Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * - 1 głosy

Natręctwa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
87 odpowiedzi w tym temacie

#1 tuniek773

tuniek773

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 61 postów

Napisano 01 lipiec 2009 - 12:30


Od jakiegoś czasu obserwuję u siebie coś w rodzaju natręctw; jak jeszcze to mi dojdzie do borderline to już nie wiem, jak dalej będę funkcjonować. Otóż np muszę mieć idelanie, co do sekundy zsynchronizowany zegarek elektroniczny ze wskazówkowym, wyłączając radio, muszę koniecznie ustawić na pierwszym kanale i dopiero wtedy wyłączyć, jadąc samochodem, zwracam uwagę na numery rejestracyjne innych aut, jeśli jest w nich 7, to nabieram optymizmu, że to, o czym myślę, skończy się pomyślnie. Poza tym ogólnie narzucam sobie wiele reguł, które determinuję moje codzienne czynności. Podobno jest to też związane z borderline.
W każdym razie ciężko z tym żyć. :(
"Na tym świecie ja nie znaczę przecież nic" :(

#2 Runner

Runner

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 01 lipiec 2009 - 20:36

A ja mam natręctwa w postaci tego że np. przychodzą mi przekleńśtwa do Boga jak jestem w kościele i nie tylko. Naet to że jade sobie rowerem i wieje wiatr mi w oczy to dopada mnie czasami wkur......e ze mam ochote przeklinać wszystko.
Ale czuje sie tak jak bym nieustanie o czyms myślał: niby nic nie przychodzi mi do głowy ale mam wrażenie że też za dużo myśle o sobie-w tym sensie że jest ze mną kiepsko... w jednej ksiązeczce o depresji wyczytałem takie porównanie: właściwie moge sie pod nie podciągnać: jestem jak człowiek, który wypłynął na środek jeziora i trzyma kamien w rękach-w końcu zaczyna tonąć-mowi do siebie: tonę! i to zaczyna przerażąć go! zaczyna schodzić pod wode: myśli: schodze coraz głebiej...

Czy najważniejsze jest to że toniesz!? Nie! Puść kamien, który ściąga cie na dno!
I find it kind of sad.
The dreams in which I’m dying are the best I’ve ever had

#3 tuniek773

tuniek773

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 61 postów

Napisano 01 lipiec 2009 - 21:59

Mądre słowa przytoczyłeś. Ja również często myślę, że jest ze mną kiepsko... i co najgorsze, zaczynają mnie nachodzić myśli samobójcze. Tzn. co by wtedy było? Jak? Co czuliby inni? Chyba za często myślę o tym, jak się czuję, że jest źle. Tylko jak puścić ten kamień, który ciągnie na dno?
"Na tym świecie ja nie znaczę przecież nic" :(

#4 Runner

Runner

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 02 lipiec 2009 - 09:36

A o myślach samobójczych to porostu nie napisałem. MI też sie czasem zdarzają co jeszcze 2 lata temu nie miało miejsca. WYobrażałem sobie jak to by było gdybym na jednej ulicy wjechał nagle rowerem pod jadącego TIR-a. Przyjechała by policja i pogotowie.... A żeby mnie mogli zidentyfikować to do kieszeni włożył bym legitymacje instruktora....
Ale takie mylenie nie przynosi ulgi.... A co by mnie czekało po drugiej stronie za ten czyn... nie wiem.... Ale z drugiej strony ktoś kto popełnia samobójstwo chyba o tym nie myśli. Ale to nie rozwiązuje żadnych problemów-poprostu po tym "czynie" już sie człowiek nie ma możliwości poczuć lepiej...- normalnie
I find it kind of sad.
The dreams in which I’m dying are the best I’ve ever had

#5 Runner

Runner

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 02 lipiec 2009 - 09:40

Od jakiegoś czasu obserwuję u siebie coś w rodzaju natręctw; jak jeszcze to mi dojdzie do borderline to już nie wiem, jak dalej będę funkcjonować. (

Ja natręctwa "obserwuje" od prawie 10 lat.... Dziwne że nic z tym nie zrobiłem do tej pory. Bo te natręctwa pewnie maja jakieś swoje źródło...
I czuje że zjechałem na boczne tory życia.... Inni jadą głównym torem, pełną prędkościa a ja powoli tocze sie do miejsca gdzie tory sie kończą.... Czy znajde, chyba czy bede chciał go szukać... -"rozjazd" który skieruje mnie z powrotem na głowny tor...?
I find it kind of sad.
The dreams in which I’m dying are the best I’ve ever had

#6 pincet7

pincet7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 27 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 15:18

jadąc samochodem, zwracam uwagę na numery rejestracyjne innych aut, jeśli jest w nich 7, to nabieram optymizmu, że to, o czym myślę, skończy się pomyślnie.

grubo na maxa ;)

#7 nana

nana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2441 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 lipiec 2009 - 15:49

a ja wole trzynastki:-)
hm, z najgłupszych mysli jakie mi czasem przychodza do głowy w czasie jazdy autem jest ta, ze znowu nie wiem gdzie zapodziałam kluczyki do auta, no bo niby jestem trochę bałaganiarzem:-), podczas gdy one sa w ... stacyjce;-))
no i co? a na dodatek nie jestem blondynką:)

#8 pincet7

pincet7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 27 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 15:53

a ja wole trzynastki:-)
hm, z najgłupszych mysli jakie mi czasem przychodza do głowy w czasie jazdy autem jest ta, ze znowu nie wiem gdzie zapodziałam kluczyki do auta, no bo niby jestem trochę bałaganiarzem:-), podczas gdy one sa w ... stacyjce;-))
no i co? a na dodatek nie jestem blondynką:)

calkiem gruubo na maxa. pyknalbym ;)

#9 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5207 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 lipiec 2009 - 16:30

a ja bym cię wyruchała kijem od szczotki w dupę :)
ahhrrr hot.
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#10 pincet7

pincet7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 27 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 16:40

a myslalem ze mnie kochasz.. a ty mnie tak traktujesz.

#11 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5207 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 lipiec 2009 - 16:52

alez to tak z miłości.
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#12 pincet7

pincet7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 27 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 16:53

z milosci zerzniesz mnie kijem od szczotki w dupe???

#13 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5207 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 lipiec 2009 - 16:55

dokładnie.
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#14 Xardas

Xardas

    Bywalec

  • Bywalec
  • 546 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 16:55

:D

#15 pincet7

pincet7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 27 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 16:55

grubo.

#16 WOLGgang

WOLGgang

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 20 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 23:13

ja ciągle poprawiam sobie portki na tyłku ;D albo zanim się położę spać muszę zrobić siku choć kompletnie mi się nie chce

#17 cherry

cherry

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1032 postów

Napisano 08 lipiec 2009 - 17:33

jeśli się odchudzam to i ćwiczyłam czasami, zawsze wtedy zaczynałam to o pełnej godzinie, a jak nie zdąrzyłam na np. 10.00 to zaczynałam 10.10, 10.20. byle były pełne cyfry, a nie np. 8 lub 9.

kiedy idę spać muszę szczelnie owinąć się kołdrą z każdej strony, żeby przypadkiem jakiś robak (pająk!) mi nie wszedł podczas spania.

jeżeli uderzę ręką o prawe udo, muszę to samo zrobić z lewą ręką i lewym udem, żeby czuć "wyrównanie". nie wiem, czy to zrozumiale napisałam.

podczas oglądania telewizji żaden przedmiot nie może blisko stać, bo mam wrażenie, że zasłania mi cały telewizor.

kiedy płaczę, to wolę jak łzy spływają po obu policzkach, a nie po jednym, bo czuję się jakoś... głupio?

kładac sie spac zaczynam myslec o pająkach, ktorych nienawidze, boje sie, brzydze. wyobrazam sobie ze idzie, wspina sie po moim lozku. i nie chce o tym myslec! zaczynam wspominac dobre, mile chwile, ale mimo tego w "drugim planie" wciaz pojawiaja sie obrzydliwe mysli o tych pajakach...

#18 legwanek

legwanek

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 433 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 03:03

Nie cierpie rowniez pajakow. Niestety tu, gdzie mieszkam jest ich multum...;(
Jak - tu, gdzie mieszkam, ktos mnie pyta skad jestem, nie ma znaczenia, czy odpowiem, "z Polski", czy z "K-Pax"... i tak reakcja jest ta sama, nikt nie wie gdzie to jest...

#19 paweł2

paweł2

    Bywalec

  • Bywalec
  • 950 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 wrzesień 2009 - 06:24

też nie lubie pająków ostatnio patrze na ziemie a tam pająk! wielki!. Odrazu panika!. Ale myśle sobie chwila jaki to mały skurwiel... a jaki okropny... :) ale póki stoji w miejscu jest okazjia aby go zabić bo jak zacznie iść to moge go nie trafić i ucieknie. Szybko złapałem gazete i go zgniotłem.

#20 paweł2

paweł2

    Bywalec

  • Bywalec
  • 950 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 wrzesień 2009 - 06:33

ja ciągle poprawiam sobie portki na tyłku ;D albo zanim się położę spać muszę zrobić siku choć kompletnie mi się nie chce

wolfgang pewnie porawiasz sobie portki na tyłku bo ci spadają. zaciśnij pasek.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych