Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

LECZENIE FARMAKOLOGICZNE DEPRESJI


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
38 odpowiedzi w tym temacie

#21 eloe

eloe

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 16 postów

Napisano 07 grudzień 2008 - 09:04


Ja się boję leków. Od wielu lat stanowczo odmawiam ich przyjmowania, ale ostatnio nachodzą mnie wątpliwosci. Nie radzę sobie z tym sama. Szarpię się każdego dnia, zmuszam do najmniejszej aktywności. Życie mi przecieka przez palce. Sama juz nie wiem co robić. Naprawde odczuwam niewytłumaczalny lęk przed braniem leków antydepresyjnych, choć nie umiem wytłumaczyc dlaczego...
Ja stoję, ja tańczę , ja walczę.

#22 basior

basior

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 38 postów

Napisano 01 styczeń 2009 - 13:15

tak naprawde problem polega na tym ze nauka do końca nie wyjaśniła jakie jest pierwotne podłoze depresji-stricte biochemiczne ,psychlogiczne czy psychofizjologiczne,stąd tyle nieporozumień co diagnozy,leczenia...leczenie depresji nadal przebiega objawowo a nie przyczynowo,mózg jest poznany w ok.25 %...nadal leczenie to bardziej loteria niz rzetelne celowane leczenie,ale lepsze jest to co mamy obecnie do dyspozycji anizeli nic.

#23 sporczyk

sporczyk

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 7 postów

Napisano 01 styczeń 2009 - 18:03

Zwłaszcza do basior i eloe:
Wokół depresji gromadzi się wiele mitów. Należy do nich też żywienie złudzeń, że jakoweś "leczenie przyczynowe" byłoby lepsze od "objawowego" a może i rozwiązałoby problem depresji. Jest prawdopodobne, że większa wiedza o przyczynach depresji sprzyjałaby wprowadzeniu skuteczniejszego leczenia ale nie jest to automat. Chodzi o to, że przyczyny (czynniki sprawcze) wielu chorób mogą być i niejednokrotnie są już niedostępne naszemu oddziaływaniu, należą do przeszłości albo są dla nas z innych powodów niedostępne. Skończmy z wołaniem o "przyczynowe leczenie depresji". Bo co z tego wołania, jeśli depresja (co jest prawdopodobne) wynika z zaistnienia kilku takich "wydarzeń" jak: 1. obecność pewnych odmian genów 2. przewlekłego stresu życia w tym dzieciństwa ale okresu życia dorosłego, poprzedzającego depresję? Czy ktoś zadziała na te przyczyny i je odwróci? Ogromna część medycyny opiera się na działaniu na łańcuch czynników i procesów etiologicznych, na różnym tej piramidy etapie, rzadko na tego łańcucha początku. A mówienie, że nie ma leczenia przyczynowego to niepotrzebna deprecjacja tego czym już w tej chwili dysponujemy. Bo ważne jest nie to czy leczeniu przypiąć łatkę "przyczynowe" czy "objawowe", ale jaką ono przynosi korzyść, czy jest skuteczne itp. I takie leczenie depresji już jest, leczenie, które może mieć kapitalne znaczenie dla takich osób jak eloe (o ile ma depresję, nie wiem), które cierpią i niestety czekają aż złe samopoczucie ich wręcz zmusi do szukania pomocy.

Nie należy bać się leków przeciwdepresyjnych. Są podobnymi lekami do innych stosowanych w medycynie, podobnie bezpiecznymi a nawet bezpieczniejszymi od niejednego leku spoza psychiatrii. Popełniłem kiedyś tekst na ten temat, zapraszam do przeczytania, zwłaszcza eloe.
http://online.synaps...m-depresji.html
Pozdrawiam gorąco Panią Moderator kate.

#24 basior

basior

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 38 postów

Napisano 01 styczeń 2009 - 20:42

sporczyk-to co napisałem powyzej pisałem z perspektywy tego na czym powinna sie skupic nauka(i napewno sie skupia) a nie pacjent ktory oczekuje gotowych rozwiązań ,owszem liczy sie efekt leczenia ale warto znac jak najwiecej o kazdym jego etapie i tym czy jest odpowiednio dostosowane do przypadku,leki nie sa rozwiazaniem doskonałym,zreszta nie ma wogóle takich rozwiązań,wiesz jak ja ze po zaprzestaniu farmakoterapii pacjent zwykle wkrótce do niej wraca,nikt nie wie czy depresja jest chorobą przewlekłą jak chocby cukrzyca,nikt nie gwarantuje ze określony poziom serotoniny i innych neuroprzekazników jest źródłem zaburzeń nastroju-owszem SSRI okazuja sie byc często skuteczne w leczeniu depresji ale nie oszukujmy sie,skuteczne sa tylko wtedy gdy są stosowane,zupełnie jak w cukrzycy do puki implikujemy insulinę doputy jest ok...

#25 fela

fela

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów

Napisano 29 sierpień 2009 - 00:38

Witam

Od 2 lat leczę się na depresję, do tej pory przetestowałam cital, lerivon, paromerck, w tej chwili biorę trittico i jest ok. Chętnie oddam opak. citalu i 2 op. lerivonu komuś, kto akurat takie leki bierze od kilku m-cy i czuje się po nich ok.

#26 zaratustra

zaratustra

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:...

Napisano 30 grudzień 2010 - 16:03

Jako, że poprzedni post był zbyt długi żeby go przeczytać to w odniesieniu tylko do tytułu wątku powiem, że depresja równa się leczenie farmakologiczne. Nie ma leczenia depresji bez pigułek. Nie da się.


Jakos nie wierze w magiczne tabletki... szczescia... likwidujace wszystkie mechanizmy powodujace depresje... jestes pewny tego o czym mowisz?
pozdrawiam, Zaratustra

#27 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5078 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 grudzień 2010 - 17:24

towarzysza już nie ma na forum także raczej ci na to osobiście nie odpowie ; )
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#28 depresyjnaja

depresyjnaja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 50 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 24 kwiecień 2013 - 16:03

Ja biorę Seronil, i przyznam że mi pomaga. Też uważam że leczenie depresji bez leków nie jest możliwe.

#29 Gość_user/3930 _*

Gość_user/3930 _*
  • Gość

Napisano 28 kwiecień 2013 - 21:05

Ostatnio wytrzymuję na samym pramolanie :blink:

#30 depresyjnaja

depresyjnaja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 50 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 29 kwiecień 2013 - 10:55

Ja kiedys dawno dawno temu brałam pramolan to był pierwszy psychotrop jaki zaczełam brac ;)

#31 KAMIL1107

KAMIL1107

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 360 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 lipiec 2013 - 16:20

ja np. kiedyś najczęściej ANAFRANIL po nim były dopiero wahania/zabużenia nastrojówDołączona grafika ]
Życie jest jak kaktus
potrafi cię niezle pokłóć.., ale może być na prawdę kolorowe...

#32 Basiencja

Basiencja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 6 postów

Napisano 21 sierpień 2014 - 22:08

A możeby tak porozmawiać jeszcze o diecie w depresji. Przecież mówi się, że jesteś tym co zjesz. Tak więc poza lekami jeszcze coś spożywamy.

#33 DariaM

DariaM

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Daria

Napisano 12 wrzesień 2018 - 11:05

Ja walczę z depresją od ponad roku!Biorę leki i jestem po nich ciągle zmęczona...radości i chęci do życia jak nie było tak nie ma...co robić?



#34 Weronika84

Weronika84

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 9 postów
  • Imię:Weronika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 12 wrzesień 2018 - 11:16

Jakie leki bierzesz? często zmęczenie i otumanienie mija przy dłuższym zażywaniu leku ale to tez zależy od substancji. Moja psychiatra twierdzi, że jak po 3-4 tygodniach nie ma poprawy to trzeba wrócić na wizytę i albo zmienić

dawkę albo lek



#35 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator czatu
  • 5583 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Orla Perć

Napisano 12 wrzesień 2018 - 11:18

Brak lub słabe efekty sa zazwyczaj wynikiem niewłaściwie dobranych leków lub złym doborem rodzaju terapii. Musisz porozmawiać z psychiatra bo być może należy zmienić leki, dawkowanie lub zastosować ich kombinację np. włączając neuroleptyki.
Poza tym dobre efekty daje też terapia zintegrowana, farmako i psychoterapia.
Zgubić się to nic strasznego.
Nie szukać drogi - to jest porażka...

#36 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2376 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 wrzesień 2018 - 15:16

Rok bez poprawy to zdecydowanie za długo. Nie ma co się męczyć. Mi się akurat zawsze trafiało dobrze dobrać leki, ale zawsze lekarz mówił, że spróbujemy, a  gdyby nie działały to trzeba będzie zmienić.


  • Complicated_85 lubi to

#37 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7157 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 wrzesień 2018 - 16:52

A czy to nie jest zależne od głównych objawów?

Bo ciągle jestem zmęczona, fakt ale funkcjonuję. A bez leków leżałam w łóżku nie zdolna do niczego, nie jadłam, nie piłam, nie wstawałam do toalety, nie myłam się.....więc poprawa jest....


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#38 DariaM

DariaM

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Daria

Napisano 27 wrzesień 2018 - 11:57

Jakie leki bierzesz? często zmęczenie i otumanienie mija przy dłuższym zażywaniu leku ale to tez zależy od substancji. Moja psychiatra twierdzi, że jak po 3-4 tygodniach nie ma poprawy to trzeba wrócić na wizytę i albo zmienić

dawkę albo lek

Biorę  Escipram od jakiegoś czasu i cały czas zastanawiam się nad zmianą psychiatry.Może jest tu ktoś z Kielc i mógłby mi kogoś polecić??



#39 tekla stec

tekla stec

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 6 postów

Napisano 28 wrzesień 2018 - 08:19

Biorę  Escipram od jakiegoś czasu i cały czas zastanawiam się nad zmianą psychiatry.Może jest tu ktoś z Kielc i mógłby mi kogoś polecić??

Witam,z cała odpowiedzialnoscia moge polecic extrakt ziolowy, mi pomogly po 9 m-cach zmian lekow i testowania







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych