Ale żeby też tu nie spamować za bardzo
Robotę na czarno możesz normalnie wpisać do CV, mówisz że robiłeś na zleceniu i nie masz papierów, o ile to co robiłeś jest legalne oczywiście.
Jeżeli dobrze liczę to jesteś 95? Mam kolegę rocznik 93, który dopiero od roku zaczął pracować. Dość podobna sytuacja, tylko technikum(ale bez egzaminu) i maturę się udało zrobić. Nie wiem gdzie mieszkasz i jak wygląda rynek pracy. Ja bym uderzył wstępnie w prace fizyczną, magazyn lub coś podobnego, ale byle nie na czarno. Z czasem może uprawnienia na widlaki, teraz nie wiem ile dają, ale kiedyś całkiem spoko się zarabiało. Myślę, że do matury warto by było podejść i spróbować się prześlizgnąć(mam świadomość że im dalej od niej tym trudniej w niektórych rzeczach).
Rocznik 94. Trochę tych robótek miałem, większość takich do których lepiej się publicznie nie przyznawać. Próbowałem też znaleźć coś z orzeczeniem, no ale... Nie dało rady.
Z maturą dam sobie spokój do momentu kiedy matematyka nie była obowiązkowa. Już wtedy miałem z niej 4%. Jak siostra, 12 lat, ma coś zadane z matmy, to od razu odpadam.