Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Jak radzicie sobie z depresją?

#depresja #samotność #leczenie #teriapia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mefi

Mefi

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Kati
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 lutego 2023 - 19:08


Jak wyglądały wasze początki walki z depresją? Czy trudno jest zacząć psychoterapię? Macie jakieś rady jak przełamać się i iść po pomoc? 

Zmagam się z depresją od jakichś ok. 7/8 lat ale dopiero teraz nabieram coraz większej pewności że coś muszę z tym zrobić bo utrudnia mi to życie (szczególnie brak chęci do życia) a w czasie pandemii miałam dzień w dzień myśli samobójcze (nawet kilka naście dziennie ale na szczęście miałam tyle siły w sobie aby nie ulec im) przez około rok.

Czuję się bardzo samotna bo nie mam przyjaciół z którymi mogę porozmawiać o tym co mnie trapi a rodziny nie chce mieszać w moje sprawy bo nie wiem czy mogę im ufać w takiej sprawie.

Obawiam się leczenia bo będzie mi trudno przejść przez to co przeżyłam w moim życiu (przemoc fizyczna i słowna, trauma, lęk przed ludźmi).



#2 sebastian86

sebastian86

    Bywalec

  • Bywalec
  • 846 postów
  • Imię:Sebek

Napisano 19 lutego 2023 - 20:14

Jak wyglądały wasze początki walki z depresją? Czy trudno jest zacząć psychoterapię? Macie jakieś rady jak przełamać się i iść po pomoc? 

Zmagam się z depresją od jakichś ok. 7/8 lat ale dopiero teraz nabieram coraz większej pewności że coś muszę z tym zrobić bo utrudnia mi to życie (szczególnie brak chęci do życia) a w czasie pandemii miałam dzień w dzień myśli samobójcze (nawet kilka naście dziennie ale na szczęście miałam tyle siły w sobie aby nie ulec im) przez około rok.

Czuję się bardzo samotna bo nie mam przyjaciół z którymi mogę porozmawiać o tym co mnie trapi a rodziny nie chce mieszać w moje sprawy bo nie wiem czy mogę im ufać w takiej sprawie.

Obawiam się leczenia bo będzie mi trudno przejść przez to co przeżyłam w moim życiu (przemoc fizyczna i słowna, trauma, lęk przed ludźmi).

jakie masz teraz objawy?



#3 Gość_PiotrWill_*

Gość_PiotrWill_*
  • Gość

Napisano 19 lutego 2023 - 20:35

Jak? Nie radzę sobie. Czy normalnie funkcjonuję? Owszem. Jest takie przysłowie. Przyjaciół trzymaj blisko, wrogów jeszcze bliżej. Nie zgadzam się z nim. "Przyjaciół" trzeba trzymać bliżej. Bo gdy wróg dźgnie cię nożem-nic dziwnego. Ale gdy przyjaciel wbije nóż w plecy-nie ma gorszej rzeczy na świecie. Zinterpretuj jak uważasz.


  • Adram lubi to

#4 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 19 lutego 2023 - 20:56

Jak wyglądały wasze początki walki z depresją? Czy trudno jest zacząć psychoterapię? Macie jakieś rady jak przełamać się i iść po pomoc? 

Zmagam się z depresją od jakichś ok. 7/8 lat ale dopiero teraz nabieram coraz większej pewności że coś muszę z tym zrobić bo utrudnia mi to życie (szczególnie brak chęci do życia) a w czasie pandemii miałam dzień w dzień myśli samobójcze (nawet kilka naście dziennie ale na szczęście miałam tyle siły w sobie aby nie ulec im) przez około rok.

Czuję się bardzo samotna bo nie mam przyjaciół z którymi mogę porozmawiać o tym co mnie trapi a rodziny nie chce mieszać w moje sprawy bo nie wiem czy mogę im ufać w takiej sprawie.

Obawiam się leczenia bo będzie mi trudno przejść przez to co przeżyłam w moim życiu (przemoc fizyczna i słowna, trauma, lęk przed ludźmi).

 

Pierwsza wizyta trudna, stresuje się człowiek, nie wie czego spodziewać, potem już leci. Jak się przełamać? Zadać sobie pytanie czy tak chcesz przeżyć kolejne 20 lat jak jest.

 

Później w toku terapii jak się rusza te trudne tematy to się okazuje, że tak człowiek się bał, że coś się złego stanie jak ruszy te historie, że jakoś go to zmiażdży, a okazuje się, że wszystko najgorsze to już się stało dawno temu.

Podaję tu często taką mało wdzięczną metaforę, ale uważam trafną. Że te różne historie z życia to jak wdepnąć kiedyś w gówno. Czasem to jedna kupa, czasem kilkanaście, a czasem człowiek wpadł cały do szamba. No i jak zaschło to wszystko, bo już dawno było to no niby zaschło, ale cały czas śmierdzi. Jak się takie stare smrody poleje ciepłą wodą z mydłem (terapia) to no chwilę może ten smród być mocniejszy, ale okazuje się, że nie było tak strasznie, a na końcu człowiek wychodzi czysty i pachnący, więc i tak warto.


  • sebastian86 lubi to

#5 Mefi

Mefi

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Kati
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 lutego 2023 - 21:37

jakie masz teraz objawy?

Ostatnio przygnębienie, smutek, brak chęci do życia i poczucie że mam dość takiego życia które potrafią trwać tydzień, dwa lub więcej a później może tydzień gdzie czuję się bardzo dobrze i znowu dół 


 

Pierwsza wizyta trudna, stresuje się człowiek, nie wie czego spodziewać, potem już leci. Jak się przełamać? Zadać sobie pytanie czy tak chcesz przeżyć kolejne 20 lat jak jest.

 

Później w toku terapii jak się rusza te trudne tematy to się okazuje, że tak człowiek się bał, że coś się złego stanie jak ruszy te historie, że jakoś go to zmiażdży, a okazuje się, że wszystko najgorsze to już się stało dawno temu.

Podaję tu często taką mało wdzięczną metaforę, ale uważam trafną. Że te różne historie z życia to jak wdepnąć kiedyś w gówno. Czasem to jedna kupa, czasem kilkanaście, a czasem człowiek wpadł cały do szamba. No i jak zaschło to wszystko, bo już dawno było to no niby zaschło, ale cały czas śmierdzi. Jak się takie stare smrody poleje ciepłą wodą z mydłem (terapia) to no chwilę może ten smród być mocniejszy, ale okazuje się, że nie było tak strasznie, a na końcu człowiek wychodzi czysty i pachnący, więc i tak warto.

Ja obawiam się zacząć teriapię bo nie wiem czy starczy mi siły przejść przez wszystko co we mnie siedzi (a jest tego dużo) a szczególnie przez jedną traumę z dzieciństwa którą pamiętam do dziś choć wolałabym to zbagatelizować i zapomnieć 



#6 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 19 lutego 2023 - 21:59

Ostatnio przygnębienie, smutek, brak chęci do życia i poczucie że mam dość takiego życia które potrafią trwać tydzień, dwa lub więcej a później może tydzień gdzie czuję się bardzo dobrze i znowu dół 


Ja obawiam się zacząć teriapię bo nie wiem czy starczy mi siły przejść przez wszystko co we mnie siedzi (a jest tego dużo) a szczególnie przez jedną traumę z dzieciństwa którą pamiętam do dziś choć wolałabym to zbagatelizować i zapomnieć 

 

Skoro starcza Ci sił żeby to dźwigać cały czas ze sobą to żeby to zrzucić z siebie, kawałek po kawałeczku, to dasz sobie radę :)


  • Willow47 lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: #depresja, #samotność, #leczenie, #teriapia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych