Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Sposoby na zduszanie popędu seksualnego u mężczyzn


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
165 odpowiedzi w tym temacie

#21 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 603 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 listopada 2022 - 23:55


Wolałbym być wykastrowany, ale nie fizycznie. Preferowałbym TDS - Tylko Do Siusiania. Popęd sprowadza na manowce niestety....


"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"


#22 magnifique

magnifique

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 408 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 13 listopada 2022 - 00:12

 

Na początku chciałam pochwalić sposób w jaki napisałaś post, dużo tu odniesień do trudnych rzeczy, czuć emocje, a jednocześnie widzę otwartość na zdanie innych, próbę wglądu, bardzo miło mi się go przeczytało.

 

Działamy inaczej jako kobiety, mamy inne organizmy, inne hormony i inne postrzeganie seksualności.

Osobiście uważam, że możemy sobie jakoś wyobrażać to bycie po drugiej stronie i fajnie, że dokonujemy takiej próby i że to zwiększa zrozumienie, ale że jest w praktyce tylko dalej wyobrażeniem.

 

Opowiem, ale tak mocno po krótce o swoim zdaniu na tematy które ruszyłaś, bo dla mnie to bardzo ciekawe.

 

 

"Dlaczego mężczyźni mają tak wysoką potrzebę sexualną w porównaniu do kobiet?"

Ponieważ manifestują właśnie tę część boskości, ponieważ to wyraża zachwyt seksualnością którą można postrzegać jako moc życia, przyjemności i radości. Ponieważ seksualna odpowiedź to skoncentrowanie na sensualności, na pięknie, mężczyźni są też bardzo wzrokowi.

Kobiety są z natury wrażliwe, piękne i czujące. Dla nich bardzie istotne jest poczucie bycia docenioną, piękną, atrakcyjną, potrzebują, aby o nie zadbać. Stąd w trakcie zbliżenia raczej zamykają oczy by być w czuciu.

I tu się pojawia często zgrzyt, ponieważ jesteśmy w czasach, gdy miesza się dominację energetyki, brakuje wzorców i pojawił się także niezdrowy feminizim.

Kobiety nie potrafią oczekiwać szacunku od siebie, nie stoją w swojej delikatności i recesywności, a przyjmują postawę męską, agresywną (bardziej efektywną w teorii w obecnych czasach) lub pasywną, bierną, ofiarną. Kobiety są często niedocenione, utyrane, bliscy mężczyźni nie wspierają ich poczucia wartości, nie są mężczyznami dbającymi o komfort życia swoich wybranek, a zamiast tego często w niby żartobliwej formie poniżają. I kobiety nie mają chęć na zbliżenie, bo nie czują swojej zmysłowości, tego, że są boginiami.

 

Także to cały rozległy problem zaburzonej energetyki, braku wzorców plus większość kobiet doświadczyła nadużyć na tle seksualnym i każdorazowo odświeża przy zbliżeniu i w sytuacjach dążących do niego odświeżania odczuć związanych z traumą.

 

"Naoglądają się reżyserowanych filmów i myślą że to prawda i tak to powinno wyglądać."

Nie wiem co tzn. Jeśli chodzi o filmy parno to owszem zdarza się, że niektórzy fantazjują o pewnych aspektach występujących w filmach lub nie potrafią odróżnić prawdy od fikcji, ale powiedziałabym, że dokładnie to samo bywa od strony emocjonalnej w filmach romantycznych, dramatach czy obyczajowych i kobiety z kolei inspirują się toksycznymi wzorcami relacyjnymi. 

 

"Ostatnio kolega mi pokazywał że na jakiejś grupie, że faceci narzekają na kobiety że mają sex raz w tygodniu i że to jest dramat." 

Dramatem jest to, że mają swoje potrzeby i nie znajdują komunikacji z żonami, a muszą szukać w internecie pociechy i to nie w znaczeniu stron dla dorosłych, a w znaczeniu wsparcia emocjonalnego.

 

"Od strony kobiet to wygląda tak że sex mógłby nie istnieć. Dla kobiet sex jest bardzo mało ważny w związku." 

Bardzo lubię kochać się ze swoim partnerem i nie zgodzę się z tym. Jest ważnym elementem bliskości i intymności.

 

"W końcu wymówki typu "boląca głowa" się nie wzięło bez przyczyny."

Myślę, że to prawda, że kobieta zamiast powiedzieć o tym dlaczego w danym momencie nie chce, albo o swoich kompleksach, albo o swoich potrzebach zarówno dotyczacych zaopiekowania emocjonalnego jak i gry wstępnej czy samych pieszczot. Tworzy się wówczas z tego rodzaj fizycznego rytuału z obowiązku, no nie brzmi zbyt przyjemnie.

A mężczyźni potrafią być namolni i generalnie testują co działa. Obrażą się, zaszantażują, zaczną krzyczeć. 

 

"Ja po jakimś czasie się bałam przytulać i okazywać uczuć do partnera żeby tylko nie sprowokować drugiej strony do czegoś więcej."

Ważny temat poruszasz, bo jest tak, że mężczyźni reagują częściej bardziej na fizyczną bliskość, ale powiem Ci, że faceci miewają dokładnie to samo. Tu się także pojawiają problemy komunikacyjne, że można powiedzieć po prostu "chcę się tylko poprzytulać" i to powinien być jasny komunikat. Nawet po latach można zacząć takie komunikaty wprowadzać i uważam, że to super dla obu stron. Mój mężczyzna czasem też tak mówi. Gdy się jest ze sobą w miłości to ma się wrażliwość na swoje potrzeby i potrzeby tej drugiej strony.

Jeśli te potrzeby bardzo są kontrastowe u dwóch osób to warto szukać rozwiązań, od tego też są seksuolodzy żeby wesprzeć parę w poszukiwaniu takich możliwości.

 

"Myślałam że to coś ze mną jest nie tak że mam niskie libido ale po rozmowach z siostra, koleżankami dosłownie każda kobieta ma tak samo, każda mówi że się zmusza i rzadko sama z siebie ma ochotę. Oczywiście nie mówię za wszystkich pewnie zdarzają się wyjątki."

To też jest szeroki wątek.

Trochę wspomniałam o tym braku uważności na swoje potrzeby w parze.

Dochodzi do tego antykoncepcja hormonalna która niestety, ale krzywdzi bardzo często przyjemność z łóżkowych doświadczeń kobiet i to w ogóle jak wpływa i na popęd i na preferencje wyboru partnera.

I pożądanie jest porównywane często do ognia i to bardzo dobra metafora moim zdaniem.

Bo do ognia trzeba dorzucać żeby się paliło cały czas intensywnie.

A pary zaniedbują się z czasem, przestają chodzić na randki, przestają się starać o bycie atrakcyjnym, o zainteresowanie drugą osobą, o mówienie miłych rzeczy.

Nie ma ognia, nie ma żaru.

 

I ogólnie to bardzo nie lubię takiego podchodzenia do mężczyzn jak do napalonych samców, mamy tu też trochę czasem taki klimat na forum, że mam poczucie oni sami się tak traktują, a dla mnie to bardzo przykre.

Mężczyźni mają też i swoją wrażliwość, potrzebę docenienia, bliskości. Też dla mężczyzn trudne są czasy żeby być "prawdziwymi facetami", żeby zapewnić kobiecie warunki do oddania się macierzyństwu, żeby poza pracą mieć czas zadbać o dom w kwestii technicznej, żeby mogli też zadbać o swoją męską stronę, o swoje hobby, ciało, kolegów. "Męskie kobiety" i ich agresywne zachowanie też nie pomaga w poczuciu się facetem. Bardzo cieszy mnie inicjatywa męskich kręgów i tego że coraz ich więcej w Polsce i że coraz więcej jest wspaniałych mężczyzn którzy uczą szacunku do siebie i innych.

 

I dla mnie to nie jest o tym żeby narzekać, żeby się litować albo kłócić kto ma gorzej. To o tym by zrewidować własne zachowanie, spojrzeć na siebie przez pryzmat zdrowia, zdrowego podejścia do swojej płci i seksualności, to o tym by zaakceptować, że czasem trudno się nawzajem zrozumieć i przede wszystkim by mieć więcej łagodności do samych siebie i do tego, że czasem jest się w tym trudno odnaleźć czy pojawiają się z tego powodu problemy.

Warto szukać też inspiracji , warsztatów, terapii, czytać książki.

 

I niech nam wszystkim będzie lekko i radośnie w tych tematach, z miłością do siebie i innych!

 

o wow, gdybym wiedziała że ktoś będzie interpretował każde moje słowo, postarałabym się bardziej :D

 

Masz rację, trzeba się komunikować w związku i wspólnie rozwiązywać problemy. Poszukać przyczyny, może to brak miłości? może słabe libido? może brak umiejętności zaspokajania partnera. Ludzie boją się o tym mówić, sama się bałam. 

 

Z tego wątku też się wiele dowiedziałam. Nie byłam świadoma że ta potrzeba u mężczyzn jest aż tak silna że ich aż boli jak czegoś nie zrobią i mogą być "uciążliwi" jak to określił @grobowicz Myślałam że to zwykła ochota  a nie potrzeba którą muszą zaspakajać. 

 

Z tym że sex jest mało ważny dla kobiet w związku chodziło mi o to na przykład że kobieta sobie wyobraża relacje bez sexu (np ze sparaliżowanym partnerem) i nie będzie to jakąś wielką przeszkodą a facet by nie dał już rady bez zaspakajania się w inny sposób.


Użytkownik magnifique edytował ten post 13 listopada 2022 - 00:19

I found myself in wonderland

#23 grobowicz

grobowicz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 51 postów
  • Imię:Grobowicz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gallifrey

Napisano 13 listopada 2022 - 02:35

Uważam, że nie zrozumiałaś sedna tematu, w którym próbujesz się udzielać. Bliskość, popęd seksualny są ważne. Świadczą o człowieczeństwie. Wybór partnera świadczy o stałości uczuć wyższych. Panowanie nad popędem, z dowolnego powodu, nie jest oznaką słabości, a siły. Homo Sapiens Sapiens najpierw zaspokajają potrzebę, a nie ochotę. Potrzeba jest wpisana w nasze istnienie, warunkuje je tak jak np głód jest potrzebą, którą należy zaspokoić. Ochota wynika już z decyzji i wyobraźni. Nie dla wszystkich seks jest na pierwszym miejscu, powtarzam! Opierasz się na jednostkowych przykładasz próbując potwierdzić argument co do całej grupy Kobiet. Dlaczego sądzisz, że mężczyźni hamują swój popęd jako gest w kierunku Kobiet? O uciążliwości potrzeb pisałem nie w kategoriach braku bezpieczeństwa. Uciążliwość dotyka nas. Nie jest skierowana w stronę Kobiet. Znowu stereotyp! Skoro sama twierdzisz, że powstrzymywałaś swój popęd seksualny, to dziwi mnie że nie dopisałaś swoich sposobów w poście, a zamiast tego krytykujesz decyzje wykazując brak empatii w pierwszym wpisie i zignorowanie sensu. To co napisałaś było w dużej mierze obraźliwe, niesprawiedliwe i krzywdzące. Życzę Ci abyś podczas wyrażania swoich poglądów, ujawniania potrzeb i preferencji spotykała się z większym zrozumieniem niż tym, które sama zaprezentowałaś.



#24 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 7 219 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 listopada 2022 - 13:59

Ja widzę w poście magnifique otwartość, choć pisze też i o swoich poglądach które są trudne, ale nie z miejsca "a bo wy to tylko", rozumiem, że jest mi być może łatwiej to widzieć, bo temat nie jest skierowany bezpośrednio do mojej osoby. Ale pyta jak macie, pisze o tym, że nie zdawała sobie sprawy i czegoś się dowiedziała.

 

Natomiast też widzę, że w jakiś sposób też uraził czy dotknął ten post przedstawicieli Panów i także cieszę się, że piszecie o swoich emocjach i że staracie się ubrać w słowa jak się czujecie.

 

Osobiście uważam, że to wspaniale, że się odezwała i że pokazuje pewien głos w dyskusji który opisuje poglądy pewnej grupy kobiet, bo już nawet nie samej magnifique i że możemy spotkać się w rozmowie.
Takie momenty to szansa dla całej grupy i okazja do tego by spróbować zrozumieć trochę bardziej nas jako ludzi.


Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#25 Ten_Obcy

Ten_Obcy

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 143 postów

Napisano 13 listopada 2022 - 16:27

Jak jest brak miłości, a wcześniej zakochania, to chyba z automatu jest słabe libido magnifique. Też myślę, że spoko że się podzieliłaś swoimi przemyśleniami. Generalnie delikatny i wzbudzający emocje temat, przyznam się, że sporo edytuję : ), ale coś chyba nie do końca wyszła nam ta rewolucja kulturowa ostatnich lat. Jako mężczyźni szukamy sposobu na stłumienie popędu, za to kobiety szukają sposobu jak ten popęd symulować. Wtf? W teorii wszystko pięknie. Wystarczy rozmawiać, tylko w praktyce jak dołoży się do tego wszystkie emocje - strach przed samotnością, strach przed wyzwaniami finansowymi, strach przed wykluczeniem/napiętnowaniem, strach przed strachem, to się okazuje, że zdecydowana większość relacji opartych jest na, nazwijmy to delikatnie, półprawdach. Nie jestem obecnie w relacji i faktycznie brak stałej partnerki jest pewnym wyzwaniem, ale mimo wszystko 2 rzeczy staram się wystrzegać, rozpoczęcia relacji ze względu na zaspokojenie potrzeb seskualnych i rozpoczęcia relacji z kobietą, która w relacji szuka przede wszystkim bezpieczeństwa i żeby nie było, że się tu jakoś wybielaczem próbuje smarować, to popełniałem też ten pierwszy błąd, co z moim toksycznym poczuciem odpowiedzialności i poczuciem winy doprowadzało do bardzo nieudanych związków. A i w ogólnym rozliczeniu, to cieszę się, że popęd seksualny mam, nawet jeśli w niektórych momentach jest uciążliwy. 



#26 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 7 219 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 listopada 2022 - 16:42

Jeśli próbujemy odwoływać się do zdrowego, niezakłóconego stanu to każdy aspekt życia z taką ilością strachu będzie zaburzony.

Czy mógłbyś rozwinąć ten temat: "staram się wystrzegać, rozpoczęcia relacji ze względu na zaspokojenie potrzeb seskualnych i rozpoczęcia relacji z kobietą, która w relacji szuka przede wszystkim bezpieczeństwa"?
Uważam to za naturalną cechę kobiecości zastanawiam się co masz na myśli i jak widzisz relację- czego oczekiwanie w relacji jest dla Ciebie w porządku? A może chodzi Ci o jakiś skrajny wymiar niezaspokojonych potrzeb? Rozwiń proszę.
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#27 Anonimo

Anonimo

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 177 postów
  • Imię:Anonimo

Napisano 13 listopada 2022 - 19:34

Toczę w sobie wewnętrzną walkę nad zakończeniem tej poetyckiej wizji , myślę, że koda będzie początkiem pięknej nowej przyjaźni . Po wspaniałym preludium Ancze wysiagam ciekawe wnioski i mysle ze razem latwiej zauwazyc szersze perspektywy . Ten Obcy , zgadzam sie z Ancze prosze rowin temat , wspaniałe się Ciebie czyta. Nie można przestać. Romantycznie, intymne. Czekam na więcej :) Pozdrawiam

#28 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 603 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 listopada 2022 - 21:00

Da się spowolnić popęd u faceta albo go całkiem zahamować ? Z chęcią bym poeksperymentował.

"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"


#29 Ten_Obcy

Ten_Obcy

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 143 postów

Napisano 13 listopada 2022 - 22:40

Dzięki za zainteresowanie. Teraz trochę nie wiem jak to rozwinąć : ), bo trzebaby pewnie doprecyzować co się pod tym bezpieczeństwem kryje. Napisałem tam 'przede wszystkim bezpieczeństwa', co jest dość ważne, bo jeśli ktoś od tego zaczyna i kładzie na to największy akcent, to po pierwsze zaczynam się zastanawiać czego tak się boi i czy nie będzie mnie tym strachem zarażać. Moi rodzice mieli/mają skłonności do obawiania się wszystkiego czego nie znają i wiem, że jest to cholernie wkurzające i uciążliwe, bo rodzi wątpliwości i odbiera wiarę w siebie. Więc tak, przede wszystkim takie duże pragnienie bezpieczeństwa budzi we mnie wiele pytań i niepokój. Poza tym nie mam przekonania, że mógłbym komuś dać bezpieczeństwo. Nie mam też przekonania, że życie jest jakieś super bezpieczne i oczekiwanie, ze takie będzie jest dla mnie jakąś formą nieznajomości życia i infantylności, a nawet powiem, że wymaganie ode mnie zapewnienia bezpieczeństwa w jakiś sposób mnie denerwuje - nie wiem czy nie ma w tym szczypty zazdrości i jakiegoś żalu.

Trudne pytania jak na niedzielę wieczór. Jeszcze może rozwinę odnośnie oczekiwań w relacji, ale to już nie dziś. 



#30 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 042 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 14 listopada 2022 - 00:14

Da się spowolnić popęd u faceta albo go całkiem zahamować ?


Ja aseksualny nie jestem, ale popędu seksualnego nie mam. Przegrałem życie, dla kobiet zawsze byłem i jestem bezpłciowy.
No nut november trwa. Mam zerowe libido.
Czasem mam wrażenie, że już tylko obserwuję swoje życie. To chyba uboczny efekt utraty libido
Popęd seksualny mi do niczego potrzebny nie jest, gdybym go miał, byłoby mi gorzej.

1. Unikaj pornografii;
2. Pozbądź się złudzeń co do samego siebie - jesteśmy gorsi od innych - i co z tego;
3. Zrezygnuj z masturbacji;
4. Unikaj przebywania wśród atrakcyjnych i średnio atrakcyjnych kobiet.

Te 4 punkty pozwolą pogodzić się z klęską.

#31 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 326 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 listopada 2022 - 00:16

@Tawak nudne to już jest...
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#32 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 042 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 14 listopada 2022 - 00:33

@hawwa
Nie musisz tego czytać.
Na pewno życie starego przegrywa nie jest dla ciebie interesujące. Dla nikogo nie jest. I nigdy nie było, także wówczas gdy był on młodszy.
Na pewno obracasz się wśród ludzi na wyższym poziomie, którzy mają liczne grono znajomych, a może nawet jakieś hobby.
Temat nie jest o opiniach kobiet nt. przegrywów. To jest znane - pogarda, nic więcej.
Temat jest o zduszaniu popędu seksualnego. Stwierdzam, że jest to możliwe, ale metody na to nie ma. Młodszym mężczyznom będzie o takie zduszenie popędu niewątpliwie trudno. Zalecam im ostrożność.

Użytkownik Tawak edytował ten post 14 listopada 2022 - 00:33


#33 TadeSIW

TadeSIW

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów
  • Imię:Tadeusz

Napisano 14 listopada 2022 - 01:05

Pomijając moje 55 wiosen czyli wiek lekkopółśredni w aspekcie młodości to podczas stanów lękowych mój rycerz zawsze zwijał się w trąbkę i spylał, chowając się gdzieś w okolicach kręgów lędźwiowych i miałem tak nawet w czasach wieku... rębrnego  :rolleyes: 
W latach 90' grałem w średnio-popularnej kapeli rockowej i często zdarzało mi się nie stanąć na wysokości zadania gdy lądowałem z jakąś fanką w hotelowym pokoju. Dzisiaj się z tego śmieję ale w tamtych czasach to było dla mnie mocno upokarzające  :D
...innymi słowy, bywało iż nie musiałem i nadal nie muszę mojego popędu zduszać gdyż on znakomicie zdusza się sam...


Użytkownik TadeSIW edytował ten post 14 listopada 2022 - 01:09


#34 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 042 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 14 listopada 2022 - 01:35

W latach 90' grałem w średnio-popularnej kapeli rockowej i często zdarzało mi się nie stanąć na wysokości zadania gdy lądowałem z jakąś fanką w hotelowym pokoju. Dzisiaj się z tego śmieję ale w tamtych czasach to było dla mnie mocno upokarzające

Czytając opisy onsów z dawnych lat, widzę jak mocno przegrałem. Jestem wprawdzie kilkanaście lat młodszy, ale już w latach 90-tych przegrałem swoje życie. Już wówczas oceniano moja wartość na zero, tylko nikt mi tego nie powiedział.
Niestety przez wiele lat nie wiedziałem, że przegrałem, a moje życie zostało spisane na straty. Nawet przez moich rodziców, o czym dowiedziałem się od ojca po śmierci mojej matki.

Teraz organizm już tylko dostosowuje się do wymogów otoczenia i jestem z tego zadowolony. Kilkanaście lat temu jednak tak nie było, bezwartościowy śmieć chciał uznania ze strony kobiet jako samiec. Do młodszych mirasów, anonów mam jeden przekaz - trzymajcie się i nie ulegajcie nieprzydatnym popędom swojego ciała.

Użytkownik Tawak edytował ten post 14 listopada 2022 - 02:32


#35 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 326 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 listopada 2022 - 09:30

@hawwa
Nie musisz tego czytać.
Na pewno życie starego przegrywa nie jest dla ciebie interesujące. Dla nikogo nie jest. I nigdy nie było, także wówczas gdy był on młodszy.
Na pewno obracasz się wśród ludzi na wyższym poziomie, którzy mają liczne grono znajomych, a może nawet jakieś hobby.
Temat nie jest o opiniach kobiet nt. przegrywów. To jest znane - pogarda, nic więcej.
Temat jest o zduszaniu popędu seksualnego. Stwierdzam, że jest to możliwe, ale metody na to nie ma. Młodszym mężczyznom będzie o takie zduszenie popędu niewątpliwie trudno. Zalecam im ostrożność.


Na pewno Twoja pozycja zawodowa jest lepsza niż moja... Na pewno ja bym mogła nazwać się przegrywem, a nie Ty. Ja niestety nie nam przyjaciół, a znajome twarze, którzy jak ja są zwykłymi fyzycznymi robolami. I ja jedyne co mogę dac moim dzieciom to miłość. Bo jestem bezrobotynym biedakiem.

I wiesz czemu nie chcesz terapii, bo boisz się że Twoja wryta na pamięć teoria zostanie obalona, a Tobie dobrze z tym stwierdzeniem. Chcąc politowania...
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#36 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 603 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 listopada 2022 - 10:04

Ciekawe czy terapia potrafi zrobić z przegrywa Casanove?
  • Tawak lubi to

"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"


#37 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 326 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 listopada 2022 - 11:41

@VvvV Tawak ma żonę i ma dziecko więc jakoś musiał tę żonę czymś zachęcić, że spłodzili dziecko. Jakieś uczucie między nimi chyba było, no chyba, że związał się z kimś tylko dla zapewnienia sobie pozycji zawodowej.
Jeżeli z miłości i nagle wygasła to czasem warto cos naprawić chociażby terapią małżeńską, a jak nie tym to starać się odbudować dawne uczucie. W małżeństwie czy w związku trzeba otwarcie rozmawiać, naprawiać, zdobywać się na nowo. A nie zakopywać głowę w puasku i marudzić lub męczyć się, bo dziecko. Przegrane żyvie to mieli weterani wojenni. Oni nie mieli nic. Często jako dzieci byli zmuszani do walk, wystawiani jako mięso armatnie. Ci, którzy przeżyli tworzyli swoje życie na nowo i żyją do dziś ( Ci którzy jeszcze żyją) z traumami przeszłości.
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#38 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 603 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 listopada 2022 - 12:33

Typowe polskie pocieszanie "bo inni mają gorzej".

Jestem ciekaw czy psychoterapia cokolwiek jest w stanie zmienić jeśli chodzi o powodzenie w miłości czy tylko utwierdzi mnie w tym,że musze być sam do końca...
Psem na baby dzięki terapii też raczej nie zostanę...
  • Tawak lubi to

"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"


#39 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 326 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 listopada 2022 - 12:58

@VvvV poprawka "inni mieli gorzej, ale walczyli i się nie poddali"...
Mam Ci współczuć alkohizmu? Nie, bo mój pierwszy mąż był alkoholikiem i był koszmarem dla rodziny", bo na terapii dla współuzależnionych poznałam ludzi, którym alkoholicy, narkomanii, hazardziści niszczyli życie. Żeby docenić życie trzeba sięgnąć dna i albo się z tego dna podniesiesz albo przegrasz... Decyzja należy tylko do Ciebie. Nikt Ci w tym nie pomoże, Ty sam musisz chcieć sobie pomóc.
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#40 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 603 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 listopada 2022 - 13:15

@hawwa fajnie że jesteś terapeutką do spraw uzależnień. Tez mogę udawać kogoś takiego,ale mnie za ta zbanują. W końcu kobitki są uprzewiljowane,żyjemy także w ginocentrycznym świecie. Ja zrobiłem wszystko aby pokonać samotność ale to samotność pokonała mnie.Nie potrzebuję współczucia. Jako samotny człowiek nie potrzebuje juz chyba niczego. Żadna kobieta nie współczuję z powodu mojej samotności, tylko uważa za nieudacznika a ja mam prawo czuć się jak czuję.
  • Tawak lubi to

"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych