Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

jestem nowy i...jestem na skraju


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 Adram

Adram

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 53 postów
  • Imię:Adam

Napisano 21 listopad 2022 - 11:23


Ciężko mnie życie doświadczyło i obecnie tkwię na granicy przetrwania. Co gorsza przestało mi zależeć na życiu. "Pocieszeniem" wydaje suę być dla mnie myśl, że i tak wszystko się kończy tak samo. Myślałem się powiesić, kupiłem nawet sznur i nauczyłem się wiązać węzeł "wisielca". Często wyobrażam sobie jak będą wyglądać moje ostatnie minuty życia i zastanawiam czy może przed skończeniem ze sobą powinienem coś jeszcze zrobić. Komuś dowalić, zemścić się... nie brakuje osób które mnie skrzywdziły, a którym chciałbym się tak samo odpłacić nie mając już nic do stracenia. 

Czy szukałem pomocy ? A i owszem, że tak. Od pół roku leczę się u psychiatry, ale wszystko co mi przepisuje to w ogóle nie działa. Nie ma żadnej poprawy i mam wrażenie, że mnie lekarz lekceważy. W ogóle nie słucha mnie, a ostatnio kiedy się bardziej otworzyłem to mnie zbył. Na terapię u psychologa mnie nie stać. Mam poczucie zmarnowanego życia i totalnej bezsensowności mojej żałosnej egzystencji. Piszę tu bo jeszcze żyję. 



#2 Anonimo

Anonimo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 136 postów
  • Imię:Anonimo

Napisano 21 listopad 2022 - 13:49

Adram , milo Cie poznac , napisz mi prosze co to jest ta owa granica przetrwania jak Ty to rozumiesz , co masz na mysli , bo ja rozcienczam sie troszeczke w tej otUlinie , ciesze sie ze jeszcze Zyjesz to wazne, trwasz i masz tyle madrych rzeczy do powiedzenia pomijajac bezsensownosc twej zalosnej egzystencji jak sam to okresliles , ciekawe , prosze rozwin ....

#3 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10331 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 21 listopad 2022 - 14:04

Adamie, bardzo mi przykro, że doświadczasz tak ciężkich chwil w życiu. Pamiętaj, że nawet w najgorszym momencie możesz zadzwonić na tel. zaufania i porozmawiać z psychologiem. Oni wiedzą jak pokierować i pomóc doraźnie. 

Jeśli możesz zmień psychiatrę a obecnemu zaznacz, że nie czujesz się wysłuchany. Zwłaszcza, że przyjmujesz leki i nie ma poprawy. Terapia u psychologa może się odbywać na nfz. Czasami trzeba poczekać ale warto. Zwykle krócej się czeka na terapię grupową ale nie rezygnuj.

Na stronie nfz można poszukać krótszej kolejki, czasami lekarze wystawiają skierowanie w trybie pilnym, wtedy też czeka się krócej.

 

Tymczasem rozgość się i poczytaj historie innych, może znajdziesz podobną do swojej a może nawet jakaś bratnia dusza pokieruje ku wyzdrowieniu :)


  • hawwa lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#4 Adram

Adram

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 53 postów
  • Imię:Adam

Napisano 21 listopad 2022 - 15:22

Adram , milo Cie poznac , napisz mi prosze co to jest ta owa granica przetrwania jak Ty to rozumiesz , co masz na mysli , bo ja rozcienczam sie troszeczke w tej otUlinie , ciesze sie ze jeszcze Zyjesz to wazne, trwasz i masz tyle madrych rzeczy do powiedzenia pomijajac bezsensownosc twej zalosnej egzystencji jak sam to okresliles , ciekawe , prosze rozwin ....

 

Z trudem wstaję rano do pracy. Ktoś mógłby rzec - "pracuje ? a to jeszcze nie tak źle z nim", ale...najlepiej w ogóle nie wstawałbym z łóżka. Z trudem wstaję i z trudem przychodzi mi coś robić. Zresztą ta praca, którą bardzo lubiłem to w zasadzie już prawie koniec tego co robię od 22 lat. Realia się zmieniły, już to nie przynosi dochodu, więc przeczuwam, że moje stanowisko zostanie zlikwidowane. W głowie jestem tak przyzwyczajony do tego co robiłem, że mój mózg nie potrafi sobie wyobrazić jak będzie dalej. Wiem, że nie będzie mi przysługiwał zasiłek dla bezrobotnych i nie wiem co będzie dalej. Przyszłość jawi się w wyjątkowo ciemnych barwach.

Kiedy wszystko się wali to kolejne złe zdarzenie przechyla czarę goryczy i ma się już naprawdę dość. Tak właśnie u mnie jest. Kilka miesięcy temu stało się coś co zniszczyło mnie. Mój mózg nie potrafi sobie z tym poradzić. Zostałem skrzywdzony przez najbliższą mi osobę w sposób wyjątkowo podły. Nigdy bym nie przypuszczał, że tak się stanie, że zostanie mi wbity przysłowiowy nóż w plecy. Zostałem z niczym. 

W życiu zostałem całkowicie sam. Nie mam rodziny, wynajmuję mieszkanie o niskim standardzie z którego i tak będę musiał się wyprowadzić za kilka miesięcy. Nie sądziłem, że samotność jest tak trudna i bolesna, a teraz przekonuję się o tym w każdej sekundzie życia. Wyprzedałem niemal wszystko co miało dla mnie znaczenie, co lubiłem i co dawało mi radość. Z konieczności i ze świadomością, że im mniej mam tym prościej będzie pójść przed siebie - czy to ze sznurem na ramieniu na gałąź czy w świat stając się bezdomnym i nikomu niepotrzebnym. 



#5 abnegat

abnegat

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 53 postów

Napisano 21 listopad 2022 - 18:58

 

Z trudem wstaję rano do pracy. Ktoś mógłby rzec - "pracuje ? a to jeszcze nie tak źle z nim", ale...najlepiej w ogóle nie wstawałbym z łóżka. Z trudem wstaję i z trudem przychodzi mi coś robić. Zresztą ta praca, którą bardzo lubiłem to w zasadzie już prawie koniec tego co robię od 22 lat. Realia się zmieniły, już to nie przynosi dochodu, więc przeczuwam, że moje stanowisko zostanie zlikwidowane.

 

Jaka to praca którą wykonujesz od 22 lat

 

 



#6 magnifique

magnifique

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 378 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 21 listopad 2022 - 23:39

Adram, Witaj

 

Ja zanim trafiłam na psychoterapeutę który mi pomaga zmieniałam ich z 20 razy.  Jak idziesz do lekarza z chorobą ciała a lekarz to konował to idziesz do innego. Tak samo w tym przypadku. Także masz prawo być chory, masz prawo czuć się źle, dużo osób źle trafia to nie Twoja wina. Trzeba szukać do skutku. 


  • anche lubi to
I found myself in wonderland

#7 Adram

Adram

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 53 postów
  • Imię:Adam

Napisano 22 listopad 2022 - 09:58

 

Jaka to praca którą wykonujesz od 22 lat

 

 

Nie chcę wdawać się w szczegóły. Po prostu koniec jest bliski. Ja jestem jeszcze jestem z pokolenia, gdzie w jednym miejscu przepracowuje się całe życie. Wiem, że dziś jest inaczej, ale dla mnie jako introwertyka to kolejna bariera. Może to mój umysł przyzwyczajony do stabilności wyolbrzymia, a może faktycznie tak jest. Nie mam punktu odniesienia i nie wiem czy chcę go mieć. 

Siedzę teraz wpatrując się w okno na przejeżdżające auta i przechodzących ludzi. Każdy gdzieś pędzi, coś ma, do czegoś dąży, kogoś ma. Myślę o tym jak bardzo przegrałem życie. I to bez popadania w jakieś nałogi. Byłbym teraz w stanie się rozbeczeć jak dziecko. Nie wiem jak długo mogę to jeszcze znosić i dźwigać to wszystko. 


Adram, Witaj

 

Ja zanim trafiłam na psychoterapeutę który mi pomaga zmieniałam ich z 20 razy.  Jak idziesz do lekarza z chorobą ciała a lekarz to konował to idziesz do innego. Tak samo w tym przypadku. Także masz prawo być chory, masz prawo czuć się źle, dużo osób źle trafia to nie Twoja wina. Trzeba szukać do skutku. 

 

Tutaj ciężko było w ogóle się doczekać na zapisanie do psychiatry na NFZ. Czekałem 3 miesiące i to w mieście oddalonym o 50km. W miejscowości gdzie mieszkam to ponad pół roku czas oczekiwania, więc trudno mi sobie pozwolić na takie częste zmiany, bo są nierealne.



#8 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10331 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 listopad 2022 - 11:42

Adamie a może teleporada? Nie jest to najlepsze rozwiązanie ale lepsze niż nic.

 

Każda zmiana pracy jest trudna, zwłaszcza dla introwertyka. Ale jeszcze jej nie zmieniasz i może warto spróbować w tym czasie popracować nad CV, listem motywacyjnym, nad sobą? Zapisać się na kurs? Urzędy pracy mają naprawdę fajne kursy i wiele z nich adresowanych jest do ludzi w średnim wieku, którzy borykają się z podobnymi problemami. 

 

Nie poddawaj się. Dobrego dnia!


  • Anonimo lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#9 shadowsun

shadowsun

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 238 postów
  • Imię:Agata

Napisano 22 listopad 2022 - 13:37

Adamie a może teleporada? Nie jest to najlepsze rozwiązanie ale lepsze niż nic.

 

 

Jeśli delikwent idzie do danego psychiatry po raz pierwszy to raczej może być problem z teleporadą. Znam masę psychiatrów, którzy przyjmują na zasadzie telewizyt, ale pierwsza wizyta musi być osobista i koniec. Moja psychiatra też wyznaje taką zasadę i nawet ma to zaznaczone na stronie. Tylko, że moja jeszcze w przypadku jak dzieje się coś podejrzanego, w sensie jakieś pogorszenie czy coś to też wymaga wizyty w gabinecie.



#10 Adram

Adram

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 53 postów
  • Imię:Adam

Napisano 22 listopad 2022 - 13:57

Adamie a może teleporada? Nie jest to najlepsze rozwiązanie ale lepsze niż nic.

 

Każda zmiana pracy jest trudna, zwłaszcza dla introwertyka. Ale jeszcze jej nie zmieniasz i może warto spróbować w tym czasie popracować nad CV, listem motywacyjnym, nad sobą? Zapisać się na kurs? Urzędy pracy mają naprawdę fajne kursy i wiele z nich adresowanych jest do ludzi w średnim wieku, którzy borykają się z podobnymi problemami. 

 

Nie poddawaj się. Dobrego dnia!

Nie poddawaj się ? 

Nic w życiu już mnie nie czeka. Takie mam odczucie, a wizja nadchodzących świąt coraz bardziej mnie przygnębia. Spędzę je całkowicie sam. 



#11 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10331 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 listopad 2022 - 14:26

@shadowsun Adam już chodzi do psychiatry


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#12 abnegat

abnegat

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 53 postów

Napisano 22 listopad 2022 - 19:17

Nie poddawaj się ? 

Nic w życiu już mnie nie czeka. Takie mam odczucie, a wizja nadchodzących świąt coraz bardziej mnie przygnębia. Spędzę je całkowicie sam.

 

Mnie oprócz pracy za najniższą krajową też w życiu nic nie czeka niestety moje życie to pokuta i muszę pokutować całą jeszcze wieczność. Też rozważam wariant że za ileś lat zostanę bezdomnym i wcale nie boję się bezdomności. Świąt nie cierpię, zawsze mam ochotę na czas świąt wynająć pokój w hotelu i odizolować się od wszystkich.

 

Skąd jesteś i ile masz lat?


Użytkownik abnegat edytował ten post 22 listopad 2022 - 19:18


#13 po_prostu_jestem

po_prostu_jestem

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 121 postów

Napisano 22 listopad 2022 - 20:47

Mnie oprócz pracy za najniższą krajową też w życiu nic nie czeka niestety moje życie to pokuta i muszę pokutować całą jeszcze wieczność. Też rozważam wariant że za ileś lat zostanę bezdomnym i wcale nie boję się bezdomności. Świąt nie cierpię, zawsze mam ochotę na czas świąt wynająć pokój w hotelu i odizolować się od wszystkich.
 
Skąd jesteś i ile masz lat?

Ja też ostatnio myślę o bezdomności. No i praca za najniższą krajową to też moja codzienność.
Ja akurat lubię święta. Czas odpoczynku od pracy z najbliższą rodziną.

Użytkownik po_prostu_jestem edytował ten post 22 listopad 2022 - 20:48

  • Misiek 69 lubi to

#14 shadowsun

shadowsun

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 238 postów
  • Imię:Agata

Napisano 22 listopad 2022 - 23:27

 Świąt nie cierpię, zawsze mam ochotę na czas świąt wynająć pokój w hotelu i odizolować się od wszystkich.

 

 

Piąteczka! Też nienawidzę świąt.



#15 Adram

Adram

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 53 postów
  • Imię:Adam

Napisano 23 listopad 2022 - 12:09

Mnie oprócz pracy za najniższą krajową też w życiu nic nie czeka niestety moje życie to pokuta i muszę pokutować całą jeszcze wieczność. Też rozważam wariant że za ileś lat zostanę bezdomnym i wcale nie boję się bezdomności. Świąt nie cierpię, zawsze mam ochotę na czas świąt wynająć pokój w hotelu i odizolować się od wszystkich.

 

Skąd jesteś i ile masz lat?

42 lata mam. Nie chcę pisać skąd jestem. Napiszę tylko, że przeklinam to miasto, przeklinam dzień w którym przeprowadziłem się do tego zadupia. 



#16 Misiek 69

Misiek 69

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 23 listopad 2022 - 20:26

42 lata mam. Nie chcę pisać skąd jestem. Napiszę tylko, że przeklinam to miasto, przeklinam dzień w którym przeprowadziłem się do tego zadupia. 


Ja mam 45 i jestem w podobnej sytuacji i też nienawidzę świąt

#17 newpokemon

newpokemon

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 121 postów
  • Imię:pikachu
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 23 listopad 2022 - 20:59

@Misiek 69 czy mając 45 lat nie powineneś mieć nicka Misiek79?

No i  jak to się stało, że masz kiepski nastrój. Co do tego doprowadziło?

Zwykle   piszemy w wątku powitalnym, co nas tu sprowadza...


Użytkownik newpokemon edytował ten post 24 listopad 2022 - 10:37

Kiedy piszemy  ręcznie to  małe "t"   jak w słowie   tak)jest niemal nierożnialne od małego "ł" ( jak w słowie  łoś)

A teraz przeczytajcie od tyłu nick   zasłużonego forumowicza t...k i zamiast t na końcu przeczytajcie "ł"

Tak moi mili to wszystko  "kawał"  dowcip, żart , prawda? B) 


#18 Misiek 69

Misiek 69

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 24 listopad 2022 - 16:17

Sorry pierwszy raz z czegoś takiego korzystam nie znam reguł a sprowadza mnie brak chęci do czegokolwiek

#19 newpokemon

newpokemon

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 121 postów
  • Imię:pikachu
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 listopad 2022 - 16:53

Sorry pierwszy raz z czegoś takiego korzystam nie znam reguł a sprowadza mnie brak chęci do czegokolwiek

Miałem na myśli, że skoro masz 45 lat to  urodziłeś się raczej w 1979 roku a nick  Misiek 69 

wskazuje raczej  na urodziny 1969 roku i  wiek 55 lat  albo na zamiłowanie do nowoczesnego seksu....(6/9) B)

No ale skoro  deklarujesz brak chęci do czegokolwiek, to cofam mój niestosowny żart

i.. baw się dobrze


Użytkownik newpokemon edytował ten post 24 listopad 2022 - 17:08

Kiedy piszemy  ręcznie to  małe "t"   jak w słowie   tak)jest niemal nierożnialne od małego "ł" ( jak w słowie  łoś)

A teraz przeczytajcie od tyłu nick   zasłużonego forumowicza t...k i zamiast t na końcu przeczytajcie "ł"

Tak moi mili to wszystko  "kawał"  dowcip, żart , prawda? B) 


#20 Misiek 69

Misiek 69

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 24 listopad 2022 - 17:06

Poprostu nie chce mi się żyć





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych