Skocz do zawartości



Zdjęcie

UZALEŻNIENIE OD CLONAZEPAMU


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
30 odpowiedzi w tym temacie

#21 WOLGgang

WOLGgang

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 03 październik 2009 - 15:24

poza tym, nie wiem po co czytac takie strony, szczegolowe o tych lekach. zeby sie nakrecic???
jak bierzecie apap, to nie czytacie o nim wszystkiego w internecie, prawda?
celem jest by glowa przestala bolec.
i tak powinno byc z innymi lekami

Po to aby wiedzieć jak dany lek oddziałuje na innych i co można się po danym leku spodziewać.
Takie czytanie możesz porównać do opini i recenzji różnych produktów, kupując telewizor większość osób stara się znaleźć opinię ludzi którzy go zakupili, podobnie jest z lekami.

A większość ludzi która jest uzależniona od benzo ma to z nieświadomości. Lekarz parę lat temu wypisywał, pacjent brał, czuł się super, ale nie wiedział o skutkach tego brania. Teraz wystarczy wejść do neta i ma się ogromne informacje o uzależnieniu.

COOOOOOOOO po 2 tabletki?dlaczego tak duzo?ja bralam POLOWKE.halooooooo

hmm na innym forum jak napisałem że po 2 tabletkach czułem sie OK to gość mi napisał że co tak mało wziąłem, że niektórych "jedynka" nie łapie.
Wydaje mi się że 0,5 mg to raczej mało, największa dawka to ponoć 4mg-na dobę.Tak w ulotce pisze.

#22 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5244 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 październik 2009 - 15:40

większość ludzi to akurat oczyta się o możliwych skutkach ubocznych i wyczekując na nie sama ja wywoła albo będzie myślała, że już je ma.
każdy człowiek jest inny i nawet jeśli większość miała jakiś tam objaw to nie znaczy, że ktoś także będzie tak miał.
to samo tyczy się dawek, dawka zależy nie tylko od stopnia zaburzeń, ale i organizmu. są tabletki, że niektórzy muszą wziąć trzy żeby ledwo coś poczuć, a pozostali po połówce czują się lekko przyćpani. leki to sprawa indywidualna.
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#23 ELLA

ELLA

    ELLA

  • Bywalec
  • 947 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:WROCŁAW

Napisano 04 październik 2009 - 17:39

Każdy ma rację.Ja jakoś nie ma zwyczaju czytania ulotek,instrukcji itp...najpierw używam potem opisuje lub sie dowiaduje.A co do swiadomosci jednak powinnismy zapoznac się z ulotką leku sa przeciwskazania przy innych chorobach jak i braniu innych leków.Jest to prawda ,że jak wczytujemy sie to niestety samo z siebie tak działa albo boimy sie lub jestesmy zachwyceni lekiem,ale to każdego indywidualna sprawa.A ostrożności nigdy nie za wiele.Brałam rozne leki w wiekszosci nic nie czułam nawet po 3tabl.a np.anafranil połóweczka powaliła mnie i pogotowie zawiozło bo serducho oszalalo.No i takie to sa tableteczki......
Ludzie życzliwi ...... tak myślałam....

#24 mona3

mona3

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów

Napisano 12 luty 2011 - 09:47

witam wszystkich jestem uzależniona od clona od 8 lat , pzryszedł moment w którym chce zejsc z tego gowna. npiszczie co mnie czeka i jak z teo sie schodzi ?

#25 petronelka

petronelka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 5 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 maj 2011 - 16:04

Ella jakbym czytała o sobie. Ponad 10 lat łykam clonazepam - "cudowny" środek na moją depresję i nerwicę. Faktycznie czułam się znakomicie. Też oporna na odstawienie - mam wpisane - uzależniona od Clonazepanu. Dzienna dawka 2 mg - rano i wieczorem po 1 mg. Dopiero teraz, kiedy dopadła mnie znów porządna deprecha, a nie chcę zwiększać clona, lekarz wypisał mi Citronil i kazał pomału odstawiać clon. Przez 2 tygodnie mam spróbować zmniejszać dawkę o 0,25mg rano i wieczorem (dostałam lek po 0,5 mg, co już mnie zaniepokoiło). Na noc mam się ratować ataraxem, jeśli będą problemy ze spaniem. Właśnie zaczęłam odstawianie - POMOCY!!! Pewnie nie powinnam czuć aż tak strasznych objawów odstawiania, bo wszystko powoli ma się odbywać, ale ja już mam bezdechy, serducho o mało nie wyskoczy, paraliż mięśni, pobudzenie, że ścianami można chodzić i ogólny niepokój, że nie wspomnę o ogólnym skołowaniu! Moja podświadomość pewnie płata mi te "figle", a w dodatku ten nowy antydepresant. Kurcze - jak tu się nie poddać? Chcę odstawić clona!!!
Żyjemy w ciągłym pośpiechu, dzisiaj wszystko musi szybko iść.
W czasach, gdy nikt nie ma czasu,
spróbuj pozostać człowiekiem.
Nie pozwól zapędzić się w bezsensownej gonitwie!
Ślimak także dotarł do arki Noego.

#26 Gość_Gosia*_*

Gość_Gosia*_*
  • Gość

Napisano 09 maj 2011 - 18:03

Clonazepam Lorafen Afobam to wszystko benzo!!! Bardzo uzależniają tego się już nie przepisuje w leczeniu depresji!! Radzę zmienić lekarza!!!!

#27 petronelka

petronelka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 5 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 maj 2011 - 19:52

Gosiu, to nie jest taka prosta sprawa z tym Clonazepanem. Zanim otrzymałam ten lek, przypisywano mi różne inne. Zero poprawy, nawet bywały większe zejścia, niż przed braniem leków. W końcu mój naprawdę szanowany lekarz stwierdził, że przypisze mi to "cudo", bo mój stan był fatalny. Dodam, że nie była to tylko depresja, ale potworna nerwica z napadami lęku - nawet teraz jak o tym myślę, mam dreszcze. W moim przypadku - a jest to przecież ciągle dostępne lekarstwo, Clonazepan okazał się pomocny. Po krótkim braniu odczułam wyraźną poprawę. Owszem - potem przyszedł czas odstawiania, ale nie poradziłam sobie. Teraz świadomie nie chcę zwiększać dawki, bo mój stan jest naprawdę kiepski, ale chcę i tak już sobie postanowiłam, przejść na antydepresant, zmniejszając dawkę clona. Absolutnie nie zmienię lekarza, bo to fantastyczny człowiek! A ten lek - mogę powiedzieć - uratował mi życie! Pozdrówka:)
Żyjemy w ciągłym pośpiechu, dzisiaj wszystko musi szybko iść.
W czasach, gdy nikt nie ma czasu,
spróbuj pozostać człowiekiem.
Nie pozwól zapędzić się w bezsensownej gonitwie!
Ślimak także dotarł do arki Noego.

#28 Gość_Gosia*_*

Gość_Gosia*_*
  • Gość

Napisano 09 maj 2011 - 20:19

No ok nie będę się wymądrzać bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. Mam też super lekarkę kobietkę doświadczoną ale na czasie na bieżąco z nowościami w dziedzinie psychiatrii. Ja też cierpiałam (cierpię?) na silną depresję z lękami, nie jadłam, nie spałam itp. itd już wolałam umrzeć żeby to się skończyło bo nie dawałam rady (nie mylić z próbami samobójczymi) po prostu wolałam naturalnie umrzeć. Wcześniej leczyłam się gdzieś indziej i zapodawano mi afobam (co prawda przez krótki czas) ale wyraźnie czułam z dnia na dzień, że muszę to brać, to działało jak narkotyk a objawy nie ustępowały. Lekarka powiedziała mi, że to są leki starej generacji i b. uzależniają. Dopiero efectin postawił mnie na nogi. W tej chwili biorę go i czuję się tak jakbym nie było w ogóle chora. Minęły lęki, jakieś dziwne palpitacje serca, brak apetytu i koszmarna bezsenność....ale tak jak już gdzieś wcześniej pisałam na forum co organizm to inne reakcje. Pozdrawiam ciepło :)

#29 smutna1982

smutna1982

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 91 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 grudzień 2011 - 16:11

Ja brałam Clonazepam,przepisali mi go w szpitalu (z powodu powikłań po zapaleniu opon mózgowych)zachorowalam na padaczkę.Po 10 latach lekarz,zmienił go na inny lek.

#30 Gracja

Gracja

    czarna żmijka

  • Bywalec
  • 625 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 czerwiec 2017 - 16:44

mi nie chcą przepisać klona bo by mi w głowie zawrócił. a przynajmniej tak mój lekarz twierdzi

w sumie to rozumiem bo na bank bym się uzależniła od benzo



#31 Gość_michalrz_*

Gość_michalrz_*
  • Gość

Napisano 08 czerwiec 2017 - 21:00

Benzo uzależniają, bo działają. I to świetnie. Warto naumieć się, jak działają. W skrócie - jak ja to rozumiem - powstrzymują przesadnie skomplikowane ścieżki jakimi biegną impulsy nerwowe. Tzn. Na hasło 'praca' mózg nie przeskoczy od razu do skrajnej myśli 'utrata pracy'. Impuls zatrzymuje się gdzieś po drodze.

Też jestem uzależniony. Brałem Lorafen z 6 lat codziennie, 2.5mg. Odstawienie - halucynacje, bezsenność 6 dni, nieopisywalne lęki.

Zasnąłem i mogłem funkcjonować dopiero jak w desperacji kupiłem sobie marihuanę. Pomogło. Oczywiście uzależniłem się od niej, i nadal tęsknię do benzodiazepin, ale na pewno warto zacząć od eliminacji stresorów które rozwiązujesz tabletką. W moim przypadku była to zmiana pracy.

 

Acha - poczytaj o protokole Ashton. Stopniowe przechodzenie (BARDZO POWOLNE) do słabszych benzodiazepin (zastępowanie), potem redukcja. Absurdalnie długo - ok. 3-6 miesięcy.


Użytkownik michalrz edytował ten post 08 czerwiec 2017 - 21:03






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych