Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Warszawa.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Joanna97

Joanna97
  • Imię:Gabriella
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 15 listopad 2021 - 14:30


Hej ;)
Czy jest tutaj ktoś z Warszawy kto walczy z depresją lub poradził sobie z nią i miałby ochotę spotkać się gdzieś w knajpce, aby porozmawiać o tym jak sobie z tym radzić, co pomaga, co powoduje nawroty itp. Ale przede wszystkim chciałabym zbudować grupę kilku osób, które będą realnym wsparciem dla siebie.
  • K24 lubi to

#2 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 15 listopad 2021 - 16:50

@Joanna97 w okresie letnim a przynajmniej kiedy aura sprzyja, są na forum osoby, które regularnie spotykają się nad Wisłą, przeszukaj forum, jest odpowiedni wątek :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 Teraźniejszy

Teraźniejszy
  • Imię:Anastazy

Napisano 16 listopad 2021 - 18:49

,,,,  :rolleyes:  , dobry pomysl choć  nie mieszkam w Pl , ale chciałbym osobiście spotkać się ze wszystkimi lub niektórymi osobami na tym forum , gdzieś na łonie natury  lub w romantycznym pubie , ciekawy pomysł Joanna 97 ,   :rolleyes: 



#4 Joanna97

Joanna97
  • Imię:Gabriella
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 16 listopad 2021 - 21:33

Zapraszam w takim razie do Warszawy na kawę :) 

 

Wydaje mi się, że nic nie jest w stanie zastąpić fizycznego kontaktu z osobą, która ma podobny problem.. jest obiektywna, nie ocenia, wie co czujemy i wymienia się z nami doświadczeniem.. Niestety nigdy nie wpadłam na to, aby szukać takich osób- radziłam sobie sama, ale z pewnością jest wtedy dużo lżej ;) :) 

 

Przytulam ;) 

 

 

,,,,  :rolleyes:  , dobry pomysl choć  nie mieszkam w Pl , ale chciałbym osobiście spotkać się ze wszystkimi lub niektórymi osobami na tym forum , gdzieś na łonie natury  lub w romantycznym pubie , ciekawy pomysł Joanna 97 ,   :rolleyes: 



#5 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 listopad 2021 - 19:42

Ja bardzo chętnie odpowiem, jak pogodzić się z przegraniem życia. To jest moja pigułka na depresję.

Użytkownik Tawak edytował ten post 17 listopad 2021 - 19:43


#6 Teraźniejszy

Teraźniejszy
  • Imię:Anastazy

Napisano 17 listopad 2021 - 19:46

@Joanna97 ,,, dziękuję za zaproszenie , jeśli pojawię się w kraju z pewnością nie omieszkam .

Joanna, pracujeszuczysz się ?. Imponujący entuzjazm podziwiam twój stylskąd wzięło się  zainteresowanie psychologią no i dlaczego depresja czy doświadczyłaś owego stanu świadomości i chodzi o wymianę doświadczeń lub bezinteresowny wolontariat ? 

Pozdrawiam  :rolleyes: 



#7 sebastian86

sebastian86
  • Imię:Sebek

Napisano 17 listopad 2021 - 21:00

Ja bardzo chętnie odpowiem, jak pogodzić się z przegraniem życia. To jest moja pigułka na depresję.

czemu ktos mialby sie z tym godzic?


  • sassypaula lubi to

#8 Joanna97

Joanna97
  • Imię:Gabriella
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 17 listopad 2021 - 23:01

Ja bardzo chętnie odpowiem, jak pogodzić się z przegraniem życia. To jest moja pigułka na depresji

 

Nikt nie przegrywa życia, są osoby, które wychodzą ze skrajnie złych stanów, więc to znak, że się da - co już samo w sobie daje trochę nadziei .. Wiem jak to brzmi.. Niczym " motywacyjny bełkot" ale właśnie dlatego tak bardzo chcę, aby ludzie się spotykali.. bo wymiana energii, doświadczenia, realne wsparcie, szczere wysłuchanie, zrozumienie  i danie odrobiny nadziei - może być tym impulsem, który nas wyciągnie lub zaszczepi dobrą myśl, która zacznie kiełkować.

 

Nasz mózg nas oszukuje, działa często przeciwko nas -myśląc, że nas ratuje a nas zabija, ale on często nie odróżnia rzeczywistości od fikcji. Dlatego pamięć komórkowa, która odtwarza wciąż ten sam schemat i przeżywa w umyśle i ciele traumatyczne dla nas zdarzenia - powodując takie a nie inne skutki fizyczne lub psychiczne  .. choć każdy przypadek jest oczywiście inny i są osoby, które zapadają na depresję z innych powodów  .. Bardzo mocno wierzę, że da się to zmieniać, to jest bardzo trudne, wymaga ogromnego wysiłku.. wiem,  bo też byłam wiele razy w miejscu z którego byłam pewna, że nie wyjdę, ale zawsze walczyłam, szukałam odpowiedzi i pojawiały się. 

 

Nigdy się nie poddawaj, bo jesteś kimś bardzo ważny, jak każdy z nas.. Będę to powtarzać zawsze i każdemu.

 

Ps. Bardzo polecam wszystkim  książkę " Rozmowy z Bogiem cz.1 " i " Potęga podświadomości" Ta pierwsza dosłownie uratowała mi życie i je całkowicie zmieniła a ta druga była czymś co zmieniło jeszcze bardziej postrzeganie rzeczywistości. Jak by ktoś obudził mnie ze snu. 



#9 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 listopad 2021 - 02:19

czemu ktos mialby sie z tym godzic?

Depresja to czwarty etap przeżywania straty wedle teorii Kubler-Ross. Kolejnym etapem jest akceptacja straty.
Jeśli pogodzę się z tym, że nie doświadczyłem już tego co inni (np. pływanie stylem dowolnym, młodzieńcza miłość i pierwszy pocałunek, tj. akceptacja ze strony dziewczyny, jakikolwiek sukces w młodości), to mnie będzie lepiej. Nic nie zyskam na tym, że będę żałował. Tym bardziej, że w młodości byłem biednym śmieciem żyjącym w niepewności jutra, a później w zagrożeniu biologicznego bytu w dysfunkcyjnej rodzinie. Teraz nadal jestem zerem, ale przynajmniej żyję w spokoju, stać mnie na wszystko, czego kiedykolwiek mógłbym zechcieć. Ale i tak nie będę już nigdy szczęśliwy, zadowolony z życia. Z tym też się pogodziłem. Zmiana obecnego stanu tylko zaszkodziłaby córce. Ja niczego prawdopodobnie bym nie zyskał.
@Joanna97
Z doświadczenia życiowego wiem, że ze skrajnie złych stanów wychodzi się "tylnym wyjściem" i mocno poobijany.

W razie czego, numer do mnie znacie. Mój numer to 0.

Użytkownik Tawak edytował ten post 18 listopad 2021 - 02:16


#10 Oreganok

Oreganok
  • Gadu-Gadu:Przecież GG już nie działa
  • Imię:Karim
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 listopad 2021 - 21:50

Czyli w mojej opinii Tawak ma w nosie, że miliony ludzi pochodzą z rodzin dysfukcyjnych, alkoholowych, pedofilskich, psychopatycznych, narcystycznych itp

i pracują z tym skutecznie na terapii,w hipnozie, w regresingu itp,bo obiektywne fakty ma się w nosie, gdy przygniata nas subiektywna depresja. I ok.
Jednak jest wiele metod terapii, czy substacji, które mogą trwale lub chwilowo wydobyć Tawak’a z depresji powodującej,

że subiektywnie czarno widzi rzeczywistość i wtedy Tawak (po  skutecznym skorzystaniu z nich) napisze:

“Zmieniłem się, przepracowałem temat,  zmieniłem zdanie o Sobie i świecie.” :)
Trzymam kciuki. A teraz kończmy off top i wróćmy do tematu: Warszawiacy dajcie znać – to Wasz wątek (nie mój)


Użytkownik Oreganok edytował ten post 18 listopad 2021 - 22:28

----------------------------

wszystko jest możliwe.


#11 Teraźniejszy

Teraźniejszy
  • Imię:Anastazy

Napisano 21 listopad 2021 - 17:10

@Oreganok ,,, Dobre  ;)



#12 Joanna97

Joanna97
  • Imię:Gabriella
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 21 listopad 2021 - 21:10

@Teraźniejszy 

Oczywiście, zapraszam :)

Pracuje - Jestem brokerem i od października studiuję studiuję psychologię. 

 

Jeśli chodzi o moje zainteresowanie "tematem" zaczęło się to oczywiście klasycznie od mojej osobistej zmiany, której doświadczyłam jakieś pięć lat temu po bardzo drastycznych zdarzeniach spowodowanych moją wewnętrzną autodestrukcją, która swoje kroki zaczęła stawiać już we wczesnym dzieciństwie i dążyła do tego, aby mnie zabić. Te kilka lat temu, doświadczając czegoś możliwie najgorszego dla mnie - ocknęłam się- Zaczęłam bardzo intensywnie szukać odpowiedzi, zadawać pytania, wracać krok po kroku do dzieciństwa, wybaczać,  czytać masę książek, słuchać ludzi z różnych środowisk z różnymi historiami i wnioskami, uczyć się jak działa mózg- przede wszystkim podświadomość, sprawdzać co na dane tematy mają do powiedzenia naukowcy -  do tego oczywiście doszła duchowość, która zaczęła robić "magiczne" historie i miała ogromny wpływ na cały proces .. Ale, aby nie było tak kolorowo- Oczywiście w ciągu tych pięciu lat wpadałam już jako osoba świadoma, ale bez pewnego rodzaju "autopilota" który był moim towarzyszem wcześniej - w skrajnie złe stany z których byłam pewna, że nie wyjdę, ale - jakoś udawało mi się wychodzić i za każdym razem dogłębnie znów analizować i wyciągać wnioski . Jeśli chodzi o depresje - Działo się to coraz rzadziej a ja zaczęłam coraz bardziej rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Nigdy nie skorzystałam z usług żadnego terapeuty, ale dzięki temu sama mogłam doświadczyć całego procesu krok po kroku i dlatego tak bardzo chciałabym pokazać i pomóc innym ludziom. To jest trudne, szczególnie, gdy ktoś jest aktualnie w tej strasznej " ciemności" w której nie ma się siły nawet wstać z łóżka i nie widać wtedy totalnie żadnej nadziei . Ale też tam byłam - dlatego doskonale to rozumiem. Wiem natomiast, że się da. Kwestia indywidualnego dobrania sposobów. Jest to strasznie trudne i wymaga ogromnej walki- ale warto.

Polecam zacząć od wiary, każdy ma oczywiście swoją- niezależnie od tego jak ją nazywamy- zawsze chodzi o to samo, ale jeśli poprosimy o siłę- Nie mam pojęcia, czy działa wtedy podświadomość, czy wyższa inteligencja - Ale zazwyczaj ją dostaniemy i jeśli coś z nią zrobimy, dobrze wykorzystamy- będzie pewnego rodzaju trampoliną. Pózniej zrozumieć schematy podświadomości, działania mózgu( jak można go oszukać i jakie to ważne, że nie odróżnia prawdy od fikcji) przeanalizować całe dzieciństwo, wybaczyć wszystkim i przede wszystkim sobie i pozwolić sobie uwalniać to wszystko - płacząc, krzycząc, tańcząc ( polecam darcie się w lesie lub do poduszki , bardzo szybki bieg z mocną muzyką, który zazwyczaj kończy się oczyszczającym płaczem, masaże limfatyczne, lodowate kąpiele, słuchanie smutnej dla nas muzyki, która również wywoła płacz, zrozumienie, że nasi rodzice, osoby, które nas skrzywdziły- przechodziły to samo lub coś znacznie gorszego , dlatego nam to przekazali, ponieważ nie znali niczego innego- więc rozumiejąc to- nie da się mieć do tych osób żalu, dzięki czemu zaczynamy im współczuć i wybaczać. Mogłabym tak bez końca .. Ale kończąc już - Każdy z nas jest inny, ale głęboko wierzę, że da się wyjść z najciemniejszego miejsca. 

Nie poddawajcie się. 

 

 

 

@Joanna97 ,,, dziękuję za zaproszenie , jeśli pojawię się w kraju z pewnością nie omieszkam .

Joanna, pracujeszuczysz się ?. Imponujący entuzjazm podziwiam twój stylskąd wzięło się  zainteresowanie psychologią no i dlaczego depresja czy doświadczyłaś owego stanu świadomości i chodzi o wymianę doświadczeń lub bezinteresowny wolontariat ? 

Pozdrawiam  :rolleyes: 



#13 Teraźniejszy

Teraźniejszy
  • Imię:Anastazy

Napisano 23 listopad 2021 - 14:01

@Joanna97 ,,,  dziękuję za odpowiedź , chodź do końca nie rozumiem twych szlachetnych intencji i niejednak nauka tonacji jak również dykcją wskazuje na to że pojawiają się niespójnośći układu nerwowego i zaburzenie integracji sensorycznej  osobowości :P , proszę niezwłocznie udać się do lekarza i update forum odnosnie progresu powrotu do zdrowia , czego ci życzę słoneczko:blink: 


  • Nann lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych