Skocz do zawartości


- - - - -

Najgorsza jest samotność.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Cokolwiek_*

Gość_Cokolwiek_*
  • Gość

Napisano 02 listopada 2022 - 23:48


34 lata, w grudniu 35, z czego 34 lata jestem samotny. Osobowość typ introwertyk, 1 rodzic. Rodzice po rozwodzie, ojciec alkoholik, potem matka się nade mną znęcała i to właśnie jej zawdzięczam masę swoich problemów zdrowotnych, co najgorsze, to nadal z nią mieszkam i nie potrafię się w żaden sposób pozbierać. W szkole też mnie prześladowali. Zawsze byłem gdzieś zostawiany, żłobek, przedszkole, świetlica. Obecnie chce mi się płakać i dlatego się tu zarejestrowałem, nie mam dosłownie nikogo, pozostało mi wypisywanie jakichś głupot online i liczyć na łaskę obcych ludzi, żeby zauważyli moją obecność. 

 

Jutro mam rozmowę o pracę, pewnie minimalna, o ile się uda i dlatego czuję się tak źle, wyjątkowo, a może to przez kulminację i ogólne nawarstwienie się tego wszystko, może po prostu to gorszy okres, a z racji tego, iż nie mam żadnej tabletki, to niestety nie mam jak się z tym uporać. Paskudna jesień i chyba najgorszy miesiąc [wkrótce] w roku, moje urodziny, święta. 

 

Ogólnie odczuwam żal, pustkę. Trudno też mi nawiązać jakikolwiek kontakt poza internetem, czasem sam zastanawiam się czego chcę, czego mi potrzeba. Najgorsze chyba jest to, jak wiele czasu trzeba poświęcić, aby kogoś poznać, a potem i tak wbija nóż w plecy i cały ten czas zdaje się zmarnowany. 

 

Jako osobnik ze sporym bagażem doświadczeń, nie potrafię nawet nie tyle nawiązać, co nawet i utrzymać znajomości z równolatkami, a zaczepianie młodszych, też nie jest zbyt komfortowe. Ostatnio mnie małolata zaczepiła online, ale po 7 miesiącach nie udało mi się tego rozwinąć, a jest nawet gorzej, chyba na tym się skończy. To już chyba desperacja i niektórzy to widzą, nawet i ta dziewczyna zwróciła uwagę na moje zachowanie i wprost zapytała, czy aż tak samotny jestem, czy dlaczego tak. Nie potrafię już nawet udawać. Mój ostatni bliższy kontakt miał miejsce jakoś około 2016 rok i jako tako się po tym pozbierałem, ale nadal jednak odczuwam ból po tej znajomości. Niby człowiek chciałby kogoś mieć, ale nie chcę znowu przez to przechodzić, każda znajomość tak wiele mnie kosztuje, zbyt wiele, żebym był w stanie ciągle z optymizmem wyciągać ręce do ludzi. Za każdym razem jest tako samo, kogoś się poznaje, euforia... no i lipa, a ja głupi, tak jak i w tym przypadku czekam, sam nie wiem na, po co. Tonący brzytwy się chwyta i ja wydaje się chwytam losowych ludzi, jak jakiś rzep. 

 

Dużo by pisać, ogólnie, ale oszczędzę już wam tego, bo jak bym miał opisać te całe 34 lata, to by to trochę zajęło. 

 

Trochę edytowane, tak zostawię. 

 

Najbardziej w życiu przeraża mnie właśnie to, samotność, bycie osamotnionym i nawet jak bym chciał to zmienić, to nie wiem jak. Człowiek próbuje, nie wychodzi, poddaje się, potem znowu i tak całe życie, nie jestem piękny, majętny, nigdy nie miałem adoratorek, to też jest przybijające, jak nigdy nikt nie powiedział Ci "kocham Cię", ani nie okazał żadnego zainteresowania, samotność i ta świadomość bycia człowiekiem śmieciem, albo nawet jak niewidzialna istota. 


Użytkownik Cokolwiek edytował ten post 03 listopada 2022 - 00:19


#2 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 listopada 2022 - 00:08

Nie będę Cię pocieszał, że inni mieli lub mają gorszą sytuację od Ciebie.
Trzymaj się, anon!

#3 abnegat

abnegat

    Bywalec

  • Bywalec
  • 742 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 03 listopada 2022 - 18:05

ja mam 35 lat moja sytuacja wygląda podobnie w punkcie że nie mam żadnych kolegów bo poznanie jakichś koleżanek w ogóle nie mam możliwości  ale w internetach jak do tej pory nie szukałem znajomości, ale ostatnio myślę że mógłbym sobie znaleźć chociaż paru kolegów, ale problem polega na tym żeby spotkać kogoś podobnego do siebie muszę przejechać setki kilometrów



#4 szklanka_w_polowie_pusta

szklanka_w_polowie_pusta

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 216 postów

Napisano 03 listopada 2022 - 18:35

Wydaje mi się, że w czasie pandemii i cyrków z nią związanych ludzie przyzwyczaili się do zamknięcia i tak już zostało. A teraz wielu jest wkurzonych również sytuacją gospodarczą i nie każdemu w głowie szukanie znajomości, a już szczególnie takich krążących wokół tego, jak nam jest źle. Otwierasz internet, a tam śmierć, zabójstwa, wojna, kryzys, to się wszystkiego odechciewa.



#5 Gość_Cokolwiek_*

Gość_Cokolwiek_*
  • Gość

Napisano 03 listopada 2022 - 19:07

Zbawieniem dostępu do internetu jest możliwość nawiązania nowych znajomości, ale też i jakość tychże pozostawia wiele do życzenia, jeśli można ją zakończyć poprzez jedno kliknięcie. 

 

Randkowanie online niestety nie jest dostępne dla wielu osób, biorąc pod uwagę dysproporcje i jak kobiety online są oblegane, jeśli mają setki, tysiące kandydatów i wielu z nich pajacuje, to też nie ma się co dziwić, że i sama kobieta, która nawet nie ma zbyt wiele do zaoferowania [żeby nie powiedzieć dosłownie nic] ma potem tak duże mniemanie o sobie.

 

Ja przez lata używania takich serwisów nie poznałem dosłownie nikogo, mój ostatni eksperyment Tinder, który trwał równo miesiąc to <5 par, do 2 napisałem, 1 unmatch, jakoś tak, przeglądałem 2 razy dziennie, nie byłem wybredny jakoś. Randkowanie online, to rynek, gdzie jednak liczy się opakowanie, jak jedna z niewiast dosyć trafnie to na swoim profilu opisała "osobowość ma znaczenie, ale jeśli nie masz odpowiedniego wyglądu, to nie będziesz mieć okazji go zaprezentować", coś takiego. Ja przeważnie jestem wylewny i zawsze dawałem długie opisy, ale co z tego? Kobiety nie są nauczone nawet robić pierwszego kroku, są bierne, a ja np. też nie mam takiej natury, żeby ciągle zagadywać, bo mnie to męczy. Obie strony powinny coś od siebie dać, inaczej to nie ma sensu, ja zdobywca żaden nie jestem, inne mam problemy na głowie, żeby się jeszcze za kimś uganiać i ogólnie brać udział w wyścigu szczurów.

 

W tamtym roku poznałem dziewczynę zbliżoną mi wiekiem [online, potem kilka spotkań towarzyskich], dzieciata i ona była na tyle otwarta, że co jakiś czas mi pisała jak ma, jak faceci ciągle do niej piszą, wygłupiają się, wysyłają zdjęcia penisa, albo prezenty, paczki, czy nawet pieniądze od gości zza granicy, za nic, bo tak.  

 

Nie ma co ukrywać, gdyby nasze babcie miały w latach 19xx dostęp do mężczyzn z całego świata, to wielu z nas pewnie by się nigdy nie urodziło, a tak wszystko w sumie sprowadzało się do tego, kto był dostępny na wsi, czy bliższej okolicy i jakoś się żyło. Przygnębiła mnie jednak liczba kobiet na Tinder 30+ i starszych, one pewnie dalej szukają swojego ideału.

 

Niby każdy szuka ideału, ale też kompromis jest ważny, a o to trudniej.


Użytkownik Cokolwiek edytował ten post 03 listopada 2022 - 19:10


#6 Anonimo

Anonimo

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 177 postów
  • Imię:Anonimo

Napisano 04 listopada 2022 - 10:33

No tak by ukryć własną nicość , ważna jest aby .... Uważam, że nie warto. Za dobrze to znam. Lepszą drogą jest pozbycie się złudzeń, które są powodem tej chęci, choć to nie jast to łatwe zadanie.

#7 szklanka_w_polowie_pusta

szklanka_w_polowie_pusta

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 216 postów

Napisano 04 listopada 2022 - 10:41

Zbawieniem dostępu do internetu jest możliwość nawiązania nowych znajomości, ale też i jakość tychże pozostawia wiele do życzenia, jeśli można ją zakończyć poprzez jedno kliknięcie. 

 

Randkowanie online niestety nie jest dostępne dla wielu osób, biorąc pod uwagę dysproporcje i jak kobiety online są oblegane, jeśli mają setki, tysiące kandydatów i wielu z nich pajacuje, to też nie ma się co dziwić, że i sama kobieta, która nawet nie ma zbyt wiele do zaoferowania [żeby nie powiedzieć dosłownie nic] ma potem tak duże mniemanie o sobie.

(...)

To i tak urodzony optymista z ciebie, skoro po tylu latach nadal masz nadzieję.

 

Ja zaczynam uważać już, że trwałe i choćby w miarę szczęśliwe związki są towarem dostępnym powyżej pewnego statusu materialnego, intelektualnego i fizycznego (atrakcyjność).


  • Tawak lubi to

#8 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 04 listopada 2022 - 12:58

Ja zaczynam uważać już, że trwałe i choćby w miarę szczęśliwe związki są towarem dostępnym powyżej pewnego statusu materialnego, intelektualnego i fizycznego (atrakcyjność).


Brawo, chłopie! Przełknij tę czarną pigułkę!

#9 szklanka_w_polowie_pusta

szklanka_w_polowie_pusta

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 216 postów

Napisano 04 listopada 2022 - 13:05

Brawo, chłopie! Przełknij tę czarną pigułkę!

Wiesz, że nie jestem zwolennikiem klubu pigułek.

 

Zresztą gówniane związki są w moim zasięgu, tylko mnie one nie zadowalają.


Użytkownik szklanka_w_polowie_pusta edytował ten post 04 listopada 2022 - 13:06


#10 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 04 listopada 2022 - 13:09

Wiesz, że nie jestem zwolennikiem klubu pigułek.

Napisałeś poprzedni post jak w pełni świadomy blackpill.

Don't resist, take the blackpill, bro!

Użytkownik Tawak edytował ten post 04 listopada 2022 - 13:09

  • Sebastian89 lubi to

#11 Gość_Cokolwiek_*

Gość_Cokolwiek_*
  • Gość

Napisano 04 listopada 2022 - 13:34

Zresztą gówniane związki są w moim zasięgu, tylko mnie one nie zadowalają.

 

Ja to przerabiałem jako nastolatek, ale skończyłem znajomość, bo nic mi to nie dawało. Trudno jest znaleźć kogoś bliskiego nie tyle fizycznie, ale psychicznie. 

 

Reszta też mnie mało interesuje, bycie beciakiem, czy czymś takim, płatne znajomości, inne płatne układy, wolę samotność jednak w takim przypadku. 

 

Pewnych wymagań nie można się pozbyć, ani ich obniżyć. 


  • Tawak lubi to

#12 abnegat

abnegat

    Bywalec

  • Bywalec
  • 742 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 05 listopada 2022 - 16:23

w sumie ja mógłbym spróbować być beciakiem tylko że moje dochody mogą być nie wystarczające, na razie taki układ nie jest w moim zasięgu



#13 Nelyssa

Nelyssa

    Czerwony Diament

  • Bywalec
  • 4 663 postów
  • Imię:Karolcia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Moja kraina :)

Napisano 24 maja 2025 - 16:26

Jeśli chodzi o samotność, to ja odkryłam, że coraz częściej ją lubię i praktykuję. Nie jest tak, że ciągle jej potrzebuję, ale więcej mi jej potrzeba, niż kiedyś. Nie przypuszczała bym nigdy, że tak się stanie. Zawsze większość czasu potrzebowałam spędzać pisząc z kimś lub rozmawiając. Może po prostu po kilku latach takich częstych rozmów potrzebuję zmniejszenia ilości kontaktu z ludźmi? Chyba, że jest tak, że potrzebuję większego kontaktu z samą sobą. Nie wiem. Może być też i jedno, i drugie.
  • Barti22 i Magd@ lubią to
Moje forum: www.zzyty-team.net.pl

#14 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 948 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 maja 2025 - 16:54

37e7c57d-2dc0-4a6f-94c1-4834eef15af0.jpg


  • Tawak i Sebastian89 lubią to

"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"


#15 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 349 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 30 maja 2025 - 10:19

Zdecyduj się w końcu, czy relacje z kobietami to takie wielkie zło, czy jednak "najwspanialsza rzecz we wszechświecie".

#16 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 948 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 maja 2025 - 10:49

Zdecyduj się w końcu, czy relacje z kobietami to takie wielkie zło, czy jednak "najwspanialsza rzecz we wszechświecie".

Czytaj ze zrozumieniem. Podpowiem, żeby bylo łatwiej: nie mam już 15 lat. Możesz dilować z tym :* 


"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"


#17 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 349 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 30 maja 2025 - 17:54

To ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem tego, co postujesz. Z postu jednoznacznie wynika, że autor z perspektywy TERAZ (dorosłego faceta) uważa, że młodzieńcza miłość to coś najwspanialszego we wszechświecie. Czyli NADAL jest przekonany, że przeżycia z dziewczyną to coś najwspanialszego we wszechświecie. A nie określa tak pierwszego motocykla, pierwszego zwycięstwa w klubowych rozgrywkach czy czegokolwiek innego. Więc twierdzenie, że kobiety są najgorszym złem i zerem tego świata, a jednocześnie pierwsze przeżycia z tym złem i zerami - nieodżałowaną najwspanialszą rzeczą we wszechświecie, jest po prostu niespójne!

#18 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 948 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 maja 2025 - 17:59

To nie ja pisałem, ja tylko wrzucam. Jako kobieta możesz nie rozumieć tego, bo to jest z perspektywy przegrywa. Szukasz dziury w całym. Gdzie jest napisane że "kobiety są najgorszym złem i zerem tego świata" ? Czy takie zdanie jest w tekście, który wrzuciłem ? Czy to zdanie jest teraz z Tobą w pokoju ? 


"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"


#19 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 349 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 30 maja 2025 - 18:12

Ty tak piszesz i regularnie wrzucasz materiały, które jednoznacznie w takim świetle kobiety przedstawiają, więc teraz nie wykrecaj sie od wlasnych pogladow.

Użytkownik Magd@ edytował ten post 30 maja 2025 - 18:13


#20 VvvV

VvvV

    Bywalec

  • Bywalec
  • 948 postów
  • Imię:P.
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 maja 2025 - 18:20

Ty tak piszesz i regularnie wrzucasz materiały, które jednoznacznie w takim świetle kobiety przedstawiają, więc teraz nie wykrecaj sie od wlasnych pogladow.

To Ty zalajkowałaś wypowiedz anioła stróża tego forum, która proponowała mi wyprowadzkę do Arabii Saudyjskiej. Czemu nienawidzisz męzczyzn, przegrywów ? Dzisiaj nienawidzisz a jak facet, chłopaczyna z Twego otoczenia się wyhuśta to co wtedy ? Będziesz płakusiać? 

No i co licytujemy się dalej ? 

Nie szukaj dziury w całym i nie doszukuj się sensu tam, gdzie go nie ma. Znjadź moją wypowiedz na tym forum a nie opieraj się na materiałach jakie wrzucam. 

Jak obejrze sobię film "Upadek" (o austriackim malarzu) to znaczy że mam takie same poglady jak główny bohater tego filmu. Tj Twoja logika. 

Do autora wątku: wypowiedz którą wkleiłem to przestroga. Jeśli ktoś w wieku 30 lat nigdy nikogo nie miał, to raczej będzie miał ogromny problem aby to zmienić. Jesli ktoś ogarniał temat w wieku nastu lat - wygrał życie. 

Do innych: Jak chłopaczyna ma te naście lat i mu z pannami nie wychodzi to niech nie słucha pocieszeń, rad rodem z Polski ludowej w stylu: "chop musi być tylko ładniejszy od diabła" czy "każda potwora znajdzie swojego amatora" to są bzdury. 

Mam nadzieję że Wy - faceci, przegrywy to zrozumiecie. Koleżanka z postów powyżej nie musi. Ona wie lepiej. 


  • Tawak lubi to

"Nie wierzę w miłość ani w to że można być szczęśliwym. Gdybym kiedyś uwierzył to musiałbym się powiesić"






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych