Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Choroba afektywna dwubiegunowa.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
49 odpowiedzi w tym temacie

#1 Prince Harry

Prince Harry

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 5 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zasiedmiogórogród

Napisano 19 kwiecień 2010 - 22:16


Witam. Nie wiem czy był już podobny wątek. Chciałbym aby w tym temacie osoby, które cierpią na chorobę dwubiegunową lub ją podejrzewają podzieliły się swoimi odczuciami i sposobami radzenia sobie z nią.

W skrócie o chorobie: Zaburzenie afektywne dwubiegunowe – zaburzenie psychiczne charakteryzujące się cyklicznymi, naprzemiennymi epizodami depresji, hipomanii, manii, stanów mieszanych i stanu pozornego zdrowia psychicznego. Obecnie nazwy "psychoza maniakalno-depresyjna" nie używa się i powoli się z niej rezygnuje na rzecz pojęcia "zaburzenia afektywne dwubiegunowe".
Przebieg - Choroba dwubiegunowa jest dla chorego niezwykle wyniszczająca, często uniemożliwia kontynuację pracy, utrzymania znaczących relacji. Bardzo często towarzyszy jej nadużywanie alkoholu. Bardzo wysoki jest także wskaźnik samobójstw i prób samobójczych wśród osób cierpiących na zaburzenie maniakalno-depresyjne (wyższy niż wśród osób cierpiących na chorobę afektywną jednobiegunową).

Faza maniakalna charakteryzuje się wzmożoną aktywnością psychoruchową, bezsennością, szałem twórczym, gonitwą myśli (podobnymi do hiperaktywności wywołanej silnymi środkami psychoaktywnymi, np. amfetaminą), urojeniami, zawyżoną samooceną, zazwyczaj przekonaniem o własnej poczytalności (co w połączeniu z urojeniami często prowadzi do agresji przeciw osobom "wmawiającym" choremu zaburzenia psychiczne). Depresyjny komponent choroby dwubiegunowej przypomina depresję jako osobną jednostkę chorobową, ale jej przebieg jest zwykle cięższy.

Leczenie - W leczeniu epizodów depresyjnych i maniakalnych stosuje się odpowiednio leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne. W profilaktyce nawrotów zaburzeń afektywnych stosuje się leki stabilizujące nastrój (normotymiczne): sole litu (w Polsce węglan litu), walproiniany, karbamazepinę i lamotryginę.

Optymalizacja leczenia stabilizatorem nastroju bywa również wystarczająca do opanowania epizodów afektywnych o niewielkim nasileniu (subdepresja, hipomania). Działanie stabilizujące nastrój wykazują również niektóre neuroleptyki atypowe (szczególnie olanzapina).

Niestety choroba dwubiegunowa dosięgnęła również mnie. Obecnie leczę się na nią lekami normotymicznymi i przeciwdepresyjnymi. Przez nią mogę czasami sprawiać wrażenie kilku osób w jednym ciele. Nieraz jestem szalonym optymistą, a nieraz szarym pesymistą. Miewałem myśli samobójcze i prawdopodobnie będą powracać. Ledwo się trzymam. Nie wiem co przyniosą koleje dni.

A jak to jest u was? Czy są osoby, które spotkało coś podobnego?

A oto krótki filmik:http://abcdepresja.pl/rozpoznanie-choroby-afektywnej-dwubiegunowej
Całe życie czekamy na nadzwyczajnego człowieka, zamiast zwyczajnych ludzi przemieniać w nadzwyczajnych.

#2 tadam

tadam

    z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu

  • Oczekujący
  • PipPipPipPipPip
  • 17189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 kwiecień 2010 - 23:03

czyli jestes w fazie manii? ;)

Nie mam BD, ale moja najlepsza przyjaciolka zmaga sie z BD (w sumie czuje sie jak z 3, bo ta gleboko w srodku, ta z depresja i ta postanawia sama wlasnorecznie zbudowac dom z belek, ktore co weekend przywozi po jednej na kupiona przez siebie dzialke), wiec mam za soba wiele czasu spedzonego na obu biegunach razem z nia. Najtrudniej jest ja wygasic, kiedy kolejny raz wychodzi za maz, organizuje slub, jest kolejny raz pierwszy raz w zyciu zakochana, zamawia torty lodowe, kupuje obraczki, suknie slubna, welony, robi sama przykladowe bukiety slubne ze sztucznych kwiatow, by pokazac je pozniej w kwiarciarni ..... i przewaznie dotyczy to jakiegos goscia, ktorego zna od kilku tygodniu jedynie z netu i ktory wlasnie za tydzien ma sie do niej przeprowadzic.

Użytkownik tadam edytował ten post 20 kwiecień 2010 - 07:56

najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller

...........................................................................................................

Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej


#3 tadam

tadam

    z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu

  • Oczekujący
  • PipPipPipPipPip
  • 17189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 kwiecień 2010 - 07:54

Nwalme, Ty sie tymi teoriami nie przejmuj, wczesniej borderek, teraz BD ... zawsze zastanawia mnie to, dlaczego psychiatrzy sa tak malo elastyczni. Dołączona grafika

najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller

...........................................................................................................

Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej


#4 tadam

tadam

    z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu

  • Oczekujący
  • PipPipPipPipPip
  • 17189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 kwiecień 2010 - 12:32

... ale to tez sa zachowania DDA, niestety DDA w psychiatrii traktuje sie czesto po macoszemu i wielu psychiatrow nie bierze pod uwage tego, ze taka nakladka moze zupelnie znieksztalcic obraz choroby. Problem tez w tym, ze psychiatria kliniczna jest bardzo hermetyczna ... zwlaszcza w tym kraju ... i nie korzysta z osiagniec i teorii takich nurtow jak psychiatra transkulturowa, spoleczna, egzystencjalna, humanistyczna ... nie mowiac juz o korzystania z osiagniec innych dziedzin takich jak chociazby psychologia poznawcza. Jesli chodzi o BD/CHAD, to u mnie od razu pojawia sie pytanie o rodzine i wystepujace w niej zaburzenia oraz choroby psychiczne, gdyz tak sie sklada, ze BD jest bardzo mocno uwarunkowana genetycznie, a w takim przypadku jak Twoj, zwrocilbym uwage od razu na bycie DDA i sklonnosc do uzaleznien, bo cos co moze byc diagnozowane jako mania, moze po prostu byc bardzo nakrecona zadaniowoscia, potrzeba spelniania oczekiwan innych, potrzeba bycia najlepszym, pracoholizmem, szybkim nudzeniem sie czyms i przeskakiwaniem na cos innego, albo w zupelnie inna strone np jakimis specyficznymi zaburzeniami koncentracji, ADHD ... mozliwosci jest wiele, a bycie DDA i zaburzenia sfery poznawczej, moga znieksztalcac zupelnie obraz i sprawiac wrazenie CHAD. Niestety najczesciej klinicysci patrza na to jak na wydarzenia z zycia pacjenta, ktore wywolaly chorobe, a nie jak zaburzenie samo w sobie, ktore mogloby dawac taki obraz.

najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller

...........................................................................................................

Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej


#5 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5287 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 kwiecień 2010 - 14:08

no i tak samo można mówić, że część zachowań chad pokrywa się z bpd, bpd z dda, chad z dda i pewnie wszystkie te jebane zaburzenia i choroby się ze sobą pokrywają, ale nie, nie można mieć wszystkich na raz chociaż tak, mogą się ona łączyć.
to nie lekarze są mało elastyczni tylko pacjenci nie wszystko na ogół mówią. jak lekarz może być elastyczny?

a co do samego chadu to dla zainteresowanych są na ten temat dwa tematy:
http://www.depresja....tawil-diagnoze/
http://www.depresja....anie-i-nerwice/
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#6 tadam

tadam

    z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu

  • Oczekujący
  • PipPipPipPipPip
  • 17189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 kwiecień 2010 - 15:37

Z jednej strony to fakt, pacjenci czasem nie mowia wszystkiego, ale z drugiej strony takie mam doswiadczenie z klinicystami, ze lubia "twarde" choroby i to znieksztalca diagnoze, dlatego lubie rozmawiac z psychiatrami interesujacymi sie nowymi kierunkami w psychiatrii i psychoterapia (ale czyms wiecej niz tylko psychodynamiczna), gdyz tacy psychiatrzy potrafia spojrzec poza psychiatrie kliniczna.

najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller

...........................................................................................................

Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej


#7 tadam

tadam

    z dźwigu skoczył nie podskoczył :-) skoczył z dachu i do piachu

  • Oczekujący
  • PipPipPipPipPip
  • 17189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 kwiecień 2010 - 20:06

No, mojego kumpla psychiatrzy leczyli przez 6 lat nie na ta chorobe co powinni, bo tez przykombinowali z diagnoza na wyrost i dopiero teraz dano mu dobre leki, ktore zaczely przynosic efekty. Dołączona grafika

najbardziej chciałbym być po prostu zwykłym pudełkiem po butach
mamy tylko jedno ciało, które wymaga od nas, abyśmy go nie oszukiwali alice miller

...........................................................................................................

Baza adresów Ośrodków Interwencji Kryzysowej


#8 nana

nana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2441 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 kwiecień 2010 - 13:15

a ja znam kogos , kto na to cierpi. Teraz ma najprawdopodobniej nawrót "doła" , powoli zrywa kontakty, tzn oddala sie. Poprzednio mial dlugi okres stabilnego nastroju. Dla mnei to nic, ja przeczekam , rozumiem go i akceptuje.

#9 franco

franco

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 10 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:UK

Napisano 03 maj 2010 - 06:54

Czady, nie-czady, adehady... U mnie to wyglada tak: kilka miesiecy wiekszego czy mniejszego dola - jeden-dwa-trzy tygodnie mniejszej lub wiekszej euforii - dol, etc. Mysli samobojcze, utrudniony, czasami uniemozliwiony kontakt z otoczeniem, okazyjne urojenia, niepokoj - milosc, poczucie jednosci ze swiatem, blyskawiczne kojarzenie faktow, blyskawiczna pamiec, i w kolo Macieju...

;co mnie bardzo cieszy, okresy depresyjne sa coraz krotsze i lagodniejsze, euforyczne pojawiaja sie czesciej, dzieki czemu latwiej je oswoic. Jakis czas temu odzyskalem nadzieje (bardziej pozyskalem - nigdy nie mialem w sobie nadziei jako takiej), ze wszystko bedzie dobrze. Przestalem uzalac sie nad soba (zdarza sie, ale rzadko), zaczalem postrzegac to cale cierpienie, przez ktore przeszedlem i przechodze jako cos pozytywnego - cos, co umozliwilo mi rozwoj. Ostatnio wglebiam sie w nauki Eckharta Tolle'a - http://www.youtube.c...?v=dIyngFN35P0.

Gdy nastroj sie pogarsza, wegetuje, czekam - w koncu zawsze sie choc troche poprawia. Czasem trwa to dzien, czasem tydzien, czasem miesiac i wiecej, ale jesli zaakceptuje sie to, okazuje sie to duzo latwiejsze. Bardzo tez pomaga mi abstynencja od dragow i ograniczenie picia. Po kilku tygodniach detoksu mozna duzo wyrazniej zobaczyc, jak bardzo uzywki wplywaja na nastroj.

Pozdrawiam
www.mojaulica1.blogspot.com

#10 DeejweeD

DeejweeD

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 249 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 maj 2010 - 00:35

Witam !

Mi osobiście wydaje sie że nie choruję na zwykłą depresję jakoś dziwnie to wygląda. Ta jakby biegunowość zmienia mi się pare razy na dzien raz jestem totalnie załamany zażenowany w sumie jak to depresja pare godzin pozniej wchodze w stan który jest bardzo ciężki do opisania bardzo dużo mówie często sam do siebie . Dużo mniejszym problemem byłbo bo ty gdybym mowił od rzeczy tzn na jakiś konktetny temat itd krótko mówiąc bredze i to strasznie. Często towarzyszy temu śmiech na pewno nie odczuwam w tym czasie smutku itd. W tym czasie trace jakby kontakt z samym sobą nie mogę przestać aż tu nagle jeb i znowu objawy depresji których chyba nie muszę tlumaczyc. Chodz nie zawsze jest ze odrazu włącza mi sie deprecha najczęsciej przechodze w stan normalnya pozniej znowu w tą jakby euforie lub depresje. Zażywam leki Seroplex(w Polsce nazywa sie chyba Lexapro) noi Alprazolam na lęki obydwa leki pomogły z tym ze Alprazolam działa u mnie tak ze po 6-7 godzinach od przyjęcia tabletki gdy budze sie w nocy i tak odczuwam lęki sytuacja zmienia sie dopiero po kolejnej tabletce. Seroplex czyli Lexapro pije od ponad 3 tyg więc juz czuje poprawe lecz to jest tak ze mniej odczuwam depresje za to zwiększyła się własnie ta euforia a jeszcze ze 2 tyg temu było zupełnie na odwrot. Nie wiem czy lekarz mnie dobrze zrozumiał na ale chyba tak bardzo starałem się dokładnie to opisać jestem za granicą więc uzyłem trannslatora ale nie możliwe ze nie zrozumiał.Do tego coraz bardziej wzrasta u mnie niechęć do wychodzenia z domu nie znosze słońca ludzi itd. Nie wiem czy to choroba afektywna dwubiegunowa tym razem muszę dokładniej pogadac z lekarzem . Pozdrawiam !

PS. Zapomniałem jeszcze o jednym po za tym wszystkim coraz częsciej wpadam w ataki szału bardzo często towarzyszą temu mysli samobujcze albo obwiniam wszystkich za to co się ze mnie dzieje porpostu mam ochote zabic albo wszystkich najbliszych albo samego siebie.

Użytkownik DeejweeD edytował ten post 11 maj 2010 - 00:45

Każdy milimetr w detalach jest w moim domu dźwiękiem !!!!

#11 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5287 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 maj 2010 - 10:54

taki częste huśtawki w ciągu dnia to objaw bardziej charakterystyczny dla bpd, jest sporo na ten temat na forum.
kiedy zaczynałeś leczenie to problemem też były huśtawki czy leczyłeś samą depresję, albo czy wcześniej po prostu tak nie miałeś
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#12 DeejweeD

DeejweeD

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 249 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 maj 2010 - 13:13

Własnie wczesniej tez tak miałem tylko ze bardziej dominowały u mnie ovjawy depresji a co to jest bdp tak dokładniej ;P
Każdy milimetr w detalach jest w moim domu dźwiękiem !!!!

#13 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5287 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 maj 2010 - 19:56


Zaburzenie pograniczne/ Borderline/ BPD

Inne zaburzenia z objawami BPD
Pokręcone myślenie ludzi z bpd
Żyjąć w psychicznej ciemności
Bpd a rzeczywistość
Wątek ogólny/ użytkownicy z bpd
Informacje o bpd
Diagnozowanie
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#14 Bonawentura

Bonawentura

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 481 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 maj 2010 - 22:57

bo borderline i dwubiegunowa mogą do złudzenia być podobne pod kątem zaburzenia nastroju i napędu.
ale można mieć i bpd, i dwubiegunówkę, jedno drugiego nie wyklucza
 melanżownik 

#15 Jasu

Jasu

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5530 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:nigdziebadz

Napisano 07 wrzesień 2010 - 09:17

Kiedy mi perwszy raz zdiagnozowano a wlasciwie podejrzewano dwubiegunowke bylem w szpitalu, niedlugo pozniej przeniesli mnie na terapie tego samego szpitala i dostalem sie pod opieke nowego psychiatry. Kobieta zapoznajac sie z moja historia choroby powatpiewala czy to CHAD i chciala go wykluczyc. Ograniczala leki po miesiacu obserwacji mnie podala sie i stwierdzila ze to chyba jednak to. I tak jest zawsze w kolko najpierw powatpiewaja i ja zaczynam watpic a wlasciwie miec nadzieje bo CHAD jest wlasciwie nie uleczalny zawsze powraca i trzeba go leczyc cale zycie, niestety pozniej psychiatrzy znowu zmieniaja zdanie i diagnozuja dwubiegunowke i tak mnie lecza.

Obecnie sie nie lecze, nie pierwszy raz w zyciu, pewnie do nastepnego obnizenia nastroju i nastania mysli samobojczych.

Chcialem tylko napisac ze nie zgadzam sie z tymi ktorzy pisza ze psychiatrzy chetnie i szybko diagnozuja CHAD, u mnie bylo wprost przeciwnie.... Mimo ze mam w kartotekach zdiagnozowana ta chorobe przez kilku lekarzy to jak ide do nowego kazdy podchodzi sceptycznie bo jak sami twierdza ta chorobe ciezko zdiagnozowac
Animus aeger semper errat. Chory umysł zawsze błądzi

"Nie podawajcie sie, walczcie!"

#16 madeline

madeline

    nie chce mi się chcieć...

  • Bywalec
  • 6924 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:na samym dnie...

Napisano 07 wrzesień 2010 - 16:34

jak to jest zyc z ChAD-em? czy to tylko manie i depresje czy cos pomiedzy jeszcze wystepuje???

madaline.png

" Milion małych kawałków"....
 


#17 Jasu

Jasu

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5530 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:nigdziebadz

Napisano 07 wrzesień 2010 - 21:35

jak to jest zyc z ChAD-em? czy to tylko manie i depresje czy cos pomiedzy jeszcze wystepuje???

Dobre pytanie... Tak naprawde nie pamietam jak to jest normalnie... Niby dostaje sie leki na stabilizacje. Ale to zawsze w moim przypadku jest troche nad lub pod kreska... Choroba tak dlugo juz mnie meczy ze nie pamietam juz jak jest normalnie...
  • przygodowa567 lubi to
Animus aeger semper errat. Chory umysł zawsze błądzi

"Nie podawajcie sie, walczcie!"

#18 Forsaken

Forsaken

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wlkp

Napisano 18 wrzesień 2010 - 19:23

madeline, tak, występują jeszcze tak zwane ludzkie uczucia jak miłość i nienawiść i odrobina innych...tak jak u "zwykłych" ludzi.
:angry:
Orchidea na dłoni, na sercu polny mak,
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal,
orchidea na dłoni, na sercu polny mak
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal...

#19 Gregxter

Gregxter

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 70 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:3city

Napisano 18 wrzesień 2010 - 22:43

Mam coś w tym stylu

Szczerze jeśli to się trzyma w jakiś ryzach to nie wydaje się być najgorszym schorzeniem.
Bo w końcu jest się przez jakiś czas tym mega optymiźmie.
Najgorsze są te dołki które niszczą wszystko co z robiło się dobrego kiedy było się na pozytywnej fali.

Ja tego specjalnie nie lecze nie czuje takiej potrzeby.
Choć nie wiem czy robie dobrze zastanawiam się nad tym czy jak nie popadam w skrajności czyli nie chce się zabić to opłaca mi się iść do kogo kolwiek, czy jednak czy profilaktycznie kogoś odwiedzić

#20 Forsaken

Forsaken

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wlkp

Napisano 19 wrzesień 2010 - 21:28

To chyba nie masz CHAD-u. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak potwornych zniszczeń potrafi dokonac ta choroba. Mi zniszyła życie. I nie tylko mi, moim najbliższym też. Żałuję, że nie udały się moje próby samobójcze.
Orchidea na dłoni, na sercu polny mak,
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal,
orchidea na dłoni, na sercu polny mak
pamięć za wiatrem goni, do ucha szepce żal...





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych