Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Jak przestać mieć kompleksy związane ze swoim wyglądem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

#1 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 23 lipiec 2022 - 19:35


Ostatnio dużo myślałam o powodach braku wiary w siebie i o kompleksach jakie posiadam. Chciałabym uwolnić się od niektórych złych rzeczy w mojej głowie, które sprawiają, że trudno się żyję.
Trochę z tych złych rzeczy w mojej głowie dotyczą mojego wyglądu.
Czy macie jakieś sposoby na to, żeby przestać się tym przejmować?
Nie jestem ładna, nie mam szczupłej sylwetki i chyba jedyna rzecz którą u siebie lubię to moje włosy.
Faceta mam przystojnego i często mnie to dobija, że nie jestem godna tego związku.
Nawet kiedyś moja Ś.P. Mama,(która była piękną kobietą) nazwała mnie pulpetem.
Próbowałam się odchudzać, ale u mnie to bardzo trudny proces..
Macie jakieś rady, jak o tym nie myśleć i się nie męczyć?

#2 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 23 lipiec 2022 - 21:19

Ostatnio dużo myślałam o powodach braku wiary w siebie i o kompleksach jakie posiadam. Chciałabym uwolnić się od niektórych złych rzeczy w mojej głowie, które sprawiają, że trudno się żyję.
Trochę z tych złych rzeczy w mojej głowie dotyczą mojego wyglądu.
Czy macie jakieś sposoby na to, żeby przestać się tym przejmować?
Nie jestem ładna, nie mam szczupłej sylwetki i chyba jedyna rzecz którą u siebie lubię to moje włosy.
Faceta mam przystojnego i często mnie to dobija, że nie jestem godna tego związku.
Nawet kiedyś moja Ś.P. Mama,(która była piękną kobietą) nazwała mnie pulpetem.
Próbowałam się odchudzać, ale u mnie to bardzo trudny proces..
Macie jakieś rady, jak o tym nie myśleć i się nie męczyć?

Mam 180cm i 137 kg wagi. I nie mam kompleksów, bez problemu mogę pojechać na plażę naturystów. Co kiedyś chętnie robiłem. Nie jestem ani ładny ani przystojny. Moja właścicielka mówi zawsze że wybrała brzydkiego faceta bo opakowanie było zastępcze a zawartość markowa. Myśl tak o sobie. Co do tego bycia "godnym" związku... od razu o tym zapomnij, to facet nie jest godny porządnej kobiety. Facet to świnia i bydle i jak tylko jest okazja to zaraz to z niego wychodzi.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#3 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 23 lipiec 2022 - 22:09

@daleki, podziwiam za takie podejście do siebie, chciałabym się tego nauczyć. Widzę u siebie każdą skazę, ale tak się przyjęło, że kobiety powinny być piękne.

A mój Partner jest naprawdę super, to jedna z najlepszych osób jakie kiedykolwiek poznałam, więc się nie zgodzę z Twoją opinią o facetach ;P

#4 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 23 lipiec 2022 - 23:04

@daleki, podziwiam za takie podejście do siebie, chciałabym się tego nauczyć. Widzę u siebie każdą skazę, ale tak się przyjęło, że kobiety powinny być piękne.

A mój Partner jest naprawdę super, to jedna z najlepszych osób jakie kiedykolwiek poznałam, więc się nie zgodzę z Twoją opinią o facetach ;P

Miło mi to słyszeć że jednak faceci mają jakąś szansę...


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#5 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 5676 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 lipiec 2022 - 23:44

Ja jestem grubaską z nadwag, mam zbyt duże obwisłe cycki, włosy zjarane rozjaśniaczami. Kiedyś kompleksy miałam, ale im jestem starsza tym przestałam się przejmować... Mojemu mężowi się podobam i to się liczy. Kocha mnie nie za wygląd, ale za serce, za to, że jestem zaradna i potrafię coś zrobić...

Jak to mówią, że w życiu najważniejsze jest wewnętrzne piękno. Piękno zewnętrzne z wiekiem się zmienia... Te wszystkie aktorki, celebrytki... jakie one muszą mieć kompleksy, że poddają się chirurgii estetycznej...


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#6 Dasbotu96

Dasbotu96

    Bywalec

  • Bywalec
  • 942 postów
  • Imię:Joanna

Napisano 24 lipiec 2022 - 07:33

No dobra,to ja też coś dodam od siebie.
Urodą na pewno nie grzeszę, kiedyś np przeszkadzało mi to, że mam zbyt pociągłą twarz i lekko garbaty nos.I mały biust.
Ale to było KIEDYŚ.
Wygląd zewnętrzny ma dla mnie drugorzędne znaczenie,co nie znaczy, że jestem niechlujem 🙂Ważę 70 kg przy 170 cm.Cxuję się ze sobą dobrze,przede wszystkim dlatego, że w głowie jest już dużo lepiej.
Wtedy,gdy choroba położyła na mnie swoje łapska,nic nie było dobrze.

#7 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 5676 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 lipiec 2022 - 08:29

Kiedy choroba odbijała na mnie piętno to ja nie myślałam o kompleksach, dla mnie bez znaczenia było jak wyglądam, nawet nie czułam potrzeby myć ciała czy włosów... 


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#8 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 lipiec 2022 - 10:35

Obecnie na szczęście nie mam już depresji, tylko stany lękowe i z tym obecnie walczę. Na terapii grupowej ostatnio usłyszałam, że trzeba najpierw polubić siebie, żeby przestać się przejmować co inni o nas myślą. Z tym u mnie duży problem, bo jest cała masa rzeczy, których szczerze u siebie nie cierpię- między innymi wygląd.
Podziwiam Was, że macie takie zdrowe podejście, chciałabym nauczyć się tego w jakiś sposób..

#9 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 24 lipiec 2022 - 10:38

Obecnie na szczęście nie mam już depresji, tylko stany lękowe i z tym obecnie walczę. Na terapii grupowej ostatnio usłyszałam, że trzeba najpierw polubić siebie, żeby przestać się przejmować co inni o nas myślą. Z tym u mnie duży problem, bo jest cała masa rzeczy, których szczerze u siebie nie cierpię- między innymi wygląd.
Podziwiam Was, że macie takie zdrowe podejście, chciałabym nauczyć się tego w jakiś sposób..

Czas nas uczy pogody. To nie moje od razu uprzedzam. Czas najlepiej leczy takie rzeczy.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#10 Dasbotu96

Dasbotu96

    Bywalec

  • Bywalec
  • 942 postów
  • Imię:Joanna

Napisano 24 lipiec 2022 - 10:42

@Paolcia87,uda się.Tylko nic na siłę,jak mawia mój znajomy.Z czasem sama dostrzeżesz piękno osoby, która spogląda na Ciebie z lustra.
A i tak przecież "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".

#11 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 24 lipiec 2022 - 12:46

@Paolcia87,uda się.Tylko nic na siłę,jak mawia mój znajomy.Z czasem sama dostrzeżesz piękno osoby, która spogląda na Ciebie z lustra.
A i tak przecież "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".

Każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny a równocześnie podobny do innych. Piękny i brzydki jednocześnie. To jest wielka tajemnica człowieczeństwa: niejednoznaczność. Dlatego jesteśmy tak bardzo różni.


  • hawwa lubi to

Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#12 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 lipiec 2022 - 13:26

Niby to wszystko wiem,ale i tak nie działa :( Moja Mama była idealistką pod kątem wyglądu i chyba na mnie to po prostu przeszło. Inaczej nie potrafię tego sobie wytłumaczyć, bo ja innych nigdy nie oceniam po wyglądzie,a wobec siebie jestem surowa. I myślę, że ta surowość wobec siebie (nie tylko chodzi o wygląd), jest przyczyną moich stanów lękowych i braku pewności siebie. Męczy mnie to już bardzo, bo kołatania serca, drżenie rąk, itp. objawy są bardzo upierdliwe. Poza tym boję się o swoje zdrowie, że w końcu wykończę się przez stres.. A sama sobie dokładam, bo mam realne problemy rodzinne, przy czym jeszcze te problemy ze sobą.
Dlaczego postanowiłam, że wezmę chyba najmniej istotny problem i postaram się go rozwiązać. Może to da mi siły na poważniejszą walkę?

#13 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 24 lipiec 2022 - 13:45

Niby to wszystko wiem,ale i tak nie działa :( Moja Mama była idealistką pod kątem wyglądu i chyba na mnie to po prostu przeszło. Inaczej nie potrafię tego sobie wytłumaczyć, bo ja innych nigdy nie oceniam po wyglądzie,a wobec siebie jestem surowa. I myślę, że ta surowość wobec siebie (nie tylko chodzi o wygląd), jest przyczyną moich stanów lękowych i braku pewności siebie. Męczy mnie to już bardzo, bo kołatania serca, drżenie rąk, itp. objawy są bardzo upierdliwe. Poza tym boję się o swoje zdrowie, że w końcu wykończę się przez stres.. A sama sobie dokładam, bo mam realne problemy rodzinne, przy czym jeszcze te problemy ze sobą.
Dlaczego postanowiłam, że wezmę chyba najmniej istotny problem i postaram się go rozwiązać. Może to da mi siły na poważniejszą walkę?

Ale możesz być surowa wobec siebie i równocześnie się akceptować. Ja tak się traktuję. Jestem do niczego. Jestem jaki jestem, trzeba z tym żyć. Więcej luzu. Życie jest za krótkie na traktowanie samego siebie zbyt poważnie.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#14 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 lipiec 2022 - 15:49

@daleki masz rację w 100%, tylko, że ja właśnie nie umiem sobie zaakceptować. Uczę się tego obecnie bardzo intensywnie, ale coś mi nie idzie. Może potrzebuję trochę czasu, żeby to osiągnąć, sama już nie wiem... Bynajmniej może przyznam się ile ważę,ale proszę bez komentarzy... Na ten moment mam niecałe 51 kg (wzrost 1,57), ale tak do jakiś 23 lat ważyłam z 43 kg niecałe, więc teraz mogę mieć wrażenie, że jestem gruba. I właśnie kiedy miałam ponad 50 kg , moja własna Mama nazwała mnie pulpetem, bo sama ważyła z 2 kg mniej przy wzroście 3 cm większym ode mnie. Przy Niej może i jestem grubasem, ale wiem, że BMI mam w normie NIBY.. Natomiast Jej cień gdzieś tam w głowie mi siedzi i mając przystojnego, fajnego Mężczyznę, myślę - czy rzeczywiście zasługuję na Niego??? Tym bardziej, że moja Ś.P. Mama nie miała takiego Męża czy Faceta,w którego byłaby tak wypatrzona, jak ja w Swojego?
Mój Partner uważa mnie za ładną kobietę, czego serio nie rozumiem i czasem myślę, że to może miłość aż tak mu namieszała w głowie?

#15 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 5676 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 lipiec 2022 - 16:00

@Paolcia87 Ty masz zakiełkowany i zakorzeniony kompleks, który latami pielęgnowała Twoja matka.

Twoje BMI jest idealne i raczej powinnaś to sobie wmawiać. To Ty sama w sobie widzisz brzydkie kaczątko, a w rzeczywistości na pewno jest zupełnie inaczej. Twój partner na pewno widzi w Tobie piękno... 

To media wykreowały fit styl piękna... A mężczyźni są różni i mają swoje gusta....

P.S. jestem 2 cm wyższa od Ciebie i mam duużo więcej kg, ale gdybym miała się wagą przejmować już bym "wąchała kwiaty od spodu". Czy rozmawiasz z terapeutą o tym co nam piszesz? 


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#16 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 24 lipiec 2022 - 16:13

@daleki masz rację w 100%, tylko, że ja właśnie nie umiem sobie zaakceptować. Uczę się tego obecnie bardzo intensywnie, ale coś mi nie idzie. Może potrzebuję trochę czasu, żeby to osiągnąć, sama już nie wiem... Bynajmniej może przyznam się ile ważę,ale proszę bez komentarzy... Na ten moment mam niecałe 51 kg (wzrost 1,57), ale tak do jakiś 23 lat ważyłam z 43 kg niecałe, więc teraz mogę mieć wrażenie, że jestem gruba. I właśnie kiedy miałam ponad 50 kg , moja własna Mama nazwała mnie pulpetem, bo sama ważyła z 2 kg mniej przy wzroście 3 cm większym ode mnie. Przy Niej może i jestem grubasem, ale wiem, że BMI mam w normie NIBY.. Natomiast Jej cień gdzieś tam w głowie mi siedzi i mając przystojnego, fajnego Mężczyznę, myślę - czy rzeczywiście zasługuję na Niego??? Tym bardziej, że moja Ś.P. Mama nie miała takiego Męża czy Faceta,w którego byłaby tak wypatrzona, jak ja w Swojego?
Mój Partner uważa mnie za ładną kobietę, czego serio nie rozumiem i czasem myślę, że to może miłość aż tak mu namieszała w głowie?

Laska z ciebie kosmiczna, zgrabna do niemożliwości. Przepraszam ale szukasz dziury w całym. Twoja mama myliła się mówiąc ci taką głupotę. Możesz się na mnie obrazić ale taka prawda. Moja nieżyjąca mama także zrobiła kilka błędów które spowodowały że jestem jaki jestem. I mam jej to za złe. Mimo to kochałem ją.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#17 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 lipiec 2022 - 20:12

Wiem, że to być może szukanie dziury w całym,ale najgorsze jest to, że ja czułam się najlepiej kiedy mniej ważyłam. Teraz mam nawet gorszą formę niż kiedyś, podczas ćwiczeń mocno to odczuwam. A moja Mama myślę, że chciała dla mnie jak najlepiej mimo wszystko, chociaż źle się czuję z tymi słowami, które kiedyś od Niej usłyszałam. Mam takie wrażenie, że mimo wszystko zawiodła się na mnie pod wieloma względami.

#18 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 24 lipiec 2022 - 20:24

Wiem, że to być może szukanie dziury w całym,ale najgorsze jest to, że ja czułam się najlepiej kiedy mniej ważyłam. Teraz mam nawet gorszą formę niż kiedyś, podczas ćwiczeń mocno to odczuwam. A moja Mama myślę, że chciała dla mnie jak najlepiej mimo wszystko, chociaż źle się czuję z tymi słowami, które kiedyś od Niej usłyszałam. Mam takie wrażenie, że mimo wszystko zawiodła się na mnie pod wieloma względami.

Jakim trzeba być człowiekiem żeby w jakikolwiek sposób dać odczuć własnemu dziecku że jakieś drobne błędy popełnione przez nie w życiu powodują zawód? Przestań. Twoja mama była samotna?


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#19 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 lipiec 2022 - 20:30

I jeszcze jedno, z terapeutą o tym nie rozmawiałam,bo mam większe problemy. Jestem też na terapii grupowej, która powiem szczerze, pogarsza mój stan. Ostatnio temat wyglądu wrócił do mnie przez tą terapię, jak posłuchałam jednej dziewczyny, która ma ewidentnie podobne przemyślenia do moich. Aż myślę, żeby z tego zrezygnować, bo jest ciężko póki co..

A mój Partner uważa mnie za bardzo ładną kobietę, co mnie od zawsze bardzo dziwiło. Taki przystojny facet,a mną się zachwyca, kiedy mógłby mieć o wiele lepszą ode mnie. Miłość to jednak dziwne uczucie jak widać..

#20 Dasbotu96

Dasbotu96

    Bywalec

  • Bywalec
  • 942 postów
  • Imię:Joanna

Napisano 24 lipiec 2022 - 20:41

@Paolcia87, dobrze, że masz takiego mężczyznę przy sobie!On widzi w Tobie piękno, którego Ty nie dostrzegasz.Jeszcze nie.🙂
Na temat terapii to mogę się tylko wypowiedzieć o grupowej terapii uzależnień,na którą chodziłam przez ponad dwa lata,i myślę sobie, że zbieram tego dobre owoce.
  • hawwa lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych