Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Paraliżująca fobia społeczna/lęk przed dziewczyną


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 31 maj 2022 - 14:36


Cześć. Dnia dzisiejszego byłem znowu na zajęciach wspóldzielonych z innymi grupami, na które chodzi dziewczyna, która wpadła mi w oko, która jest również nieśmiała. Od ok. 2 miesięcy trwają podchody wzrokowe, raz proponowałem podwózkę samochodem, ale ta grzecznie odmówiła z racji przeciwnego kierunku jazdy. Wszystko to było ekstremalnie wyniszczające psychicznie.

 

Dziś chciałem rozpocząć konwersację, ale skończyło się wyłącznie na cześć i uśmiechu. Dalej odszedłem, gdyż zacząłem się trząść. Szczęka, nogi, w zasadzie całe ciało. Byłem gotów stracić przytomność przez superszybkie bicie serca.

 

Nie wiem w ogóle jak wyglądają relacje damsko męskie, ale do tej pory w życiu dorosłym byłem wyłącznie tłem. Raz, w poprzednim semestrze miałem również okazję do zawarcia znajomości, dziewczyna nawet sama rozpoczynała rozmowy, ale trwały one niestety krótko przez moje olbrzymie skrępowanie, a jakiekolwiek, nawet bardzo krótkie rozmowy skończyły się na amen, gdy powiedziałem, że nie mam facebooka (fałszywe konto na cele studiów przez obsesję na punkcie prywatności) gdy chciała mnie dodać do znajomych.

 

Wczoraj zgodnie z moim postem o depresji, pojechałem do centrum zdrowia psychicznego, gdzie poprosiłem o terapię grupową. Będzie ona za 2 miesiące przez rozpoczęcie przed chwilą grup, ale będę też uczęszczać na terapię indywidualną za niebawem.

 

Nie wiem już jednak co robić. Jestem całkowicie sam, z nikim nie rozmawiam poza rodzicami. Mam też całkowite poczucie wyobcowania z tego przeklętego świata. Swobodnie czuje się wyłącznie w towarzystwie osób znacznie starszych. Czy jest jakakolwiek szansa, że w tym życiu spotkam kogoś? Czy do końca życia będę otrzymywać porady typu "nie znasz sławnych ludzi to nie masz dziewczyny" lub "nie interesujesz się polityką to o czym ty będziesz gadać z kolegami".

 

 

 

 


  • anche lubi to

#2 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 1866 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 31 maj 2022 - 14:55

Polityka jest dla normików. Nas ona dotyczy w niewielkim zakresie np. utrudniający znośną wegetację zakaz handlu w niedzielę.

Jeśli w ogóle kobiety są Tobą zainteresowane (poznane w ramach "warm approach") to jesteś wśród szczęśliwców. Masz potencjał, którego ja nie mam.
Nie bój się odrzucenia, to element gry. Każdy może zostać odrzucony, nawet taki facet, o którym inne kobiety fantazjują. Powodzenia w zdobywaniu!

Użytkownik Tawak edytował ten post 31 maj 2022 - 14:57


#3 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 31 maj 2022 - 15:11

@Tawak No właśnie, to "zdobywanie" jest dla mnie koszmarem. Nawet z zawarciem koleżeństwa mam problem, bo jestem naprawdę ekscentryczny i niewiele było osób,z którymi się zadawałem po skończeniu podstawówki. Myślałem, że po pandemii sytuacja się polepszy, ale okazało się, że to jest mój stan domyślny. I tak jak wspomniałem w poście depresyjnym, nawet będąc bardzo mocno odurzonym alkoholem (jedyny raz w życiu, gdzie zemdlałem i zwymiotowałem z przepicia(oczywiście picie było samotne i eksperymentalne)) nie byłem w stanie rozpocząć konwersacji z interesującą mnie wtedy dziewczyną, potrafiłem tylko seplenić do siebie "ja tego nie zrobię", "ja nie umiem". Potem tylko helikopter.



#4 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 1866 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 31 maj 2022 - 15:15

@peknietesprzeglo
Alkohol nie pomaga.
Kobiet nie należy się obawiać. One nie biorą udziału w grze, w rywalizacji.
Jedno jest pewne, sukces nie zależy tylko od Ciebie, od tego czy się boisz (niezasadnie), czy nie.
Ekscentryczny możesz przestać być, ale to również nie zagwarantuje sukcesu.

Użytkownik Tawak edytował ten post 31 maj 2022 - 15:15


#5 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 31 maj 2022 - 15:55

@Tawak samo opisanie w temacie powinno ci dać do myślenia, że jest to paniczny lęk. Więc samo zdanie "nie należy się obawiać" jest równoważne z powiedzeniem komuś z lękiem wysokości, że "transport lotniczy jest najbezpieczniejszy na świecie". I doskonale rozumiem swoją mamę, babcię i brata, którzy również mają swoje fobie, bardzo dziwne wręcz.

 

Mężczyzn boje się mniej, ale moi równolatkowie mają bardzo często inny tryb życia i sposób widzenia na świat, dlatego ciężko jest się zakolegować.

 

Kiedyś, gdy grywałem w Tibię w 2016 i podałem na czacie głosowym swój prawdziwy wiek podczas jakiejś dyskusji, to mój rozmówca stwierdził, że jestem bardzo dojrzały jak na swój wiek.

I to powtarzali często inni, z którymi czasami grywałem. Moja mama, nauczycielka od angielskiego ze szkoły średniej, współpracownicy z zakładu produkcyjnego również mówili podobnie. Ale pomimo tych wszystkich "pochwał", wewnątrz wciąż czuje się 14-sto latkiem bez doświadczenia życiowego i umiejętności zawodowych.

 

Mam wrażenie, że to co się ze mną dzieje to jakaś forma spłaty kredytu za otrzymanie zdrowego ciała pozbawionego defektów. Za każdym razem jak słyszę, że "inni mają gorzej/zobacz jak się dobrze ustawiłeś" mam ochotę tę osobę rozszarpać na strzępy.



#6 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 211 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 maj 2022 - 17:00

Podobno terapia grupowa jest najlepsza przy tego typu lękach. Niebawem zacznę też
taką terapię i już się stresuję, ale myślę, że będzie dobrze.
Skoro innym rzeczywiście to pomaga, myślę, że warto spróbować.
Powodzenia życzę!
  • anche i peknietesprzeglo lubią to

#7 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 1866 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 31 maj 2022 - 18:00

@peknietesprzeglo

Kolego!
Ja tylko napisałem o pozycji wyjściowej. Nie jest najgorsza.
Strachu przed kobietami nie rozumiem, mężczyźni są o wiele bardziej groźni, mają skłonność do agresji i dominacji. Dokonują przestępstw z użyciem przemocy. Kobiety przeciwnie- są absolutnie niegroźne. Nawet dla podludzkiego zera, a co dopiero dla Ciebie.
  • PiotrWill lubi to

#8 PiotrWill

PiotrWill

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 67 postów
  • Imię:Piotr

Napisano 31 maj 2022 - 18:03

Nie wątpię, że rzeczywiście panicznie boisz się kobiet. Może też nie masz zbyt dużo znajomych. Tylko zauważ jedną rzecz. Uważasz to za problem, ponieważ dążysz aby te 2 rzeczy mieć. A gdybyś nie dążył? To nie byłby problem. Zastanów się czy to nie jest wbrew Tobie. Być może tak na prawdę chęć posiadania dużej liczby znajomych (lub większej niż masz teraz) wynika z presji społecznej i wcale nie jest w zgodzie z Tobą. Z Twoich wypowiedzi wynika że jesteś osobą introwertyczną. Jeśli musisz się zmuszać aby zdobyć dziewczynę i więcej znajomych zastanów się czy na prawdę tego chcesz. Bo jeśli tak na prawdę jedynie wmawiasz sobie to że chcesz to jaki w tym sens? Pamiętaj, że żyjesz dla siebie i nie jesteś od zaspokajania potrzeb społeczeństwa, tylko swoich. Jeśli nie Ty chcesz coś robić tylko inni chcą-to ich problem, nie Twój. To bardzo ułatwia życie i pomaga żyć w zgodzie z samym sobą. A jeśli na prawdę tego chcesz i to nie wynik presji-idź na terapię i zmień to.



#9 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 1866 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 31 maj 2022 - 18:03

Nie masz powodu, aby się kobiet obawiać!
1. Wykazały jakiekolwiek zainteresowanie Tobą.
2. Nie mają wobec Ciebie złych zamiarów.
3. Najwyżej zostaniesz odrzucony.

#10 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 31 maj 2022 - 19:28

Nie wątpię, że rzeczywiście panicznie boisz się kobiet. Może też nie masz zbyt dużo znajomych. Tylko zauważ jedną rzecz. Uważasz to za problem, ponieważ dążysz aby te 2 rzeczy mieć. A gdybyś nie dążył? To nie byłby problem. Zastanów się czy to nie jest wbrew Tobie. Być może tak na prawdę chęć posiadania dużej liczby znajomych (lub większej niż masz teraz) wynika z presji społecznej i wcale nie jest w zgodzie z Tobą. Z Twoich wypowiedzi wynika że jesteś osobą introwertyczną. Jeśli musisz się zmuszać aby zdobyć dziewczynę i więcej znajomych zastanów się czy na prawdę tego chcesz. Bo jeśli tak na prawdę jedynie wmawiasz sobie to że chcesz to jaki w tym sens? Pamiętaj, że żyjesz dla siebie i nie jesteś od zaspokajania potrzeb społeczeństwa, tylko swoich. Jeśli nie Ty chcesz coś robić tylko inni chcą-to ich problem, nie Twój. To bardzo ułatwia życie i pomaga żyć w zgodzie z samym sobą. A jeśli na prawdę tego chcesz i to nie wynik presji-idź na terapię i zmień to.

Rzecz w tym, że w ogóle nie mam znajomych na żywo. 2 kolegów, z czego jeden już mnie olał (ten co nie zdał) na messengerze, a drugi jest tylko od jak wspomniałem od wysyłania śmiesznych obrazków. Gdy ten pierwszy nie zdał semestru, to na początku jego nieobecności za bardzo nie odczułem, ale z czasem zaczęły rosnąć niepokoje. Zacząłem czuć się gorszy od wszystkich dookoła.

 

Coraz częściej wracałem do domu (własny samochód + miasto z uczelnią niedaleko domu). Zacząłem coraz częściej wydzwaniać do mamy i obsesyjnie tulić się do psa i królika, gdy byłem na wizytach w domu. Aż nastąpiła kulminacja, tydzień temu, gdy napisałem pierwszego posta. Całkowity brak chęci do opuszczania komputera, który jako jedyny daje mi wytchnienie i ciągły płacz.

 

 

Naprawdę, te 1-2 godziny rozmowy 1 na 1 z kimś zaufanym spoza domu w tygodniu mi wystarczało, bo dawało nadzieję, że ten świat na zewnątrz nie jest tak zły. To samo działo się w technikum. Horror i wręcz brak chęci do życia, gdyby nie ten drugi , który nie zdał i dostał się do mojej klasy. Współdzieliliśmy swoje poczucie humoru, i tak przetrwałem szkołę średnią.

 

 

Mam chyba osobowość, która obsesyjnie pragnie akceptacji. Już na wstępie w poniedziałek, psycholog powiedziała, że konieczne będzie terapia skupiona na budowaniu poczuciu własnej wartości, która jest obecnie w strzępach.

 

Nie wiem tylko jak długo ten stan się utrzyma. Chciałbym o tym zapomnieć, jeśli nie umiem tego naprawić, ale kołatanie serca i strumień myśli robi swoje.



#11 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 6074 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 maj 2022 - 21:45

Cześć. Dnia dzisiejszego byłem znowu na zajęciach wspóldzielonych z innymi grupami, na które chodzi dziewczyna, która wpadła mi w oko, która jest również nieśmiała. Od ok. 2 miesięcy trwają podchody wzrokowe, raz proponowałem podwózkę samochodem, ale ta grzecznie odmówiła z racji przeciwnego kierunku jazdy. Wszystko to było ekstremalnie wyniszczające psychicznie.
 
Dziś chciałem rozpocząć konwersację, ale skończyło się wyłącznie na cześć i uśmiechu. Dalej odszedłem, gdyż zacząłem się trząść. Szczęka, nogi, w zasadzie całe ciało. Byłem gotów stracić przytomność przez superszybkie bicie serca.
 
Nie wiem w ogóle jak wyglądają relacje damsko męskie, ale do tej pory w życiu dorosłym byłem wyłącznie tłem. Raz, w poprzednim semestrze miałem również okazję do zawarcia znajomości, dziewczyna nawet sama rozpoczynała rozmowy, ale trwały one niestety krótko przez moje olbrzymie skrępowanie, a jakiekolwiek, nawet bardzo krótkie rozmowy skończyły się na amen, gdy powiedziałem, że nie mam facebooka (fałszywe konto na cele studiów przez obsesję na punkcie prywatności) gdy chciała mnie dodać do znajomych.
 
Wczoraj zgodnie z moim postem o depresji, pojechałem do centrum zdrowia psychicznego, gdzie poprosiłem o terapię grupową. Będzie ona za 2 miesiące przez rozpoczęcie przed chwilą grup, ale będę też uczęszczać na terapię indywidualną za niebawem.
 
Nie wiem już jednak co robić. Jestem całkowicie sam, z nikim nie rozmawiam poza rodzicami. Mam też całkowite poczucie wyobcowania z tego przeklętego świata. Swobodnie czuje się wyłącznie w towarzystwie osób znacznie starszych. Czy jest jakakolwiek szansa, że w tym życiu spotkam kogoś? Czy do końca życia będę otrzymywać porady typu "nie znasz sławnych ludzi to nie masz dziewczyny" lub "nie interesujesz się polityką to o czym ty będziesz gadać z kolegami".


Siema, ale super, że idziesz na terapię. Nic więcej nie trzeba pisać, będzie lepiej samo wraz z Twoimi doświadczeniami i wglądami, powodzonka!
  • peknietesprzeglo lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#12 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 10 czerwiec 2022 - 13:48

Aktualizacja. Fobia społeczna robi ze mną co chce, obecnie nienawidzę wychodzić do miasta, co najwyżej sklep - uczelnia - las. NIenawidzę patrzeć na ludzi, nie mam ochoty nawet na naukę.

 

Co do dziewczyny, to chcę mieć w końcu z tym spokój. Jak nienachalnie dać jej znać o sobie, żeby dała jasny sygnał aby mnie odrzucić? Ostatnie wspólne zajęcia spowodowały tak wielkie nerwy, że byłem bliski obłędu. Jak napisać np. na messengerze (konto na facebooku zmieniłem na swoje dane, ale z błędami, abym był niewykrywalny) w taki sposób, aby dać jasny sygnał i nie być postrzegany jako zboczeniec? Cały czas widzę siebie jako wyglądającego jak potwór obślizgłego typa, pomimo bycia chorobliwie nieśmiałym, ale mam już dość tego impasu.



#13 RenyaL

RenyaL

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 10 czerwiec 2022 - 14:53

O matko :( Bardzo mi przykro ;( Leczysz to ?



#14 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 10 czerwiec 2022 - 15:11

@RenyaL

Żrę tabletki, czeka mnie kolejna terapia. Mam już po prostu dość, chcę konkretnego sygnału i dowodu na to, żebym wypierdalał z otwartej przestrzeni i już nigdy nie wychodził z pokoju. Nikogo nie rozumiem, z nikim poza mamą nie porozmawiam, mam dość złudzeń jak żyd w getcie zastanawiający, czy przeżyje następny dzień.

 

Dziś o 18 napiszę do niej, chociaż koszmarnie się boję. Ale mam już serdecznie dość życia w niepewności. Chcę odrzucenia albo akceptacji, żadnych pozorów ani złudzeń.


  • anche lubi to

#15 luke

luke

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Imię:Lukasz

Napisano 10 czerwiec 2022 - 18:25

Cześć, dopiero dziś się zarejestrowałem.

 

@peknietesprzeglo

 

"Swobodnie czuje się wyłącznie w towarzystwie osób znacznie starszych."

To dość ciekawe i myślę że istotne spostrzeżenie.

 

Mam nadzieję że terapia daje Ci choć promyk nadziei na poprawę jakości życia.

 

Jest 19, podziel się działaniami!



#16 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 10 czerwiec 2022 - 21:50

@luke

Napisałem. Na początku myślałem, że krew mi zacznie wylewać się ze wszystkich otworów - tak mi skoczyło ciśnienie. Po kilku godzinach odpisała (z tego co wiem - pracuje). Zaproponowałem spotkanie i zapoznanie się bliżej. Czekam na odpowiedź.


  • anche lubi to

#17 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 211 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 12 czerwiec 2022 - 00:04

@peknietesprzeglo to życzę powodzenia! Postaraj się nie denerwować i traktować to jako przyjemność,a nie powód do nerwów.
Na spokojnie, wszystko powinno być ok! :)

#18 RenyaL

RenyaL

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 13 czerwiec 2022 - 15:13

@RenyaL

Żrę tabletki, czeka mnie kolejna terapia. Mam już po prostu dość, chcę konkretnego sygnału i dowodu na to, żebym wypierdalał z otwartej przestrzeni i już nigdy nie wychodził z pokoju. Nikogo nie rozumiem, z nikim poza mamą nie porozmawiam, mam dość złudzeń jak żyd w getcie zastanawiający, czy przeżyje następny dzień.

 

Dziś o 18 napiszę do niej, chociaż koszmarnie się boję. Ale mam już serdecznie dość życia w niepewności. Chcę odrzucenia albo akceptacji, żadnych pozorów ani złudzeń.

Bardzo mi przykro :(



#19 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 6074 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 czerwiec 2022 - 20:05

@luke

Napisałem. Na początku myślałem, że krew mi zacznie wylewać się ze wszystkich otworów - tak mi skoczyło ciśnienie. Po kilku godzinach odpisała (z tego co wiem - pracuje). Zaproponowałem spotkanie i zapoznanie się bliżej. Czekam na odpowiedź.

 

Wow! Jaka by nie była odpowiedź to mega szacun za to, że spróbowałeś i że zrobiłeś to czego pragnąłeś, że mimo strachu zadziałałeś M E G A


  • Unveiled i peknietesprzeglo lubią to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#20 peknietesprzeglo

peknietesprzeglo

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 24 postów

Napisano 20 czerwiec 2022 - 17:28

Minął ponad tydzień, a na kulturalną propozycję spotkania się nie odpowiedziała. Mimo wszystko, poczułem się lepiej, że ten przeklęty ciężar spadł z mojego serca - ciężar niemocy. Wchodzę obecnie w niebezpieczną fazę bardzo podwyższonego samopoczucia, dokrapianego lekami. Poznałem na kolejce bardzo ciekawych ludzi, z pasjami podobnymi z moimi. Odwiedzam lokomotywownię co tydzień, i daje mi to dużo frajdy.

 

Boje się jednak, że znowu rozpocznie się faza spadku i znowu wpadnę w dół. Na szczęście mam już termin rozpoczęcia terapii - niebawem. Jest szansa, że w końcu się ustabilizuję, i będę w stanie zarówno się uczyć na tyle, aby zdawać semestry i pojmować wiedzę kierunkową, oraz pracować dodatkowo jako kierowca ciężarówek.

 

Naprawdę, cotygodniowe spotkania na kolejce wąskotorowej tak poprawiają mi samopoczucie, że coraz rzadziej pojawiają się u mnie myśli, że do tego świata nie pasuję. Przecież jest taka wielka różnorodność, tylko trzeba szukać. Nawet w paskudnym, tranzytowym mieście znajdują się ładne kwiatki.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych