Witam wszystkich,
Zarejestrowałem się tutaj bo jedna rzecz mnie zaintrygowała. Od kilku ładnych lat cierpię psychicznie. Zaczęło się od śmierci bliskiej osoby, spowodowało to u mnie doszukiwanie się chorób i zaburzenia psycho-somatyczne, napady lęku (np. bolała mnie głowa, wkręcałem sobie że za chwilę zemdleje, nadchodził kulminacyjny moment lęku, podczas którego nic się nie zadziało (nie zemdlałem) i po chwili to przechodziło i się uspokajało. O ile z tymi wszystkimi rzeczami dość dobrze sobie radziłem, to z powodów objawów jakby je określić, hmmm "towarzyszących" wybrałem się do psychiatry. Objawy towarzyszące, które zresztą do dzisiaj odczywam to: przewlekłe zmęczenie, słaba pamięć i koncentracja, problemy ze znalezieniem właściwego słowa, problemy z (np. tutaj nie potrafię tego nazwać, a mam to słowo na końcu języka) poruszaniem się po mieście i zapamiętywanie tras (o teraz mi się przypomniało, z orientacją w terenie!) Do tego mam wrażenie jakbym świat dostrzegał nie w HD (cięzko to opisać, ale powiedzmy że normalny człowiek wszystkie rzeczy widzi w HD, wyraźnie, potrafi na nich się mega skupić). Trudność z wykonaniem prostych czynności, nie chce mi się myć szklanek, wszystko sprawia problem. Leczyłem się chyba z rok czasu psychotropami, nie pomogło. Wyciszyło to objawy np. napadów lęków, pojawiają się znaczenie rzadziej, powiem nawet że tak rzadko, że nie jest to dla mnie już żadnym problemem bo naprawdę zdarza się to raz na ruski rok. Problemem są te objawy towarzyszące, które opisałem, na nie leki nie pomogły i nie pomagają. Natomiast niedawno sprobowałem zapalić marihuanę medyczną i jest ktoś w stanie mi wytłumaczyć jakim cudem po kilku buchach mózg wrzuca jakby normalny bieg, wszystko wraca do normy, mam siłę, włącza mi się widzenie w HD, wraca koncentracja no jest po prostu rewelacyjnie, czuje się wtedy zupełnie normalnie. Czy jest szansa, że z czasem popalania małych dawek maihuany medycznej mózg się przestawi na to prawidłowe działanie? Ale tak jak mówie, to tyczy się kilku buchów, 3-4 buchy i koniec. Później już człowiek za bardzo się relaksuje i zaczyna działać inaczej
Pozdrawiam!
Marihuana Medyczna
#1
Napisano 08 sierpnia 2023 - 10:42
#2
Napisano 08 sierpnia 2023 - 13:00
Nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie, właśnie kupiłam receptę i liczę na to, co Ty chcesz osiągnąć. Może ktoś inny nam odpowie.
Mam dokładnie to co Ty, nie rozumiem tylko "widzenia w HD". Lekarz wystawiający receptę miał do mnie zadzwonić i chciałam mu zadać parę pytań a propos marihuany ale jak dostał kasę, to wysłał receptę na ikp nie dzwoniąc. Dealer a nie lekarz, ale cóż, chociaż receptę mam.
#3
Napisano 08 sierpnia 2023 - 14:42
no to daj znac jak Tobie poszło, fajnie że jest ktoś kto rozumie moje objawy, bo mialem wrazenie ze jestem jedyny ;-)
#4
Gość_anche_*
Napisano 08 sierpnia 2023 - 15:00
Nie jestem specjalistką dziedziny, mogę się podzielić jedynie swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i wiedzą.
Marihuana może działać rozluźniająco, dystansująco i antylękowo. Czyli zmniejszając napięcie u Ciebie oddalają się też pewne objawy.
Efektem ubocznym marihuany są jednak osłabienie koncentracji, pamięci i zdolności intelektualnych.
Pojawia się więc pytanie na ile utrzymuje Ci się efekt. Inaczej może brzmieć jak "plasterek" na objawy i otwierać drogę do nałogowego sposobu regulacji.
Być może dobrze robią Ci kanabinoidy i wystarczyłaby Ci suplementacja cbd lub niskich stężeń suszu/ oleju. Wtedy jednak lepiej byłoby dopasować regularną kurację.
"Czy jest szansa, że z czasem popalania małych dawek maihuany medycznej mózg się przestawi na to prawidłowe działanie? "
Trudno powiedzieć, zależy co jest przyczyną i na ile są to przyczyny biologiczne, wesprzeć może, ale może i nie.
Mi brakuje trochę informacji w Twojej historii czy już przeszedłeś żałobę i czy pracowałeś też z tym lękiem na poziomie myśli i emocji.
Czy dbasz o sen, czy dbasz o dietę, czy próbowałeś suplementacji wokół wspierania układu nerwowego- magnez, witaminy z grupy B, D3, kwasy omega, żeń szeń, gingko biloba. Czy stymulujesz się jakoś intelektualnie- czytasz, masz hobby, pracę intelektualną.
#5
Napisano 08 sierpnia 2023 - 16:51
#6
Napisano 08 sierpnia 2023 - 16:52
no to daj znac jak Tobie poszło, fajnie że jest ktoś kto rozumie moje objawy, bo mialem wrazenie ze jestem jedyny ;-)
Dla mnie fajnie, że jest ktoś, kto opisując swoje objawy opisał moje! ja nie umiałabym sama tego zrobić, czytałam kilka razy i mam DOKŁADNIE tak samo. Ja też miałam wrażenie, że jestem jedyna.
Oprócz tego mam coraz silniejsze bóle nóg od kolan w dół, byłam leczona neurologicznie, ale to nie to, więc teraz będzie reumatolog, potem może jeszcze chwk.
Liczę na uśmierzenie również tego bólu. Póki co uczę się właśnie robić jointa...
#7
Napisano 08 sierpnia 2023 - 20:18
Mam pytanie. Czy ta marijuana, którą palicie jest z THC czy bez?
.gif)
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak
#8
Napisano 09 sierpnia 2023 - 07:15
#9
Gość_anche_*
Napisano 09 sierpnia 2023 - 12:47
Jeśli zachowasz takie mikrodawkowanie to powiem, że jestem zaintrygowana pomysłem i chciałabym zachęcić do zapisywania swoich spostrzeżeń żeby zobaczyć bardziej długofalowe efekty.
#10
Napisano 09 sierpnia 2023 - 13:03
#11
Gość_anche_*
Napisano 09 sierpnia 2023 - 21:09
Czyżbyś wierzyła w cokolwiek innego niż poddanie się oskubywaniu z kasy przez terapeutów?
Czy to pytanie jest do mnie?
#12
Napisano 09 sierpnia 2023 - 21:25
Czy to pytanie jest do mnie?
Tak jest. Bardzo promujesz psychoterapię a to wielkie g. Może i założenia są dobre ( chociaż ja i w to wątpię ) może 1 terapeuta na 1000 jest sensowny, empatyczny , rzeczywiście chcący i umiejący pomóc. Więc nie polecam ryć tak jak ja przez długie lata i w zębach zanosić kasę ( dla mnie ogromną ) łudząc się , że ktoś pomoże ( u mnie akurat mojemu dziecku).
Sama jestem właśnie po rozmowie z psychologiem i psychiatrką, na NFZ tym razem. Oboje byli żenujący.
To gdzie mam szukać tej pomocy?
Przyzwyczajam się do myśli, że moj czas już minął i tyle.
Czekam na waporyzator, bo jestem w takim stanie, że w nocy pewnie pęknie mi i szczęka i żuchwa od zaciskania. To moja jedyna nadzieja.
Gdyby nie syn, to już bym nie oglądała tego parszywego świata.
#13
Gość_anche_*
Napisano 09 sierpnia 2023 - 22:31
Tak jest. Bardzo promujesz psychoterapię a to wielkie g. Może i założenia są dobre ( chociaż ja i w to wątpię ) może 1 terapeuta na 1000 jest sensowny, empatyczny , rzeczywiście chcący i umiejący pomóc. Więc nie polecam ryć tak jak ja przez długie lata i w zębach zanosić kasę ( dla mnie ogromną ) łudząc się , że ktoś pomoże ( u mnie akurat mojemu dziecku).
Sama jestem właśnie po rozmowie z psychologiem i psychiatrką, na NFZ tym razem. Oboje byli żenujący.
To gdzie mam szukać tej pomocy?
Przyzwyczajam się do myśli, że moj czas już minął i tyle.
Czekam na waporyzator, bo jestem w takim stanie, że w nocy pewnie pęknie mi i szczęka i żuchwa od zaciskania. To moja jedyna nadzieja.
Gdyby nie syn, to już bym nie oglądała tego parszywego świata.
Szanuję odmienne zdanie, masz na pewno ku temu podstawy, że tak odbierasz to skrajnie.
Moje przekonania na terapii bazują na doświadczeniach moich i moich bliskich.
Jak w każdej dziedzinie są świetne osoby w swoich fachu i są takie co nie wiadomo kto im dał prawo do zawodu, a zapewne najwięcej jest przeciętnych i robią robotę dobrze i to wystarcza.
Dla mnie pierwsze 3 wizyty u psychoterapeuty to sesje zapoznawcze i raczej nie spodziewałabym się czegokolwiek.
A odpowiadając na pytanie odnośnie innych metod to uważam, że to nie jest kwestia wiary- albo coś działa albo nie. I nie ma idealnych metod działających na wszystkich.
Natomiast jak ktoś nie spróbuje nawet terapii raz w tygodniu przez kilka miesięcy to co ja mu będę pisać o oddychaniu holotropowym, terapii ketaminą, wyjazdach medytacyjnych, równoważeniu pola energetycznego, egzorcyzmach czy ośrodkach leczenia psychodelikami.
Osobiście nie uznaję marihuany za metodę leczenia zaburzeń psychicznych, ale też nie zamykam się na nową wiedzę. Na pewno widzę w niej potencjał do wspierania- podobnie jak leki- w regulacji na poziomie ciała co może wspierać i psychikę czy emocje.
- Tawak lubi to
#14
Napisano 09 sierpnia 2023 - 23:30
#15
Napisano 10 sierpnia 2023 - 06:40
Szanuję odmienne zdanie, masz na pewno ku temu podstawy, że tak odbierasz to skrajnie.
Moje przekonania na terapii bazują na doświadczeniach moich i moich bliskich.
Jak w każdej dziedzinie są świetne osoby w swoich fachu i są takie co nie wiadomo kto im dał prawo do zawodu, a zapewne najwięcej jest przeciętnych i robią robotę dobrze i to wystarcza.
Dla mnie pierwsze 3 wizyty u psychoterapeuty to sesje zapoznawcze i raczej nie spodziewałabym się czegokolwiek.
A odpowiadając na pytanie odnośnie innych metod to uważam, że to nie jest kwestia wiary- albo coś działa albo nie. I nie ma idealnych metod działających na wszystkich.
Natomiast jak ktoś nie spróbuje nawet terapii raz w tygodniu przez kilka miesięcy to co ja mu będę pisać o oddychaniu holotropowym, terapii ketaminą, wyjazdach medytacyjnych, równoważeniu pola energetycznego, egzorcyzmach czy ośrodkach leczenia psychodelikami.
Osobiście nie uznaję marihuany za metodę leczenia zaburzeń psychicznych, ale też nie zamykam się na nową wiedzę. Na pewno widzę w niej potencjał do wspierania- podobnie jak leki- w regulacji na poziomie ciała co może wspierać i psychikę czy emocje.
Egzorcyzmy ? Serio ? A u kogo nie będzie efektów to na stos?
Zamiast egzorcyzmów i wyjazdów medytacyjnych chorzy powinni otrzymywać leki. Bo leki działają i są podstawą do odzyskania zdrowia lub do złagodzenia wegetacji.
Dokładnie tak. Egzorcyzmy pozostawmy historii czasów inkwizycji.
#16
Gość_anche_*
Napisano 10 sierpnia 2023 - 09:19
Egzorcyzmy ? Serio ? A u kogo nie będzie efektów to na stos?
Dokładnie tak. Egzorcyzmy pozostawmy historii czasów inkwizycji.
Byłam i mam inne zdanie
Natomiast byłam już jako osoba zdrowa w kontekście stricte tego co nazywane jest chorobami psychicznymi.
Nie było to w moim przypadku spotkanie z duchownym katolickim, ani chrześcijańskim.
To trochę też odpowiada na pytanie dlaczego nie rozmawiam za dużo o metodach alternatywnych, bo nie chce zaczynać mi się dyskusji o stosach, legalizacjach, ani spotykać z innymi konwencjonalnymi uprzedzeniami.
Jak wiele innych metod, każdy ma prawo do obierania swojej ścieżki, leki też mi pomogły.Zamiast egzorcyzmów i wyjazdów medytacyjnych chorzy powinni otrzymywać leki. Bo leki działają i są podstawą do odzyskania zdrowia lub do złagodzenia wegetacji.
Uważam, że jest to sposób wsparcia, może być także leczenia, ale podobnie jak z manihunanen- zależy jakie jest podłoże.
#17
Napisano 10 sierpnia 2023 - 16:52
Anche , nie umiem cytować, ja nigdy nie byłam przeciętna w tym co robiłam. Przeciętnie nie znaczy dobrze i to nie wystarcza.
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Elektroniczna dokumentacja medyczna, a moje problemy psychiczne |
Depresja - pytania i rozmowy | malowany |
|
|
|
Marihuana |
Leki | XAW |
|
|
|
Lecznicza Marihuana |
Archiwum działu Leki | daisykwiat |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






