Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Obecnie nie umiem sobie poradzić z lękiem i uciskiem serca

Nerwica Lękowa Nerwica Serca Lęk Neurotop retard Depralin Fluoksetyna

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 03 listopada 2024 - 18:49


Cześć od chyba 2007 roku mam nerwicę lękową połączoną z nerwicą serca, i możliwe, że depresją.  Zawsze po czasie wraca. Po początku rok później rok 2 lata, raz niestety po pół rok takie przerwy a ostatnio chyba 3 lata i zwykle trwało kilka miesięcy do pół roku teraz już przekracza pół roku. Na początku brałem fluoksetynę. Później inne pani psychiatra, która już nie przyjmuje w mojej miejscowości w Polsce dopisała neurotop retard. Ale 1 zmieniłem lek (dość nieudana rozmowa online).

Pani była mało empatyczna i zależało jej tylko na mamonie (cały czas w SMS-ach mówiła o pieniądzach) przepisała lek, który jej poleciłem, bo wyczytałem, że jest dobry i pytała, czy chcę by przepisała mi Neurotop a skąd mam to wiedzieć.

Od 2,5 lat mieszkam za granicą i co jakiś czas przyjeżdżam do Polski. Nie mam właściwie rodziny Ojciec i matka nie żyją do strony ojca. Nie przeżył nikt od strony matki tylko bezdzietną mało empatyczną ciotkę i jej brata, który ma wszystko gdzieś i mieszka na wsi. Mam mało urlopu i następnym razem do Polski przyjadę dopiero w grudniu na święta. Dom kojarzy mi się ze zmarłą matką. Obecnie mieszkam w kontenerze mieszkalnym za granicą.  Dopłacam do domu, bo nie mogę go nająć, ponieważ mam tam rzeczy, których nie mogę tu przywieść. A obok zburzyli dom przyległy i ściana jest jak stal, ponieważ nie trzyma ciepła. Obok hałas budowa za oknem. Drzewa ścięte. Jak wiercili w betonie, to wszystko się trzęsło i rzeczy pospadały z półek. Wyglądało jak włamanie i jakby ktoś wszystko przeszukiwał i porozrzucał. Mój problem zaczął się od dużej ilości nawarstwiających się problemów poza pracą i z ilością leków. Zaczęło się ze dawniej poprosiłem internistę o za małą liczbę leku i jak przyjechałem w grudniu do Polski myśląc ze mam jeszcze leki za mało poprosiłem internistę (ma on zaświadczenie, że leczę się psychiatrycznie). I już pod koniec stycznia albo lutego odkryłem, że mam za mało leku. Wtedy brałem fluoksetynę tylko przez miesiąc dwie tabletki. Później zmniejszyłem do jednej, ale zobaczyłem, że mam za mało i nie brałem 2 miechy i wróciłem do jednej przez to + masę zewnętrznych problemów wpadłem w nerwicę. I trwa to już od początku maja. Nowy lek to Depralin niestety dotąd nie widzę poprawy 

Słyszałem o terapii alternatywnej. Jak TMS, EW (ale one są po pierwsze kosztowne, bo nie mam w Polsce ubezpieczenia i leczenie trwa dłużej niż 3-4 tygodnie, a to za długo po ty m czasie muszę wracać do Niemiec), Ale słyszałem też o leku na bazie MDMA, który ponoć już w pierwszej dawce eliminuje lęki. Jest ponoć w 3 fazie Czy ktoś coś już o tym słyszał? Niestety nie mam czasu na psychoterapię terapię behawioralną. Urlopy wyznaczone. Zbieram na dom. Zwykle poza lekami jakoś po dłuższym czasie pokonywałem lęk.. Ale teraz widzę, że zaszło za daleko. Uzależniłem się od lęku. Wszystko próbuję hakować mózg, ale efekt jest odwrotny. Nawet muzyka,  którą słyszałem, gdy byłem jak byłem mocno zlękniony. Ona pojawia mi się w głowie i jakoś wzmacnia mój lęk. która wraca wbija się w głowie Nawet liczenie detali na wadze z pracy zwykle przynosiło mi satysfakcję zamienia się w lęk, bo wtedy miałem mocny stan lęku dużo myślałem o problemach. One wszystkie rozwiązałem, ale to był inicjator To ze to tak długo trwa wzmacnia frustrację, a więc i emocje lęk. Źle mi się pracuje, choć lubię moją pracę.  Aha ja ostatnimi razami jak pokonywałem lęki miałem dziwne ataki, że obraz się trząsł ja byłem po części sparaliżowany (ruch wzmaga ból), ale świadomy. Czułem się źle ból głowy i odgłos jakby pociągu. Kiedyś miałem takie napady wraz z bólami głowy, ale nie miałem nerwicy. Szybko odkryłem ze jak zamknę oczy to jakby jest lepiej raz maiłem stały obraz jakby przy zaciętym komputerze. Kiedyś też takie ataki miałem przez sen wtedy maiłem takie dziwne uczucie nieprzyjemne jakby ni jakby uderzałem głową w ścianę. To chyba nie jest padaczka, bo zawsze myślałem, że podczas padaczki nie jest się świadomym. Może ten stan by mnie uratował. Najbardziej obawiam się, że ja mogę mieć najgorszej, że nikt nie doświadczył takich rzeczy. Sorry, że tak długo i trochę chaotycznie, ale jestem zdesperowany to psuje moje życie.



#2 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 03 listopada 2024 - 19:58

Witaj na forum,

też pracuję w Niemczech a dokładniej w Berlinie.

I taż mam według terapeuty dużo lęku w sobie, chociaż teraz może już mniej.

Co do ubezpieczenie to o ile jesteś w Niemczech ubezpieczony to w Polsce też masz ubezpieczenie.

Jedynie przy przy pierwszej wizycie musisz tam jakieś informacje z karty przepisać.

Czasem niemieckie kasy chorych nawet pokrywają prywatne wizyty u lekarzy, bo wizyta w Polsce u lekarza często jest tańsza niż u lekarza w Niemczech.

Nie wiem jak to jest z refundacją, ale w Niemczech czasem można do ostać 100% refundacji.



#3 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 03 listopada 2024 - 20:12

Mieszkam w dziurze właściwie na wsi i prawie nie znam języka. 



#4 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 03 listopada 2024 - 20:34

W Niemczech też są polscy lekarze, jeśli masz szczęście, to może gdzieś w twojej okolicy jest jakiś polski lekarz.

Po twojej wiadomości, śmiem przypuszczać, że nie masz z kim rozmawiać o tym co cię dręczy.



#5 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 03 listopada 2024 - 21:35

Nie mam też prawa jazdy. Ze względu na leki ni mogę jeździć samochodem. Powiem że u mnie jest 4 Polaków i z dwoma da się rozmawiać. Próbowałem nie korzystają z usług psychiatrów. Jak przyjadę do Polski to mogę co najwyżej dostać nowy lek. 



#6 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 04 listopada 2024 - 08:01

To dobrze, że masz przynajmniej kogoś z kim da się rozmawiać. 

A masz na razie jeszcze lekarstwa ?

To, że nie korzystają, nie znaczy, że w najbliższym większym mieście nie będzie polskiego lekarza, psychiatry lub pierwszego kontaktu. 



#7 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 04 listopada 2024 - 19:49

Ale te osoby nie bardzo chcą mnie wspierać oni wolą jak widzę opuszczać ten temat :unsure:    



#8 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 04 listopada 2024 - 21:39

Szkoda, że jednak opuszczają ten temat, pewnie jakieś powody tego są, może nie wiedzą jak cię wspierać albo może nawet się boją, żeby nie powiedzieć czegoś co mogło być nie miłe.

Tu możesz zawsze piasać i co prawda nie jest to prawdziwa interakcja, ale zawsze jakaś namiastka.

Co do twojego pytania na temat leków to niestety się nie mogę wypowiedzieć.

Ale jeśli chodzi o Twoją obawę, że Ty możesz mieć najgorzej, to jest ona bez zasadna, ponieważ, mogą być osoby, które na skutek zaburzeń lękowych są hospitalizowane.

Przy czym to nie umiejsza powagi twoich objawów.



#9 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 08 listopada 2024 - 15:00

 

Cześć od chyba 2007 roku mam nerwicę lękową połączoną z nerwicą serca, i możliwe, że depresją.  Zawsze po czasie wraca. Po początku rok później rok 2 lata, raz niestety po pół rok takie przerwy a ostatnio chyba 3 lata i zwykle trwało kilka miesięcy do pół roku teraz już przekracza pół roku. Na początku brałem fluoksetynę. Później inne pani psychiatra, która już nie przyjmuje w mojej miejscowości w Polsce dopisała neurotop retard. Ale 1 zmieniłem lek (dość nieudana rozmowa online).

Pani była mało empatyczna i zależało jej tylko na mamonie (cały czas w SMS-ach mówiła o pieniądzach) przepisała lek, który jej poleciłem, bo wyczytałem, że jest dobry i pytała, czy chcę by przepisała mi Neurotop a skąd mam to wiedzieć.

Od 2,5 lat mieszkam za granicą i co jakiś czas przyjeżdżam do Polski. Nie mam właściwie rodziny Ojciec i matka nie żyją do strony ojca. Nie przeżył nikt od strony matki tylko bezdzietną mało empatyczną ciotkę i jej brata, który ma wszystko gdzieś i mieszka na wsi. Mam mało urlopu i następnym razem do Polski przyjadę dopiero w grudniu na święta. Dom kojarzy mi się ze zmarłą matką. Obecnie mieszkam w kontenerze mieszkalnym za granicą.  Dopłacam do domu, bo nie mogę go nająć, ponieważ mam tam rzeczy, których nie mogę tu przywieść. A obok zburzyli dom przyległy i ściana jest jak stal, ponieważ nie trzyma ciepła. Obok hałas budowa za oknem. Drzewa ścięte. Jak wiercili w betonie, to wszystko się trzęsło i rzeczy pospadały z półek. Wyglądało jak włamanie i jakby ktoś wszystko przeszukiwał i porozrzucał. Mój problem zaczął się od dużej ilości nawarstwiających się problemów poza pracą i z ilością leków. Zaczęło się ze dawniej poprosiłem internistę o za małą liczbę leku i jak przyjechałem w grudniu do Polski myśląc ze mam jeszcze leki za mało poprosiłem internistę (ma on zaświadczenie, że leczę się psychiatrycznie). I już pod koniec stycznia albo lutego odkryłem, że mam za mało leku. Wtedy brałem fluoksetynę tylko przez miesiąc dwie tabletki. Później zmniejszyłem do jednej, ale zobaczyłem, że mam za mało i nie brałem 2 miechy i wróciłem do jednej przez to + masę zewnętrznych problemów wpadłem w nerwicę. I trwa to już od początku maja. Nowy lek to Depralin niestety dotąd nie widzę poprawy ☹

Słyszałem o terapii alternatywnej. Jak TMS, EW (ale one są po pierwsze kosztowne, bo nie mam w Polsce ubezpieczenia i leczenie trwa dłużej niż 3-4 tygodnie, a to za długo po ty m czasie muszę wracać do Niemiec), Ale słyszałem też o leku na bazie MDMA, który ponoć już w pierwszej dawce eliminuje lęki. Jest ponoć w 3 fazie Czy ktoś coś już o tym słyszał? Niestety nie mam czasu na psychoterapię terapię behawioralną. Urlopy wyznaczone. Zbieram na dom. Zwykle poza lekami jakoś po dłuższym czasie pokonywałem lęk.. Ale teraz widzę, że zaszło za daleko. Uzależniłem się od lęku. Wszystko próbuję hakować mózg, ale efekt jest odwrotny. Nawet muzyka,  którą słyszałem, gdy byłem jak byłem mocno zlękniony. Ona pojawia mi się w głowie i jakoś wzmacnia mój lęk. która wraca wbija się w głowie Nawet liczenie detali na wadze z pracy zwykle przynosiło mi satysfakcję zamienia się w lęk, bo wtedy miałem mocny stan lęku dużo myślałem o problemach. One wszystkie rozwiązałem, ale to był inicjator To ze to tak długo trwa wzmacnia frustrację, a więc i emocje lęk. Źle mi się pracuje, choć lubię moją pracę.  Aha ja ostatnimi razami jak pokonywałem lęki miałem dziwne ataki, że obraz się trząsł ja byłem po części sparaliżowany (ruch wzmaga ból), ale świadomy. Czułem się źle ból głowy i odgłos jakby pociągu. Kiedyś miałem takie napady wraz z bólami głowy, ale nie miałem nerwicy. Szybko odkryłem ze jak zamknę oczy to jakby jest lepiej raz maiłem stały obraz jakby przy zaciętym komputerze. Kiedyś też takie ataki miałem przez sen wtedy maiłem takie dziwne uczucie nieprzyjemne jakby ni jakby uderzałem głową w ścianę. To chyba nie jest padaczka, bo zawsze myślałem, że podczas padaczki nie jest się świadomym. Może ten stan by mnie uratował. Najbardziej obawiam się, że ja mogę mieć najgorszej, że nikt nie doświadczył takich rzeczy. Sorry, że tak długo i trochę chaotycznie, ale jestem zdesperowany to psuje moje życie.

 

 

MDMA stosuje sięw formie terapii, kluczem jest przeprocesowanie trudności w trakcie sesji z MDMA, a więc kluczowy będzie tu prowadzący sesję terapeuta.

To nie samo MDMA leczy.

 

Polecałabym raczej szukać dla siebie odpowiedniej pracy z oddechem. Nie przychodzi mi do głowy teraz nic konkretnego.



#10 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 09 listopada 2024 - 17:02

 

MDMA stosuje sięw formie terapii, kluczem jest przeprocesowanie trudności w trakcie sesji z MDMA, a więc kluczowy będzie tu prowadzący sesję terapeuta.

To nie samo MDMA leczy.

 

Polecałabym raczej szukać dla siebie odpowiedniej pracy z oddechem. Nie przychodzi mi do głowy teraz nic konkretnego.

Ja od 2007 roku chodzę do psychiatry 

dłuższy temat dałem na innym serwisie ale zero odpowiedzi https://www.nerwica....comment-2715598

Mieszkam obecnie  w Niemczech wyjechałem 2 i pół lata temu to już któryś mój nawrót. Nie mam urlopu na terapię i pieniędzy. Wszystko odkładam na dom w Polsce mój dom stoi odłogiem ale primo jest budowa hałas obok burzą przyległy do niego budynek. I ściana jest po zburzeniu tej części łączącej go z moim blokiem jak z żelaza w ogóle nie izoluje(on ma 2 pięta i 6 rodzin) poza tym  w tym mieszkaniu zmarła moja matka i wcześniej ojciec. Od tego czasu źle się tam czułem. Nie mam prawa jazdy oraz nie bardzo znam język. Czekam na święta i wrócę w styczniu. Przeżywam tortury dlatego jestem zdesperowany. Mam nerwice lękową połączoną z nerwicą natręctw. One wracają jakby razem. 



#11 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 11 listopada 2024 - 15:21

Ja od 2007 roku chodzę do psychiatry 

dłuższy temat dałem na innym serwisie ale zero odpowiedzi https://www.nerwica....comment-2715598

Mieszkam obecnie  w Niemczech wyjechałem 2 i pół lata temu to już któryś mój nawrót. Nie mam urlopu na terapię i pieniędzy. Wszystko odkładam na dom w Polsce mój dom stoi odłogiem ale primo jest budowa hałas obok burzą przyległy do niego budynek. I ściana jest po zburzeniu tej części łączącej go z moim blokiem jak z żelaza w ogóle nie izoluje(on ma 2 pięta i 6 rodzin) poza tym  w tym mieszkaniu zmarła moja matka i wcześniej ojciec. Od tego czasu źle się tam czułem. Nie mam prawa jazdy oraz nie bardzo znam język. Czekam na święta i wrócę w styczniu. Przeżywam tortury dlatego jestem zdesperowany. Mam nerwice lękową połączoną z nerwicą natręctw. One wracają jakby razem. 

 

Co robisz teraz żeby dbać o siebie?

Jak śpisz, jak dbasz o rytm dobowy, jak się odżywiasz, ile ćwiczysz, w jaki sposób dbasz o relaks/ odpoczynek.



#12 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 11 listopada 2024 - 18:11

Wiesz z ćwiczeniem jest problem mam ciężką pracę fizyczną (dużo chodzenia po magazynie zbierania i liczenia sztuk, skrzynki potrafią być ciężkie i na górze) do domu wracam zmęczony raczej mam stały rytm dobowy z wyjątkiem wolnych dni. Wyjeżdżam raz na tydzień na zakupy autobusem (są co 30-60 minut) dobrze się odżywiam. Ale co tydzień jem to samo. Choć co 2 dzień inne rzeczy. I warzywa mocarella, szparagi marchewka surowa fasolka ze słoika oliwki hummus to moje surówki kurczak duszony tymr azem taki rodzaj frytek i surówki  albo ryba pieczona kasza surówki w wolne dni lazania mnóstwo fasoli i prapryki ii surówki


Użytkownik Dod82 edytował ten post 12 listopada 2024 - 13:27


#13 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 12 listopada 2024 - 17:24

Dobrze, podstawa brzmi, że ogarnięta.

 

Jak chcesz iść drogą leków to próbuj dalej, jest pewne prawdopodobieństwo, że trafisz na swój miks.

 

A tak to myślę, że jak najbardziej MDMA ma duży potencjał antylękowy. 

Tylko może zanim lek wejdzie w kolejną fazę to warto byłoby nie ustawać w poszukiwaniu rozwiązania dla siebie, nie wiadomo jak zareagujesz i na mdma.

 

Plus jesli mówisz o uzależnieniu od lęku to zastanawiam się jak z każdym uzależnieniem- jak Ci się zabierze używkę to co wtedy?

Bo przeważnie jest tak, że sięgamy po używkę- tu lęk, bo coś nam daje, na coś daje nam dostęp. 

Więc pójdę takim bardzo pozn.-beh. podejściem i zapytam- no dobra, pozbędziesz się lęku to co w zamian, na co wymienisz ten nałóg.



#14 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 12 listopada 2024 - 17:35

Najgorsze że te durne automatyczne myśli i uczucie w jednym, nie raz mi utrudnia pracę. To już któryś nawrót i teraz jest wyjątkowo paskudnie.. Prze te nawracające myśli o lęku popełniam proste głupie błędy. Że aż wstyd co tylko wzmaga mi frustracje. 


Użytkownik Dod82 edytował ten post 12 listopada 2024 - 17:58


#15 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 11 097 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 14 listopada 2024 - 20:05

 

MDMA stosuje sięw formie terapii, kluczem jest przeprocesowanie trudności w trakcie sesji z MDMA, a więc kluczowy będzie tu prowadzący sesję terapeuta.

To nie samo MDMA leczy.

 

Polecałabym raczej szukać dla siebie odpowiedniej pracy z oddechem. Nie przychodzi mi do głowy teraz nic konkretnego.

 

Metoda Wima Hoffa. Super sprawa. Dość radykalna ale nie znam nikogo, kto by spróbował i powiedział, że żałuje.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#16 Dod82

Dod82

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 15 listopada 2024 - 20:57

A na czym ona dokładnie polega ?



#17 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 11 097 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 18 listopada 2024 - 20:19

https://www.brainmar...dlug-wima-hofa/

 

można poczytać


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#18 Wikaka

Wikaka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 36 postów

Napisano 09 marca 2026 - 11:33

Trapią psychiatryczno-psychologiczna l nie koniecznie odrazy trzeba "lekami się waszerowac " kwestia przepracowania swoich kompleksow z osobą która zna się na rzeczy,która konkretnie pomoże i znajdzie miejsce gdzie leży problem. Warto jest zacząć od diagnozy https://olgarymkiewi...psychologiczny/


Użytkownik Wikaka edytował ten post 10 marca 2026 - 08:57






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Nerwica Lękowa, Nerwica Serca, Lęk, Neurotop retard, Depralin, Fluoksetyna

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych