Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Drugi początek...

depresja ChAD pustka samotność terapia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#1 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 08 listopada 2022 - 21:03


Serwus wszystkim, którzy zechcą przeczytać. Mam prawie 40 lat. Mam ChAD, rozpoznany kilka miesięcy temu. Objawy zauważane przez minione 20 lat, były przeze mnie spychane na bok, zamiatane pod dywan. Wiecie jak można się cudownie oszukiwać. Niestety można to robić tylko do czasu kiedy pierwszy raz odbijemy się od ściany. Od ponad 5ciu lat samodzielnie wychowuję dwójkę dzieci po rozwodzie. Od zawsze, jak i w tej chwili przeszkadza w życiu pustka i brak możliwości aby ją wypełnić. Czasami nie ma chwili aby świadomie myśleć o problemie kiedy cała doba wypełniona jest pracą, obowiązkami, dziećmi, domem. Ale tak właściwie to wiem, że dokładam sobie więcej zajęć po to właśnie aby nie było czasu na myślenie. Ciało się buntuje coraz częściej. Po diagnozie rozpocząłem terapię. Nie potrafiłem słuchać tego co sam dobrze wiedziałem. Zarzuciłem terapię. Farmakologia przez cały czas jest stosowana. Hipomania schodzi bezboleśnie i wypłaszcza się do bezpiecznego stanu. Czasami przerwa jest wygodna i długa. A czasem, tak jak wczoraj w środku bezsennej nocy dopada obsesyjna myśl. "Nic nie znaczysz. Jesteś niczym. Pomagasz innym, ale tobie nie da się pomóc. Nie zasługujesz. Skończ to teraz! Wszystkim będzie lżej. Nie czekaj na dotyk ani słowa!" i wiele innych. Spróbowałem rozpocząć drugą terapię. Dzisiaj, właśnie się skończyła. Zadanie dostałem aby opisać to pole po bitwie. Nie zrozumiałem nic z zaleceń terapii. Przy całym gównie jakie o sobie zrzuciłem usłyszałem, że za wszelką cenę powinienem odnaleźć wsparcie i miłość. Jeśli zrozumiem siebie, to ktoś zrozumie mnie. Bzdura! Może następnym razem psych zrozumie to co mam do powiedzenia.

 

Mam problemy z akceptacją samego siebie. Żyję w kompleksach fizycznych, poznawczych, intelektualnych. Trudno mi jest spotykać się z ludźmi, bo większość znajomych jest w związkach. A taki widok nie był przyjemny. Trzy miesiące temu zmusiłem się do zaakceptowania tego, że tak będzie i nie muszę już przejmować się szukaniem radości. Całkiem sprawnie ułożyłem w głowie założenia samotności, policzyłem ból i ustaliłem jak długo to wytrzymam zanim padnę na ryj. Wiem, że życie jakie się toczy wokół mnie wymaga tego żebym aktywnie uczestniczył. Toleruję ChAD, z którym żyję, jak pogodę. Żałuję jedynie, że nie umiem być sam z siebie taki fantastyczny jak kiedyś. Dużo bełkotu jak na powitanie. Doceniam chęci i czas. Spokoju!



#2 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 522 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 listopada 2022 - 21:36

Witaj.
To, że wychowujesz samotnie dzieci i dajesz radę jest już Twoją zaletą.
Miło nam Cię gościć.
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#3 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 08 listopada 2022 - 23:06

Witaj.
To, że wychowujesz samotnie dzieci i dajesz radę jest już Twoją zaletą.
Miło nam Cię gościć.

Dziękuję. Obiecuję nie przeszkadzać.



#4 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 522 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 listopada 2022 - 23:39

@grobowicz Ty masz nie nie przeszkadzać, a pisz z nami. My nie gryziemy :)
Też jestem po przejściach, jeną nogą w 4 kodzie. Mój pierwszy mąż popełnił samobójstwo/alkoholik. Wychowywałam troszkę sama 2 dzieci to wiem jaki to cięzar. Teraz jestem ponownie mężatką z obecnym mężem mamy dziecko. Niby jest i pomaga jak może, ale więcej jakby go nie było. Siedzę z deprą w domu. Jedyne co wyjdę z dzieckiem i po dziecko, a tak w 4 ścianach bez przyjaciółek co by można było pogadać. Latem lubię siedzieć u kur i z nimi gadam. Nie wyśmieją mnie i nie obrobią tyłka. Zresztą moje szare marne, życie na obczyźnie poswięciłam rodzinie...
  • Anonimo lubi to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#5 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 11 listopada 2022 - 02:08

@hawwa Wiem, że nie gryziecie. Dzięki za słowa podzielenie się swoją historią. Ja też niby poświęciłem się dzieciom. Niby, bo nie mogłem przez cały czas być tylko z nimi. Praca też była konieczna. Ale rzeczywiście... życie w samotności bez możliwości otwarcia gęby do drugiego człowieka jest wielce słabe. Od kilku miesięcy, po raz pierwszy od lat, mam szansę na rozmowę z innym człowiekiem. Bratnia dusza, siostrzana... przyjaciółka, pomaga i wspiera. Choć wiadomo, że codzienna pustka i samotność gryzie w tyłek i zabiera nawet sen... Dobrze jest móc chociaż z kimś porozmawiać i wspierać się wzajemnie. Obawiam się, że obciążam ją niepotrzebnie przez swoje schorzenie. Wolę by nikt nie miał problemów z mojego powodu, a zwłaszcza ktoś tam dobry i mądry jak Ona. Co do ludzi generalnie, nie przejmuję się obrabianiem tyłka. Przekonałem się, że to zgraja bezmyślnych postaci, które w pojedynkę może i otwierają głowy.


  • Anonimo lubi to

#6 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 522 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 listopada 2022 - 11:17

@grobowicz też kiedyś miałam taką osobę i żałuję, że jej już nie ma...
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#7 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 11 listopada 2022 - 17:35

@hawwa Ja też będę żałował kiedy jej nie będzie. To zupełnie normalne. Choć, przy odrobinie szczęścia, może być tak że wtedy już nie da się niczego czuć. A dzieci są zbyt małe by zrozumieć co (prawie napisałem "się dzieje", ale nic się nie dzieje) trwa.



#8 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 522 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 listopada 2022 - 17:57

@grobowicz moja dwójka dzieciaków jest już dorosła trzeci jest jeszcze maly i ma swój świat.
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#9 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 11 listopada 2022 - 18:01

Moje córki jeszcze chodzą do podstawówki. Zupełnie inne postrzeganie i inne problemy.

#10 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 522 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 listopada 2022 - 18:16

No to jak sam wychowujesz córki to naprawdę podziwiam, bycie tatą i mamą dla córek to wyzwanie jak bycie mamą i tatą dla synów.
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#11 TadeSIW

TadeSIW

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Imię:Tadeusz

Napisano 11 listopada 2022 - 19:04

@grobowicz 

Twój pierwszy post po raz kolejny potwierdził smutną prawdę, że chyba (niemal) wszystkie psycho-terapie można o kant dupy potłuc. Ja mam dokładnie takie same doświadczenia, kompletne niezrozumienie przez terapeutów tego o co chodzi w moim problemie. Z drugiej strony, nie mam też absolutnie żadnych osobistych pretensji do nich o to niezrozumienie, w końcu to nie oni siedzą w moim pokręconym łbie tylko ja. Niestety...



#12 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 11 listopada 2022 - 19:17

@TadeSIW Nie ma sensu ukrywać, że rzuciłem w diabły, a mogłem ufać że ktoś ma większy i szerszy plan. Ale tak jak napisałeś i jak wspominałem, brak zrozumienia był męczący. Chciałbym wychodzić z terapii z cząstkowymi odpowiedziami na swoje wątpliwości, albo pytania. Zamiast tego wychodziłem z porcją łamigłówek i labiryntów stworzonych w obcym języku, od tyłu. Ale oddam sprawiedliwość, że gdyby nie ostatnia wątpliwa próba, pewnie nie miałbym okazji pisać w tym miejscu. Dzięki za słowo.



#13 Gość_newpokemon_*

Gość_newpokemon_*
  • Gość

Napisano 11 listopada 2022 - 19:20

@grobowicz 

Twój pierwszy post po raz kolejny potwierdził smutną prawdę, że chyba (niemal) wszystkie psycho-terapie można o kant dupy potłuc. Ja mam dokładnie takie same doświadczenia, kompletne niezrozumienie przez terapeutów tego o co chodzi w moim problemie. Z drugiej strony, nie mam też absolutnie żadnych osobistych pretensji do nich o to niezrozumienie, w końcu to nie oni siedzą w moim pokręconym łbie tylko ja. Niestety...

@TadeSIW niemal wszystkie? Jeśli to nie naruszanie Twoich granic i wścipstwo rodem z portau pudelek to  opisz konkretnie co można potłuc,

w czyim wykonaniu  i dlaczego. Może inni forumowicze ominą łukiem te metody lub  tych  terapeutów... :unsure:


Użytkownik newpokemon edytował ten post 11 listopada 2022 - 19:21


#14 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 522 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 listopada 2022 - 19:26

Terapia nie zaczyna i nue kończy się na jednym terapeucie. Jak jeden nie odpowiada, szuka się innego do skutku. Ja tam terapię lubiłam mimi, że czasem przez zadania mi zadawane czułam się wyczerpana i się buntowałam, ale to było po to by pokazać mi co jest złe i co trzeba zrobić by było lepiej. Inneczej spostrzegać siebię. Niestety na prywatne sesje mnie już nie stać, a z tłumaczem terapii nie chcę. To jakby w współżyć z kimś i mieć świadka obok...
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#15 TadeSIW

TadeSIW

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Imię:Tadeusz

Napisano 11 listopada 2022 - 20:08

@TadeSIW niemal wszystkie? Jeśli to nie naruszanie Twoich granic i wścipstwo rodem z portau pudelek to  opisz konkretnie co można potłuc,

w czyim wykonaniu  i dlaczego. Może inni forumowicze ominą łukiem te metody lub  tych  terapeutów... :unsure:

Słuszna uwaga, zbyt ogólnie się wyraziłem a nie jest moją intencją zniechęcanie kogokolwiek do czegokolwiek co może temu komuś przynieść ulgę oraz pomoc. 
Tak więc doprecyzowując: niemal wszystkie psycho-terapie można W MOIM PRZYPADKU o kant dupy potłuc.

ps. Co z tą partyjką szachów?  :)


@TadeSIW Nie ma sensu ukrywać, że rzuciłem w diabły, a mogłem ufać że ktoś ma większy i szerszy plan. Ale tak jak napisałeś i jak wspominałem, brak zrozumienia był męczący. Chciałbym wychodzić z terapii z cząstkowymi odpowiedziami na swoje wątpliwości, albo pytania. Zamiast tego wychodziłem z porcją łamigłówek i labiryntów stworzonych w obcym języku, od tyłu. Ale oddam sprawiedliwość, że gdyby nie ostatnia wątpliwa próba, pewnie nie miałbym okazji pisać w tym miejscu. Dzięki za słowo.

No właśnie w tym sęk. Terapie nie dawały odpowiedzi a tylko mnożyły pytania a na to wszystko jeszcze dołożyła się moja (nomen-omen) chorobliwa nieufność do innych ludzi oraz równie chorobliwa awersja do uznania kogokolwiek - poza sobą samym rzecz jasna :D - za swój autorytet a bez tego niestety nie ma mowy o skuteczności takiej terapii.


Użytkownik TadeSIW edytował ten post 11 listopada 2022 - 20:10


#16 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 11 listopada 2022 - 21:15

Hola, hola! Szanowni i Umiłowani! Czyżbyście chcieli powiedzieć, że powinienem zaufać obcym ludziom, którzy za pomocą słów chcą mi pomóc, że chcą mi pomóc w dobrej wierze? A ja tak właściwie jestem nieufnym, skrzywionym, poranionym człowiekiem, który czasami nie potrafi odróżnić aspektów pozytywnych od negatywów w świecie zewnętrznym i we własnym postrzeganiu? Nooo łaaadniee. Ale tak właśnie jest. Podoba mi się tutaj. Inteligentni rozmówcy, brak zdecydowanych ocen, poletko do drobnych uszczypliwości, może nawet kawa... i czy ktoś tu wspomniał o szachach?! :-)


  • TadeSIW lubi to

#17 TadeSIW

TadeSIW

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Imię:Tadeusz

Napisano 11 listopada 2022 - 21:25

... i czy ktoś tu wspomniał o szachach?! :-)

No ba! Wszak to W MOIM PRZYPADKU całkiem dobra terapia. Czasami jak się wciągnę w partię to zapominam o całym nie-boskim świecie i co najważniejsze także o moich negatywnych, ponurych myślach.
A co, grywasz?  :)


  • grobowicz lubi to

#18 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 11 listopada 2022 - 21:40

No ba! Wszak to W MOIM PRZYPADKU całkiem dobra terapia. Czasami jak się wciągnę w partię to zapominam o całym nie-boskim świecie i co najważniejsze także o moich negatywnych, ponurych myślach.
A co, grywasz?  :)

Grywam, ale nie będę wyzwaniem dla nikogo. Młodsza córka uczęszcza na kółko szachowe (to jedyne co Jej wychowawczyni twórczego wniosła przez 3 lata) i czasami grywamy w domu. Co do gier online, to dotąd nie budziła się we mnie potrzeba ośmieszenia ponad miarę. Ale... w sumie... jasne, chętnie. W niedzielę będę w domu, możemy się spisać na priv i wtedy zrobisz ze moimi umiejętnościami to co pewien premier robi z gospodarką pewnego kraju. Nie napiszę więcej, żeby nie być posądzonym o jakiekolwiek sympatie gospodarcze, polityczne, czy ekonomiczne. Wszystkich traktuję sprawiedliwie - brzydzę się nimi jednako!



#19 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 522 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 listopada 2022 - 21:43

@grobowicz i tak wiadomo o co chodzi ;) dobrze, że mam troje dzieci i mam ponad 25 lat to mogę dawać w szyję :lol:
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#20 TadeSIW

TadeSIW

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Imię:Tadeusz

Napisano 11 listopada 2022 - 21:47

Grywam, ale nie będę wyzwaniem dla nikogo. Młodsza córka uczęszcza na kółko szachowe (to jedyne co Jej wychowawczyni twórczego wniosła przez 3 lata) i czasami grywamy w domu. Co do gier online, to dotąd nie budziła się we mnie potrzeba ośmieszenia ponad miarę. Ale... w sumie... jasne, chętnie. W niedzielę będę w domu, możemy się spisać na priv i wtedy zrobisz ze moimi umiejętnościami to co pewien premier robi z gospodarką pewnego kraju. Nie napiszę więcej, żeby nie być posądzonym o jakiekolwiek sympatie gospodarcze, polityczne, czy ekonomiczne. Wszystkich traktuję sprawiedliwie - brzydzę się nimi jednako!

Jestem, też zresztą od niedawna użytkownikiem portalu chess.com, jeśli więc będziesz miał ochotę to znajdziesz mnie tam dokładnie pod tym samym nickiem oraz avatarem i możemy skrzyżować hetmanów, gońców, królów i resztę towarzystwa  :)
...aha! i nie musisz być w domu, tam jest taka opcja Daily gdzie masz czas 24h na co najmniej 1 ruch i możesz sobie grać kiedy chcesz a potem odpuścić partię na cały dzień


Użytkownik TadeSIW edytował ten post 11 listopada 2022 - 21:50






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: depresja, ChAD, pustka, samotność, terapia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych