Trudno pisac o sobie , noszac w sobie niezgode.
Wcale nie malo swiatla uwiezione w dloni ,wciaz zywe byle nie zgaslo , z depresja zmagam sie od kilku lat .
Chyba zle znosze rostania a i w relacji odnalezc sie nie potrafie . Czuje sie lepiej wsluchujac sie w cisze ot i tyle i to tak chyba tak zeby nie sklamac .







