Cześć, jestem tu nowy więc chciałbym się od razu przywitać i zadać kilka pytań, mam nadzieję, że pierwszych i ostatnich na tym forum.
Jestem mężczyzną, 27 lat.
Nie wiem jak napisać to co chce napisać żeby nie wyszło sztucznie, dlatego opiszę to co u siebie zauważyłem.
Od bardzo dawna (czasy gimnazjum) mam okresy, raczej dłuższe niż krótsze w których czuje się samotny, głównie wieczorami.
Od 9 lat mam dziewczynę z którą spotykam się głównie w weekendy ale mogę w każdej chwili do niej napisać czy zadzwonić i jeśli tylko będzie mogła to odpowie.
Od końca szkoły średniej przestałem również o siebie dbać, nienawidzę chodzić do lekarzy, nie lubię czekać w poczekalniach - nie lubię tracić czasu, chociaż czasami wieczorami siedzę przerażony że mam jakąś poważną chorobę i mówię sobie że musze iść do lekarza - ostatecznie i tak nic z tym nie robię.
Jestem programistą, chciałbym również zmienić pracę na lepszą ale panicznie boje się rozmowy kwalifikacyjnej i tego że zostanę wyśmiany albo rozniesie się, że czegoś nie potrafię co zamknie mi drogę do innych firm. W przypadku mojego zawodu warto jest mieć również jakieś ukończone projekty, których niestety nie mam bo to co robię w obecnej pracy nie może ze względu na politykę firmy zostać udostępnione publicznie (pomijając to, że to nie jest nic co chciałbym pokazać na rozmowie rekrutacyjnej) a jak zaczynam robić coś na własną rękę to bardzo szybko się zniechęcam.
Odkąd zmieniłem pracę miałem dni w których cały wieczór przepłakałem do poduszki a odkąd wybuchła pandemia to potrafię tygodniami dzień w dzień mieć takie odchyły, a to co dzieje się teraz na Ukrainie przeraża mnie do tego stopnia że gdy słyszę lecący samolot (a w moich okolicach lata ich teraz dużo i nisko) potrafię wszystko ściszyć i nasłuchiwać czy samolot nie spada albo czy wybuchają bomby.
Często mam tak że rozpłaczę się przy mojej dziewczynie za co mi jest wstyd i nie chce żeby musiała być obarczana tym co ja czuje, bo sama ma swoje problemy.
Od czasu do czasu mam też problemy ze snem, albo nie mogę usnąć albo budzę się po 5 razy w ciągu nocy a od kilku miesięcy mam również problemy z objadaniem się.
I teraz najważniejsze: cholernie nie chce umierać, boje się że umrę podczas snu, zachoruję na jakąś nieuleczalną chorobę a najbardziej że będę musiał iść na wojnę ale nie przeszkadza to w tym, żebym miał często myśli samobójcze... nawet nie wiem czy mogę to nazwać myślami samobójczymi, to wygląda raczej tak, że zastanawiam się jak by ludzie zareagowali gdybym popełnił samobójstwo, co by o mnie mówili ale często jest tez tak że co by zrobili gdybym po prostu umarł z innego powodu niż samobójstwo. Ale fakt jest taki, że czasami mam dość tego wszystkiego co się dzieje w moim życiu prywatnym i zawodowym oraz ciągłego strachu przed śmiercią, przed tym że ktoś z moich bliskich umrze na covida albo przed tym co może się stać z moją rodziną i dziewczyną gdyby wybuchła u nas wojna.
Wiem że to co napisałem w wielu przypadkach nie jest ze sobą powiązane, ale wolałem opisać to co pamiętam i zauważyłem u siebie.
Moje pytanie brzmi co powinienem zrobić, iść do psychologa albo psychiatry żeby sprawdzić czy wszystko ok? Pomijając to, że się wstydzę przed bliskimi, znajomymi i przed samym psychologiem to boję się też że ktoś pomyśli, że chce na siłę znaleźć sobie jakąś chorobę.
Przepraszam jeśli coś jest napisane bez ładu i składu ale nie chce mi się tego czytać i redagować
.
Pozdrawiam
Czy mam depresję? Nerwicę? Co robić.
#1
Napisano 09 kwietnia 2022 - 10:58
#2
Napisano 09 kwietnia 2022 - 12:05
wtedy konieczna jest wizyta u psychiatry.
mozesz miec lzejsze zaburzenia bo - wtedy psycholog
udzielaj sie na forum pomozemy
tylko nie traktuj tego jak spowiedz
a raczej mozliwosc uzyskania porady
#3
Napisano 09 kwietnia 2022 - 19:05
Stary jesteś bardzo wrażliwy jak Twoja dziewczyna Cię nie rzuciła gdy okazałeś przed nią słabość to musi to być kobieta skarb takiej ze świecą szukać doceń to. Pandemia i Wojna no ryje beret, ale nie zadręczaj się tym co będzie to będzie wiem, że to zabrzmi banalnie to znaczy jeszcze przed tym ja sam jestem bardzo wrażliwy mam w życiu przejebane też mam prokrastynacje i odkładam wszystko na później, a kiedy przychodzi to później to nie robię i mówię sobie że zrobię to jeszcze później. Nie bądź pizdą zaakceptuj rzeczywistość świat jest okrutny, a rzeczywistość brutalna w życiu są piękne tylko chwile. To jest moje zdanie nie sugeruj się nim zanadto i nie traktuj zbyt dosłownie. Ale zrozum na pewne rzeczy nie masz wpływu, zaś innych nie przeskoczysz. Nie traktuj życia zbyt poważnie, bo i tak umrzesz to jest chyba jedna jedyna pewna rzecz, że umrzesz wszyscy umrzemy. Co się stanie jak umrzesz i jakbyś się zabił mogę Ci na to odpowiedzieć. Mam aspergera, depresje, dyspraksje, słabe geny i jestem niestabilny emocjonalnie. Pewnego dnia chciałem się zabić (16 tabletek nasennych+whisky) prawie umarłem. Jednak przeżyłem i obudziłem się na oiomie. Niedawno dowiedziałem się od znajomego, że ludzie mówili "No szkoda go" itd co do rodziny to chrzestny tylko przyjechał do szpitala do mnie jak już nie byłem na oiomie tylko na normalnym oddziale żeby się pokazać i inni jedynie babcie, mama, tata, rodzeństwo, wujkowie (bracia mojej mamy) strasznie to przeżywali. Niedługo po tym jak wyszedłem ze szpitala zacząłem palić, potem umarł mi ostatni dziadek, a następnie umarł mi pies, obecnie nie mam w ogóle znajomych i jestem sam jak palec. Wszystko jest po coś, kiedyś się ciąłem, doświadczałem ostracyzmu społecznego, ludzie mi robili różne skurwysyństwa, byłem raz w życiu w toksycznym związku dziewczyna mnie bardzo zraniła i zerwała, i od razu o mnie zapomniała i znalazła lepszy model. No życie pisze różne scenariusze jak tak teraz czytam to co napisałem to dochodzę do wniosku, że miałem smutne życie. Jeszcze jedno przyjaciel mnie prawie zabił znaliśmy się od dzieciaka nie wiem co mu *****ało zaprosił mnie na basen w wakacje poszedłem z nim wziął grupkę znajomych postawiłem mu piwo fajnie gadaliśmy itd, a nagle zaczął się popisywać przed znajomymi i zaczął mnie topić, a potem dusić, prawie odpłynąłem jego koleżanka do niego "udusisz go" a koledzy do mnie "zajeb mu"... Rozmawiaj z ludźmi jak masz możliwość śmiej się, żartuj, graj w gry, oglądaj coś, słuchaj chilloutu, miej wyjebane na wiele rzeczy, pamiętaj że w Twoim życiu to TY jesteś najważniejszy. Nie ważne jakby słabo było nie odbieraj sobie życia, walcz o szczęście, rób kasę, realizuj pasje, rozwijaj się, idź na siłownie, przypakuj, kup fajne ciuchy, dbaj o siebie, postaraj się popracować nad słomianym zapałem, myśl pozytywnie jeśli to możliwe, uprawiaj seks i ciesz się nim posmakuj ciała Twojej kobiety itd, korzystaj z życia i wyciskaj z niego ile się da. Żyj tak żebyś w momencie konania swoje życie podsumował słowami "ale była jazda" powodzenia!
Aha jeszcze jedno psycholog nie zaszkodzi wygadasz się itd może nakieruje, ale psychiatra moim zdaniem to ostateczność, terapie grupowe to gówno, a szpital psychiatryczny to raczej nie chciałbyś tam być. Terapie grupowe odradzam, bo mogą tam chodzić bogaci i tacy co mają mało problemów i Cię nie zrozumieją. Szpital psychiatryczny tam jak będzie normictwo i julki to będziesz sam jak palec. Psychiatra leki mają skutki uboczne, można przytyć, śmiem powiedzieć, że uzależniają, a jak odstawisz na własną odpowiedzialność to będziesz miał halucynacje. Tyle peace.
Użytkownik Squarex8874 edytował ten post 09 kwietnia 2022 - 19:20
#4
Gość_anche_*
Napisano 09 kwietnia 2022 - 23:30
trudno tak jednoznacznie określić co wynika z czego u Ciebie. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie z psychologiem. Można to zrobić także online. Z nim wspólnie moglibyście określić co jest potrzebne na teraz, czy wsparloby Cię leczenie farmakologiczne i jakie działania będą najbardziej skuteczne dla Ciebie.
- Szakal lubi to
#5
Napisano 10 kwietnia 2022 - 04:43
jestes progranista
jestes inteligentny i wrazliwy
( wnioskuje z postu )
ale bardzo ale to bardzo zaniedbany emocjonalnie
zadbaj o siebie
zatroszcz sie o emocjobalna strone swojej " struktury "
nie musi byc ani psycholog ani psychiatra
to sa jedynie sugestie
chodzi o to zebys sam zainteresiwal sie soba
ja ci zycze powodzenia
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Podpięty O czym teraz myślisz?
|
Swobodnie, rozmownie | Gość_Lady Cassandra_* |
|
|
|
Nie mam ochoty na seks |
Relacje międzyludzkie | sowny |
|
|
|
dlaczego nie mamy przyjaciół, znajomych, kolegów?
|
Relacje międzyludzkie | abnegat |
|
|
|
Czy psychoterapia działa? |
Psychoterapia / Psychologia | kapitol1 |
|
|
|
Czy macie jakieś cele w życiu? |
Swobodnie, rozmownie | JaNieWiem |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych






