Skocz do zawartości


Zdjęcie
* - - - - 1 głosy

Boję się brać leki..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#21 fatum

fatum

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 73 postów

Napisano 10 maj 2022 - 16:54


Zależy czego oczekujesz od leków i jakie masz problemy, czasami z depresji da się wyjść zmieniając nastawienie do życia, rozwiązanie problemów, redukcje stresu, aktywność fizyczną. Musisz sama siebie przeanalizować, bo Ty wiesz najlepiej co i jak. Nawet najlepszy lekarz Cię nie prześwietli i nie da w 100% trafnej diagnozy. Leki co najwyżej mogą ograniczać jakieś napady psychotyczne, poprawiać nastrój itp. Ale jak to z lekami bywa, organizm się przyzwyczaja 

Nie dziwię się, że ktoś się boi brać leki, bo ich działanie (w tym skutki uboczne) jest dosyć mocno uwarunkowane indywidualnie. Sam jestem lekosceptykiem na podstawie własnych doświadczeń, bo uważam, że potrzebuję celu i sensu w życiu oraz czegokolwiek, co je wypełni, a nie żarcia mózgojebów. Nikomu nie będę ich odradzał, wielu ludziom pomogły, a czasami potrzeba metody prób i błędów, żeby w końcu trafić na ten lek, który pomoże. Bazowanie na samych lekach to jednak rozwiązanie doraźne, moim skromnym zdaniem. Mi nie pomogły. A z kolei te, których działanie opiera się na poprawianiu nastroju są albo nielegalne albo mogą uzależniać. :) Stan zablokowania wychwytu zwrotnego serotoniny, czyli to, na czym większość preparatów obecnie bazuje nie kojarzy mi się z niczym przyjemnym, chociaż daje wyjebkę lekko pomagającą nie myśleć o tym i tamtym.



#22 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 211 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 23 maj 2022 - 17:21

Byłam dzisiaj w końcu na wizycie u psychiatry. Chciałam podziękować Osobom z forum za wsparcie, dzięki Wam było mi łatwiej podjąć taką decyzję. Wiem, że było mi to potrzebne i dobrze się stało, że się odważyłam, pomimo wcześniejszych niepowodzeń.

Pani psychiatra tym razem dokładnie i z uwagą mnie wysłuchała, zadawała bardzo rzeczowe pytania i była bardzo uprzejma.
Kiedy przyznałam, że wolałabym nie brać leków, nie protestowała, ani mnie nie namawiała do niczego.
Zdziwiłam się trochę, że byłam bardziej wypytywana o moje obecne życie, niż okres przez który wzięły się moje problemy. Cała rozmowa przebiegała w bardzo miłym tonie, aż przestałam się stresować.

Niestety zostały wyciągnięte bardzo przykre dla mnie wnioski..
Wygląda na to, że póki nie zmienie pewnych zachowań, to nawet leki i terapia mogą mi nie pomóc, a stany lękowe mogą trwać w najlepsze. Mam spróbować zmienić się dla innych.. Rodzinie przestać pomagać i zgłaszać w końcu swoje potrzeby,ale z większością znajomych mam najlepiej przestać się zadawać. Niby mnie wykorzystują i widzą we mnie tylko korzyści dla siebie,a niektórzy zwyczajnie ponoć zazdroszczą (nie wiem tylko czego niby, skoro musiałam iść do psychiatry heeh). Dobrze, że przynajmniej przyznała, że mam dobrego Partnera.. ^^"

Jestem ponoć za miła i mam nauczyć się asertywności, zacząć myśleć o sobie,a nie przede wszystkim o innych.
Podobno mam też duży problem z samooceną i nad tym też muszę popracować.

Mam przepisany lek Pregabalin Apotex i muszę iść na terapię grupową- żeby też wyzbyć się fobii przed wystąpieniami publicznymi przy okazji. Terapię mam traktować jak leczenie i nie wynosić z niej najlepiej żadnych nowych znajomości.
Leku nie muszę brać od razu, ani w ogóle, jeśli terapia będzie dla mnie owocna i mało stresująca.

Generalnie Jej zdaniem wyjdę z tych stanów lękowych, ale muszę nauczyć się bycia dobrą dla samej siebie- śmiała się, że powinnam nabyć trochę samolubności, bo ludzie mnie w końcu zjedzą.

Mam odczucie, że troszkę źle została oceniona moja sytuacja, bo potrafię być asertywna i staram się dbać o swoje interesy.
Natomiast sam proces leczenia, który mi zaproponowała wydaję się bardzo rozsądny. Jeżeli terapia okażę się zbyt ciężka dla mnie, to wspomogę się lekami i będę czujna przy ich braniu.
Oczywiście mam przyjść jeszcze, jak będę po pierwszym spotkaniu terapii grupowej, oraz mam "pracę domową" do zrobienia.. Jeśli będzie w porządku, to trafię do psychologa, jeśli będzie coś nie tak, to spotkania będziemy kontynuować.

Pierwszy mały kroczek, ale może w końcu mój stan psychiczny zacznie się poprawiać..
  • Willow47 lubi to

#23 Ten_Obcy

Ten_Obcy

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 119 postów

Napisano 23 maj 2022 - 20:42

Jestem ponoć za miła i mam nauczyć się asertywności, zacząć myśleć o sobie,a nie przede wszystkim o innych.

 

Yhmm : ) 

 

 

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkoników. 



#24 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 211 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 23 maj 2022 - 21:12

@Ten_Obcy to tylko zdanie psychiatry po jednym spotkaniu. Też się z tym nie zgadzam, bo wychodzę na ciapę tak naprawdę. Pewnie tak powiedziała, bo przy moich rodzinnych problemach nie powinnam być zawsze wyrozumiała. Zdaję sobie z tego sprawę, że w przypadku alkoholizmu nie powinno się odpuszczać, bo to przyzwolenie.

#25 Ten_Obcy

Ten_Obcy

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 119 postów

Napisano 23 maj 2022 - 21:27

Ok, muszę doprecyzować. Generalnie chciałem napisać, że na podstawie Twoich postów tutaj, to ja się z tą diagnozą zgadzam, ale nie ma niczego złego w byciu miłym dopóki sama na tym nie tracisz. 



#26 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 211 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 23 maj 2022 - 21:39

Ah, sorki źle zrozumiałam.
I w sumie też dobrze nie opisałam w czym problem z byciem miłym.
Podobno robię niektórym krzywdę nieświadomie takim zachowaniem, bo nie wyciągam konsekwencji, więc zezwalam po cichu na picie i inne patologiczne zachowania. I mowa tutaj oczywiście o najbliższym otoczeniu- rodzinie i niektórym znajomym.
Ja widzę to trochę inaczej, bo jak mogłabym nie wybaczyć komuś bliskiemu i nie pochwalić kiedy jest dobrze?
Trochę czuję się zagubiona w tym wszystkim..

#27 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10107 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 23 maj 2022 - 22:01

@Paolcia87 Poczytaj o DDA, tam jest dużo w temacie, z którym się borykasz. O wybaczaniu, chwaleniu itd. 

Ale najważniejsze co dziś zrobiłaś, to zatroszczyłaś się o siebie :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych