Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

LECZENIE FARMAKOLOGICZNE DEPRESJI


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

#1 kate

kate

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2520 postów

Napisano 16 czerwiec 2008 - 11:10


tekst pochodzi z witryny Grupa Synapsis Online (http://online.synapsis.pl)


Leczenie farmakologiczne depresji ma w tej chorobie ogromne znaczenie. Współcześnie, bez leków przeciwdepresyjnych, trudno nam sobie już wyobrazić pomoc osobom cierpiącym na tę dolegliwość. Rozpoznanie depresji nie oznacza jednak automatycznie potrzeby natychmiastowego rozpoczęcia leczenia farmakologicznego, a tym bardziej jego wieloletniej kontynuacji. Różne są sytuacje, różne momenty choroby, różne nasilenie objawów. Jest uzasadnione powiedzieć także, że są także różne depresje. W zależności od okoliczności, obrazu choroby, także społecznych i psychologicznym uwarunkowań, potrzebne są nieraz różne decyzje, różne oferty pomocy. Trzeba jednak powiedzieć, że większość osób z depresją w jakimś momencie swojej choroby potrzebuje leczenia lekami przeciwdepresyjnymi.

Nie można przy tym zapominać, że pomoc i leczenie osób z depresją powinny uwzględniać, poza farmakoterapią, pomoc psychoterapeutyczną. I tu także nie można powiedzieć, że każda osoba z depresją musi podjąć długotrwałą psychoterapię. Faktem jest jednak, że depresja wiąże się bardzo często z uwarunkowaniami psychologicznymi i trudnościami życiowymi, tak że dopiero właściwe i odpowiedzialne łączenie farmakoterapii i psychoterapii może dać odpowiedni skutek. Psychoterapia może mieć przy tym różne formy, różną długość i intensywność. U osób z łagodniejszymi depresjami psychoterapia może być nawet, przynajmniej w pewnym okresie, jedyną formą pomocy.

Przyjmowanie leków przeciwdepresyjnych budzi czasem obawy, jest przedmiotem pytań. W rzeczywistości leczenie takie nie jest związane, w typowych sytuacjach, z jakimś szczególnym obciążeniem, istotnie różnym niż w wypadku innych leków stosowanych w medycynie.


Najczęstsze obawy przed leczeniem farmakologicznym depresji

Leczenie farmakologiczne bywa odrzucane z różnych powodów. Mogą to być obawy przed działaniem samego leku, przed statusem pacjenta, a może też być tak, że osobie z depresją trudno jest przyjąć prawdę o swojej chorobie i sztywno trzyma się własnej, niechętnej leczeniu, koncepcji swojego problemu.
Obawy przed działaniem leku

Wiele osób, nie znając działania leków przeciwdepresyjnych, sądzi, że posiadają one przemożną chemiczną siłę. Niesłusznie wyobrażają sobie, że mogą przeżywać coś podobnego do działania narkotyków, stan odurzenia, głębokiej psychicznej zmiany bądź w jakiś inny sposób utracą kontrolę nad swoją psychiką. Obawy dotyczą tego, czy pozostaną w trakcie i po leczeniu tymi samymi osobami, czy ich psychika nie straci swojej naturalnej sprawności i regulacji. Prawda jest inna i dość prozaiczna. Osoba w depresji już, niestety, nie cieszy się sprawnością swoich biologicznych mechanizmów, zaś leki przeciwdepresyjne mają szansę te mechanizmy usprawnić, a nawet całkowicie wyregulować. Trudno w działaniu tych leków dopatrywać się jakiejś przemożnej siły, odmiennej niż w wypadku innych leków stosowanych w medycynie. Nie należy do rzadkości, że działanie to jest raczej zbyt słabe, a nawet żadne, co zmusza do zalecenia przyjmowania innego preparatu.

Mimo iż leki przeciwdepresyjne nie należą do uzależniających, spotyka się czasem mityczne przeświadczenie, że osoba, która rozpocznie leczenie lekami przeciwdepresyjnymi, nie będzie mogła już z tego leczenia zrezygnować. Rzeczywiście wiele osób przyjmuje te leki długotrwale, ale na skutek własnej decyzji i przewlekania się bądź nawracania choroby, a nie w mechanizmie lękowego uzależnienia analogicznego do uzależnienia od alkoholu bądź innych grup leków (np. benzodiazepin).

Bardziej uzasadnione są natomiast obawy przed objawami ubocznymi leku. Te w medycynie spotykamy zawsze. W wypadku wielu leków przeciwdepresyjnych praktycznym problemem jest przybór wagi. Szczęśliwie problem ten jest jednak znacząco mniejszy niż w przypadku stosowanych w psychozach neuroleptyków; one to głównie zapracowały na złą opinię leków psychotropowych, o których myśli się czasem jako o lekach zmieniających wygląd człowieka. W wypadku leków przeciwdepresyjnych działanie to dotyczy tylko części leków, o starszej historii, podczas gdy nowe preparaty takie jak: wenlafaksyna, moklobemid, fluoksetyna, paroksetyna czy citalopram takiego działania są pozbawione, albo ryzyko wzrostu masy ciała jest niewielkie. Podobnie też jest w przypadku innych objawów ubocznych, np. dotyczących układu krążenia, występujących w przypadku leków starszej generacji – obecnie możliwości doboru odpowiedniego leku, dobrze tolerowanego, są duże.

Obawy przed statusem pacjenta

Jest zrozumiałe, że nie chce się być pacjentem i to pacjentem korzystającym z leczenia u psychiatry. Wchodzi się wtedy w krąg osób, które mogą czuć się w jakiś sposób upośledzone. Choroba, ale szczególna, dotycząca swoich emocji, nastroju, myśli i dążeń. Z bólem trzeba powiedzieć, że może zdarzyć się reakcja niechęci ze strony bliskich, przyjaciół, przełożonych w pracy. Nawet lekarze psychiatrzy nie są wolni od pokusy traktowania swoich pacjentów z góry, jak jakieś zepsute maszyny. Mimo akcji popularyzujących depresję, mimo nawet pewnej mody na to określenie, konkretny człowiek chory na depresję nieraz pozostaje ze swoją chorobą sam. Udać się po pomoc to też przyznać się do własnej ograniczoności, do bezradności nawet, a to może być tym, przed czym niejedna z osób chorych na depresję broni się zawzięcie. To wszystko składa się na to, że trudno zdobyć się na tę pierwszą wizytę u lekarza. Bywa ona bardzo ważna. Pierwsze doświadczenie kontaktu z psychiatrą może niestety podtrzymać te wszystkie obawy, może też być doświadczeniem pozytywnym, zmniejszającym niepokój i podtrzymującym nadzieję, że nie będzie się już zmagało ze swoją chorobą samemu, ale w sojuszu ze swoim lekarzem.
Odmienna koncepcja swojego problemu
Depresja jest schorzeniem niejako rozpostartym między tym, co psychiczne a co biologiczne. To biologiczne jest w rozwiniętej depresji niepomijalne, bardzo istotne. W rzeczywistości jednak lekarz często spotyka się z postawą psychologicznego spirytualizmu, gdy chce się wszystko sprowadzić tylko do psychologicznego problemu, do psychologicznie pojętych sytuacyjnych uwarunkowań, do sposobu myślenia bądź pamięci dawnych strat i innych złych doświadczeń. Ciało ma nie odgrywać istotnej roli w depresji, co najwyżej odbija się w nim owo psychiczne cierpienie i reagowanie. Z tej spirytualistycznej perspektywy leki wydają się rozwiązaniem nieadekwatnym, a nawet złym, odrywającym człowieka od swoich istotnych problemów.

Przy chęci pomocy idzie się wtedy do psychologa, a nawet rozpoczyna psychoterapię, która nierzadko zawodzi. Może być też tak, że wszelką pomoc z zewnątrz z góry się odrzuca, gdyż góruje potrzeba wielkiej niezależności, tak wielkiej, że za wszelką cenę chce się "samemu rozwiązać swoje problemy". Tym samym niestety chory człowiek ustawia się sam poza kręgiem możliwej pomocy. Depresja może też być, a może zawsze jest, doświadczeniem duchowym. Bywa powodem osobistych niepowodzeń, zmiany życiowych planów, pozwala odczuć swoją własną niemoc i ograniczenia. Osoba z depresją musi niejako się do tego ustosunkować, odnaleźć w nowej sytuacji swojego życia, niejedno przewartościować. Bywa, że odczytuje w tym duchowy, a nawet religijny sens i nowy etap własnego rozwoju. Błędem jednak jest sprowadzanie depresji wyłącznie do doświadczenia duchowego w taki sposób, że przyjmuje się stanowisko wrogie wobec tego, co może zaproponować współczesna medycyna.


Jak długo prowadzić leczenie?
W tej materii zaszła znacząca zmiana poglądów w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Początkowo uważano, że leki powinno przyjmować się tylko w okresie depresji, a więc stosunkowo krótko. Obecnie wiadomo, że wykazują one także działanie profilaktyczne i że korzystne jest, u części osób, prowadzenie leczenia przez dłuższy okres czasu. Umownie wyodrębnia się przy tym trzy okresy leczenia. Pierwszy, leczenie samej fazy chorobowej, to minimum kilka miesięcy leczenia farmakologicznego depresji aż do ustąpienia jej objawów. Drugim jest leczenie utrwalające - kilka miesięcy w okresie już bezobjawowym, dla ugruntowania wyniku leczenia. Wreszcie u niektórych osób, leczenie podtrzymujące, profilaktyczne, które może trwać nawet wiele lat, albo być przewlekłe, bezterminowe. Leczenie osoby z depresją powinno składać się co najmniej z fazy leczenia aktywnego i kontynuowanego. Leczenie depresji powinno trwać przy tym minimum 6-12 miesięcy.

Decyzję o podtrzymującym, długoterminowym stosowaniu leków przeciwdepresyjnych należy zawsze rozważyć u osób, które przebyły 3 epizody depresji lub 2 epizody w minionych 5 latach, albowiem prawdopodobieństwo pojawienia się kolejnego epizodu jest w takich przypadkach znaczne. Za celowością wdrożenia takiego postępowania przemawia także utrzymywanie się poronnych zaburzeń afektywnych (subdepresji) po przeminięciu epizodu, początek choroby przed 30. rokiem życia, duże nasilenie przebytych epizodów, obecność tendencji samobójczych, nadużywanie leków anksjolitycznych, leków nasennych, alkoholu oraz występowanie zaburzeń depresyjnych u krewnych pierwszego stopnia. Długie leczenie korzystne bywa też u osób w trudnej sytuacji życiowej, związanej ze stresem i "podtrzymującej" depresję.


Czy zawsze potrzebne jest leczenie farmakologiczne?

Rozpoznanie depresji bardzo przybliża decyzję o rozpoczęciu leczenia farmakologicznego. Bywają jednak sytuacje, gdy leczenie to może albo nawet musi zostać odroczone.

Nie przynagla do rozpoczęcia leczenia sytuacja, gdy objawy depresji są rzeczywiście łagodne i utrzymują się krótko. Można wtedy domniemywać, że mogą samoistnie ustąpić, co czasem zdarza się, zwłaszcza przy pierwszych rzutach choroby. Jeśli ponadto depresja ma ewidentny związek z trudną, stresującą sytuacją, może wystarczyć rozwiązanie problemu, odsunięcie się od kłopotliwych spraw, zwolnienie od pracy lub wyjazd wypoczynkowy. Każdej osobie z łagodną depresją można zalecić też umiarkowany a systematyczny wysiłek fizyczny i wypoczynek, a zwłaszcza codzienne spacery na świeżym powietrzu, w dobrym dziennym oświetleniu. Często bywa jednak tak, że nadzieje na to, że niefarmakologiczne sposoby pomocy spowodują odzyskanie psychicznej równowagi, nie spełniają się, a depresja ujawnia swoją własną autonomię i siłę. Dlatego próby niefarmakologicznej pomocy nie powinny trwać zbyt długo i opóźniać leczenia zwłaszcza wtedy, gdy depresja jest wyraźna i szybko nie ustępuje. To samo można powiedzieć o psychoterapii, która może być wystarczającą pomocą w niektórych łagodnych stanach depresyjnych, ale może też ujawnić swoją niewystarczalność.
Odrębnymi są te sytuacje, gdy istnieją wyraźne wskazania do leczenia farmakologicznego, ale ze szczególnych powodów nie można go rozpocząć. Tak jest na przykład w okresie ciąży lub karmienia, przy nietolerancji wszystkich leków przeciwdepresyjnych bądź przy występowaniu nieprzezwyciężalnych obaw przed takim leczeniem. Ta ostatnia sytuacja, psychologicznych trudności uniemożliwiających podjęcie decyzji o leczeniu, zdarza się stosunkowo często.


Czy leki przeciwdepresyjne są rzeczywiście skuteczne?
Od kilku lat pojawiają się w niektórych mediach opinie, że leki przeciwdepresyjne odznaczają się niewielką skutecznością. Powołując się na niektóre badania naukowe, twierdzi się, że leki przeciwdepresyjne są skuteczne tylko u mniejszości pacjentów z depresją (u 30-45% leczonych). Inni zwracają uwagę, że z niektórych badań zdaje się wynikać, że skuteczność tych leków jest porównywalna z działaniem placebo (w niektórych badaniach skuteczność placebo wydaje się być rzędu 30%). Do informacji tych należy podchodzić ostrożnie i krytycznie. Odzwierciedlają one raczej niechęć do leczenia farmakologicznego i psychiatrii – tak skromnych wyników leczenia lekami przeciwdepresyjnymi zdecydowanie nie potwierdza codzienne doświadczenie lekarskie.

Skąd w takim razie wyniki niektórych badań, które wskazują na niewielki procent odpowiedzi na lek przeciwdepresyjny, wyniki, które wprawiają w konsternację także i lekarzy praktyków? Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Po pierwsze cytowane zazwyczaj badania są krótkoterminowe, tj. trwają zazwyczaj 6-8 tygodni. U wielu chorych jest to okres znacznej poprawy, depresja łagodnieje, ale nie następuje pełne uwolnienie się od jej objawów. Badania te zaniżają więc odsetek osób, które wychodzą z depresji w czasie prawidłowego, dłużej trwającego leczenia. Drugą ważną okolicznością jest ta, że u wielu osób istnieje potrzeba zmiany leczenia na drugi, a nawet i trzeci lek depresyjny, z powodu małej skuteczności lub nieskuteczności wcześniejszej terapii. Ponadto ważne jest to, że większość dzisiejszych badań leków to badania sponsorowane przez firmy farmaceutyczne. Nie jest to jednoznacznie złe. Badania te mogą być, i często są, prowadzone rzetelnie, zgodnie z wszelkimi wymogami naukowymi. Jednak ze względu na zainteresowanie firm tylko swoim preparatem, niemal zawsze dotyczą leczenia tylko tym jednym lekiem. Natomiast codzienna praktyka kliniczna jest inna. W leczeniu depresji dość często dokonuje się zmiany leku na inny, czasem stosuje się dwa leki jednocześnie, leczenie prowadzi się długo itp. Oczywiście dopiero takie naturalne postępowanie lekarskie powoduje, że liczba chorych na depresję, którzy uzyskują dużą korzyść z leczenia, jest duża.

Dlatego w badaniach, które lepiej uwzględniają specyfikę leczenia osób z depresją, w tym zwłaszcza właściwą długość leczenia i ewentualną potrzebę zmiany leku, odsetek osób, które osiągają znaczną korzyść z leczenia – jest dużo wyższy. Badań takich przeprowadzono ostatnio już kilka i na ich podstawie można powiedzieć, że liczba osób, u których w czasie leczenia całkowicie ustępują objawy depresji, sięga dwóch trzecich. Do tego należy dodać jeszcze pewną liczbę osób, u których obserwuje się istotną, ważną dla nich poprawę, choć bez całkowitego ustąpienia objawów.

Oczywiście nie można zapominać, że leki przeciwdepresyjne nie są, jak też żaden inny sposób leczenia, terapią idealną. Nie są też jedynym sposobem pomocy osobom z depresją. Skądinąd, u znacznej części osób z depresją bardzo istotna jest także jednoczesna psychoterapia. U niektórych osób z depresją jest ona nie tylko ważna, ale może być wręcz warunkiem dobrego powrotu do zdrowia i wybitnego zmniejszenia ryzyka nawrotu choroby.

Z powyższego wynika, że bardzo istotne jest, aby osoby chore na depresję zaakceptowały fakt, że leczenie farmakologiczne depresji jest leczeniem długotrwałym, przynajmniej wielomiesięcznym, a ponadto że leczenie pierwszym lekiem przeciwdepresyjnym może być nieskuteczne. W tym ostatnim przypadku potrzebna jest cierpliwość i wyrażenie zgody na kontynuację leczenia innym lekiem. W praktyce jest niestety często inaczej; wiele osób chorych na depresję przerywa leczenie, gdy widzi, że pierwszy zastosowany lek był nieskuteczny.

opr. Stanisław Porczyk, specjalista psychiatra

#2 Towarzysz

Towarzysz

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1039 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 czerwiec 2008 - 14:20

Jako, że poprzedni post był zbyt długi żeby go przeczytać to w odniesieniu tylko do tytułu wątku powiem, że depresja równa się leczenie farmakologiczne. Nie ma leczenia depresji bez pigułek. Nie da się.

#3 Tainted_Love

Tainted_Love

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 44 postów

Napisano 19 czerwiec 2008 - 14:59

Jako, że poprzedni post był zbyt długi żeby go przeczytać to w odniesieniu tylko do tytułu wątku powiem, że depresja równa się leczenie farmakologiczne. Nie ma leczenia depresji bez pigułek. Nie da się.

Uzupełniając tą wypowiedź dodam - tak, jeśli mamy do czynienia z depresją dawniej określaną jako "endogenna" obecnie kodowaną w ICD-10 od F31 do 39.

Natomiast w potocznym rozmumieniu depresja może być też traktowana jako OBJAW
a nie jako choroba. Zatem depresja jako OBJAW może występować w

1. Wielu choroba somatycznych ( w tym organicznych )

tu leczeniem "z wyboru" jest leczenie choroby podstawowej

2. W wielu zaburzeniach dawniej zwanych nerwicami (F 40-49)

a tu leczeniem "z wyboru" jest psychoterpia.

Jeśli chodzi o psychoterapię to jest udowodnione naukowo ( badania z podwójnie ślepą próbą ), że
nawet w depresji "endogennej"

leki + psychoterapia - większa skuteczność niż same leki.

O mechanizmach biochemicznych, tzn. jak psychoterapia działa przeciwdepresyjnie
w sensie neurotransmiterów ( czyli podobnie jak leki ! )
napiszę innym razem.

#4 Towarzysz

Towarzysz

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1039 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 czerwiec 2008 - 15:10

O depresji endogennej wiem troche, skąd to się domyślcie po tym na jakim forum jesteśmy. Nie byłem u psychologa, nie czuje potrzeby mówiąc kolokwialnie wygadania się. Bazuje na lekach a raczej bazowałem bo zaprzestałęm ich przyjmowania bo stan się polepszył. W przypadku wspomnianej przez Ciebie depresji endogennej właśnie farmakologia jest podstawą leczenie i dla mnie jedyną formą.

#5 Tainted_Love

Tainted_Love

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 44 postów

Napisano 19 czerwiec 2008 - 15:20

To tak jak dla mnie. Z pewnością bez leków żadna psychoterapia by mi nie pomogła.

Choć udowodniono, że "wzmacnia" działanie leków. Warto pamiętać, że najczęściej nie ma "czystych" rozpoznań. Często znajdą się jakieś patologiczne cechy osobowości lub elementy neurotyczne towarzyszące chorobom afektywnym.
I tu akurat CBT działa.

#6 Towarzysz

Towarzysz

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1039 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 czerwiec 2008 - 15:33

Rozumiem , że chcesz powiedzieć, że przy okazji depresji występują inne zaburzenia. U mnie mniej więcej tak było. Zgłosiłem się do lekarza z niemalże klasycznymi objawami depresji. Na dobrą sprawe sam ją sobie zdiagnozowałęm poszedłęm tak naprawde po leki. A po kilku miesiącach leczenia wypłyneły inne choróbska związane z depresją i z pokrywającymi się z nią objawami...

#7 Tainted_Love

Tainted_Love

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 44 postów

Napisano 19 czerwiec 2008 - 16:00

Rozumiem , że chcesz powiedzieć, że przy okazji depresji występują inne zaburzenia

Zjawisko określane w literaturze jako comorobidity. Przy depresjach endogennych

mogą jednocześnie (!) występować inne zaburzenia psychiczne:

1.Zaburzenia lękowe
2.Zaburzenia osobowości
3.Zaburzenia odżywiania się ( < bulimia )
4.Uzależnienia od substancji...
5. ... pewnie coś tam jeszcze

i nie chodzi tu o inne "dolegliwości", o inne objawy ale to inne jednostki chorobowe
w sensie klasyfikacyjnym.

Oczywiście może też współistnieć dowolna choroba somatyczna...

#8 Towarzysz

Towarzysz

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1039 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 czerwiec 2008 - 16:05

4/5 zaburzeń skąś znam :) Jednak one mają (mogą mieć) zupełnie inne podłoże niż depresja endogenna.

#9 Tainted_Love

Tainted_Love

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 44 postów

Napisano 19 czerwiec 2008 - 16:30

tu nie chodziło o podłoże tylko o jednoczesne ( = równoległe )
występowanie

#10 Towarzysz

Towarzysz

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1039 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 czerwiec 2008 - 16:35

Tak, występują równolegle, tylko , że ich występowanie nie musi mieć związku z depresją, aczkolwiek może.

#11 nati86

nati86

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 91 postów

Napisano 18 lipiec 2008 - 21:34

ja rownież uważam że bez leków ani depresji ani nerwicy się nie wyleczy zwłaszcza zaawansowanej o silnym natężeniu objawow ... każdy odczuwa jej skutki "somatyczne" w inny spodsón i u każdego są one bardziej lub mniej uciążliwe ... ja mam bardzo nasiloną nerwicę na poczatku zażywałam cloranxen 5 mg potem zomiren 0.5 dwa razy dziennie a teraz po wizycie u psychiatry biorę od paru dni stimuloton 50 mg jest to lek z opóźnionym działaniem więc na efekty muszę trochę poczekać ale mam nadzieję że mi pomoże i będzie lepiej

#12 nati86

nati86

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 91 postów

Napisano 18 lipiec 2008 - 21:36

no i oczywiście nadal biorę zomiren rano i wieczorem ale w połowie mniejszej dawce tzn. 0.25 mg chociaż czasem jest tak że i w ciągu dnia muszę wziąć

#13 hells

hells

    Bywalec

  • Bywalec
  • 728 postów

Napisano 19 lipiec 2008 - 14:04

dzieki Katepedia :-), bardzo ciekawy artykul,moim zdaniem nawet slaba i pierwsza depresje powinno sie tym bardziej leczyc farmakologicznie,szanse na calkowite wyleczenie sa wtedy najwieksze! wiec nie warto bawic sie w samo psychoterapie i ryzykowac nawrotu...

#14 kate

kate

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2520 postów

Napisano 20 lipiec 2008 - 21:52

ja pierwsze podejscie do leków przerwałam :)
a teraz ...nie przerywam, grzecznie stosuje sie do zaleceń i dawek

#15 nati86

nati86

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 91 postów

Napisano 20 lipiec 2008 - 22:06

kate a o bierzesz?

#16 kate

kate

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2520 postów

Napisano 20 lipiec 2008 - 22:14

cital (cilon, citabax) i depakine chrono 300 (1-0-2)

#17 hells

hells

    Bywalec

  • Bywalec
  • 728 postów

Napisano 21 lipiec 2008 - 13:58

Kate a koke tez ;)?

#18 kate

kate

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2520 postów

Napisano 21 lipiec 2008 - 14:43

koki nie :D

#19 hells

hells

    Bywalec

  • Bywalec
  • 728 postów

Napisano 21 lipiec 2008 - 15:14

eee szkoda myslalem , ze dasz koledze sprobowac ;)

#20 sporczyk

sporczyk

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 7 postów

Napisano 06 grudzień 2008 - 18:15

Szanowni Forumowicze,
Zauważyłem, że na Waszym forum teksty mojego autorstwa cieszą się dużym powodzeniem. Znalazęłm ich na forum 6 albo 7. Z satysfakcją widzę, że nie są cytowane anonimowo, ale podpisywane moim nazwiskiem. Nie formułuję wiec o to większych pretensji. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że zamieszczanie CAŁYCH tekstów bez zgody autora jest naruszeniem prawa autorskiego. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby ktoś zwrócił się o to do mnie. i do takiego kontaktu w przyszłosći namawiam. W obecej sytuacji, wiedząc jak dobrym celom służy forum, proszę jedynie o uzupełnienie cytwanego tesktu także infromacją, że pochodzi z witryny Grupa Synapsis Online i podlinkowanie albo do strony głównej (http://online.synapsis.pl) albo odpowiedniej podstrowny. Pozdrawiam wszystkich a szczególnie Panią moderator Kate, która chyba jest moją wierną czytelniczką i gorliwą inspiratorką służenia moimi tekstami innym osobom. Stanisław Porczyk, specjalista psychiatra, redaktor prowadzący witryny Grupa Synapsis Online.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych