Ja czasem myślę, że jak szczęśliwy to głupi. Chodzi mi o tych co wydają się szczęśliwi non stop.
Ciężko mi przywołać coś co wywołuje we mnie szczęście. Na myśl o wdzięczności nóż mi się w kieszeni otwiera.
Tak mnie chyba dobiło to, że zrobiłam ozdoby makramowe, poświęciłam na nie czas i materiały ale robiłam je w jakiejś złości i pośpiechu i mimo, że wyszły ładne to mi się nie podobają.
Takie poczucie, że pasja mnie zawiodła. Ja siebie zawiodłam.
Na razie mam awersję do tych sznurków.. A przygoda z tym niedawno się zaczęła i pokupowałam sporo materiałów do tego.
Nie usuwaj proszę, taki temat jest też ważny, na pewno beda chetne osoby sie wypowiedziec, ja tez jak bede miala dłuższa chwile to cos wiecej napisze
Poczułam się doceniona w jakimś sensie przez te słowa.
Użytkownik po_prostu_jestem edytował ten post 21 lutego 2026 - 19:53