Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

rodzaje tortur mogących być przyczyną depresji ...

#horror #tragedia #depresja #kompendium

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#1 salty80

salty80

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 39 postów
  • Imię:Krzysztof

Napisano 30 września 2022 - 15:21


1. pozbawienie snu
2. wygłodzenie organizmu
3. brak zajęcia
4. zmuszanie do przebywania wśród nielubianych osób
5. odcięcie i utrudnianie kontaktu z przyjaciółmi i znajomymi

czy ktoś może coś dopisać lub wypowiedzieć się na temat powyższych punktów?

#2 Gość_Dasbotu96_*

Gość_Dasbotu96_*
  • Gość

Napisano 30 września 2022 - 15:28

Dla mnie najbardziej frustrujący był zawsze punkt 3 oraz 4.
W związku z tym jeśli tylko mam możliwość,sama wynajduję sobie zajęcie.
Natomiast od osób, których towarzystwo zdecydowanie mi nie służy,po prostu się odizolowałam,i wcale nie żałuję.
Postawiłam na siebie,bo nikt za mnie życia nie przeżyje.
To tyle co mi tak na szybko przyszło do głowy.

Użytkownik Dasbotu96 edytował ten post 30 września 2022 - 15:42


#3 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 30 września 2022 - 15:31

Ja bym dodała jeszcze

 

6. przemoc psychiczna poprzez nieustanną, wyolbrzymioną krytykę i ocenę własnych zachowań 



#4 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 525 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 września 2022 - 16:05

7. Traumatyczne przeżycia
8. Mobbing w miejscu pracy
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#5 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 30 września 2022 - 17:47

9. Przegranie życia;
10. Izolacja społeczna

#6 luke

luke

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Imię:Lukasz

Napisano 30 września 2022 - 17:59

11. Brak perspektyw albo po prostu nadziei na zmiany (lub brak poczucia że można coś zmienić)


  • Tawak lubi to

#7 salty80

salty80

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 39 postów
  • Imię:Krzysztof

Napisano 01 października 2022 - 10:13

12. brak rozpoznania u siebie prawdziwych potrzeb.
  • Tawak i luke lubią to

#8 Podwójny

Podwójny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Imię:Tony
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 października 2022 - 11:11

9. Przegranie życia;

Możesz wyjaśnić? Ludzie podnoszą się nawet z największego gówna. Chyba że jest się o krok od śmierci z powodu własnych działań, np. alkoholik który umiera, bo rozwalił sobie wątrobę i nie ma ratunku. Wtedy faktycznie nie można nic już zrobić.

W każdym innym wypadku zawsze, powtarzam ZAWSZE można choć odrobinę polepszyć sytuację swoją i innych. Choćby będąc miłym dla ekspedientki w sklepie i nie pogarszanie jej dnia. Albo pomoc sąsiadce wnieść zakupy. Wtedy jest się troszkę mniejszym przegrywem niż chwilę wcześniej. I tak małymi krokami...

Spowalnianie procesu "przegrywania" = wygrywanie.


  • salty80 lubi to

#9 luke

luke

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Imię:Lukasz

Napisano 01 października 2022 - 11:50

Założę się że tu chodziło o poczucie przegrania życia a nie przegranie życia.

 

Coś w tym stylu ~ jestem pewny, że nic dobrego mnie już nie spotka.


  • Tawak i salty80 lubią to

#10 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 01 października 2022 - 13:30

Spowalnianie procesu "przegrywania" = wygrywanie.

Ja nie odniosłem w życiu żadnego sukcesu.

 

Ludzie podnoszą się nawet z największego gówna. Chyba że jest się o krok od śmierci z powodu własnych działań, np. alkoholik który umiera, bo rozwalił sobie wątrobę i nie ma ratunku. Wtedy faktycznie nie można nic już zrobić.

Ja nie mam się skąd podnosić, bo od 1989 r. zawsze byłem i będę na dnie. Podludzkiego śmiecia nie zutylizowano przez tyle lat! System jest niewydolny, skażony komunizmem.

 

 

Możesz wyjaśnić?

Założę się że tu chodziło o poczucie przegrania życia a nie przegranie życia.

 

Coś w tym stylu ~ jestem pewny, że nic dobrego mnie już nie spotka.

Masz rację, Łukaszu. Człowiek przegrany nie może polepszyć swojego bytu. A na pewno nie bez uszczerbku dla dobra tych, na którym przegrywowi zależy. Przegryw nie jest zdolny do takiego czynu.

 

Ja swoje życie przegrałem dawno temu.

 

Nic dobrego mnie już nie spotka. Co jeszcze mnie natomiast czeka? - zgorzkniała żona (codziennie), list pożegnalny do córki z wyjaśnieniem mojego życia, a na koniec nowotwór. A może już jest, bo Gardło boli od wielu miesięcy i nie chcę tego leczyć. Pomaga mi za to wielka mantra, choć jestem niewierzący. W przypadku stwierdzenia nowotworu, porzucam pracę (moje copium) i lecę do Indii.



#11 Podwójny

Podwójny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Imię:Tony
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 października 2022 - 13:30

@luke

Tak, ale jak wspomniałem wcześniej, samemu można zrobić coś dobrego. Zwykle człowiek lepiej się po tym czuje, z świadomością, że uczynił coś dobrego (albo mniej zła niż mógł).

 

Czyli w tym przypadku "przegranie życia" można równie dobrze nazwać użalaniem się nad sobą. To faktycznie (auto)tortura mogąca być przyczyną depresji, jak i jej skutkiem.

 

@Tawak

Współczuję takiego podejścia. Nie znam szczegółów Twojego życia, ale odnoszę wrażenie, iż wybierasz, co wygodne, tłumacząc się poświęceniem dla innych.


Użytkownik Podwójny edytował ten post 01 października 2022 - 13:34

  • luke lubi to

#12 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 01 października 2022 - 13:39

@Tawak

Współczuję takiego podejścia. Nie znam szczegółów Twojego życia, ale odnoszę wrażenie, iż wybierasz, co wygodne, tłumacząc się poświęceniem dla innych.

Mam 40 lat i nie mam za bardzo alternatywy dla obecnego, przegranego życia. Nigdy lepszego nie miałem. Nie miałem i nie mam żadnych uzdolnień, talentów. Takie zero, bezwartościowy śmieć.

Nie chce popsuć tego, co ma moja córka. Kocham ją i zależy mi na niej. Na samym sobie nie, oprócz zgorzkniałej zony i córki dla wszystkich jestem przecież śmieciem.



#13 luke

luke

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Imię:Lukasz

Napisano 01 października 2022 - 14:08

@Tawak

 

A pomyślałeś że córka być może potrzebuje Cię właśnie takiego bez uzdolnień, talentów? Ma jedną matkę i jednego ojca, właśnie Ciebie.

Żona nie ta to albo inna albo żadna - pełno jest opcji. A córka może Cię potrzebować wiele, wiele razy.

 

Jeżeli wyrośnie/wyrosła na dobrego człowieka to uważam to za Twój duży sukces.

 

A do Indii bym leciał tak czy inaczej :)



#14 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 01 października 2022 - 14:12

Zauważę przy tym, że nikt nigdy nie prorokował, że spotka mnie w życiu cokolwiek dobrego, więc to się spełniło.

I nadal nikt nic dobrego dla mnie nie przewiduje.

 

W życiu nie ma przypadków!



#15 salty80

salty80

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 39 postów
  • Imię:Krzysztof

Napisano 01 października 2022 - 14:21

@Tawak mowienie ze nic dobrego cie nie spotka jest typowe dla depresji. nie jestes tu wyjatkiem.
tak naprawde jednak nie mozesz tego wiedziec.

#16 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 01 października 2022 - 14:51

@Tawak
 
Żona nie ta to albo inna albo żadna - pełno jest opcji.

Małżeństwo to współcześnie jest dowód na poniesienie jakiejś porażki, to dowód na jakiś deficyt męża.
Sam najpierw przegrałem swoje życie, następnie wybrałem to, co mam obecnie i ponoszę za to pełną odpowiedzialność.
 

@Tawak
A do Indii bym leciał tak czy inaczej 

Przed śmiercią chcę odwiedzić Indie, aczkolwiek i tam niczego dobrego nie oczekuję. Prawdopodobnie pokłóciłbym się tam z żoną.
 
 

@Tawak
Jeżeli wyrośnie/wyrosła na dobrego człowieka to uważam to za Twój duży sukces.

 
Nie oceniam nikogo w kategoriach aksjologicznych, jestem niewierzący i konsekwentny.
Istotne dla mnie jest tylko to, aby córka była zamożna i szczęśliwa. Bo piękna córeczka jest. Nota bene, kilka lat temu powiedziałem żonie zdanie prawdy, oczywiście bardzo nie spodobało jej się moje stwierdzenie. Wówczas mój ojciec zasugerował mi zmianę zachowania wobec żony, ale nie z powodu mnie, ani z powodu żony, tylko dlatego, bo córeczka jest przepiękna. Dziadek miał rację, to argument nie do zbicia. Kolejny dowód, że genetyka i fizyczność decydują o naszym losie i naszym zachowaniu.
Córka wychowuje się bez rodzeństwa, nie jest egoistyczna, zazdrosna, ma dużo pewności siebie. Jest na pewno dla każdego bardziej wartościowa ode mnie i to wielokrotnie.

@Tawak mowienie ze nic dobrego cie nie spotka jest typowe dla depresji. nie jestes tu wyjatkiem.

Nie zgodzę się z tym do końca, bo nadzieja na poprawę bytu i wyjście z incelstwa (jak to się teraz nazywa) towarzyszyła mi nawet 20 lat temu, gdy byłem na zupełnym dnie i nie potrafiłem popełnić samobójstwa.
Wiemy, czyją matką jest nadzieja, ale jakoś tak wyszło, ze przestałem być incelem, majątek mam. Majątek wspólny, co jest źródłem konfliktów, ale mam gdzie mieszkać, a to moja żona ma problem z nihilistą. Na jej własne życzenie.  :lol:
Nie zmienia to jednak faktu, że zawsze przepowiadano mi ponurą przyszłość i ro się spełniało.

@Podwójny
 
Do oceny, czy ktoś przegrał życie, czy nie, używamy raczej kategorii obiektywnych - widzimy jak ktoś żyje, czy ma i jakiego ma partnera, partnerkę, partnerki, partnerów.
Kategorie aksjologiczne typu "coś dobrego" są nieostre i mocno subiektywne. Np. kradzież i wymuszenie rozbójnicze są negatywnie oceniane z punktu widzenia prawa i okradzionego, ale dla złodzieja czy bandyty (a także dla dziecka sprawcy) są źródłem dobra.

tak naprawde jednak nie mozesz tego wiedziec.

A co mnie czeka, to było przepowiedziane i jest znane z doświadczenia życiowego.
Sukcesów nie będzie, bo nigdy nie było. Będzie za to pogarszanie się stanu zdrowia, spadek wydajności w pracy.

Natomiast praca, staranie się o sukces w pracy, to tylko moje copium. Ale co mi innego pozostało?

Użytkownik Tawak edytował ten post 01 października 2022 - 15:20


#17 Podwójny

Podwójny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • Imię:Tony
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 października 2022 - 17:39

Do oceny, czy ktoś przegrał życie, czy nie, używamy raczej kategorii obiektywnych - widzimy jak ktoś żyje, czy ma i jakiego ma partnera, partnerkę, partnerki, partnerów.

Ocena innych, a tym samym porównywanie siebie może prowadzić do negatywnych odczuć. Jeśli kogoś to motywuje do działa - dobrze dla niego, ale najczęściej jest tylko przyczyną popadania w depresję. Życie to nie gra.

 

Kategorie aksjologiczne typu "coś dobrego" są nieostre i mocno subiektywne. Np. kradzież i wymuszenie rozbójnicze są negatywnie oceniane z punktu widzenia prawa i okradzionego, ale dla złodzieja czy bandyty (a także dla dziecka sprawcy) są źródłem dobra.

Kradzież pociąga za sobą o wiele większe konsekwencje niż "tylko" strata materialna i ewentualna odpowiedzialność prawna. Niszczy spokój i zaufanie społeczne. Ludziom żyje się lepiej, gdy nie muszą się bać, że ktoś ich okradnie czy pobije. W spokojnym mieście nie trzeba tracić środków na zabezpieczenia, kamery, ochronę... W gruncie rzeczy zyskuje na tym każdy. Niestety, Twój argument o subiektywnej ocenie moralnej kradzieży i wymuszenia jest mocno infantylny.

 

I tak, kradzież chleba, gdy umierasz z głodu jest ok, ale to już czepialstwo i zbytnie rozdrabnianie.

 

A co mnie czeka, to było przepowiedziane i jest znane z doświadczenia życiowego.
Sukcesów nie będzie, bo nigdy nie było. Będzie za to pogarszanie się stanu zdrowia, spadek wydajności w pracy.

Natomiast praca, staranie się o sukces w pracy, to tylko moje copium. Ale co mi innego pozostało?

 

Co Ci pozostało? Dużo dobra zrobi zaprzestanie takiego myślenia albo chociaż nie rozpowszechnianie tego typu treści, bo jeszcze przekonasz kogoś, iż to co piszesz jest prawdą i przyczynisz się do czyjegoś upadku, czy jak to sam nazywasz "przegrania życia".

 

Nawet będąc na końcu wyścigu można powalczyć o lepszy czas.


  • salty80 lubi to

#18 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 01 października 2022 - 21:44

Co Ci pozostało? Dużo dobra zrobi zaprzestanie takiego myślenia albo chociaż nie rozpowszechnianie tego typu treści, bo jeszcze przekonasz kogoś, iż to co piszesz jest prawdą i przyczynisz się do czyjegoś upadku, czy jak to sam nazywasz "przegrania życia".

 

Nawet będąc na końcu wyścigu można powalczyć o lepszy czas.

Już zażyłem czarną pigułkę. Żyje mi się lepiej ze świadomością nieuchronności przegrania tej inkarnacji niż gdybym wmawiał sobie, że mam jakieś pole manewru.

Nie mam, nigdy nie miałem. Odpad, nic więcej.

 

Na tym forum blackpill nie obowiązuje, a osoby, które ujawniały swoją rezygnację (It's over!), były w lepszej sytuacji ode mnie. Byli to ludzie młodsi, ze stałym źródłem dochodu w młodości, a nawet z jakimiś pozytywnymi doświadczeniami.



#19 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 01 października 2022 - 23:41

13. zaślepienie toksycznymi trendami i filozofiami


  • Podwójny lubi to

#20 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 271 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 października 2022 - 00:29

3. brak zajęcia


Praca jest najbardziej pożytecznym copium. Gorąco to polecam wszystkim.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: #horror, #tragedia, #depresja, #kompendium

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych