Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Jak pomóc partnerce z depresją.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Scape

Scape

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 17 styczeń 2022 - 21:19


Witam.

Chciałbym poradzić się co mogę zrobić żeby pomóc partnerce która zmaga się z depresją.

Korzysta z terapii 3 lata, brała również leki.
Odstawiła je ponieważ planowaliśmy dziecko, aktualnie jest w 5 miesiącu ciąży. Długo rozmawialiśmy o dziecku, nie byłem do końca pewny ze względu na jej depresję jednak stwierdziłem że się leczy i tak na prawdę nie jest tak źle, że jest lepiej i że jest szansa żeby było jeszcze lepiej tym bardziej że zawsze pragnęła dziecka. Teraz jednak jest gorzej, martwi mnie mocno to że tak bardzo chciała ciazy, a teraz dochodzi do wniosku że może niepotrzebnie, że przecież ona jest w rozsypce a jeszcze mamy mieć dziecko? Mnie też to przerasta, mimo że staram się ją wspierać to wyobrażam sobie już czarne scenariusze, jak w takim stanie będzie zajmować się dzieckiem ? Co z nami ?
Problemem jest to że nie na terapii zero postępów, wszystko jest bez sensu, terapia nic nie daje, to jeszcze bardziej ją nakręca że 3 lata terapii i nic się nie zmienia, leży, płacze, nie chce nic robić. W ciągu tych 3 lat zmieniała terapeutę. Zmieniała leki.
Teraz znowu była u psychiatry i dostała asertin 50.
I co ? Ma brać mimo że jest w ciąży ???
Pytam czy chce zmienić terapeutę. "nie wiem"
Jak mogę Ci pomóc ? "Nie wiem"
Co dzisiaj jemy? "Nie wiem"
Jak na terapii ? "Nie wiem"
Będziesz brała te leki w ciąży ? "Nie wiem"

Uwierzcie mi że na prawdę że jestem typem który gada, weź się w garść, jaka Ty masz depresję, wyjdź gdzieś, poćwicz itd.

Jestem raczej wysokoswiadomy, sam chodziłem na psychodynamiczna 2 lata. Wiem że powiedziec komuś weź się w garść to jak powiedzieć komuś z rakiem nie miej raka. Ale już na prawdę nie wiem co mam robić. Tym bardziej że to moja partnerka którą kocham i matka mojego dziecka które się niedługo urodzi.

Nie potrafię opisać w jednym poście całej sytuacji.

Jak mowie ze zmieniamy terapeutę to że przeraża ją zaczynanie od nowa, terapeutka tak samo że to nie jest dobry moment ale znowu u tej prawie wogole się nie odzywa a ta od 2 lat mówi jej że nie ma ze sobą kontaktu.

Co do ciąży jeszcze to mówi że nie przewidziała że może się tak czuć. Że nigdy nie była w takim stanie. Że to nie jest zła decyzja ale teraz na pewno by się nie zdecydowała.

Nie wiem co mogę jeszcze napisać.

#2 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10051 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 18 styczeń 2022 - 15:13

Witaj. Ciężka sytuacja dla was. Może porozmawiaj z partnerką czy np. wspólna terapia wam pomoże? Pójdźcie razem do psychiatry, porozmawiajcie o leczeniu depresji w ciąży, skonsultujcie to wspólnie z jej ginekologiem. Rozumiem twoje obiekcje ale rozumiem też rozterki partnerki. Nie dość, że ma problemy sama ze sobą to jeszcze nosi pod sercem dziecko i zamartwia się pewnie czy wszystko będzie ok jeśli weźmie leki a jeśli nie weźmie to jak ona to wytrzyma.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę wam siły i wytrwałości :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 6017 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 styczeń 2022 - 18:03

Osobie w depresji nie da się tak pomóc, żeby zmienić jej stan. To co można to towarzyszyć i wspierać w podejmowaniu działań.
Wyobraz sobie, że miewa na nosie okulary które sprawiają, że życie nie ma kolorów. Wszystko jej wówczas jedno co zje, co będziecie robic, czy pójdzie do lekarza.
Jesli chcesz ją naprawdę wesprzeć to bardziej efektywnymi będą działania w stylu- przyniosę herbatę wypij, chciałabym w piątek żebyśmy poszli do psychiatry czy to ok, czy byłaś na terapii byłaś to super, że chodzisz.

Wiem, że to trudne i naprawdę podziwiam miłość jaka darzysz ją i wsparcie jakim jesteś i chcesz byc
  • amino lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#4 amino

amino

    Bywalec

  • Bywalec
  • 532 postów

Napisano 18 styczeń 2022 - 18:30

Też mi sie wydaje, że w stanie, w którym znalazła sie Twoja partnerka zadawanie pytań co by chciała mija sie z celem. Przez jakiś czas musisz podejmować poprostu decyzje za nią, stawiać przed faktami dokonanymi typu: zrobiłem Ci herbatę, umówiłem nas do psychologa - zostawiajac jej tylko wąski margines do podjęcia decyzji czy skoro juz ta herbata jest na stole to ją wypić, a ta wizyta umówiona to czy ma siołę na nią pójść. nie czy chce tlyko czy ma siłe, czy da radę. nie pytaj jej czego chce skmoro widzisz wyraźnie, że ona nie jest w stanie niczego chcieć. Tak mi się przynajmniej wydaje, że tak najlepeij jej pomożesz. zdejmując z niej ciężar tej decyzyjności. Może wtedy poczucje się nawet ciut bezpieczniej jesli będzie wiedziała, ze jest obok ktoś kto w najtrudniejszych chwilach zajmie sie tym wszytskim o czym ona nie ma nawet siły pomyśleć ? ALe terapia przydałaby sie wam obojgu teraz. Bo Ty też nie brzmisz za dobrze.



#5 Scape

Scape

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 18 styczeń 2022 - 19:02

Też mi sie wydaje, że w stanie, w którym znalazła sie Twoja partnerka zadawanie pytań co by chciała mija sie z celem. Przez jakiś czas musisz podejmować poprostu decyzje za nią, stawiać przed faktami dokonanymi typu: zrobiłem Ci herbatę, umówiłem nas do psychologa - zostawiajac jej tylko wąski margines do podjęcia decyzji czy skoro juz ta herbata jest na stole to ją wypić, a ta wizyta umówiona to czy ma siołę na nią pójść. nie czy chce tlyko czy ma siłe, czy da radę. nie pytaj jej czego chce skmoro widzisz wyraźnie, że ona nie jest w stanie niczego chcieć. Tak mi się przynajmniej wydaje, że tak najlepeij jej pomożesz. zdejmując z niej ciężar tej decyzyjności. Może wtedy poczucje się nawet ciut bezpieczniej jesli będzie wiedziała, ze jest obok ktoś kto w najtrudniejszych chwilach zajmie sie tym wszytskim o czym ona nie ma nawet siły pomyśleć ? ALe terapia przydałaby sie wam obojgu teraz. Bo Ty też nie brzmisz za dobrze.


Oczywiście jest tak jak mowisz. Łatwiej mi się teraz odnieść, nie potrafiłem opisać dokładnie całej sytuacji. Oczywiscie że nie wymuszam tego że ma wiedzieć czego chce i jeśli mówi nie wiem to ja podejmuje ta decyzje i zazwyczaj to jest okej. Idąc przykładem tej herbaty to chętnie ją wypije kiedy już zrobię, chętnie gdzieś jedziemy kiedy ja podejmę taką decyzję i wiele innych ale sama ciągle jest jakby w tym samym miejscu.Chodzi mi o to że i tak suma sumarum nie wiele się zmienia mimo tego, możemy sobie żyć takim systemem.
I zastanawia mnie czy zmiana terapeuty jest dobrym kierunkiem skoro nie potrafią się ddogadać, jak to stwierdzić ?Ja potrafię tak rozmawiać z moją partnerka że stwierdza że więcej to wnosi niż ta terapia. Ja wiem że to może być pozorne ale jak ocenic kiedy zmienić terapeutę? Wiadomo że w psychodynamicznej chęć zmiany będzie odbierana jako ucieczka bo coś zaczyna ruszać z miejsca. Ale gdy jednak na niej zostaje to po kilku miesiącach nic wcale nie rusza. I tak to się ciągnie.

Co do mnie to wybieram się też na terapię. Mam za sobą 2 lata psychodynamicznej która pomogła mi poukładać parę spraw, między innymi stosunek do ojca alkoholika któremu miałem bardzo za złe że pije, doszedłem do wniosku że był najlepszym ojcem jakim był w stanie być a to że pił to była jego tragedia życiowa. Przed jego śmiercią udało mi się chyba pokazać że nie mam mu niczego za złe mimo wszystko.

Zostało jednak trochę różnych innych tematów i obecnie chce wybrać się na behawioralno poznawczą.

Dzięki za odpowiedzi :)

Użytkownik Scape edytował ten post 18 styczeń 2022 - 19:09






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych