Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy to obsesja?

#dieta#odchudzanie#zdrowe

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#1 Moniko02

Moniko02

    Bywalec

  • Bywalec
  • 638 postów
  • Imię:Monika
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 września 2022 - 17:50


Dzisiaj byłam u mojej ditetyk. 

Przeczuwałam, że przytyję, ale nie sądziłam, że waga wskaże o 1,4 kg więcej. Załamałam się i wyszłam od niej z płaczem.

W zeszłym tygodniu były urodziny mojej babci i pozwoliłam popaść w słodkiej drodze mlecznej i wypiłam energetyka.

Czuję, że coraz bardziej siebie nie rozumiem, skąd się bierze ta ochota na grzech jakim są słodycze.

Kiedyś,gdy miałam wagę w domu to ważyłam się codziennie na czczo.

To chyba obsesja? Czy mi się tak jedynie wydaje?

Miałam bulimię. Obżarstwo i potem zwracanie tego do WC dawało mi w pewnym stopniu satysfakcję.

W końcu należałam do ruchu Pro Ana.

Przyznam szczerze, że trochę za tym tęksnię. Za tymi rozmowami z innymi motylkami i wspieraniu się...

w dążeniu do ideału. 

Ale przecież nie ma ideałów. Wtedy zupełnie inaczej się czułam, lżej, ciężko mi się nie szło. Czułam, że żyję.

A teraz chcę umrzeć, gdy widzę, że waga wzrosła. 

To dla mnie porażka. Nie wiem co mam zrobić ze sobą, aby było lepiej.

Mówię sobie, że skatuję siebie na siłowni... ale ciężko tak, gdy jest dużo ludzi. 

To moje pytanie - czy waga i swój wygląd zewnętrzny może być obsesją?

Taką cienką linią między miłością a nienawiścią siebie samej..?

w 2015 byłam bardzo szczupła, ale przez bulimię doszłam do pogranicza Pani Any.

Zdecydowanie lepiej mi się wtedy żyło, rozmawiało, śmiało.. niz obecnie.

Brak akceptacji siebie może zaprowadzić aż do takich chorych stanów?

stanów, które siedzą Ci w głowie - w psychice ludzkiej? 


Użytkownik Moniko02 edytował ten post 15 września 2022 - 17:51


#2 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 533 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 września 2022 - 18:20

W 2010 przez osobę, która pracowała obok mnie i gadała non stop o diecie wpadłam w kompleksy i zaczęłam dietę białkowa, kupowała w zielarskim prasowane liście zielonej i czerwojej herbaty robiąć miksa i pilam to jak narkoman... Na diecie prawie zniszczyłam nerki przez co musiałam ją przerwać. Schudłam 25 kg w 3 miesiące. A po diecie gdy przybieralam na wadze katowałam się głodówkami. Zrobiłam się paskudna dla innych zwłaszcza "grubych". I tak katowalam się 3 lata. Gdy przytyłam przez L4 zaczęłam katować się treningami Ewy Ch. Ćwiczyłam 2 x dziennie, 7 dni w tygodniu... Wyjechałam do UK tu przytyłam, potem ciąża.... Pod koniec miałam dietę bez węglowodanów z niskim IG z powodu cukrzycy... Po porodzie jak narkoman po nieudanym odwyku zaczęłam nie jesć a żreć słodycze i znowu jedtem wieprzem sprzed 17 lat... Ale ja nie mam siły już na diety... Orbitrek stoi w garażu i się kurzy... Do póki moje zdrowie jest ok niech jestem jaka jestem. Może zapiszę się do lekarza na operację zmniejszenia żołądka, bo się kwalifikuję.. Ale tak naprawdę mam gdzieś co kto o mnie myśli... Nie muszę się nikomu podobać, a ciągła kontrola wagi mnie dobijała...
  • Moniko02 lubi to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#3 Gość_PiotrWill_*

Gość_PiotrWill_*
  • Gość

Napisano 15 września 2022 - 23:50

Definitywnie masz obsesję. Jak to przeczytałem to miałem w głowie jedną myśl- co ku...ria? Nigdy nie miałem takich problemów, nie wiem jak to jest i nic nie pomogę. Osobiście nie jem słodyczy, a poza tym wszystko co chcę i co mogę (a nie wszystko mogę ze względów zdrowotnych) i w sumie to nie jestem w stanie przytyć nawet jak się czasem nażrę jak świnia i trenuję niewiele. Może spróbuj na razie odstawić słodycze (słodycze-nie katuj się gorzką kawą i tylko kwaśnymi owocami), może to wystarczy żeby nie tyć. A jak się mieścisz w zakresie dla Twojego wzrostu BMI to możesz zamknąć temat.

 

PS-mi się waga w ciągu doby nawet 2 kilo waha.


Użytkownik PiotrWill edytował ten post 15 września 2022 - 23:51


#4 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 16 września 2022 - 11:10

Moniko, przecież widzisz, że masz zaburzenia odżywiania, czego oczekujesz od nas?
Miałaś bulimię, wkręciłaś się w proanę, w efekcie praktycznie miałaś anoreksję i żadna to pani tylko zwykła podchwytliwa suka która udaje, że coś Ci daje na początku tylko po to żeby przejąć Twoje życie i na końcu zostawić Cię z niczym :)
Znam trochę anorektyczek, takich które choroba ściągnęła na oddział i żadna nie widzi problemu w swojej chorobie, bo są w idealizacji objawów i to cała reszta świata wydaje im się zła. "Zdecydowanie lepiej mi się wtedy żyło, rozmawiało, śmiało.. niz obecnie.", właśnie tak.
Bo łatwiej skupić się na jedzeniu niż na całej reszcie życia. Na relacjach, na marzeniach, na obowiązkach.
A poczucie kontroli uzależnia.

"grzech jakim są słodycze", jak traktujesz to jak grzech to kusi, cukier jest po prostu silnie uzależniający, jak masz teraz stany napięcia emocjonalnego to szukają one rozładowania, więc co u Ciebie poza jedzeniem słychać w życiu?

 

 

 

 

To moje pytanie - czy waga i swój wygląd zewnętrzny może być obsesją?

Taką cienką linią między miłością a nienawiścią siebie samej..?

 

 

Nie, sam wygląd i waga są tylko jednym z elementów istoty ludzkiej, miłość do siebie to coś tak dużego, że ma w sobie także akceptację siebie, docenienie siebie, widzenie w sobie dobra. Jak ktoś nie kocha siebie to nie kocha siebie i tak samo nie kocha siebie ważąc 5 kg więcej jak i mniej. W miłości do siebie je się słodycze, gdy ma się ochotę i cieszy tym, w miłości do siebie nie je się słodyczy by zadbać o swoje zdrowie i to także radość. 

W zaburzeniach odzywiania radość z osiągniętego wyniku trwa kilka kilkanaście minut i powstaje nowy cel i obecnie osiągnięty wydaje się już nieważny i to się nie kończy. Wieczne kręcenie wokół poczucia winy.


  • Willow47 lubi to

#5 Moniko02

Moniko02

    Bywalec

  • Bywalec
  • 638 postów
  • Imię:Monika
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 września 2022 - 11:53

W 2010 przez osobę, która pracowała obok mnie i gadała non stop o diecie wpadłam w kompleksy i zaczęłam dietę białkowa, kupowała w zielarskim prasowane liście zielonej i czerwojej herbaty robiąć miksa i pilam to jak narkoman... Na diecie prawie zniszczyłam nerki przez co musiałam ją przerwać. Schudłam 25 kg w 3 miesiące. A po diecie gdy przybieralam na wadze katowałam się głodówkami. Zrobiłam się paskudna dla innych zwłaszcza "grubych". I tak katowalam się 3 lata. Gdy przytyłam przez L4 zaczęłam katować się treningami Ewy Ch. Ćwiczyłam 2 x dziennie, 7 dni w tygodniu... Wyjechałam do UK tu przytyłam, potem ciąża.... Pod koniec miałam dietę bez węglowodanów z niskim IG z powodu cukrzycy... Po porodzie jak narkoman po nieudanym odwyku zaczęłam nie jesć a żreć słodycze i znowu jedtem wieprzem sprzed 17 lat... Ale ja nie mam siły już na diety... Orbitrek stoi w garażu i się kurzy... Do póki moje zdrowie jest ok niech jestem jaka jestem. Może zapiszę się do lekarza na operację zmniejszenia żołądka, bo się kwalifikuję.. Ale tak naprawdę mam gdzieś co kto o mnie myśli... Nie muszę się nikomu podobać, a ciągła kontrola wagi mnie dobijała...

 

Smakowała ci czerwona herbata? Ja ją bardzo lubię. 

Miałaś jakieś efekty po Ewie Chodakowskiej? Jak się wtedy czułaś, gdy się katowałaś? Lepiej?

Rozumiem twoja podejście. Diety potrafią wyniszczyć człowieka fizycznie jak i psyhicznie. Może powinnaś zrobić coś z tym orbitrekiem?



#6 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 16 września 2022 - 12:28

:D 



#7 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 533 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 września 2022 - 13:09

Smakowała ci czerwona herbata? Ja ją bardzo lubię. 
Miałaś jakieś efekty po Ewie Chodakowskiej? Jak się wtedy czułaś, gdy się katowałaś? Lepiej?
Rozumiem twoja podejście. Diety potrafią wyniszczyć człowieka fizycznie jak i psyhicznie. Może powinnaś zrobić coś z tym orbitrekiem?

Ja czerwoną i zieloną piłam razem. Do kubka wrzucałam kostkę tej i tej. Obie mi smakowały. Piłam jak jak ćpun...
Ewa mówi, że pierwsze efekty widać po miesiącu więc chciałam widzieć efekty szybciej (bo ja w gorącej wodzie kąpana i muszę wszystko mieć już). Dlatego ćwiczyłam 2 razy dziennie. Efekty były widoczne. Ja nawet jadąć rowerem napinałam mięśnie brzucha jak radziła :lol:
Orbitrek kupiłam przez impuls po tym jak Dominika (Complicated) ćwiczyć zaczęła. Chciałam jak ona ćwiczyć 90 min dziennie, ale niestety ja nawet nie dawałam rady 5 minut i się zraziłam...
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#8 RenyaL

RenyaL

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 91 postów

Napisano 16 września 2022 - 13:40

Ja tez teraz przytyłam 2 kg. Na 156 cm wzrostu miałam wagę 54,5 kg, teraz ważę 56,3 albo 56,2- zależy od dnia. Nie wyglądam jakoś źle.... ale za super tez nie wyglądam....A przy moim zwroście na prawdę 2 kg to widać. Dodam, ze 2 lata temu byłam jeszcze grubsza, bo wazyłam 58 -59 kg. A w styczniu zeszłego roku - ... 61 kg ważylam..Dramat...



#9 Moniko02

Moniko02

    Bywalec

  • Bywalec
  • 638 postów
  • Imię:Monika
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 września 2022 - 20:45

Znam trochę anorektyczek, takich które choroba ściągnęła na oddział i żadna nie widzi problemu w swojej chorobie, bo są w idealizacji objawów i to cała reszta świata wydaje im się zła. "Zdecydowanie lepiej mi się wtedy żyło, rozmawiało, śmiało.. niz obecnie.", właśnie tak.
Bo łatwiej skupić się na jedzeniu niż na całej reszcie życia. Na relacjach, na marzeniach, na obowiązkach.
A poczucie kontroli uzależnia.

 więc co u Ciebie poza jedzeniem słychać w życiu?

 

 

Pewnie sporo w Polsce jest anorektyczek... ale jest to też dziedziczne chyba? 

Poza jedzeniem... to w poniedziałek podpisuję umowę zlecenie w agencji. We wtorek idę na dzień próbny do pracy. Czyli będę mniej spożywała okarmów na pewno skoro jest tylko jedna przerwa.


Ja tez teraz przytyłam 2 kg. Na 156 cm wzrostu miałam wagę 54,5 kg, teraz ważę 56,3 albo 56,2- zależy od dnia. Nie wyglądam jakoś źle.... ale za super tez nie wyglądam....A przy moim zwroście na prawdę 2 kg to widać. Dodam, ze 2 lata temu byłam jeszcze grubsza, bo wazyłam 58 -59 kg. A w styczniu zeszłego roku - ... 61 kg ważylam..Dramat...

 

Planujesz zrzucić te kilogramy jakoś ? 


Ja czerwoną i zieloną piłam razem. Do kubka wrzucałam kostkę tej i tej. Obie mi smakowały. Piłam jak jak ćpun...
Ewa mówi, że pierwsze efekty widać po miesiącu więc chciałam widzieć efekty szybciej (bo ja w gorącej wodzie kąpana i muszę wszystko mieć już). Dlatego ćwiczyłam 2 razy dziennie. Efekty były widoczne. Ja nawet jadąć rowerem napinałam mięśnie brzucha jak radziła :lol:
Orbitrek kupiłam przez impuls po tym jak Dominika (Complicated) ćwiczyć zaczęła. Chciałam jak ona ćwiczyć 90 min dziennie, ale niestety ja nawet nie dawałam rady 5 minut i się zraziłam...

 

Rozumiem. Czerwona z tego co wiem, jest bezkaloryczna? 

Na efekty rzeczywiście trzeba poczekać. 

No to miałaś motywację do ćwiczeń ale szkoda, że się aż tak zraziłaś do tego :/



#10 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 16 września 2022 - 21:07

Pierwsze słyszę o dziedziczności zaburzeń odżywiania. Niemniej jak rodzic ma niezdrową relacje z czymkolwiek to ją też przekaże, ale to poprzez budowanie schematów i odwzorowywanie.
Każdej choroby psychicznej jak każdej choroby jest sporo.
Z prywatnych historii dodam, że miałam sama zaburzenia odżywiania, podobnie w sumie jak u Ciebie. Strony proana, ograniczanie jedzenia, ćwiczenia lub okresy niejedzenia, tabletki na różne efekty, herbatki, diety.
Generalnie prawda jest taka, że byłam bardzo zestresowaną i zalęknioną osobą która kierunkowala swoją energię w autodestrukcje, nie wiem czemu, chyba z tego ciągłego napięcia w środku.
Uważam generalnie, że łatwo idzie samemu zeswirowac jak się człowiek ponakreca na jakiś temat i zrobisz jak chcesz, ale szkoda na to po prostu czasu i życia. Terapia pomaga i szkoda zwlekać.
Wiele problemów związanych z wagą i tyciem są związane z rpoblemami z samoocena, gdzie to problem z samoocena jest przed problema z wagą, ale to już kwestie totalnej biologii kto chce to sobie poczytać mi się nie chce za dużo rozpisywać :)

#11 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 404 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 16 września 2022 - 23:30

Jeśli chodzi o dziedziczenie, to anoreksji się nie dziedziny,ale szybką przemianę materii to już można.. Są osoby, które mogą dużo jeść,a i tak nie przytyją, lub bardzo mało..

@Moniko02 , nie przejmuj się tym ile przytyłaś, bo w krótkim czasie dużo więcej schudłaś. Na spokojnie- będzie dobrze. O nic się nie obwiniaj, są takie okazje, że ciężko sobie odmówić- ja też bym nie potrafiła ;)
Tylko uważaj żeby znowu nie wpaść w bulimię, bo to groźna choroba i nie warto tak zdrowia sobie niszczyć.

Teraz chodzisz do dietetyczki, ćwiczysz, starasz się zdrowo odżywiać- możesz być tylko z siebie dumna i nie zapominaj o tym :)
  • Moniko02 i Tapicer lubią to

#12 Nann

Nann

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 275 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 17 września 2022 - 07:28

Wlasnie nie. Nie jest sztuka sie trzymac czegos z powodu obsesji. Mozna byc dumnym z siebie kiedy sie zje bez wyrzutow sumienia, liczenia kcal i calego cyrku i nie pojdzie tego od razu spalic cwiczeniami.
  • Willow47 lubi to

#13 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 11 098 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 września 2022 - 11:36

Akceptacja siebie takiej jaką się jest. Tego bym się trzymała. Tak jak ci napisano wyżej, to obsesja a anoreksja i bulimia to choroby śmiertelne. 


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#14 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 404 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 17 września 2022 - 15:34

Jasne, że takie zaburzenia nie są dobre, ale dbanie o własne zdrowie, to już uważam, że jest w porządku. Ja ostatnio staram się ograniczyć słodycze na rzecz zdrowych owoców, plus ćwiczenia, co uważam za dobrą decyzję mimo wszystko.
Jeśli ktoś chce trochę schudnąć i zdrowiej się odżywiać ( nie mając oczywiście niedowagi), to też uważam, że jest to okey, jeśli robi to rozważnie i nie przesadza.
  • Willow47 lubi to

#15 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 17 września 2022 - 19:03

Osoba która płacze, ze przytyła 1kg to nie brzmi jak rozwaga i brak przesady, po prostu to jest temat Moniko02 i mam poczucie, że w bardzo zgrabny sposób możemy sobie tutaj zmienić temat na czerwoną herbatkę czy zdrowe przekąski, a to o czym tak naprawdę jest temat to jak odpuścić temat odżywiania i ćwiczeń i czuć się dobrze ze sobą. Jak żyć by cieszyć się życiem niezależnie czy jest kilogram i to dosłownie w tą czy w tą.


  • Nann lubi to

#16 Nann

Nann

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 275 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 17 września 2022 - 20:47

@Paolcia87 ale to nie jest dla zdrowia. To tylko wyglad i to kosztem
Siebie.

#17 RenyaL

RenyaL

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 91 postów

Napisano 21 września 2022 - 15:08

A propos ćwiczeń z Ewą CH. jak ją oceniacie ? Ja przyznam się szczerze, że ćwiczyłam z nią tylko raz i.... zniechęciłam się strasznie :/ 



#18 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 533 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 września 2022 - 17:36

@RenyaL oj pamiętam pierwszy trening... Jak klnęłam... Po 45 minutach bo tyle trwał Skalpel bylam tak umirdowana, że gadałam nigdy więcej, a potem i tak ćwiczyłam...
  • RenyaL lubi to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#19 RenyaL

RenyaL

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 91 postów

Napisano 30 września 2022 - 14:44

@RenyaL oj pamiętam pierwszy trening... Jak klnęłam... Po 45 minutach bo tyle trwał Skalpel bylam tak umirdowana, że gadałam nigdy więcej, a potem i tak ćwiczyłam...

Ehh i właśnie sobie samą siebie wyobraziłam i walnęłam śmiechem :D



#20 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 404 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 08 października 2022 - 14:56

Nann i Anche- skąd wiecie, że to nie dla zdrowia? Jeśli ktoś ma lekką nadwagę lub np. za duży cholesterol, lub poziom cukru we krwi i stara się zmienić złe nawyki żywieniowe, to źle? Z mojego punktu widzenia to bardzo dobrze, o ile nie robi się tego za agresywnie.
Wiem, że Moniko02 to piękna kobieta i w sumie nie ma nic sobie do zarzucenia, ale jeśli chce bardziej zadbać o zdrowie, to raczej powinniśmy ją wspierać, niż zniechęcać?





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych