby przyszła w tej chwili,i zabrała mnie dość szybko,zniknęłyby wszystkie moje problemy i wszystko to,czego nie chcę czuć, więc poniekąd jest dla mnie wybawieniem,na któe gdzieś skrycie czekam...z drugiej strony nie mam na tyle odwagi, żeby się zabić (pomijając brak możliwości zrobienia tego w zaciszu domowym)-ale nie wiem,czy to nie dlatego,że boję się, że mogłoby się to nie udać,i boję się samego procesu,bo jednak trochę przecierpieć trzeba i wytrzymać różne atrakcje zanim tabsy zadziałają, i to bez pewności, że zadziałają killowo

poniekąd śmierć mnie pociąga

na pewno nie chciałabym śmierci z powodu choroby,zwłaszcza długiej i strasznej, bolesnej, ze świadomością długiego umierania, na szpitalnym łóżku albo w innej takiej placówce, po wycierpieniu swojego, tak jak np umiera się na raka, obserwując po kolei,jak rozpada się Twój organizm....

śmierci ze swojego wyboru nie traktuję w kategoriach straszności i uważam, że nie powinno się jej potępiać, bo ta opisana wyżej jest wg mnie milion razy gorsza, choć przecież w zgodzie z naturalnym porządkiem rzeczy...


1. Czego boisz się najbardziej?

tu właśnie nie wiem,bo odkąd olałam wszystko to przestałam się bać pewnych rzeczy jako takich, które i tak nie będą mnie dotyczyć, bo ich nie doczekam na własne życzenie (mam nadzieję)

więc chyba boję się najbardziej tego,że z jakichś powodów nie mogłabym zdecydować o swojej śmierci wtedy,gdy bym chciała, nie mogłabym ukrócić straszliwego cierpienia, takiego, które przekraczałoby wszystkie normy

mam jeszcze mętlik w głowie...


2. Co było(by) dla Ciebie największą tragedią, katastrofą

to co w p.1

+ być skazanym na ludzi, których nie znoszę, działają mi na nerwy

#6 pawel83

pawel83

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 72 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 00:16

No to pewnie sporą cześć z was zaskocze :)

1. Ludzkiej głupoty
2. Promieniowania gamma po wybuchu supernowej
3. Cała reszta ...

#7 Gość_Critical_*

Gość_Critical_*
  • Gość

Napisano 09 marzec 2012 - 14:13

1.Tego że ktoś zmiesza mnie z błotem
2.Osiągniecie, zrealizowanie planu który od dawna siedzi w mojej głowie i który spowodował by wyjście na prostą po czym nagłe stracenie, zniszczenie tego co dopiero osiągnąłem.
3.szybkiej i nagłej nie...boje się smierci długiej i bolesnej, konania w męczarniach.

#8 ibuprofen

ibuprofen

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 16 postów

Napisano 10 marzec 2012 - 01:57

niczego i to jest straszne :(

#9 Zaq

Zaq

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 318 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa i okolice

Napisano 25 kwiecień 2012 - 00:16

1) światowej epidemii cholery.
2) mięso nie karmione hormonami i sterydami (Czas iść na siłownie)
3) Gdy będę umierał wtedy na to odpowiem, a tak to nie chce gdybać.

#10 Gość_nigdy_*

Gość_nigdy_*
  • Gość

Napisano 25 kwiecień 2012 - 23:58

1. Czego boisz się najbardziej?
2. Co było(by) dla Ciebie największą tragedią, katastrofą
3. Czy boisz się śmierci (ogólnie, bez doprecyzowywania jakiej i w jakich okolicznościach, z jakiego powodu), przedwczesnej śmierci, nagłej śmierci?


1. Samotności! Bezsensownej wegetacji, tego, że nic ze mnie nie będzie, tego, że źle skończę.
2. Patrz punkt pierwszy. Plus stagnacja i [niestety zabrzmi pusto] ciężkie usterki fizyczne, brzydota.
3. Nie. O przedwczesnej często fantazjuję, choć potem mam poczucie winy.

#11 lambretta

lambretta

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 31 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 26 kwiecień 2012 - 08:58

ech, Nigdy, czytałam i patrzyłam i Twoje punkty, wszystkie-1 i 2 i 3, to cała ja...:(
Lęk towarzyszy mi cały czas. Czuję go zarówno psychicznie jak i fizycznie. Patrzę na ludzi wokół i zastanawiam się kto czuje podobnie, a kto w swoim szczęściu, z którego nie zdaje sobie sprawy żyje normalnie, w miarę stabilnie, z poczuciem sensu istnienia, albo chociaż brakiem konieczności zastanawiania się nad nim.

#12 Gość_nigdy_*

Gość_nigdy_*
  • Gość

Napisano 26 kwiecień 2012 - 11:12

ech, Nigdy, czytałam i patrzyłam i Twoje punkty, wszystkie-1 i 2 i 3, to cała ja...:(
Lęk towarzyszy mi cały czas. Czuję go zarówno psychicznie jak i fizycznie. Patrzę na ludzi wokół i zastanawiam się kto czuje podobnie, a kto w swoim szczęściu, z którego nie zdaje sobie sprawy żyje normalnie, w miarę stabilnie, z poczuciem sensu istnienia, albo chociaż brakiem konieczności zastanawiania się nad nim.


Pocieszyło mnie to. W sensie, nie cieszę się z tego, że Ty się boisz- oczywiście!- ale jest mniej samotnie, kiedy wrażenia wspólne. Też mam to lękowe nastawienie i obserwuję ludzi pod kątem szczęścia, ukorzenienia. Zazdroszczę tym, którzy się nie zastanawiają.

#13 DarkShadow

DarkShadow

    Bywalec

  • Bywalec
  • 946 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 kwiecień 2012 - 23:19

1. tu musze powtórzyć - samotności, nudy, utraty bliskich znajomych
2. ciężkie pytanie, myśle że utrata rodziny i bliskich, nic więcej tak naprawdę nie mam, a o rzeczy materialne nie dbam
3. śmierci nie boje sie już od lat, jest mi tak naprawdę obojętna. Gdybym poznał jakąś kobiete którą bym pokochał z wzajemnością, zapewne mogłoby się to zmienić, miałbym chociaż jakiś powód żeby żyć dalej, dzisiaj wiem że gdybym zniknął, za miesiąc nikt by o mnie nie pamiętał, może poza rodziną. Nie bawi mnie też kariera studencko-zawodowa i wiele innych społecznie popularnych sposobów na życie. Nie moge sobie znaleźć miejsca.
If somebody loved you and left you for dead
You got to hold on to your time till you break
Through these times of trouble

#14 kim

kim

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2098 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 kwiecień 2012 - 23:35

1.Tego co będzie oraz samotności
2.Straty kogos z najbliższych
3. nie boje się

#15 Gość_kurczak_*

Gość_kurczak_*
  • Gość

Napisano 01 maj 2012 - 16:34

1. Czego boisz się najbardziej?

Że któregoś dnia nie będę miał już siły i się poddam. Ciężkiej choroby bliskich mi osób, a szczególnie takich ich chorób, które wiążą się ze śmiercią, albo dużym bólem.

2. Co było(by) dla Ciebie największą tragedią, katastrofą

W skali osobistej? Gdybym już zupełnie przestał sobie radzić i nie miałbym szansy na naprawienie tego gówna, w którym tkwię. Albo miłość, która złamałaby mi serce.

3. Czy boisz się śmierci (ogólnie, bez doprecyzowywania jakiej i w jakich okolicznościach, z jakiego powodu), przedwczesnej śmierci, nagłej śmierci?

Nie wiem.

#16 adesia

adesia

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 172 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:KOŁO ZIELONEJ GÓRY

Napisano 01 maj 2012 - 19:25

[quote name='Robot' timestamp='1331108032' post='502148']
Wypiszę pytania jeszcze raz, bo nie każdy może zauważyć (szczególnie punkt 2):
1. Czego boisz się najbardziej?
2. Co było(by) dla Ciebie największą tragedią, katastrofą
3. Czy boisz się śmierci (ogólnie, bez doprecyzowywania jakiej i w jakich okolicznościach, z jakiego powodu), przedwczesnej śmierci, nagłej śmierci?


1-Najbardziej boję się braku miłości,
2-Największą katastrofą dla mnie było by poddać sie teraz, bo już tyle walczę i dopóki walczę jest sens,
3-Nie wiem czy boję się śmierci, juz raz próbowałam się z nia spotkać,gdzieś się minełyśmy...
ale pomimo obecnej wegetacji nie mam obecnie ochoty się z nią spotkać

"Wszystko trzeba przeżyć" łatwo napisać, ciężej wprowadzić w czyn!

#17 n'importe qui

n'importe qui

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 58 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 maj 2012 - 21:58

1. Czego boisz się najbardziej?
Boję się starości, panicznie się jej lękam, czasem jak widzę takie starsze i niedołężne już osoby to mam jakiś napad paniki, nie mogę się uspokoić, chcę uciec gdzieś, serce wali mi jak głupie. Najchętniej umarłabym młodo.
Boję się także siebie samej.

2. Co było(by) dla Ciebie największą tragedią, katastrofą?
Kiedyś myślałam, że utrata wiary byłaby dla mnie katastrofą... Dziś, nie mając jej, chyba nie może mnie spotkać już nic gorszego. Psychiczny i moralny wrak człowieka - tragedia trwa!

3. Czy boisz się śmierci (ogólnie, bez doprecyzowywania jakiej i w jakich okolicznościach, z jakiego powodu), przedwczesnej śmierci, nagłej śmierci?
Zależy od dnia, najczęściej nie boję, bo czuję, że jest czymś, co pozwoli mi się wyrwać z tego świata.

#18 kolorowa

kolorowa

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 3 postów

Napisano 12 maj 2012 - 20:02

nie wiem

#19 zmieniony

zmieniony

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 7 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Obecnie Warszawa

Napisano 13 maj 2012 - 08:50

Kontaktów z ludzmi

katastrofa- niech rodzina zyje jak najdluzej...

smierc- boje sie, nie wiem jaki jest ten moment jak się stąd odchodzi, nie wiem co tam jest.

#20 Gość_nika g_*

Gość_nika g_*
  • Gość

Napisano 13 maj 2012 - 09:10

na przykład

-otworzyć się
-otworzenie się
-boje się że moja świadomość nigdy nie umrze





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych