Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 3 głosy

Czworonożni przyjaciele


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1426 odpowiedzi w tym temacie

#41 zzz

zzz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 wrzesień 2010 - 19:51


Pićka to mój kotek
cićka ma śmieszną schize :)

Żeby mogła sobie swobodnie wychodzić z mojego pokoju na dwór, pod oknem postawiłem stolik, i na nim położyłem deskę która opiera się o parapet.
Pewnego ranka cićka spała mi gdzieś w nogach, i nagle usłyszałem że coś weszła po desce na parapet, ćićka odrazu pobiegła sprawdzić. Okno mam zasłonięte takimi grubymi zasłonami, tażke ćićka wyjrzała lekko z za zasłony i tak stała. Podszedłem i ja wyjrzałem i zobaczyłem że to jakiś rudy kot się tam władował i stał.
Nagle rudzielec zobaczył patrzącą na niego cićke prychnął w niebogłosy i uciekł. Po pewnym czasie od spodu tej deski urwał się kawałem sklejki, i gdy wiał wiatr ta sklejka waliła o deskę. Dwa razy oszukałem się ze to jakiś kot znowu tam wszedł. Cićka też się nabrała. Dlatego oderwałem ten kawałek sklejki, i wyrzuciłem.
Tylko że cici nie przeszło. Czasem leży sobie spokojnie i nagle usłyszy coś za oknem wstaje momentalnie i biegnie zobaczyć czy to nie jakiś kot się tam pałęta. Raz zrobiłem jej dowcip. Głaskałem ją głaskałem mruczała z zamkniętymi oczami a ja wysunałem ręke i zastukałem w szybe. Ćićka tak się zerwała i pobiegła jakby miała zrobić potworną krzywdę temu nie istniejącemu kotu. Napuszyła ogon wyszła na parapet, rozejrzała się zbiegła na dół nadal z napuszonym ogonem pobiegła za róg domu znowu się rozglądała, a potem wskoczyła na ten stolik pod parapetem i się położyła. Leżała tam z 30minut, i nie chciała przyjść gdy ją wołałem.
Od tamtej pory ma biedulka schizy że jakiś kot chce wejść do jej domu. Nie wiem co począć heh :) nie raz leci do okna, zła jak osa.

#42 zzz

zzz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 wrzesień 2010 - 19:59

a do tego jeszcze po moim podwórku lata banda 3 dzikich kotów i jednego malutkiego. Ael widze ze ćicka ich nie lubi bo raz poszła za mną na koniec podwórka i gdy zobaczyła jednego z gangu, to prychnęła na niego, a on uciekł, pewnie boji się że to ten gang chce wejść do domu.

#43 Marcjanna

Marcjanna

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 18 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 wrzesień 2010 - 17:26

Moje lekarstwa na depresję to cztery psy – trzy kundelki i owczarek kaukaski – nazywa się Kazimierz . Jest łagodny jak baranek ..do czasu ....ale nie złości się z bule powodu ma 7 lat . Jeden kundelek czarny , krótkowłosy – nazywa się Putin , dwie kudłate suczki beżowa Cićka i czarna Maryla . No i jeszcze zostały papugi po zmarłym mężu 7 nimf i dwie świergotki a poza tym mnóstwo kwiatów i tak od śmierci męża w lipcu żyjemy sobie razem na tych 42 metrach kwadratowych .....

#44 Zuzkclaa

Zuzkclaa

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5014 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 27 wrzesień 2010 - 22:40

Mam dwa psy - dwie starzejace sie sunie jedna to 10 letnia mała spanielka ,utytułowana championka psich wystaw a druga to 11 letnia Letti rottweilerka, która może poszczycić się międzynarodowym certyfikatem 3 stopnia prob pracy obronnej. Moja pasją była praca z psami,szkolenia w kierunku obrony, pracy węchowej itd..
Niestety zdrowie i zakret życiowy zmusiły mnie do porzucenia tej pasji
Psy kocham i nie wyobrażam sobie życia bez nich

Mam tez dwa uratowane przed utopieniem koty rasy dachowce , są to dwaj bracia i te dwa mruczki uratowały mi poprostu życie , one pomogły mi wyjsc z depresji.
Zawsze śmiałam sie z gadania, że koty potrafią wyczuc bolące miejsca,ulżyć w bólu itd itp.... dziś powiem, że uwierzyłam ,że potrafią w jakiś sposob leczyć. Moje koty wiedzą kiedy jest mi zle, potrafią wyczuć, że zbliża sie atak paniki , łagodzą ból ,lęki.

Na strychu mam kunę, która potrafi jakimś sobie znanym przejsciem wtargnąć do kuchni i ukraść coś ze stołu - było kilka naprawdę komicznych sytuacji z ta kuną
Mam tez zaprzyjaznine wiewiorki , ktore przychodzą na taras i czekają na orzeszki no i cała rodzinkę jeży . Najdziwniejsze jest to, że ani moje psy ani koty nie robią krzywdy ani jeżom ani wiewiorkom ani kunie.
Innaczej sprawa wygląda z ptakami na które moje koty niestety polują no i biedne myszy tępią zaciekle z czego jestem nawet zadowolona bo zanim koty sie pojawiły te małe bestie robiły niesamowite szkody nawet w szafie z ubraniami. :)
Zimą odwiedzają mnie sarny, którym podrzucam jedzonko no i lisy których w moim lesie jest całe stadko , przychodzą dziki a nawet udało mi sie zobaczyc borsuka. W okolicy jest kilka bocianich gniazd , czasami wyrzucą jakies piskle które ja ratuje, karmię ... uwielbiam nature poprostu.

Użytkownik Zuzkclaa edytował ten post 27 październik 2010 - 20:51




#45 dontcallme

dontcallme

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 471 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 wrzesień 2010 - 00:26

Zuzkclaa Ty mieszkasz w raju! zabierz mnie tam do siebie... mogę spać na wycieraczce :)
this is my way of saying goodbye
because i can't do it face to face
i'm talking to you after it's too late
from my videotape

#46 Zuzkclaa

Zuzkclaa

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5014 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 28 wrzesień 2010 - 09:44

Jest pięknie tylko zimą gorzej. Poprzednia dalas mi niezle popalić. boje sie co bedzie tej zimy oby tylko nie bylo tyle śniegu.

Dontcallme zapraszam , łożeczko też sie znajdzie no i psy sie ucieszą bo gosc w domu to glaskanie i drapanie za uchem :)



#47 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13799 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 wrzesień 2010 - 10:22

Zuzkclaa, wynajmujesz może pokoje?
moja wyobraźnia ruszyła, gdy poczytałam o Twoim domu i zwierzyńcu i lesie i ... chciałabym się tam znaleźć :)

a moja kota uwielbia mnie rozśmieszać - mam wrażenie, że specjalnie się wygłupia, żebym się pośmiała
a czasem wtula się we mnie, jak dziecko
czasem śpi na mnie, jakby chciała wyciągnąć wszystkie smutki ze mnie

a wczoraj musiałam jej podać tabletkę... weterynarz wspominał o krążących dowcipach na temat podawania tabletek kotom :D
było nieźle, dziabnęła mnie tylko raz,przypadkowo, w paznokieć, a tabletkę pożarła z sosikiem z mięska

nie wiem tylko, czy nie będę musiała dla niej robić mięsek z sosikiem przez najbliższe 2 tygodnie, bo tyle czasu mam jej podawać lek

moja dziecka fantastycznie się przekonuje do koty, a na początku bała się jej okropnie
niestety w dzieciństwie nasłuchała się od babci i jej siostry, jakie to psy i koty są straszne
(psy gryzą, a koty duszą) - nie udało mi się niestety uchronić córki przed durnotą tych bab

a teraz widzę, jak moja dziecka się troszczy o kicię, jak chętnie ją obserwuje, jak mówi z czułością, że ją kocha :)

nasza kota jest cudownym lekiem dla mojej córki i dla mnie

giphy.gif


#48 Zuzkclaa

Zuzkclaa

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5014 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 28 wrzesień 2010 - 13:05

Pokoi nie wynajmuje , domek jest niezbyt duży ale zawsze jakies łozeczko sie znajdzie :)
Zawsze uwazalam, ze dzieci lepiej sie rozwijaja w towarzystwie zwierzaka.



#49 dontcallme

dontcallme

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 471 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 wrzesień 2010 - 17:34

Dontcallme zapraszam , łożeczko też sie znajdzie no i psy sie ucieszą bo gosc w domu to glaskanie i drapanie za uchem :)

Musiałabym tylko zabrać swoje towarzystwo i jeszcze dwóch moich chłopaków schroniskowych, tak się chyba nie da :(
marzy mi się taki raj, może kiedyś...
this is my way of saying goodbye
because i can't do it face to face
i'm talking to you after it's too late
from my videotape

#50 Zuzkclaa

Zuzkclaa

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5014 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 28 wrzesień 2010 - 18:37

Wszystko mozna jakoś zorganizowac :) problem tylko w tym, ze ja to starsza pani no ale zrzedliwa nie jestem, młodzież lubie:))))no i piwko zimne od czasu do czasu w fajnym towarzystwie



#51 Motyl

Motyl

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 55 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 październik 2010 - 08:55

Witam
Ja bardzo lubię zwierzęta, dobrze czuję się w ich towarzystwie. Mam kotkę perską ,myślę że poprawia mi nastrój. Spi ze mną, przy mojej głowie na poduszce :) Lubię to :D albo kładzie się na moim biodrze jak leżę na boku. Można powiedzieć że koczam zwierzaki albo jestem nienormalna...pozdrawiam :)

#52 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13799 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 październik 2010 - 09:04

nienormalna mówisz?

hmmm... ja z moją kicią odstawiam taki teatr, że obawiam się o siebie bardzo ;)
miałczę do niej, chodzę na czworaka i udaję kota
o rany, musiałam to z siebie wyrzucić :rolleyes:

gonimy się po mieszkaniu, "straszymy"

tak więc zdecydowanie nie jestem normalna
i jest mi z tym dobrze :P

giphy.gif


#53 Zuzkclaa

Zuzkclaa

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5014 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 09 październik 2010 - 10:53

No to ja jestem całkowicie świrnięta ,gadam z kotami z psami a nawet zdarza mi się przemawiac do pająka tzn uprzejmie proszę aby raczył opuscić dom :)



#54 Motyl

Motyl

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 55 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 październik 2010 - 17:31

No to ja jestem całkowicie świrnięta ,gadam z kotami z psami a nawet zdarza mi się przemawiac do pająka tzn uprzejmie proszę aby raczył opuscić dom :)



#55 Motyl

Motyl

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 55 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 październik 2010 - 17:35

Jesteście kochane :lol: od razu powrócił mi dobry nastrój,ponieważ próbuje uporać się z lękami i smutkiem i chodzę na terapie.Leki przerwałam już 2 tyg. przepraszam jeśli żle że do tego nawiązuje.....

#56 Gość_Aleks_*

Gość_Aleks_*
  • Gość

Napisano 09 październik 2010 - 18:35

... a nawet zdarza mi się przemawiac do pająka tzn uprzejmie proszę aby raczył opuscić dom :)

... a pajęczaczek poprosi o spokojny ciemny kącik (w którym nikomu nie będzie przeszkadzał),
podziękuje za wilgoć,
odwdzięczy się mniejszą liczbą insektów w domu.

#57 Zuzkclaa

Zuzkclaa

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5014 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 09 październik 2010 - 20:42

Pajączek może sobie kącik na strychu znalezć , ma tez piwnice i garaż,może sobie nawet gdzies w salonie albo w kuchni posiedziec ale w sypialni niestety miejsca dla żadnych pajaczkow nie ma , umieram ze strachu ,że taki stworek móglby w nocy zjechac na niteczce i np.zrobic sobie spacerek po mojej twrzy . Na samą myśl o czymś takim robi mi sie słabo :)



#58 Zuzkclaa

Zuzkclaa

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5014 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chatka pod lasem

Napisano 10 październik 2010 - 19:11

To prawda, że roslinki lepiej rosna i piękniej kwitną kiedy sie z nimi rozmawia.
mam w domu kilka storczykow i lubie do nich mówić , delikatnie glaskac liście i dotykac kwiatów. Kwitną cały czas i tak pięknie, że wzbudzaja podziw u moich gości. :)

Moje sunie tez sa juz w podeszłym wieku , cavalierka to mały piesek i zapewne jeszcze dobrych kilka lat przed nią ale 11 lat dla rottweilerki to już bardzo sędziwy wiek i boję się, ze w kazdej chwili może odejśc za tęczowy most.



#59 Wiktoria

Wiktoria

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 9606 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisano 10 październik 2010 - 19:16

w moim domku pojawił się mały kotek :)Taaaki śliczniutki :)
JESTEM ~~ Jaka jestem....SZANUJĘ-Tych którzy szanują mnie i szanują siebie...POTRAFIĘ-Wybaczyć...
NIE UMIEM ~~ Zapomnieć krzywdy...UFAM-Chyba trochę za często...NIENAWIDZĘ ~~ Kłamstwa...UCZĘ SIĘ-Na własnych błędach..
POPEŁNIAM-Czasem fatalne błędy...CIERPIĘ-Gdy ktoś mnie rani...CIESZĘ SIĘ ~~ Że są ludzie na których mogę polegać...
MOJE ŻYCIE ~~ To ciągłe czekanie...NIGDY NIE ZAPOMNĘ O TYCH-którzy są obok mnie,bez względu na wszystko...
KIEDYŚ ~~ Zostanie po mnie tylko kilka prostych słów i starych fotografii...MUSZĘ-Żyć mimo wszystko...

#60 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13799 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 październik 2010 - 10:39

zupełnie inaczej zachowuję się w towarzystwie psiaków i kotów
Ożywiam się
Ożywam w ogóle
i łagodnieję

z pająkami nie dałabym rady rozmawiać
nic nie dałabym rady ... bleeeeee! brzydzę się ich okropnie!
innych robali też, fuj


Wikuś, gratuluję kociaczka smile.gif


giphy.gif






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych