Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Nie chcę umierać


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dlaczegoja1

Dlaczegoja1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Jakub

Napisano 21 czerwiec 2022 - 06:17


Od dziecka wychowywałem się w domu pełnym alkoholików. W wieku 17 lat musiałem pójść do pracy, rodzice mi kazali, więc tak zrobiłem. Z każdej mojej wypłaty zabierali mi prawie wszystko, co miesiąc dla mnie zostawało 100zł. Po 2 latach takiej pracy, codziennie w nocy prosiłem Boga o śmierć. W pewnym etapie życia, mój ojciec zaczął pracować w providencie. Przestał pić, nie ukrywam, bardzo ucieszył mnie ten moment. Niestety to nie trwało długo. Pewnego dnia w domu zastałem szefową ojca, niby nic bo czasami u nas była, ale tym razem miała przygotowaną pożyczkę dla mnie, o której ja nie miałem pojęcia. Nie chciałem robić tzw. "szopki", mówić że nie chcę tego, bo mój ojciec w końcu zaczął być normalny. Finalnie podpisałem wszystko, wziąłem pieniądze, a następnie oddałem je dla ojca. Powiedział mi, że on nie mógł na nikogo innego wziąć kredytu, a chce kupić samochód. Powiedział "wszystko ja spłacę", a ja głupi mu zaufałem. Życie leciało dalej, mi udało się niedawno wyjechać za granicę, jednym słowem wszystko zaczęło się układać. Nawet poznałem fajną dziewczynę, właśnie za granicą, co więcej okazało się że jest z mojego miasteczka. Po powrocie do Polski, wszystko co oszczędziłem, zabrał mi komornik, za tą starą pożyczkę. Okazało się, że ojciec nie spłacił żadnej raty. Z tą dziewczyną zerwałem kontakt, bez słowa wyjaśnienia. W domu znów alkohol, wszystko wróciło do starego stanu. Z powrotem zacząłem myśleć o śmierci, szukałem w internecie sposobu na samobójstwo. Zawsze walczyłem, starałem się, ale teraz naprawdę coś we mnie pękło. Jest źle naprawdę czuję, że potrzebuję pomocy.

#2 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 211 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 21 czerwiec 2022 - 11:58

@Dlaczegoja1, witaj!
Alkoholizm w domu to prawdziwy horror, przez który też przechodziłam.
Raz już udało Ci się odciąć i polecam zrobić to ponownie, bo niestety to prawdopodobnie jedyne rozwiązanie.
Na Twoim miejscu podjęłabym jak najszybciej pracę i wynajęła chociażby jakiś pokój. Nie ma sensu męczyć się z alkoholikami, którzy Cię nie szanują i okradają.
A kiedy zajmiesz się pracą/ szukaniem czegoś do wynajęcia, to też będzie Ci łatwiej nie myśleć o złych rzeczach.

Wiem, że jest Ci bardzo ciężko i czujesz się jak w pułapce, bo też przez to przechodziłam, ale musisz zacząć działać, żeby się z tego uwolnić.

Uważam, że powinieneś jeszcze szczerze porozmawiać ze swoją byłą partnerką. Istnieje szansa, że Ona to zrozumie,a może nawet pomoże. Kurczę,ja bym mimo wszystko pomogła w takiej sytuacji..
Przemyśl to sobie na spokojnie.

Jakbyś chciał porozmawiać z kimś o podobnych przejściach, to zapraszam :)
  • anche lubi to

#3 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 6074 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 czerwiec 2022 - 13:26

Cześć,
Chciałam powiedzieć, że jestem pod mega wrazeniem jak sobie poradziłeś w życiu mimo różnych przeciwności. Naprawdę szacun.

Wkurzyłeś się na ojca? Powiedziałeś mu jak ciulowo zrobił?
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#4 Sabishi

Sabishi

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 21 czerwiec 2022 - 15:15

Problemy alkoholowe to na prawdę piekło wiem coś o tym, chodź u mnie nie było tak ekstremalnych sytuacji nie mniej niesamowicie przeżywałem wszystko co działo się w mojej rodzinie, w zasadzie te rzeczy trochę mnie ukształtowały i sprawiły że pewne sprawy ciągną się za mną nadal chodź sam jestem abstynentem. Co prawda dziś znalazłem się z nieco innym problemem lecz także był moment w którym z przeładowania ciągle myślałem o śmierci. Nie poddawaj się, bądź dzielny ja taki ogromnie Cię podziwiam. Powiedz dlaczego zerwałeś z dziewczyną ? Może warto odnaleźć kogoś kto pomoże Ci przebrnąć przez problemy jakie na Ciebie spadły.

#5 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10107 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 czerwiec 2022 - 12:45

Masz spory bagaż doświadczeń. Tych złych, nie swoich i tych dobrych, swoich. Umiesz mądrze wybierać, poradziłeś sobie za granicą. Myślę, że w sercu znasz odpowiedź na swoje pytania. Rodzice nie bardzo mają chęć się zmienić i wyciągają ręce po cudze, nie musisz niczego im dawać. To nie prawda, że dzieci mają obowiązek spłacać długi rodziców. Dzieci mają się opiekować starymi rodzicami, którzy są na tyle niesamodzielni, że nie mogą tego robić sami. Poza tym, nie musisz nic. 

 

Szkoda rozpadu związku. Czy to był jedyny powód zerwania z dziewczyną? A może wam się nie układało?

 

Pomyśl o terapii, może ta prowadzona przez koła AA dla współuzależnionych?


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#6 RenyaL

RenyaL

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 23 czerwiec 2022 - 14:58

Od dziecka wychowywałem się w domu pełnym alkoholików. W wieku 17 lat musiałem pójść do pracy, rodzice mi kazali, więc tak zrobiłem. Z każdej mojej wypłaty zabierali mi prawie wszystko, co miesiąc dla mnie zostawało 100zł. Po 2 latach takiej pracy, codziennie w nocy prosiłem Boga o śmierć. W pewnym etapie życia, mój ojciec zaczął pracować w providencie. Przestał pić, nie ukrywam, bardzo ucieszył mnie ten moment. Niestety to nie trwało długo. Pewnego dnia w domu zastałem szefową ojca, niby nic bo czasami u nas była, ale tym razem miała przygotowaną pożyczkę dla mnie, o której ja nie miałem pojęcia. Nie chciałem robić tzw. "szopki", mówić że nie chcę tego, bo mój ojciec w końcu zaczął być normalny. Finalnie podpisałem wszystko, wziąłem pieniądze, a następnie oddałem je dla ojca. Powiedział mi, że on nie mógł na nikogo innego wziąć kredytu, a chce kupić samochód. Powiedział "wszystko ja spłacę", a ja głupi mu zaufałem. Życie leciało dalej, mi udało się niedawno wyjechać za granicę, jednym słowem wszystko zaczęło się układać. Nawet poznałem fajną dziewczynę, właśnie za granicą, co więcej okazało się że jest z mojego miasteczka. Po powrocie do Polski, wszystko co oszczędziłem, zabrał mi komornik, za tą starą pożyczkę. Okazało się, że ojciec nie spłacił żadnej raty. Z tą dziewczyną zerwałem kontakt, bez słowa wyjaśnienia. W domu znów alkohol, wszystko wróciło do starego stanu. Z powrotem zacząłem myśleć o śmierci, szukałem w internecie sposobu na samobójstwo. Zawsze walczyłem, starałem się, ale teraz naprawdę coś we mnie pękło. Jest źle naprawdę czuję, że potrzebuję pomocy.

 Moja rada  niestety jest taka, że jeżeli nic nie dało efektu, Twój ojciec wrócił do starych nawyków, jeszcze w dodatku tutaj problem ze spłatą długu etc, chłopie odetnij sie całkowicie. Nie tkwij w tej toksycznej relacji, mówięc serio. Zamęczysz się biedaku.


  • fatum lubi to

#7 nik_T

nik_T

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Tomek

Napisano 25 czerwiec 2022 - 01:45

Cześć, dług to nie jedyny twój kłopot. Jeśli wychowywali Cię alkoholicy to możesz mieć syndrom DDA, szukaj pomocy w tym kierunku tj. między innymi masz zdemolowane granice osobiste, ponieważ osoby pod wpływem alkoholu takie granice śmiało  przekraczają...

 

Nie trać nadziei jeszcze się do ciebie los nie raz uśmiechnie.


  • fatum lubi to

#8 ostatniaszansa

ostatniaszansa

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 35 postów
  • Imię:mefisto

Napisano 26 czerwiec 2022 - 16:05

@Dlaczegoja1 mogłeś dziewczynie wyjaśnić o co chodziło a nie znikać bez wyjaśnienia. Tak się nie robi. Poza tym pieniądze to nie wszystko.

#9 Dlaczegoja1

Dlaczegoja1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Jakub

Napisano wczoraj, 00:27

Dzisiaj mało nie zabiłem brata, pijany groził mi nożem. Dziś pierdolę to życie mam strasznie zniszczoną psychikę nigdy nie byłem agresywny nie wiem pogubiłem się już
Teraz siedzę i płacze

#10 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 6074 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano wczoraj, 10:19

To on Ciebie mało nie zabił, to absolutnie nienormalna sytuacja. Rodzina rodziną, ale nie wyobrażam sobie obcować z kimś kto ma takie fazy. Porozmawiasz z nim? Trzeba wyciągać konsekwencje z takich sytuacji, potrzebujesz pomocy?
  • Willow47 lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#11 Dasbotu96

Dasbotu96

    Bywalec

  • Bywalec
  • 698 postów
  • Imię:Joanna

Napisano wczoraj, 10:47

Kurczę,ja bym chyba zgłosiła to na policję.To przecież bezpośrednie zagrożenie życia.

#12 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 1866 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano wczoraj, 10:53

Niestety musisz ponieść konsekwencje zaufania ojcu.
Z tego co piszesz, to nie jest z Tobą źle, bo miałeś pracę i dziewczynę. Nie zmarnowałeś sobie jeszcze życia, nie przegrałeś.
Musisz pogodzić się ze stratą pieniędzy. I ze stratą rodziny chyba raczej też, bo utrzymywanie kontaktu z nimi nie przyniesie Ci żadnych korzyści, a niepotrzebnie wywołuje negatywne emocje.

Użytkownik Tawak edytował ten post wczoraj, 10:54


#13 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10107 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano wczoraj, 13:39

@Dlaczegoja1 Istnieje coś takiego jak niebieska karta. Można ją założyć na każdym posterunku policji. To brat chciał cię zabić nie ty jego. Obrona konieczna to coś innego niż umyślne zabójstwo. Ale póki co nie doszło do nieszczęścia dlatego możesz pomóc sobie i im. Zakładaj niebieską kartę, będziesz chroniony a w razie awantury, policja nie zwleka z przyjazdem. No i masz wtedy papiery na to co się dzieje.


  • anche lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#14 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 211 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano wczoraj, 17:14

@Dlaczegoja1 koniecznie zgłoś to na policję. Niebieska karta to najlepsze rozwiązanie jak wspomniała mądrze Willow47.
Trzeba zacząć działać póki nie doszło do tragedii..
Pierwszy krok zawsze najtrudniejszy,ale musisz sobie pomóc, tak nie da się funkcjonować.
Pamiętaj proszę, że jeszcze może być dobrze i normalnie,ale to samo się niestety nie zrobi..
Mam nadzieję, że nic Ci się nie stało..
  • anche lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych