Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

dlaczego nie mamy przyjaciół, znajomych, kolegów?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
109 odpowiedzi w tym temacie

#21 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3 049 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 03 grudnia 2022 - 13:34


W nawiązaniu do tej wypowiedzi stawiam pytanie dlaczego nie mamy przyjaciół, znajomych, kolegów?

 

Moja odpowiedź: z wyboru, spokój cenię bardziej niż towarzystwo.
 


  • Willow47, po_prostu_jestem i Anonimo lubią to

Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#22 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 grudnia 2022 - 13:55

Brytyjskie badanie ujawniło, że to mężczyznom żonatym doskwiera samotność. Dlatego, że nie mają oni przyjaciół.

#23 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 grudnia 2022 - 00:11

Nie przywiązuję się do ludzi. Często są mi obojętni.

#24 Gość_newpokemon_*

Gość_newpokemon_*
  • Gość

Napisano 06 grudnia 2022 - 12:09

Nie przywiązuję się do ludzi. Często są mi obojętni.

@po_prostu_jestem Jak myślisz?  Może nie robisz tego co Ci przeznaczone

więc nie bywasz w tym  miejscach, które Ci przeznaczono,

i dlatego  nie spotkałaś jeszcze  swojego  "bliźniaczego płomienia",

który/ która byłby rónie  za****y jak Ty,i nie byłby/ byłaby Ci bojętny / na

Jak myślisz, czy jest na to  jeszcze szansa?

 

Np. ja nie wyjechałem do Japonii, a jedna taka wyjechała

i dpuki tego nie zrobię to raczej  jej nie spotkam.


Użytkownik newpokemon edytował ten post 06 grudnia 2022 - 12:13


#25 Adram

Adram

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1 177 postów
  • Imię:Adam
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 06 grudnia 2022 - 12:13

@po_prostu_jestem Jak myślisz?  Może nie robisz tego co Ci przeznaczone

więc nie bywasz w tym  miejscach, które Ci ptrzeznaczono,

i dlatego  nie spotkałaś jeszcze  swojego  "bliźniaczego płomienia",

który/ która byłby rónie  za****y jak Ty,i nie byłby/ byłaby Ci bojętny / na

Jak myślisz, czy jest na to  jeszcze szansa?

O jakim Ty przeznaczeniu mówisz ?



#26 Gość_newpokemon_*

Gość_newpokemon_*
  • Gość

Napisano 06 grudnia 2022 - 12:18

O jakim Ty przeznaczeniu mówisz ?

 @Adram Przeznaczenie dusz jest jak ocean. Można  zamknąć oczy i w te rzeczy nie wierzyć,

ale jak się zrobi  parę kroków do przodu to jest się mokrym :)


Użytkownik newpokemon edytował ten post 06 grudnia 2022 - 12:18


#27 Anonimo

Anonimo

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 177 postów
  • Imię:Anonimo

Napisano 07 grudnia 2022 - 13:35

@14820  , poezja ...  :P



#28 abnegat

abnegat

    Bywalec

  • Bywalec
  • 742 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 kwietnia 2023 - 18:59

żyję jako odludek, muszę tak żyć bo już nie umiem inaczej, ból i cierpienie polubiłem, widmo beznadzieii, nudy i marazmu będzie moim towarzystwem, mrok i lód który ogarnia mnie będzie ze mną do końca moich dni, chłodne wieczory spędzam na tapczanie w ciemnym pokoju w samotności, nikogo więcej tu nie ma i nie będzie, nie wielki płomień świecy rozświetla moją ciemną norę, na suficie widzę cienie jakichś bezkształtnych postaci które ruszają się nie wiadomo w jakim celu, kim są i po co pojawiają się, gdy zamykam oczy widzę otchłań która pochłonęła mnie, czy jest jakieś wyjście z tej otchłani gdzie nie ma żadnych punktów odniesienia, nie wiadomo w którą stronę mam poruszać się



#29 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 15 października 2023 - 20:49

Napewno czuję się czasem samotnym, co powoduje smutek.

W pracy lub na kursie niemieckiego czuję się trochę lepiej, co prawda te sytuacje dla których tam jestem nie jest celem czerpania przyjemności z przebywania między ludźmi, ale jednak ma to na mnie rzeczywiście pozytywny wpływ .

 

Może  znajomych  mam, kolegów już nie. Przyjaciół nie mam, pewnie dlatego, że bycie przyjacielem nie jest łatwe, przyjaźń działa w dwie strony, takie cechy jak empatia, współczucie, nie ocenianie czyli taka wiedza na temat jak działa psychologia pozytywna. 

 

Mimo to, że leczę się na depresję, między innymi, że spotkały mnie nie przyjemne sytuację ze strony innych osób matki ojca i brata ,szkoły to gdy wchodzę z kimś w interakcję i ta osoba wie jak się rozmawia z drugą osobą to ma to jakiś na mnie pozytywny wpływ .



#30 Adram

Adram

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1 177 postów
  • Imię:Adam
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 15 października 2023 - 20:56

Napewno czuję się czasem samotnym, co powoduje smutek.

W pracy lub na kursie niemieckiego czuję się trochę lepiej, co prawda te sytuacje dla których tam jestem nie jest celem czerpania przyjemności z przebywania między ludźmi, ale jednak ma to na mnie rzeczywiście pozytywny wpływ .

 

Może  znajomych  mam, kolegów już nie. Przyjaciół nie mam, pewnie dlatego, że bycie przyjacielem nie jest łatwe, przyjaźń działa w dwie strony, takie cechy jak empatia, współczucie, nie ocenianie czyli taka wiedza na temat jak działa psychologia pozytywna. 

 

Mimo to, że leczę się na depresję, między innymi, że spotkały mnie nie przyjemne sytuację ze strony innych osób matki ojca i brata ,szkoły to gdy wchodzę z kimś w interakcję i ta osoba wie jak się rozmawia z drugą osobą to ma to jakiś na mnie pozytywny wpływ .

Tu na pewno znajdziesz co najmniej kilka takich osób. Co prawda pisanie przez net do internetowych anonimów to nie to samo co rozmowa na żywo, ale lepsze to niż nic. Mnie już tylko to pozostało. Nawet nie ma do kogo gęby otworzyć.



#31 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 15 października 2023 - 22:03

Dziękuję za miłe pozytywne słowa, wiem jak bardzo ważna jest rozmowa z drugim człowiekiem, ale nie wiem jak to jest nie mieć do kogo się odezwać przez dłuższy czas.

Długo już na leczeniu ?



#32 Adram

Adram

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1 177 postów
  • Imię:Adam
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 16 października 2023 - 06:18

Dziękuję za miłe pozytywne słowa, wiem jak bardzo ważna jest rozmowa z drugim człowiekiem, ale nie wiem jak to jest nie mieć do kogo się odezwać przez dłuższy czas.

Długo już na leczeniu ?

"Leczenie" to za dużo powiedziane... 1,5 roku temu poszedłem do psychiatry, dostałem receptę na leki takie jak Ranofren oraz Sulpiryd Hasco, ale krótko tego używałem, bo doszedłem do wniosku, że nic mi to nie daje poza otępieniem, ani też stosowanie tych leków nie zmienia oceny mojej beznadziejnej sytuacji w jakiejś się znalazłem. To tak w skrócie odnośnie psychiatry. W wynajmowanej norze to mogę odezwać się co najwyżej do kota, albo do siebie samego i czasem się przyłapuję na tym. Głównie w gniewie i rozgoryczeniu. W pracy - cóż niby pracuję u moich znajomych, ale oni są pochłonięci swoimi sprawami, rzadko bywają, ostatnio mieli swoje poważne problemy i w zasadzie tylko kiedy potrzebują, żebym im pomógł np. przy drewnie albo zawieźć ich syna do szkoły kiedy oni nie mogą bo są na wyjeździe po towar. Tak więc w pracy to tylko mogę się odezwać tylko do klientów i tyle. 

Ostatnio miałem w przeciągu dwóch ostatnich tygodni dwa pogrzeby w rodzinie i na stypie też nie było do kogo się odezwać. Większość znanych mi kiedyś osób już nie żyje, a ci nieliczni nowi są dla mnie obcymi ludźmi i tak też mnie traktują. 



#33 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 16 października 2023 - 10:25

Jako przegryw nie zasługuję na przyjaźń, ani nawet na znajomość z kimkolwiek.

#34 Adram

Adram

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1 177 postów
  • Imię:Adam
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 16 października 2023 - 10:34

Jako przegryw nie zasługuję na przyjaźń, ani nawet na znajomość z kimkolwiek.

Gdzie to jest tak określone ? Jakiś starożytny kodeks przegrywów tak Ci podpowiada ?



#35 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 349 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 16 października 2023 - 10:49

Ja żałuję, że naczytałam się bardzo dużo różnych książek zawierających wiedzę bezużyteczną i przez to mam trochę obdarte ze złudzeń patrzenie na świat, na ludzi... Jestem takim człowiekiem teorii, może ludzie na żywo są zupełnie inni niż w moim wyobrażeniu, ale ja przez to swoje oczadzenie różnymi teoriami z książek i jednoczesny brak praktyki z ludźmi, jestem takim jakby no... takim dzikusem.



#36 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 16 października 2023 - 11:05

Gdzie to jest tak określone ? Jakiś starożytny kodeks przegrywów tak Ci podpowiada ?

Nie, ludzie nie chcą wchodzić w żadne interakcje z przegrywem. Niektóre osoby są do tego zmuszone ekonomicznie (np. sprzedawca w sklepie) lub prawnie (np. urzędnik w okienku), a niektóre czynią to ze względów zawodowych (np. lekarz, psychoterapeuta), są prowadzone też badania naukowe nad samotnikami.
Nikt nie osiągnie korzyści z dobrowolnych interakcji z przegrywem, nie powstanie żadna nieformalna więź z nim.

Użytkownik Tawak edytował ten post 16 października 2023 - 11:08


#37 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 16 października 2023 - 16:49

Są ludzie, którzy rzeczywiście nie chcą interakcji z osobami, które nie miały wystarczająco dużo zasobów aby wejść w dorosłe życie, tak aby potrafić poradzić sobie z wyzwaniami które to życie również że sobą niesie.

Ale są też osoby, które pomagają właśnie takim osobom, odwiedzają bezdomnych, rozmawiają z nim, czy coś mu potrzeba.

Pracę charytatywne, w schronisku, lub nawet pomoc dzieciom mającym problemy z nauką. 

To, że człowiek teraz widzi wszystko w czerni jest skutkiem wielu sytuacji, które miały negatywny wpływ lub którym człowiek nadał takie znaczenie.

Korzyści finansowych może i nie, uczucia bycia komuś potrzebnym, czynienia dobry, czyjejś wdzięczności już tak.


  • Adram lubi to

#38 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 16 października 2023 - 17:24

Osobiście nie jestem zainteresowana interakcjami z ludźmi którzy ciągle narzekają czy tylko licytują się na to jak mają źle albo jacy są chorzy, gorsi, brzydcy.

 

Kiedyś wchodziłam w rolę ratownika, wysłuchiwałam, pocieszałam i koniec końców nawet byłam w stanie się zaprzyjaźniać z taką osobą.

A przyjaźń to często słowo nad wyraz, bo to jednostronna wymiana energii.

 

Teraz mi się nie chce. Z każdym mogę wymienić uśmiech, nikogo nie oceniam, nie traktuję z wyższością ALE szanuję swoją energię i w interakcje celowe, a tym bardziej bliskie wchodzę z osobami które są serdeczne do innych i są przyjemne w sposobie bycia dla mnie.

 

Żeby być dla innych to mam od tego wolontariat, mogę wspierać osoby potrzebujące, ale to nie znaczy, że tego samego chce w swoich bliskich relacjach.

Relacja to dla mnie wymiana, a w wymianie się daje i też bierze.


  • Tawak lubi to

#39 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 16 października 2023 - 18:17

Relacja to dla mnie wymiana, a w wymianie się daje i też bierze.


Celna spostrzeżenie.
Są osoby, które nikomu nie mogą czegokolwiek zaoferować. Dotyczy to każdej relacji.

Są ludzie, którzy rzeczywiście nie chcą interakcji z osobami, które nie miały wystarczająco dużo zasobów aby wejść w dorosłe życie, tak aby potrafić poradzić sobie z wyzwaniami które to życie również że sobą niesie.


Hmmm, ale to m.in. właśnie dzięki takim osobom światła w stołecznych wieżowcach nigdy nie gasną.
Ludzie obdarzeni talentami tyle nie pracują.

#40 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 16 października 2023 - 18:34

A może ci ludzie we wieżowcach właśnie szlifują swoje talenty, albo po prostu przychodzą na nockę .







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych