Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Czy mieliście kiedyś tak, że "brzydzicie" się dobrym samopoczuciem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 lutego 2026 - 11:15


Że nie chce Wam się próbować być pozytywnym?
Że przecież jest tyle spraw, które zawaliliście, że bycie pozytywnym jest po prostu niemożliwe.
Że czujecie złość na myśl o byciu pozytywnym w tym ch*jowym życiu?

Trochę też to chyba chęć pokazania innym jak jest źle i załamka nad tym ile życia się zmarnowało. Że wszystko mogło wyglądać inaczej.. ale brak sił i uciekający czas.

Użytkownik po_prostu_jestem edytował ten post 21 lutego 2026 - 11:30


#2 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 lutego 2026 - 12:19

Chciałam jednak usunąć ten temat, bo jest bardzo negatywny, ale się nie da lol

#3 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 349 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 21 lutego 2026 - 14:01

Nie usuwaj proszę, taki temat jest też ważny, na pewno beda chetne osoby sie wypowiedziec, ja tez jak bede miala dłuższa chwile to cos wiecej napisze

#4 Sebastian89

Sebastian89

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 242 postów
  • Imię:Nikt
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 21 lutego 2026 - 17:49

Mnie czasem odpychający wydają się ludzie którzy są ciągle zadowoleni. Zadaję sobie pytanie jak oni mogą być szczęśliwi w świecie, w którym jest tyle cierpienia. Podziwiam ludzi, którzy poświęcają swoje szczęście żeby pomagać np. potrzebującym psom, kiedy na co dzień obcują z cierpieniem i mają siłę psychiczną, żeby to znosić.

 

Może żywię urazę w stosunku do szczęśliwych ludzi z jakiejś politowania godnej zawiści, że oni są szczęśliwi a ja nie...

 

Może nie chciałbym być szczęśliwy ale też chyba nie chciałbym cierpieć ani fizycznie ani psychicznie.


  • po_prostu_jestem lubi to

#5 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 lutego 2026 - 19:52

Ja czasem myślę, że jak szczęśliwy to głupi. Chodzi mi o tych co wydają się szczęśliwi non stop.
Ciężko mi przywołać coś co wywołuje we mnie szczęście. Na myśl o wdzięczności nóż mi się w kieszeni otwiera.
Tak mnie chyba dobiło to, że zrobiłam ozdoby makramowe, poświęciłam na nie czas i materiały ale robiłam je w jakiejś złości i pośpiechu i mimo, że wyszły ładne to mi się nie podobają.
Takie poczucie, że pasja mnie zawiodła. Ja siebie zawiodłam.
Na razie mam awersję do tych sznurków.. A przygoda z tym niedawno się zaczęła i pokupowałam sporo materiałów do tego.

Nie usuwaj proszę, taki temat jest też ważny, na pewno beda chetne osoby sie wypowiedziec, ja tez jak bede miala dłuższa chwile to cos wiecej napisze

Poczułam się doceniona w jakimś sensie przez te słowa.

Użytkownik po_prostu_jestem edytował ten post 21 lutego 2026 - 19:53


#6 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 lutego 2026 - 12:14

sai fajna mydelniczka. Podziwiam, bo ja sama zrobić bym czegoś takiego nie potrafiła.
Ja po prostu jestem w złych emocjach teraz i dwa moje "dzieła" mi się podobają, ale kolejne już nie.. wywarłam na sobie presję, bo chciałam je sprzedawać, ale po drodze przyszły różne nieciekawe myśli o tym. I o sporej ilości pracy w porównaniu z ceną jaką bym miała na te prace ustalić.

Użytkownik po_prostu_jestem edytował ten post 22 lutego 2026 - 12:15


#7 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 349 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 22 lutego 2026 - 13:01

Poczułam się doceniona w jakimś sensie przez te słowa.

Cieszę się, że w jakimś stopniu mój post wniósł coś dobrego. Ogólnie, mam dość tej całej poprawnościowej psychologicznej chały, która każe zawsze się wydobywać z negatywnych stanów, analizować walczyć z nimi, pracować z nimi, modyfikować je, zwalczać, naprawiać i bóg wie, co jeszcze. Myślę, że negatywne stany też są po coś. Coś ważnego nam mówią i czasem bez żadnego majstrowania przy nich, warto trochę pobyć w nich, takich jakimi są. Przeżyć i odczuć samymi w sobie. 
 


  • po_prostu_jestem lubi to

#8 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 lutego 2026 - 13:12

Magd@ Fajnie to napisałaś.
I sobie postanowienie zrobiłam, że właśnie "będę" ze wszystkim i we wszystkim takim jakim jest. Choć to trudne, bo na ogół chce się z tego uciekać.. choćby poprzez chwycenie telefonu i scrollowanie.

Użytkownik po_prostu_jestem edytował ten post 22 lutego 2026 - 13:13


#9 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 lutego 2026 - 17:19

Nigdy nie miałam styczności z tym programem i taką drukarką też nie. Wyobraźnię mam, to prawda.
W sensie, że miałabym pokazać to na zdjęciu? Hmm.. Nie chcę w tym momencie tego wrzucać ;)

#10 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 525 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 lutego 2026 - 08:54

Mnie czasem odpychający wydają się ludzie którzy są ciągle zadowoleni. Zadaję sobie pytanie jak oni mogą być szczęśliwi w świecie, w którym jest tyle cierpienia. Podziwiam ludzi, którzy poświęcają swoje szczęście żeby pomagać np. potrzebującym psom, kiedy na co dzień obcują z cierpieniem i mają siłę psychiczną, żeby to znosić.

 

Może żywię urazę w stosunku do szczęśliwych ludzi z jakiejś politowania godnej zawiści, że oni są szczęśliwi a ja nie...

 

Może nie chciałbym być szczęśliwy ale też chyba nie chciałbym cierpieć ani fizycznie ani psychicznie.

 

Czasem radość na twarzy to maska smutnego człowieka, który woli ukrywać smutek.

Są też radosni ludzie, którzy nie chcą swojej energii tracić na smutki, czy nirpotrzebne frusyracje.

Nie ma w 100% ludzi non stop radosnych, każdy ma jakies troski i rozterki w życiu... 

Pomaganie innym nawet zwierzętom bywa pomocne w złych momentach życia i to im nadaje sens, a innym nie.

 

Nawet ja osoba już bez depresji miewam smutki, rozterki czy zmartwienia, ale nie trzymam tego długo w sobie staram się szukać pozytywów w tym negatywnym świecie. 


  • Willow47 lubi to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#11 Przypadek

Przypadek

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 113 postów
  • Imię:Vincenty

Napisano 23 lutego 2026 - 19:21

Ciekawy temat fajnie ze rozkwita , nie nigdy tak nie mialem .To tak jakby ktos z nie-wiadomych mu powodow sabotuje samego siebie juz na starcie .


  • po_prostu_jestem lubi to

#12 Nelyssa

Nelyssa

    Czerwony Diament

  • Bywalec
  • 4 666 postów
  • Imię:Karolcia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Moja kraina :)

Napisano 24 lutego 2026 - 19:48

Ja mam tak, że czasem lubię być w smutnym nastroju. Może jestem masochistką?
Moje forum: www.zzyty-team.net.pl

#13 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 marca 2026 - 14:29

Teraz też to czuję.
Może jest to powodem, dla którego wszelkie zmienianie siebie mi nie wychodzi. Raczej na pewno.
No bo jak zmieniać się na lepsze jak się tego w ogóle nie chce?
Z drugiej strony nie dziwne, że np. w momencie załamania mam dość uspokajania samej siebie. Bo to jakby tłamszenie uczuć.

#14 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 525 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 marca 2026 - 12:51

@po_prostu_jestem przytulaj swoje wewnętrzne dziecko.


  • Nelyssa i po_prostu_jestem lubią to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych