Skocz do zawartości



* * * * * 1 głosy

Narzekalnia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2213 odpowiedzi w tym temacie

#1801 Magmie123

Magmie123
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 28 październik 2019 - 21:36


Niestety dodatkowa robota w pracy będzie. Kurczaki będziemy piec :/ najgorsze to mycie tego i ciągle ten zapach

#1802 Paweł 1983

Paweł 1983
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 28 październik 2019 - 21:51

Niestety dodatkowa robota w pracy będzie. Kurczaki będziemy piec :/ najgorsze to mycie tego i ciągle ten zapach

ochydne! szczerze to nie kupuję kurczaków bo jak mam sciagać skórę to mnie to obrzydza i zapach, okropny!


Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#1803 Gość_relic_*

Gość_relic_*
  • Gość

Napisano 29 październik 2019 - 07:56

Niestety dodatkowa robota w pracy będzie. Kurczaki będziemy piec :/ najgorsze to mycie tego i ciągle ten zapach

 

W mięsnym nie mógłbym pracować bo zapach mnie zniechęca, ale może to też kwestia przyzwyczajenia. Ci co pracują przy uboju i rozbiorze mają pewnie jeszcze gorzej :(


  • molenka i szmaragd lubią to

#1804 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 październik 2019 - 14:23

O kurde, zmienili wygląd na LubimyCzytać, odnaleźć się nie mogę... 


  • SmacznyKeksik lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#1805 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 październik 2019 - 14:54

O kurde, zmienili wygląd na LubimyCzytać, odnaleźć się nie mogę... 

Ojacie!!!!  A jeszcze przedwczoraj najdalej zachwycałam się estetycznie archaicznym stylem tego portalu O_O



#1806 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 02 listopad 2019 - 12:17

Nie znoszę narzekać i rzadko to robię bo wyznaje zasadę szukania piękna, pozytywnych emocji w każdej chwili, w każdej sekundzie życia.
Ale nie byłabym sobą jak bym nie skomentowała faktu że dziś pada deszcz.. Wczoraj było tak pięknie, atmosfera święta bardzo ważnego dla mnie i napewno dla wielu ludzi była piękna i jednocześnie wzruszająca na cmentarzu (zwłaszcza późnym popołudniem jak zaczynało się powoli robić ciemno - cały cmentarz pięknie oświetlony zniczami; wieczorem po 22 jak byłam ostatni raz już niestety padało).
A dziś od rana niestety pada.. Miałam nadzieję że ta prognoza pogody na sobotę nie sprawdzi się. Cóż, choćbym miała mieć do kolan mokre nogawki spodni co nieuniknione mimo parasola i tak pójdę popołudniu i wieczorem na cmentarz. Póki co suszę jedną parę spodni po porannym spacerze.
Po ciepłym obiedzie idziemy z mamą. Teraz grzeję się w domu robiąc korektę pism procesowych które wczoraj wieczorem późnym pisałam (dziś wieczór już wolny), koty śpią na fotelu, w tle leci cicho muzyka i czekam na gorący obiad ok 13.
Z innej beczki jak już narzekam, irytują mnie ludzie którzy mają zbyt dużą pewność siebie. Oczywiście jest to zaleta mieć poczucie własnej wartości i pewności ale jeśli jest to stanowczo przesadna pewność siebie nie idącą w parze z szacunkiem do drugiego człowieka, z pokorą która jest też w życiu potrzebna - tacy ludzie irytują mnie.
I z trzeciej beczki kończąc narzekanie, irytują mnie pijackie zaczepki smsowe bez żadnego wyczucia chwili. Żeby w takim dniu jak wczoraj zawracać głowę po pijaku.. Zero szacunku i wyczucia.
Kończąc narzekanie, to mimo brzydkiej pogody będzie piękny dzień.
  • molenka lubi to

#1807 Gość_relic_*

Gość_relic_*
  • Gość

Napisano 03 listopad 2019 - 17:40

Z innej beczki jak już narzekam, irytują mnie ludzie którzy mają zbyt dużą pewność siebie. Oczywiście jest to zaleta mieć poczucie własnej wartości i pewności ale jeśli jest to stanowczo przesadna pewność siebie nie idącą w parze z szacunkiem do drugiego człowieka, z pokorą która jest też w życiu potrzebna - tacy ludzie irytują mnie.
 

A któż to tak Cię zirytował ? 

No cóż, pewność siebie i swojej wartości, a przy tym nie traktowanie innych z góry to pozytywna cecha, buta, napastliwość i arogancja już niekoniecznie. To raczej wyraz braków w obyciu, deficyt kultury, próba zwrócenia na siebie uwagi kosztem innych. 


  • molenka lubi to

#1808 Free

Free

Napisano 03 listopad 2019 - 17:56

No cóż, pewność siebie i swojej wartości, a przy tym nie traktowanie innych z góry to pozytywna cecha

 

Dość rzadkie połączenie cech. Ekstremalnie pozytywne, świadczy moim zdaniem o szalenie wysokiej inteligencji osoby.

 

buta, napastliwość i arogancja już niekoniecznie. To raczej wyraz braków w obyciu, deficyt kultury, próba zwrócenia na siebie uwagi kosztem innych. 

 

A co jeżeli poniżający naprawdę jest lepszy? Jeżeli wywyższenie się jest uwarunkowane realnym powodem? Bo możemy chyba tak ogólnikowo powiedzieć, weźmy na przykład jakiś sport, powiedzmy kręgle, typowo męską grę. Czy zwycięzca turnieju wyśmiewając konkurentów i wywyższając się robi coś złego? Teoretycznie ma dowód na to, że jest lepszy. Ciekaw jestem co myślisz.



#1809 Gość_Liana_*

Gość_Liana_*
  • Gość

Napisano 03 listopad 2019 - 17:57

 

Czy zwycięzca turnieju wyśmiewając konkurentów i wywyższając się robi coś złego? 

 

Jest to bardzo niskie zachowanie wg mnie...


  • molenka lubi to

#1810 Gość_relic_*

Gość_relic_*
  • Gość

Napisano 03 listopad 2019 - 18:00

 

Dość rzadkie połączenie cech. Ekstremalnie pozytywne, świadczy moim zdaniem o szalenie wysokiej inteligencji osoby.

 

 

A co jeżeli poniżający naprawdę jest lepszy? Jeżeli wywyższenie się jest uwarunkowane realnym powodem? Bo możemy chyba tak ogólnikowo powiedzieć, weźmy na przykład jakiś sport, powiedzmy kręgle, typowo męską grę. Czy zwycięzca turnieju wyśmiewając konkurentów i wywyższając się robi coś złego? Teoretycznie ma dowód na to, że jest lepszy. Ciekaw jestem co myślisz.

 

Ad1. - wcale nie takie rzadkie. 

Ad2. - prawdziwy zwycięzca jest pokorny. ujmując innym ujmuje sobie. 


  • molenka, Wisienka770330 i Spectrum lubią to

#1811 Free

Free

Napisano 03 listopad 2019 - 18:03

Niskie zachowanie, ok, brak pokory, oczywiście. Ale to przegrani, a więc gorsi w danej dziedzinie życia tak to odbierają. Czy będąc zwycięzcą dostosowywanie swojego zachowania do ogólnie akceptowalnych norm nie jest kłamstwem? Nie jest okłamywaniem konkurentów?



#1812 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 03 listopad 2019 - 20:28

@12742 wolę zachować dla siebie kim jest ta osoba.
Musiałam wyrzucić z siebie te emocje.. Zbyt duża pewność siebie bez odrobiny pokory i szacunku do innych osób i ich zdania, pyszczenie z odwagą która jest według mnie czymś niespotykanym.. - nie na moje nerwy..
@12742 wolę zachować dla siebie kim jest ta osoba.
Musiałam wyrzucić z siebie te emocje.. Zbyt duża pewność siebie bez odrobiny pokory i szacunku do innych osób i ich zdania, pyszczenie z odwagą która jest według mnie czymś niespotykanym.. - nie na moje nerwy..
  • molenka lubi to

#1813 Gość_relic_*

Gość_relic_*
  • Gość

Napisano 03 listopad 2019 - 20:34

@Wisienka770330 w porządku. Przykro mi, że Cię to dotknęło, od tupeciarzy i bufonów najlepiej trzymać się z daleka. Jak nie wyleją na kogoś swojego szamba to może się sami nim udławią. Miłego wieczoru.
  • molenka i Wisienka770330 lubią to

#1814 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 04 listopad 2019 - 02:33

@12742 miałam na myśli swoją stryjeczną siostrę.. Samo określenie siostra ledwo przechodzi mi przez gardło.
Jej zachowanie jest poza wszelkimi zasadami, jej pogarda i brak szacunku do mnie, moich rodziców, własnych rodziców i brata św pamięci są trudne do zrozumienia. Nie znam nikogo kto ma w sobie tyle nienawiści do innych i traktuje ludzi z taką pogardą.
Nie chcę pisać szczegółów, może kiedyś wyrzucę to z siebie.
Nie mamy kontaktu, jednak Jej okropne nieludzkie zachowania są mi przekazywane od Pani która opiekuje się grobem moich dziadków w Chociwelu i na moją prośbę w wyjątkowych okolicznościach gdy nie mogę tam być osobiście zostawia ode mnie coś na grobie brata. Co tydzień też zawsze zapala znicz ode mnie.

#1815 Gość_relic_*

Gość_relic_*
  • Gość

Napisano 04 listopad 2019 - 09:41

@Wisienka770330 pytanie tylko czy jej pogardliwe zachowanie podyktowane jest jakimiś konkretnymi uprzedzeniami czy po prostu ma taki jędzowaty charakter i wszystkich traktuje równo. Niemniej niezależnie od motywów takie zachowanie jest naganne i kobiecie należałoby wyprostować kręgosłup. Dał jej ktoś do zrozumienia, że jej postępowanie jest nieakceptowalne?
Jesli nie chcesz o tym pisać otwarcie to ok.

#1816 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 04 listopad 2019 - 11:33

@12742 od zawsze ma taki jędzowaty charakter wobec wszystkich. Pomijając fakt wieloletniego konfliktu między nami który nie raz próbowałam bezskutecznie skończyć.., ma bardzo trudny charakter, okropnie władczy, despotyczny, nie uznaje zdania innych (tylko ona ma rację i każdy ma się dostosować). Nie panuje często nad agresją.. Niestety przez to straciła pracę w szkole jakiś czas temu.
Nie szanuje nawet i przede wszystkim swoich rodziców którzy mieszkają kilkanaście kilometrów dalej, są w wieku 80 lat, zdani na siebie.
Ze wszystkim dzwonią do mnie, do moich rodziców, gdyż ona nie odbiera telefonów od nich. Im trudno wiele spraw urzędowych i innych załatwić, my to ogarniamy i ogólnie trzymamy codziennie rękę na pulsie.
Jak żył Robert który przeprowadził się w tamte strony gdy poznał tam swoją żonę i założył rodzinę.., będąc blisko jak umiał dbał o rodziców.
Oczywiście nikt nie oczekuje od mojej siostry że zmieni swoje życie i przeprowadzi się tam aby się nimi zaopiekować, chodzi o zainteresowanie, kontakt telefoniczny z nimi. Niebawem trzeba będzie pomyśleć nad jakąś opiekunką z opieki społecznej dla nich.
Na ten temat (jest bardzo złożony, skomplikowany) mogę napisać poemat ale nie chcę aż tak prywatnych rodzinnych spraw tu uzewnętrzniać, od czego kilkanaście lat temu zaczął się ten konflikt jak ja byłam jeszcze mała..)

Mnie najbardziej nienawidzi za to że miałam silną więź z Robertem. Sama jej nie mając, nie dążąc do tego żeby w ogóle mieć z nim kontakt nie zgadzała się na naszą więź.
Wszystko co mu przywożę na grób, zaraz po moim wyjeździe wyrzuca.
Pluje pod nogi (dosłownie) Pani (jeśli ją spotka - 2 razy to zrobiła) która zapala wkład w zniczu ode mnie co tydzień w każdą niedzielę i szczególne dni jak jakaś ważna rocznica.
Zawsze jedziemy tam kilka dni przed ważną rocznicą i z rana kiedy ona jest w pracy żeby nie spotkać. Zostawiam zapas wkładów do zniczy dla Roberta i dziadków.
Dawniej jeździłam częściej sama jak lubiłam co 2 miesiące na 3 dni żeby pobyć chwilę dłużej z bratem. Teraz tylko raz latem byłam sama, poza tym z tatą jeżdżę co 2 miesiące na moment. Razem raźniej i nie dołuje się będąc tam sama 3 dni i narażona na niespodziewane spotkanie na cmentarzu z nią i niemiłe słowa.
Nie chodzi o pieniądze ale o fakt zabierania tego co jest dla Roberta.
Już prawie nic i rzadko cokolwiek tam zostawiam poza zniczem ode mnie bo wiem że to nie ma sensu. Na rocznicę w sierpniu na prośbę rodziców Roberta kupiłam znicz ,, kochanemu synowi" i róże. Późnym popołudniem wyjechaliśmy, wieczorem już tego nie było. A znicza do dziś nie ma, nie oddała.
Moje serce pierwsze które zostawiłam 3 lata temu spaliła w piecu. Tak wtedy powiedziała z satysfakcją.
Mam ich kilkanaście (3 lata temu zrobiłam tanio na zamówienie), tą jedną rzecz co 2 miesiące będę mu zostawiać.
Z nią jakakolwiek rozmowa nie ma sensu. Były liczne próby.
Dzwoni do mojego taty tylko wtedy gdy ma poważne problemy po pomoc. ,, Wujek ratuj'. Tata pomaga tylko ze względu na swojego brata który strasznie kocha córkę. Od roku nie dzwoniła, ale wcześniej były takie sytuacje kiedy potrzebowała pomocy prawnej.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 04 listopad 2019 - 11:50


#1817 Gość_relic_*

Gość_relic_*
  • Gość

Napisano 04 listopad 2019 - 12:16

@Wisienka770330 z tego co piszesz widzę, że sytuacja jest trudna. Ciężko jest współistnieć z taką osobą, zwłaszcza jeśli należy do rodziny. Powinna zdecydowanie zastanowić się nad sobą i zmienić postępowanie bo to co robi jest wysoce toksyczne dla innych i tak naprawdę dla niej samej. Bardzo współczuję, trzeba mieć naprawdę żelazną psychikę, żeby znieść taką osobę w swoim otoczeniu. 



#1818 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 04 listopad 2019 - 12:35

@12742 dodatkowo i chyba najbardziej trudne jest dla mnie to że tak naprawdę to nie licząc rodziców jedyna osoba z rodziny.. Mama jest jedynaczką, tata ma jednego brata i więcej rodzeństwa stryjecznego nie mam. Roberta nie ma już. Jak rodzice kiedyś odejdą (w ogóle sobie tego nie wyobrażam ale taka kolej życia..) i jeśli ja będę jeszcze żyć (człowiek nie zna dnia i godziny) zostanę sama całkiem.
Ale nie będę tu i teraz wprowadzać taki nastrój i refleksje.
Jej zachowanie odchorowałam już 2 lata temu jak jeszcze miałam nadzieję na poprawę sytuacji mimo jej zachowań. Teraz staram się żyć tak jak by jej nie było. Wiem że brzmi to nienajlepiej ale inaczej nie da się. To zbyt trudne toksyczne dla psychiki.
Ale gdyby nie daj Bóg cokolwiek by się Jej działo złego chyba bym nie umiała nie próbować pomóc.

#1819 Gość_relic_*

Gość_relic_*
  • Gość

Napisano 04 listopad 2019 - 13:19

@Wisienka770330 może kiedyś zrozumie, że swoim postępowaniem krzywdzi. Czas i sytuacje potrafią zmienić ludzi, więc pozostaje nadzieja, że w przyszłości będziecie w lepszych relacjach. Póki co staraj się ograniczać kontakty i unikaj konfliktowych sytuacji, nie ma co obciążać sobie psychiki bardziej niż to konieczne. 


  • Wisienka770330 lubi to

#1820 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 05 listopad 2019 - 00:49

@12742 dziękuję Ci z całego serca za tą rozmowę.
Bardzo mi pomogłeś. Nie wiem czemu ale bardzo rzadko z kimkolwiek poruszam ten temat, na forum raz kiedyś o tym wspomniałam, prywatnie tylko z 2 osobami raz poruszyłam ten temat. Nie łatwo mi się w tej kwestii otworzyć a chyba trochę to siedzi we mnie jak widać..
I chyba wiem dlaczego z jednej strony będąc w Chociwelu jestem bardzo szczęśliwa (nigdy ze względu na Roberta nie zrezygnuje z wyjazdów tam) a z drugiej strony jest wewnątrz uczucie smutku i ten smutek nie jest związany z Robertem. Dlatego nie powinnam tam jeździć sama. Jeśli już to rzadko (najlepiej latem jak teraz zrobiłam gdy jest pogoda sprzyjająca posiedzeniu na cmentarzu i naładowaniu baterii wewnątrz na dłużej i gdy ona jest na urlopie wyjazdowym i mam pewność że jej nie spotkam) i będąc w stałym kontakcie z przyjaciółmi żeby nie czuć samotności.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych