Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Znani lub mniej znani artyści dziwacy samobójcy -propozycię :p


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
63 odpowiedzi w tym temacie

#41 maur

maur

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 19 styczeń 2011 - 00:24


Ludwig van Beethoven, Robert Schumann.
lasciate ogni speranza, voi ch'entrate

#42 DeejweeD

DeejweeD

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 249 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 styczeń 2011 - 07:52

Ludwig ?? Beethoven ?? Coś Ci się chyba pomieszało . Beethoven na pewno nie popełnił samobójstwa chodź miał takowe myśli "jedyna rzecz, jaka mnie powstrzymywała, to moja sztuka. Naprawdę bowiem wydawało mi się niemożliwe opuścić ten świat, zanim stworzę wszystkie dzieła, które czuję, że muszę skomponować" jego słowa. Takie sprostowanie bo napewno nie można dopisać go do tej listy......
Każdy milimetr w detalach jest w moim domu dźwiękiem !!!!

#43 maur

maur

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 19 styczeń 2011 - 10:14

Wiem, że nie popełnił, ale był blisko. Cierpiał na ChAD.
lasciate ogni speranza, voi ch'entrate

#44 Gość_mad_world_*

Gość_mad_world_*
  • Gość

Napisano 24 styczeń 2011 - 20:22

Sergiusz Jesienin- rosyjski poeta

#45 Darling

Darling

    Bywalec

  • Bywalec
  • 750 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 lipiec 2011 - 21:12

Emil Cioran - rumuński filozof... nie popełnił samobójstwa ale przez całe życie o nim pisał...


"Mam w sobie taką konfuzję, zamęt i chaos, że nie rozumiem, jak ludzka dusza może to znieść."
— Emil Cioran
Na szczytach rozpaczy

#46 Gość_mad_world_*

Gość_mad_world_*
  • Gość

Napisano 27 lipiec 2011 - 16:13

Virginia Woolf (1882-1941)
W młodości w życiu Woolf ciągle przeplatały się choroby, śmierć i szaleństwo. Zanim skończyła dwadzieścia dwa lata, straciła oboje rodziców i siostrę przyrodnią. Jako dojrzewająca dziewczyna dwukrotnie przeżywała okresy zaburzeń psychicznych, jako dorosła kobieta przeżyła kilka prób samobójczych.

28 marca 1941 popełniła samobójstwo topiąc się w rzece niedaleko Monk's House.
btw."Kto nie cierpi w skutek poznania znaczy, że nie poznał nic." Emile Cioran z Życia permanentnego samobójcy wspaniałe słuchowsko...

#47 Darling

Darling

    Bywalec

  • Bywalec
  • 750 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 lipiec 2011 - 14:11

.. no i Jerzy Kosiński - pisarz polsko-amerykański ...3 maja 1991 popełnił samobójstwo, zażywając śmiertelną dawkę barbituranów i nakładając na głowę plastikowy worek. W pożegnalnej notce napisał: Kładę się teraz do snu, na trochę dłużej niż zwykle. Nazwijmy to wiecznością

#48 Darling

Darling

    Bywalec

  • Bywalec
  • 750 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 lipiec 2011 - 14:13

Virginia Woolf (1882-1941)
W młodości w życiu Woolf ciągle przeplatały się choroby, śmierć i szaleństwo. Zanim skończyła dwadzieścia dwa lata, straciła oboje rodziców i siostrę przyrodnią. Jako dojrzewająca dziewczyna dwukrotnie przeżywała okresy zaburzeń psychicznych, jako dorosła kobieta przeżyła kilka prób samobójczych.

28 marca 1941 popełniła samobójstwo topiąc się w rzece niedaleko Monk's House.
btw."Kto nie cierpi w skutek poznania znaczy, że nie poznał nic." Emile Cioran z Życia permanentnego samobójcy wspaniałe słuchowsko...


...Dla mnie takim symbolem w jej śmierci było to że utopiła się w płaszczu przeciw deszczowym....

#49 telernia

telernia

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 372 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 lipiec 2011 - 15:54

Chet Baker

13 maja 1988, na parę dni przed przyjazdem do Polski i występem na wrocławskim festiwalu Jazz nad Odrą, Baker wypadł (lub został wypchnięty) z okna na pierwszym piętrze swojego hotelu w Amsterdamie. Powodem do spekulacji na temat śmierci jest fakt, że menedżer hotelu przyznał, że drzwi do pokoju muzyka były zamknięte od wewnątrz. Domniemano, że Baker mógł być pod wpływem narkotyków, jednak sekcja zwłok wykluczyła taką ewentualność. Krążyła także plotka o pozostawionym liście, który obecnie ma znajdować się w prywatnych rękach. Jedna z wersji wydarzeń brzmi, że Baker był nieostrożny i za bardzo wychylił się przez okno. Obecnie przed hotelem Prins Hendrik znajduje się tabliczka upamiętniająca tragicznie zmarłą legendę jazzu. Chet Baker został pochowany w Inglewood w Kalifornii...

#50 telernia

telernia

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 372 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 lipiec 2011 - 15:59

i oczywiście członkowie klubu 27 Forever 27 Club, Club 27 lub 27 Club

(termin zrzeszający wpływowych muzyków z gatunku rocka i bluesa i R&B, którzy zmarli w wieku 27 lat, niektórzy w niewyjaśnionych okolicznościach)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Klub_27

wikipedia jest dosyć dokładna w tej kweistii

"Liczba muzyków zmarłych w wieku 27 lat jest niezwykła, daje bardzo dużo do myślenia. Pomimo tego, że masa ludzi umiera w różnym wieku, to jest jakaś więź między wszystkimi muzykami zmarłymi w wieku 27 lat"

Użytkownik telernia edytował ten post 31 lipiec 2011 - 16:00


#51 Nuria Monfort

Nuria Monfort

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 11865 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 wrzesień 2011 - 17:39

Wielu wspomina Bukowski...


Charles Bukowski
Choroba


owszem, romantyk ze mnie, przesadnie sentymentalny,
uprawiam coś w rodzaju kultu bohaterów
i nie będę się za to
kajał.
ale wielbię Hemingwaya
gdy u kresu wytrzymałości
wtyka sobie
lufę strzelby w drżące
usta;
i myślę,
jak Van Gogh odciął sobie kawałek ucha
dla kurwy
a potem wykończył się
w szczerym polu;
a znów Chatterton wypił truciznę
na szczury (nadzwyczaj bolesna śmierć
nawet dla
plagiatora);
Ezrę Pounda wleczono
zakurzonymi ulicami Włoch w klatce
a później zamknięto w
domu wariatów;
Celine'a okradali, wygwizdywali, dręczyli
Francuzi;
albo Fitzgerald: kiedy wreszcie przestał pić, zaraz
padł martwy;
Mozart skończył w zbiorowej mogile;
Beethoven ogłuchł;
Bierce znikł wśród meksykańskich pustkowi;
Hart Crane skoczył przez reling prosto w
śrubę napędową;
Tołstoj uznał Chrystusa i rozdał
majątek
biedakom;
T. Lautrec
z tym swoim niekształtnym ciałem
karła
i doskonale rozwiniętym
duchem
rysował wszystko, co
widział
i jeszcze dużo więcej;
D.H. Lawrence
umarł na gruźlicę
i sam sobie zbudował Statek Śmierci
pisząc swoje
ostatnie
wspaniale wiersze;
Li Po
swoje wiersze
podpalał
i puszczał z prądem
rzeki

Sherwood Anderson umarł
na zapalenie otrzewnej
połknąwszy
wykałaczkę
(na przyjęciu
pił
martini
kiedy nagle
wpadła mu w gardło oliwka
razem z wykałaczką);
Wilfred Owen zginął
na pierwszej Wielkiej Wojnie
próbując
ocalić świat dla Demokracji;
Sokrates z uśmiechem
wypił
cykutę;
Nietzsche oszalał;
De Quincey wciągnął się w opium;
Dostojewski stanął z zawiązanymi oczami przed
plutonem egzekucyjnym;
Hamsun zjadł kawałek własnego
ciała;
Harry Crosby i jego kurwa
popełnili samobójstwo
trzymając się za ręce
Czajkowski próbował
uciec przed własnym homoseksualizmem
żeniąc się z prima-
donną;
Henry Miller na starość
opętany był
młodymi
Azjatkami;
John Dos Passos z
zajadłego lewicowca
stał się ultrakonserwatywnym
republikaninem;
Aldous Huxley po
narkotykach miewał
wizje i
zgarniał
urojone bogactwa;
Brahms za młodu
pracował nad swoim ciałem
żeby było
potężne
bo uważał
że sam umysł
to nie
dość;
Villonowi zakazano wstępu do Paryża
nie za to, co myślał
tylko za to, że był
złodziejem;
Thomas Wolfe uważał, że nie może
wrócić do domu
póki nie
zdobędzie
sławy;
albo Faulkner:
kiedy rano odbierał pocztę
oglądał kopertę pod
światło
i jeżeli nie widział
czeku
to ją
wyrzucał;
William Burroughs
zastrzelił
własną
żonę
(nie trafił w
jabłko
na jej
głowie);
Norman Mailer swoją
dźgnął nożem; obeszło
się bez jabłka;
Salinger nie wierzył
że dla świata warto
pisać;

Jean Julius Christian Sibelius
dumny i piękny Człowiek
kompozytor potężnej muzyki
po czterdziestych urodzinach
ukrył się i odtąd
rzadko go
widywano;
nikt nie wie na pewno
kim był
Szekspir;
życie nocne zabiło Trumana
Capote;
Allen Ginsberg
poszedł w profesor;
William Saroyan ożenił się 2 razy
z tą samą kobietą
(ale wtedy już i tak
zmierzał
donikąd);
z Johna Fante nóż
chirurga odkrawał
plasterki
na moich
oczach;
Robinson Jeffers
(najnudniejszy z poetów)
pisał
błagalne listy do wpływowych osobistości.

oczywiście można by tak dalej
wyliczać
mógłbym mnożyć
przykłady
lecz nawet ja
(chociaż romantyk)
pomału zaczynam się
męczyć.

ale wszyscy ci ludzie
- dawniej i teraz – tworzyli i tworzą
nowe światy dla
reszty z nas
mimo ognia i mimo lodu
mimo
wrogości rządów
mimo wrodzonej nieufności mas
tylko po to, żeby umierać
pojedynczo
i zazwyczaj
w osamotnieniu.
należy ich podziwiać
za odwagę
za cały ten trud
za to, co w nich najlepsze i
najgorsze.
niezła banda!
to z nich bije światło!
to z nich bije radość!

wszystko to są
bohaterowie
za których możesz dziękować losowi
i podziwiać ich z daleka
budząc się co rano
ze swoich zwyczajnych snów.


przekład Michał Kłobukowski
„Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano dwie drogi; pojechałem tą mniej uczęszczaną – reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.”
Robert Frost

#52 Gość_Ołówek_*

Gość_Ołówek_*
  • Gość

Napisano 22 wrzesień 2011 - 22:52

Yukio Mishima - japoński poeta, prozaik i tak dalej.

#53 Robot

Robot

    <?php echo 'Robot'; ?>

  • Oczekujący
  • PipPipPipPip
  • 1115 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 24 wrzesień 2011 - 13:45

To ja jeszcze dorzucę dwóch współczesnych artystów, u których nie stwierdzono jednoznacznie, czy to było samobójstwo, czy nie, ale wszystko na to wskazuje:
Heath Ledger
Amy Winehouse

Ostatnio też mną wstrząsnęło samobójstwo Andrzeja Leppera i próba samobójcza Krzysztofa Diablo Włodarczyka..
Dołączona grafika
"Ponieważ nic nie jest niemożliwe, człowiek powinien mieć wielkie marzenia. Im większe, tym lepiej." - Michael Phelps
"A odwaga nie polega na tym, żeby nie czuć strachu, lecz na tym, żeby mimo strachu robić swoje." - Tal Ben-Shahar
"Wszystko będzie dobrze w końcu. Jeśli nie jest, to jeszcze nie koniec."

#54 Iskiera-87

Iskiera-87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 174 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:pomorskie...

Napisano 05 październik 2011 - 20:35

Ian Curtis


niesamowita postać... dla mnie geniusz.
niestety poplątał się w zyciu totalnie...
pewnie oglądaliście ''Control"...
(ja przyznaję, ze dopiero w tym roku, podczas projekcji na tegorocznym Jarocinie...moja kumpela prawie spała, ja natomiast byłam autentycznie poruszona...film jest piękny,ktoś słusznie zauważył że Sam Riley ma chyba Jego duszę...)





i mój ukochany kawałek Joy Division:

Użytkownik Iskiera-87 edytował ten post 05 październik 2011 - 20:39

Wir haben uns gegenseitig leicht gemacht.
Sitzen auf 'ner Wolke und stürzen nie ab.
Hier geht's uns gut, denn wir sind auf der Flucht,
bis die Sonne uns am Morgen wieder zurückholt.
(...)weil wir unsterblich sind

#55 MonikaT

MonikaT

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 3 postów

Napisano 23 listopad 2011 - 17:48

Frida Kahlo- malarka latynoska
William Cowper- angielski poeta epoki romantyzmu bodajze, wprawdzie nie popełnił samobójstwa, jednak cierpiał na ciężką depresje.

#56 Nic

Nic

    (~.~)

  • Bywalec
  • 727 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 01 grudzień 2011 - 15:08

Moje typy, niekoniecznie typowe ale chyba interesujące:

Fernando Oreste Nannetti

Edmund Monsiel
Andre Robillard - tu niestety nic po polsku nie znalazłem ale widać co trzeba nawet jeśli nie zna się francuskiego


:rolleyes:
"Bądźcie posłuszni wieprzom, które istnieją, ja pozostanę wierny moim nieistniejącym bogom. Pozostajemy ludźmi niepojednania"
R. Char

#57 dakota

dakota

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 4 postów

Napisano 23 styczeń 2012 - 19:25

Hunter Thompson

Ostatnio ukazala sie taka ksiazka "BIBLIOTEKA SAMOBOJCOW" - o samobojcach wsrod ludzi sztuki, ciekawa pozycja.

#58 robak53

robak53

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 6 postów

Napisano 21 marzec 2012 - 16:08

Robert Lowell, poeta, chory na chad, 20 razy w psychiatryku, 3 żony. Umarł na zawał.

#59 Gość_nigdy_*

Gość_nigdy_*
  • Gość

Napisano 06 czerwiec 2012 - 11:04

Petr Lébl - czeski reżyser, inscenizator, aktor. Kierownik artystyczny "Divadla Na Zabradli" ["Theatre on the balustrade"; najbardziej prestiżowa mała scena praska] .
Uznawany jednym z najwybitniejszych przedstawicieli teatru swojego pokolenia.

"Erupcja tego nieposkromionego talentu była nieustannie wstrząsana zarówno głębokimi kryzysami osobowości, jak i watpliwościami: sam dla siebie stanowił przeszkodę i właściwie ciągle musiał "walczyć" z własną wyobraźnią.
(...) w swojej grze ryzykował wszystkim, w końcu także samym sobą. Teatr pociągał go i pochłaniał. Dawał mu radość i przerażenie, rozkosz i cierpienie, fantazję i deziluzję. Uciekał od niego, a zarazem nie mógł bez niego żyć. Lébl żył teatrem i w teatrze, w teatrze też umarł. Tego fatalnego dnia zostawił na drzwiach swojego biura informację : "Jestem w teatrze". I był. Stało się to 12 grudnia 1999 roku."
Jan Roubal, "Dwa Wesela Petra Lébla. Letargiczny skansen i panoptikum kaca".

Walczył ciężko z depresją, otwarcie mówił o swoich skłonnościach samobójczych.

#60 Gość_Ole_*

Gość_Ole_*
  • Gość

Napisano 28 grudzień 2012 - 20:22

Został zastrzelony, ale przez długi bardzo czas trwał ponoć w bardzo silnej depresji Bruno Schulz.

Ano i jeszcze Kevin Carter. On popełnił samobójstwo, ale nie wiem do końca jak bo znalazłam kilka różnych informacji. Na pewno w 1994.

Użytkownik Ole edytował ten post 05 styczeń 2013 - 23:54






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych