Skocz do zawartości



Zdjęcie

UZALEŻNIENIE OD CLONAZEPAMU


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
30 odpowiedzi w tym temacie

#1 adatek

adatek

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 224 postów

Napisano 17 wrzesień 2009 - 17:06

Clonazepam- najgorsza trucizna jaka może byc a uzależnienie od tego leku jest równoznaczne z szaleństwem! Kiedy się uzależniłem od tego specyfiku to miałem tak silne rozdrażnienie że myślałem że nie zniosę siebie! To było straszne męczyłem się z tym uzależnieniem przez miesiąc aż mi przeszło i teraz jak pomyślę o tym leku to dostaję spazmy. Zadaję s obie to pytanie jak można w ogóle takie leki sprzedawać ludziom chorym? Takie szkodliwe? To jest normalnie zabójstwo w biały dzień! Teraz z resztą nie jest też inaczej odkąd zacząłem brać paromerck, który też daje nie lepsze objawy niepożadane, t. j kręcenie się w głowie, bóle głowy, wzmożoną padaczkę na którą choruję od lat. Mało jest takich leków które by pomagały a nie szkodziły, ale my musimy chyba się już z tym godzić albo ni9e brać i popadać w jeszcze większe szaleństwo i wariacje, dostawać " jobla".
Próbowałem nie brać paropmercku ale nie da rady nie mogę bo mój organizm się domaga i koniec. Jeśli ktoś ma podobny problem albo miał też z innymi lekami to zapraszam albo na forum albo na gg aby dokładniej podyskutować o lekach jak ktoś ma ochotę w ogóle i też pogadać o życiu przy przyjmowaniu leków. Pozdrawiam!
  • Kajanaja lubi to
"czas nie uleczy ran pozostawia ciągle sznury niegodziwości u tych nie pojmujących cierpienia..."

#2 adatek

adatek

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 224 postów

Napisano 17 wrzesień 2009 - 17:07

mój numer gg 10204596
  • Kajanaja lubi to
"czas nie uleczy ran pozostawia ciągle sznury niegodziwości u tych nie pojmujących cierpienia..."

#3 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5235 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 wrzesień 2009 - 20:03

nie rozumiem czy mówisz o uzależnieniu i problemów z odstawieniem czy o tym, że źle na ciebie działał w trakcie regularnego brania.
jeśli mowa o odstawieniu to odstawienie trwa na ogół bardzo długo i stopniowo.
może i uzależniają, ale ważne by pomagały i pozwoliły poskładać swoje życie w kupę. lepiej męczyć się z uzależnieniem od leków i odstawianiem niż z silną depresją.
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#4 mariogangsta

mariogangsta

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 3 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 11:35

anche co ty pierd.....Ja bylem uzależniony od klonow przez kilka lat.Wyjscie z tego to masakra.Kiedys byłem uzalezniony od heroiny i powiem Ci ,ze latwiej bylo mi odstawic here niz clony.....!Jest to bardzo silny lek dzialajacy pokilku tabletach w sposob niesamowicie euforyczny!Hera w porownaniu do klonow to pikus.........
HERY NIE BIORE JUZ PRAWIE 10 lat a sama mysl O KLONACH dostaje sraczki(taka mam na nie ochotę)

#5 mariogangsta

mariogangsta

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 3 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 11:37

kiedyS byłem tu pod innym nickiem(wiec nie jestem poczatkujacym userem i cos na ten temat wiem)

#6 mariogangsta

mariogangsta

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 3 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 11:55

czy odezwie sie jakis admin czy bedzie lipa

#7 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5235 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 wrzesień 2009 - 21:40

po co ma się odzywać?

a to pierdolę, że w znacznej części przypadków nie wykorzystanie silnych antydepresantów sprawi, że osoba mając myśli samobójcze w końcu pójdzie z prądem i samobójstwo popełni nie będąc w stanie ogarnąć swoich myśli. więc na pytanie co jest lepsze- uzależnienie od dragów czy śmierć, sory, ale stwierdzę, że to pierwsze.
antydepresanty to swego rodzaju legalne narkotyki, więc oczywiście jeżeli da się uniknąć ich zażywania to świetnie, ale jestem przeciwna hasłom `tego nie łykaj to złe, ja łykałem i mówię, że złe, bo wiem`
trzeba iść zasadą wybierania mniejszego zła.

i tak wyjedź mi tu proszę z tekstami jak to nic nie wiem, bo ty wiesz lepiej, a ja pierdolę.
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#8 ELLA

ELLA

    ELLA

  • Bywalec
  • 947 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:WROCŁAW

Napisano 18 wrzesień 2009 - 22:03

Jestem uzalezniona od Lorafenu od lat 15-tu,biore by jakos normalnie funkcjonowac.Trzykrotna proba odstawienia w warunkach szpitalnych zakonczyla sie fiaskiem.Trudno zyje z D i Lorafenem i tak jest mi dobrze z tym bo jeszcze zyje,funkcjonuje a nawet mysle.
Ludzie życzliwi ...... tak myślałam....

#9 po_ziomka

po_ziomka

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1964 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z bardzo daleka...

Napisano 19 wrzesień 2009 - 14:02

Ella czy przez 15 lat bierzesz ten sam lek? Ale robisz przerwy w przyjmowaniu leku? np na tydzien i znowu beirzesz do nowa, czy bez przerwy nie wlaczajac w to prob odstawienia. A jeszcze powiedz mi jak probowalas odstawic lek na jak dlugo udalo Ci sie?
Zycie jest jaj pudelko zapalek, brac je zbyt powaznie byloby smieszne, ale byc nieostroznym tez nie dobrze...
Pytasz czy jestem szczesliwa? Tak, na swoj sposob jestem...

#10 ELLA

ELLA

    ELLA

  • Bywalec
  • 947 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:WROCŁAW

Napisano 19 wrzesień 2009 - 14:49

po_ziomka.Tak 15lat ten sam lek.Odstawienie-szpital ,zmiana leków przez tydzień dostawałam lek od ktorego jestem uzależniona Lorafen w dawce o,5mg a brałam 2,5do3,5mg.jak zabrano mi całkiem dosłownie chodziłam po ścianach,zaburzenia błednika,niezborność ruchowa i całymi dniami musiałam chodzić wkoło szpitala nie mogłam siedzieć-leżeć dłużej jak do 10minut.Brałam jakies mikstury sporządzone na zlecenie lekarza.Niestety było coraz gorzej wyłam z wyczerpania-całkowita bezsenność,2 xw tygodniu dostawałam lek nasenny który póżniej dzieliłam na połowki by choc troche spac.Trudno opisać co sie ze mną działo.Po 3tygodniach włączono Lorafen powoli zaczęlam dochodzic do siebie,dawka 0,5mg.co 2dzień.Po 28dniach wypisano mnie bez odstawienia-napisano lekooporna,uzależniona od Lorafenu.Wiec gdy bierze sie lekp/depresyjny trzeba go zmieniać,mozna podpierać sie takim który dobrze na Nas działa.Ja byłam faszerowana tylko Lorafenem ciągle bez żadnej przerwy ok.10latpotem zdziwienie innego psychiatry,ze jestem uzalezniona i on skierował mnie na pierwszy ,,odwyk''.następne odstawiania przebiegały jeszcze gorzej po 3-5 dniach dochodziło do zemndleń.Wioec zakanczano odstawienie.I wiecej juz lekarz nie kierował mnie na odstawianie''.Jestem skazana na Lorafen.Trudno musialam pogodzic sie z tym i nauczyc się zyc.Fatalnie jest jak zabraknie mi Lorafenu kończy sie na pogotowiu z nitrogliceryna pod językiem,serce nie wytrzymuje tych stanów.Jeden do trzech dni moge odstawic ale biore silny nasenny i spie ale po 3dniach musze nadrobic i wziasc wieksza dawke takze niema sensu znecac sie na organizmem.To lekarze uzaleznili mnie,nie bylam swiadoma ze tak sie konczy.No 15lat temu jaka była wiedza?Depresje trzeba leczyc ale pamietaj nie jednym lekiem latami...... Pozdrawiam dbaj o siebie.
Ludzie życzliwi ...... tak myślałam....

#11 adatek

adatek

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 224 postów

Napisano 19 wrzesień 2009 - 19:16

Ellu, ja też brałem lorafen ale całe szczęście krótko.
"czas nie uleczy ran pozostawia ciągle sznury niegodziwości u tych nie pojmujących cierpienia..."

#12 WOLGgang

WOLGgang

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 02 październik 2009 - 15:26

dlatego warto tu kolejny raz dodać że benzo nie nadaje się do ciągłego stosowania.

ELLA współczuję, ale myślę że to nie do końca Twoja wina, 15 lat temu jak zaczynałaś brać zapewne byłaś nieświadoma tego co czynisz. Internetu nie było, ludzie słuchali lekarzy, brali i się uzależniali.

A tak swoją drogą, spróbował bym Lorafenu, nie chciał by się ktoś wymienić? mam 26kapsów Tranxenu który na mnie nie działa-chętnie zrobił bym wymianę.

#13 ELLA

ELLA

    ELLA

  • Bywalec
  • 947 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:WROCŁAW

Napisano 02 październik 2009 - 16:01

WOLGgang nooooo .... ja Ci dam Lorafen!!!!Może wcale nie poczujesz po nim NIC nie bierz tego świństwa.PROSZĘ.
Wcale to nie moja wina czułam sie po nim super ,zadnych objawów ubocznych,niczym tabletka szczęścia...ale na czym zakończyłam na ,,ćpaniu,,niestety tak zyje już dawki normalne nie działają,żeby jakos funkcjonowac musze sie poprostu ,,nacpać,,.Niekiedy biorę normalna dawkę.Mimo wszystko odzyskałam chęc życia,jakos normalnie się zachowuje,nie izoluje sie tak na 100%od ludzi.Wiesz najwazniejsze jest by mieć świadomość czym jest depresja,jak mozna z nia żyć itd.Ja byłam nieuswiadomiona zupełnie,kiedys nawet ulotek nie dawali do leku??
Pozdrawiam i nie myśl o lorafenie....
Ludzie życzliwi ...... tak myślałam....

#14 WOLGgang

WOLGgang

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 02 październik 2009 - 19:14

ELLA:

ale ja chciałbym tylko doraźnie, w razie trudnych chwil. Ostatnio raz na jakiś czas mam Afobam który b. dobrze na mnie działa, chciałbym wypróbować coś jeszcze aby mieć porównanie. Kolega mówił że Lorafen jest fajny 8-)
Na punkcie benzo jestem bardzo przewrażliwiony tzn. na punkcie uzależnienia, biorąc raz na jakiś czas nie ma mowy o uzależnieniu fizycznym, a dzień w dzień nigdy nie będę brał i nie brałem.

#15 mirabell

mirabell

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 248 postów

Napisano 03 październik 2009 - 01:33

mowa tu chyba o uzaleznieniu fizycznym
ja bralam kiedys afobam przez 2 miesiace non - stop. i co?
nic, zadnego uzaleznienia.
troszke tylko sie obawialam czy jak nie odstawie nie wroca czasem moje stany lekowe.
ale nie wrocily.
poza tym, z tego co tu piszecie te leki musza faktycznie jakos na was mega dobrze dzialac skoro sie uzalezniacie.
ja (w tym roku), bralam afobam doraznie i tez sie nie uzaleznilam.
nie rozumiem tego naprawde.
ale z drugiej strony mysle ze lepsze uzaleznienie od leku niz ciagle mega zle sampoczucie.
if we cut out the bad, well then we'd have nothing left

#16 mirabell

mirabell

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 248 postów

Napisano 03 październik 2009 - 01:36

poza tym tez zalezy ile lekarz tej dawki przepisal.
ja dostalam afobamu 0,25 mg i to POLOWKE tabletki.
zaznaczam.
i to ze spokojem wystarczylo by sie wyciszyc. poza tym, nie wiem jak wy, ale jak bralam ta polowke to ona moze nie uleczala. ale pomagala na pewno na dluzej niz 1 dzien.
clonazepam wlasnie mam zaczac brac. ale pieprze czy sie uzaleznie. wole cpac to niz nie cpac i tkwic w syfie
if we cut out the bad, well then we'd have nothing left

#17 WOLGgang

WOLGgang

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 03 październik 2009 - 10:13

Ja potrzebuje leku doraźnie, w razie b. trudnych chwil. Nie ma innego leku oprócz benzo który działa tak szybko i skutecznie.

mirabell Afobam zawiera Alprazolam który jest b. mocny ale krótko działa. Po 12 godz już go nie ma. Zresztą zobacz sobie http://www.benzo.org...man/bzcha01.htm tu masz czasy działania poszczególnych benzo. Z Afobamem trzeba być ostrożnym.
Ja póki co brałem kilka razy 2 tabletki po 0,25 i działało fajnie, jakiś tam stresik był ale czułem się świetnie. Następnym razem jak będzie potrzeba brania spróbuje 3 kapsów.

#18 ELLA

ELLA

    ELLA

  • Bywalec
  • 947 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:WROCŁAW

Napisano 03 październik 2009 - 11:34

mirabell.Pierwsze tabletki wziełam po 3 latch nie spania-niesamowite szczescie mnie ogarneło-spałam,byłam spokojna,doszlam do siebie itd.Niestety nikt mnie nie ostrzegł co biore,nie czułam otepienia,tryskałam radością,byłam normalna mimo brania nonstop leku,ale do czasu potem było coraz gorzej-zaostrzenie-przewlekle depresji,właczono mi inne leki jak chodziłam jak nacpana,zero reakcji wtedy pojełam ,ze cos nie tak odstawialam inne leki ale lorafen zostal ze mna.Jedynie lorafen mi pomaga.
  • Kajanaja lubi to
Ludzie życzliwi ...... tak myślałam....

#19 mirabell

mirabell

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 248 postów

Napisano 03 październik 2009 - 13:15

Ja póki co brałem kilka razy 2 tabletki po 0,25 i działało fajnie, jakiś tam stresik był ale czułem się świetnie. Następnym razem jak będzie potrzeba brania spróbuje 3 kapsów.

COOOOOOOOO po 2 tabletki?dlaczego tak duzo?ja bralam POLOWKE.halooooooo
if we cut out the bad, well then we'd have nothing left

#20 mirabell

mirabell

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 248 postów

Napisano 03 październik 2009 - 13:32

poza tym, nie wiem po co czytac takie strony, szczegolowe o tych lekach. zeby sie nakrecic???
jak bierzecie apap, to nie czytacie o nim wszystkiego w internecie, prawda?
celem jest by glowa przestala bolec.
i tak powinno byc z innymi lekami
if we cut out the bad, well then we'd have nothing left





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych