Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Egzorcyzmy Sterrennacht czyli witajcie ponownie!

#religia#wiara#depresja

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1 Sterrennacht

Sterrennacht

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 180 postów
  • Imię:Nothing
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 lutego 2023 - 16:59


Wiem że to forum o depresji itp ale może ktoś jest w stanie pomóc. Dawno mnie tutaj nie było, lecz mniejsza o to. Dużo się działo, za dużo. Z góry chcę uprzedzić - nie chcę tym postem urazić żadnych uczuć religijnych ect. Chcę tylko...poznać wasze zdanie na dany temat. Jak wiecie, choruję na depresję i schizofrenię, ale do tego momentu leczenie przebiegało ok, było...naprawdę dobrze! Ano właśnie. Musicie wiedzieć, że kiedy byłam młoda i bardziej głupia niż jestem teraz, bawiłam się w satanizm. Bo tak naprawdę to raczej nie był wiara taka fest, a raczej chęć zrobienia czegoś zakazanego, przynależności do grupy. I... podpisałam cyrograf. Tak, dokładnie tak jak myślicie. Świece, pentagramy, podpis z własnej krwi i spalenie. No i już miałam zaciesz, że wszystkie moje prośby się spełnią a tu...lipa. Więc Sterrennacht sobie pomyślała "ale lipne to wszystko, zostanę ateistką". No i było mi całkiem dobrze, jak wspomniałam leczyłam się itp. ale jakiś miesiąc temu kiedy zmarła bliska mi osoba i trzeba było iść na mszę do kościoła strasznie źle się poczułam już na progu. Było mi okropnie niedobrze, ale zwaliłam to na zapach perfum starszych pań które to psikają się nimi że można się udusić. Zostałam na zewnątrz ale przez całą mszę czułam niepokój (nie modliłam się po prostu czekałam na zewnątrz). Od tamtego czasu zaczęło mi się dziwnie pogarszać. Depresją się pogłębiła mimo że leki powinny działać i nie zmieniałam dawki, słyszałam w głowie głosy które szeptały mi złe rzeczy, bardzo złe. Czułam się okropnie psychicznie i fizycznie. Pewnego dnia podczas rozmowy z moją dawną znajomą ona zaproponowała mi, abym wróciła do wiary. No dobra, jeśli to ma pomóc to ok. Ale...nie jestem nawet wypowiedzieć słów modlitwy bo czuję blokadę. Po prostu nie mogę, nie wiem dlaczego, czuję roztrzęsienie w środku, kiedy ktoś się modli obok mnie lub kiedy ja chcę się pomodlić. Czuję wręcz ból. Do tego stopnia tego nie cierpię, że kiedy moja babcia się modliła w pokoju, ja się popłakałam. Nie wiem dlaczego, ale czułam taką wściekłość... I teraz moje pytanie brzmi. I mówię całkiem serio. Czy...jestem opętana? Śmiejcie się, ale nie wiem co mam już zrobić. W piątek idę do psychiatry, może to jakaś mania religijna? Jakieś nie wiem....religijna schizofrenia? Nie wiem. A co jeśli jedynym wyjściem będzie egzorcysta? Co mam robić? 



#2 Adram

Adram

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1 177 postów
  • Imię:Adam
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 20 lutego 2023 - 18:11

Wiem że to forum o depresji itp ale może ktoś jest w stanie pomóc. Dawno mnie tutaj nie było, lecz mniejsza o to. Dużo się działo, za dużo. Z góry chcę uprzedzić - nie chcę tym postem urazić żadnych uczuć religijnych ect. Chcę tylko...poznać wasze zdanie na dany temat. Jak wiecie, choruję na depresję i schizofrenię, ale do tego momentu leczenie przebiegało ok, było...naprawdę dobrze! Ano właśnie. Musicie wiedzieć, że kiedy byłam młoda i bardziej głupia niż jestem teraz, bawiłam się w satanizm. Bo tak naprawdę to raczej nie był wiara taka fest, a raczej chęć zrobienia czegoś zakazanego, przynależności do grupy. I... podpisałam cyrograf. Tak, dokładnie tak jak myślicie. Świece, pentagramy, podpis z własnej krwi i spalenie. No i już miałam zaciesz, że wszystkie moje prośby się spełnią a tu...lipa. Więc Sterrennacht sobie pomyślała "ale lipne to wszystko, zostanę ateistką". No i było mi całkiem dobrze, jak wspomniałam leczyłam się itp. ale jakiś miesiąc temu kiedy zmarła bliska mi osoba i trzeba było iść na mszę do kościoła strasznie źle się poczułam już na progu. Było mi okropnie niedobrze, ale zwaliłam to na zapach perfum starszych pań które to psikają się nimi że można się udusić. Zostałam na zewnątrz ale przez całą mszę czułam niepokój (nie modliłam się po prostu czekałam na zewnątrz). Od tamtego czasu zaczęło mi się dziwnie pogarszać. Depresją się pogłębiła mimo że leki powinny działać i nie zmieniałam dawki, słyszałam w głowie głosy które szeptały mi złe rzeczy, bardzo złe. Czułam się okropnie psychicznie i fizycznie. Pewnego dnia podczas rozmowy z moją dawną znajomą ona zaproponowała mi, abym wróciła do wiary. No dobra, jeśli to ma pomóc to ok. Ale...nie jestem nawet wypowiedzieć słów modlitwy bo czuję blokadę. Po prostu nie mogę, nie wiem dlaczego, czuję roztrzęsienie w środku, kiedy ktoś się modli obok mnie lub kiedy ja chcę się pomodlić. Czuję wręcz ból. Do tego stopnia tego nie cierpię, że kiedy moja babcia się modliła w pokoju, ja się popłakałam. Nie wiem dlaczego, ale czułam taką wściekłość... I teraz moje pytanie brzmi. I mówię całkiem serio. Czy...jestem opętana? Śmiejcie się, ale nie wiem co mam już zrobić. W piątek idę do psychiatry, może to jakaś mania religijna? Jakieś nie wiem....religijna schizofrenia? Nie wiem. A co jeśli jedynym wyjściem będzie egzorcysta? Co mam robić? 

Przy podpisaniu umowy (w Twoim przypadku cyrografu) niezbędna jest obecność i podpis drugiej strony. Rozumiem, że szatan się nie zjawił na to spotkanie, więc tylko Ty machnęłaś podpis. Nie martw się, umowa jest nieważna, także Twój stan nie wynika z opętania. 


  • szklanka_w_polowie_pusta lubi to

#3 szklanka_w_polowie_pusta

szklanka_w_polowie_pusta

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 216 postów

Napisano 20 lutego 2023 - 18:45

Ja myślę, że dużo myślisz o tym lęku przed modlitwą i stąd te objawy somatyczne, na pewno znaczenie ma też schizofrenia. Osobiście uważam, że takie rzeczy działają tylko wtedy, kiedy się w nie wierzy, a i to nie zawsze. Pewnie zachodzą mechanizmy, których jeszcze do końca nie rozumiemy i nie muszą one być nawet związane z żadnymi siłami nadprzyrodzonymi. Dlatego czasami sprzeczam się z jedną z najbliższych mi osób, która jest święcie przekonana o tym, że okultyzm, voodoo, praktyki satanistyczne działają tak samo jak modlitwa do chrześcijańskiego Boga, tylko na odwrót i dlatego przez tyle lat ludzie się tym parają, a ja jestem co do tego znacznie bardziej sceptyczny, co nie oznacza, że całkowicie je neguję. Może masz poczucie, że dopuściłaś się niewybaczalnego bluźnierstwa i stąd ta blokada, ale jeśli chrześcijański Bóg koniec końców jest dobry i zwycięża nad Szatanem, to raczej nie masz się czego bać, tak to biorę na własną logikę.


  • Adram lubi to

#4 blacktea

blacktea

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 23 postów
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 lutego 2023 - 19:46

W schizofrenii to już tak jest, ze jak w latach dziewięćdziesiątych. Obejrsz film, horror z napisami ze każdy kto to obejrzał zginie. To nawet po wielu latach ci się to przypomni i zaczniesz o tym myśleć. Nie przejmuj się dziewczyno. To kuż takie schorzenie na którym zbudowany jest świat :)



#5 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 20:21

@Sterrennacht napiszę Ci na priv

 

Natomiast opętania to raczej codzienność, nie spinałabym się jakoś bardzo, każdemu się zdarza, wystarczy zobaczyć co się dzieje z osobami pod wpływem większych dawek alkoholu. Nazwa spirytus pochodzi od "spirit" dusza i jest nieprzypadkiem spożywanie go zakazane w róznych religiach, bo człowiek staje się otwarty na inne zewnętrzne energie.

 

Ja tam byłam na egzorcyzmach, innych osób, na indywidualnych swoich, ale nie kościelnych, a z ciekawostek powiem, że nie było tak filmowo, ale ciałem rzucało, były dziwne myśli. 



#6 szklanka_w_polowie_pusta

szklanka_w_polowie_pusta

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 216 postów

Napisano 20 lutego 2023 - 20:57

@233 , alkohol to też podobno z arabskiego "zły duch", to też by się zgadzało. No więc jest to rodzaj opętania, może nie w takim sensie, żeby wzywać egzorcystę, ale terapeutę jak najbardziej.



#7 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 21:18

@233 , alkohol to też podobno z arabskiego "zły duch", to też by się zgadzało. No więc jest to rodzaj opętania, może nie w takim sensie, żeby wzywać egzorcystę, ale terapeutę jak najbardziej.

 

Tak to też wiem, podobnie jak proces maceracji wywodzi się właśnie z tej wiedzy.

 

Hm, a jak Twoim zdaniem miałby terapeuta pomóc w sumie jakby ktoś był pijany? :D



#8 Gość_PiotrWill_*

Gość_PiotrWill_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 21:51

Wiem że to forum o depresji itp ale może ktoś jest w stanie pomóc. Dawno mnie tutaj nie było, lecz mniejsza o to. Dużo się działo, za dużo. Z góry chcę uprzedzić - nie chcę tym postem urazić żadnych uczuć religijnych ect. Chcę tylko...poznać wasze zdanie na dany temat. Jak wiecie, choruję na depresję i schizofrenię, ale do tego momentu leczenie przebiegało ok, było...naprawdę dobrze! Ano właśnie. Musicie wiedzieć, że kiedy byłam młoda i bardziej głupia niż jestem teraz, bawiłam się w satanizm. Bo tak naprawdę to raczej nie był wiara taka fest, a raczej chęć zrobienia czegoś zakazanego, przynależności do grupy. I... podpisałam cyrograf. Tak, dokładnie tak jak myślicie. Świece, pentagramy, podpis z własnej krwi i spalenie. No i już miałam zaciesz, że wszystkie moje prośby się spełnią a tu...lipa. Więc Sterrennacht sobie pomyślała "ale lipne to wszystko, zostanę ateistką". No i było mi całkiem dobrze, jak wspomniałam leczyłam się itp. ale jakiś miesiąc temu kiedy zmarła bliska mi osoba i trzeba było iść na mszę do kościoła strasznie źle się poczułam już na progu. Było mi okropnie niedobrze, ale zwaliłam to na zapach perfum starszych pań które to psikają się nimi że można się udusić. Zostałam na zewnątrz ale przez całą mszę czułam niepokój (nie modliłam się po prostu czekałam na zewnątrz). Od tamtego czasu zaczęło mi się dziwnie pogarszać. Depresją się pogłębiła mimo że leki powinny działać i nie zmieniałam dawki, słyszałam w głowie głosy które szeptały mi złe rzeczy, bardzo złe. Czułam się okropnie psychicznie i fizycznie. Pewnego dnia podczas rozmowy z moją dawną znajomą ona zaproponowała mi, abym wróciła do wiary. No dobra, jeśli to ma pomóc to ok. Ale...nie jestem nawet wypowiedzieć słów modlitwy bo czuję blokadę. Po prostu nie mogę, nie wiem dlaczego, czuję roztrzęsienie w środku, kiedy ktoś się modli obok mnie lub kiedy ja chcę się pomodlić. Czuję wręcz ból. Do tego stopnia tego nie cierpię, że kiedy moja babcia się modliła w pokoju, ja się popłakałam. Nie wiem dlaczego, ale czułam taką wściekłość... I teraz moje pytanie brzmi. I mówię całkiem serio. Czy...jestem opętana? Śmiejcie się, ale nie wiem co mam już zrobić. W piątek idę do psychiatry, może to jakaś mania religijna? Jakieś nie wiem....religijna schizofrenia? Nie wiem. A co jeśli jedynym wyjściem będzie egzorcysta? Co mam robić? 

Napiszę pv, myślę że mogę Ci hmmm udzielić wartościowych informacji. 


Użytkownik PiotrWill edytował ten post 20 lutego 2023 - 21:52


#9 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 21:53

Napiszę pv, myślę że mogę Ci hmmm udzielić wartościowych informacji. 

 

Uuu weź ja też chcę wiedzieć :D



#10 Gość_PiotrWill_*

Gość_PiotrWill_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 22:23

 

Uuu weź ja też chcę wiedzieć :D

Nie wiem niczego czego nie można samodzielnie znaleźć w Biblii, dokumentach statutowych kościoła, Biblii Szatana, kilku książkach egzorcystów dostępnych w sprzedaży oraz co popularniejszych grimoirach. Swojego stosunku do wiary nie zamierzam ujawniać i tego nie zrobiłem na pv. Także jeśli liczysz że się okaże że jestem katotalibem/satanistą/krzyżowcem/egzorcystą/teologiem lub kim innym kto wywołuje sensację to nie zamierzam tego zdradzać nawet jeśli jestem. Defaultowo mówię, że jestem niewierzący bo niewierzący w jakiś sposób jest każdy-katolik np nie wierzy w Zeusa a ateista twardy twierdzi że żadnych bogów nie ma. Może którymś jestem-może żadnym. Moja sprawa. Słabo umiem natomiast w emocje i wydźwięki więc napiszę że mój post nie ma na celu być żadnym atakiem ani nic i miał tylko przekazać informacje. 



#11 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 22:29

Coś tam mogę sobie wyobrażać na podstawie Twojej osoby i planów zemsty która znacząca zawęża  ramy kategorii wyznaniowych ;)


  • Willow47 lubi to

#12 Gość_PiotrWill_*

Gość_PiotrWill_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 22:35

Coś tam mogę sobie wyobrażać na podstawie Twojej osoby i planów zemsty która znacząca zawęża  ramy kategorii wyznaniowych ;)

Przyznaję, chrześcijaństwa nie wyznaję tu mnie masz. Ale czy znacząco? No nie wiem. Religii jest jakieś kilka tysięcy i można jeszcze sobie wymyślić własną, np Tawakizm ;) No i jest ateizm i inne a-poglądy. Myślę że mnie nie rozgryziesz. Założę się, że myślisz że jestem satanistą to Ci drugą opcję wykluczę gratis, bo satanizm na pierwszym miejscu stawia dobro wyznawcy. Ja zamierzam zaorać kogoś ogromnym kosztem oraz stawiając na szali swoje dobro. Próbuj dalej ;)


Użytkownik PiotrWill edytował ten post 20 lutego 2023 - 22:36


#13 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 20 lutego 2023 - 22:39

Przyszło mi do głowy coś pochodnego od satanizmu to fakt :)

Szanuję cudzą prywatność, ja też tu nie udzielam pewnego typu informacji.



#14 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 525 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 lutego 2023 - 23:07

@14669  z tym przykładem stworzenia własnej religii na T mnie powaliłeś na łopatki :D

 

P.S. dzięki wywołanie chwili uśmiechu :P


Użytkownik hawwa edytował ten post 20 lutego 2023 - 23:08

"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#15 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 525 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 lutego 2023 - 08:30

Dzisiaj coś mnie tak dźgnęło i chciałam się zapytać. Stataniści czy tam podobny okultyzm jakim językiem się posługują? O ile jakimś się posługują.


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#16 Adram

Adram

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1 177 postów
  • Imię:Adam
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 21 lutego 2023 - 09:42

Dzisiaj coś mnie tak dźgnęło i chciałam się zapytać. Stataniści czy tam podobny okultyzm jakim językiem się posługują? O ile jakimś się posługują.

Na początek można się zapoznać z tzw. "Biblią Szatana" LaVeya. Nie będę spojlerował za bardzo, ale czytający może być zaskoczony treścią.  Jest naprawdę ciekawa i jej przeczytanie nie spowoduje opętania :)

Nawet w necie można znaleźć darmowe pdfy w języku polskim więc to nic nie kosztuje. 



#17 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 525 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 lutego 2023 - 10:26

@Adram ja tylko chciałam wiedzieć czy posługują się jakimś językiem... 


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#18 Adram

Adram

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1 177 postów
  • Imię:Adam
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 21 lutego 2023 - 10:30

@Adram ja tylko chciałam wiedzieć czy posługują się jakimś językiem... 

O ile wiem to nie. 



#19 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 11 095 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 21 lutego 2023 - 12:44

Zapytałam znajomego księdza czy osoba chorująca na schizofrenię może się poddać egzorcyzmom? No i okazuje się, że nie. Każdy normalny egzorcysta zanim podejmie decyzję o potrzebie egzorcyzmu najpierw wyklucza chorobę psychiczną. Ponieważ ludzie chorzy często mają problemy związane z wiarą i albo w nią chorobliwie uciekają, stając się kolejnym Jezusem albo od niej uciekają w inne religie albo zupełnie od kościoła jako takiego. 

Natomiast ksiądz poradził, żebyś mimo wszystko do egzorcysty poszła. To ludzie doświadczenie, wiele w życiu widzieli, często są po studiach psychologicznych. Rozmowa z nimi pomoże choćby w ten sposób, że pokierują dalej.


  • hawwa lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#20 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 21 lutego 2023 - 13:21

Ja uzupełnię od siebie, że to nie kwestia normalności egzorcysty tylko przepisów prawa.

Obecnie są czasy gdzie opętania tak spektakularne jak znamy z filmów praktycznie już wcale nie mają miejsca co wynika z pewnych zmian na Ziemi od 2012, ale to nie ma tu znaczenia.

Ale wcześniej bywało ich bardzo dużo i jak się pośledzi temat egzorcyzmów to jest on w przeszłości bardzo szeroki, a w ostatnim stuleciu, dochodziło do różnych sytuacji w których bywało, że mylnie interpretowano stan osoby, ale też gdy dochodziło do śmierci osoby to pojawiała się chęć obwinienia kogoś i prowadziło to do konfliktu i spraw sądowych i wątpliwości społecznych. Aby to unormować teraz każdy musi najpierw przejść przez leczenie psychiatryczne i to nie pamiętam, ale też jest to określone ile musi być leczenie nieskuteczne żeby móc podejmować próby działania na inny sposób.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych