Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Negatywne myśli o innych ludziach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Daria_xs

Daria_xs
  • Imię:Daria

Napisano 11 listopad 2021 - 23:10


Chcę podzielić się z Wami czymś, o czym chyba nigdy nie mowilam innym, bo tak bardzo jest mi wstyd z tego powodu. Nie mowilam o nich nawet swojej terapeutce. Od ładnych paru lat wiem, że nie najlepiej o sobie myślę. Niezależnie czy mam nawrot depresji czy jestem w remisji. Mam mysli o sobie, ze nie jestem zbyt dobrym czlowiekiem, zasluguje na kare. Dlaczego tak myśle? Bo mam duzo negatywnych mysli na temat innych ludzi. Oczywiscie nie wszystkich, ale wielu ludzi mnie wkurza, oceniam ich. Wezmy przyklad- jestem w terapii grupowej. Jest tam chlopak, ktory w bardzo dziwny sposób mówi. Nie wiem, na co on choruje, ale mowi dziwne rzeczy, jakby nie na temat, jakos tak nieadekwatnie reaguje, ma bardzo dziwną mimikę, to co mowi jest niespojne z emocjami, ktore nam pokazuje. I ja podczas tej terapii czasami niemalze dostaje szału i mam ochotę wykrzyczeć mu, żeby przestał robić te rzeczy. Mam go doslownie dosyć.

 

Inny przyklad- bylam na wyjezdzie, gdzie gospodyni zachowywała się, w mojej ocenie, bezczelnie. Pobyt byl bardzo drogi, a pokoje szalenie zaniedbane, jedzenie to byl zart. I miala jeszcze wymagania, zebysmy oszczędzali wodę i gasili światła. Pozostałe osoby, mam wrazenie, zupelnie się tym nie przejmowały. Chyba byłam jedyną osobą, która cały wyjazd rozwazała zgloszenie jej po zlosci do skarbowki, bo oczywiscie paragonu nie wystawila. O niej tez myslalam duzo negatywnych rzeczy, ze jest sztuczna, przygłupia.

 

I ja nie chcę w ten sposób oceniać ludzi. Nie chcę ludziom życzyć źle. Nie chcę czuć tych wszystkich toksycznych emocji wzgledem nich. Czuje sie przez to takim okropnym czlowiekiem. Nie mówiąc o tym, że jak się to dzieje, to przeciez ja sama męczę się z tymi emocjami, bo nie werbalizuje tych moich pretensji i ocen. I ta złość we mnie tak się kotłuje.

 

Ja wiem, że to jest pewnie kwestia tego, że moja matka miała depresję całe swoje życie i się zabiła. Zostałam wykorzystana seksualnie będąc nieletnia. Rodzice nie okazywali mi uczuć, nie słyszałam od nich nigdy niczego dobrego na swój temat. Ale nie usprawiedliwia mnie to w żaden sposób, muszę w końcu jakoś sobie z tym poradzić.

 

Tutaj jest mi łatwiej napisać, bo nikt mnie nie widzi. Dajcie proszę znać, co sądzicie i czy ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego.


  • Nann lubi to

#2 amino

amino

Napisano 12 listopad 2021 - 11:21

Cześć @Daria_xs

 

 

Dajcie proszę znać, co sądzicie i czy ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego.

 

Jasne, że tak. Depresja sprawia, że wszystko i wszystkich widzi się w czarnych barwach, nie tylko siebie i swoje życie ale również wszystko wokół. Więc nawet nie tyle, ze nie tylko Ty tak masz ale założe się że może nawet i większość ludzi w depresji tak ma. Niektórzy mniej inni bardziej. Jedni to u siebie zauważają i jest im z tym źle inni wogóle tego nawet nie widzą, że źle oceniają innych niezupełnie słusznie lub na wyrost bo wydaje im się, że ich oceny sa jak najbardziej słuszne i adekwatne do sytuacji.

 

Ja u siebie staram się takie myslenie zwalczać powtarzajac sobie: "nie jesteś, nigdy nie byłaś i nie będziesz w jego/jej butach, więc nie wiesz daczego On/Ona taki jest, tak się zachowuje." Kiedy czyjeś zachowanie wydaje mi się nielogiczne, głupie, chamskie, wkurzajace itp. to myślę o sobie: jak Ja sama sie zachowuję i jak mnie w takim razie moga postrzegac inni. Jak ja sama siebie bym postrzegała gdybym spotkała kogoś takiego na ulicy ? Oczywiście nie tłumacze sobie tak każdego ludzkiego zachowania. Są rzeczy i zachowania obok, których nie umiem przejść obojętnie. Często też najpierw kogoś ocenię a dopiero potem myślę czy słusznie i czy wogóle powinnam go była oceniać. Natomiast od ludzi, którzy mnie zwyczajnie denerwują sobą (tak jak np. Ciebie ten chłopak na terapii) staram sie trzymać z daleka bo przecież nic nie poradzę na to, że mnie czyjeś zachowanie czy nawet TIK denerwuje chociaż sam człowiek nic mi złego nie zrobił. JEdyne co mogę to go unikac w takiej sytuacji albo sie przyzwyczaić jesli uniknąc sie nie da.


  • Willow47 lubi to

#3 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 listopad 2021 - 11:36

Nie jesteś sama z ocenianiem i negatywnymi myślami. Konia z rzędem temu, kto nie miał z tym nigdy problemu.

Fajnie, że zauważyłaś, że masz z tym problem. Teraz czas zastanowić się co z tym fantem zrobić? Może jednak pogadać na terapii?

Mnie pomaga takie chwilowe zatrzymanie, skupienie się na tym co mnie denerwuje, zauważenie, że mnie wkurza i puszczenie mimo uszu. Nie wiem, może spróbuj na terapii grupowej, kiedy ten chłopak się odezwie a ty poczujesz, że sie wkurzasz pomyśleć ale jako obserwator: ale dziwnie gada.... i skupić się raczej na tym co mówi a nie jak. Może pomoże. Jak nie, są specjalne techniki ale o tym musisz porozmawiać z terapeutą. 


  • amino lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#4 piter1337

piter1337
  • Imię:Piotr
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 12 listopad 2021 - 17:09

Też często mam mase negatywnych emocji w sobie, ale staram się odcinać od tego co to powoduje, czasem nie wychodzi. To normalne że oceniamy innych, ale nie można popadać w skrajności, czasem lepiej skupić się na czymś innym



#5 JaNieWiem

JaNieWiem
  • Imię:Przemysław

Napisano 23 listopad 2021 - 10:38

Ja osobiście nienawidzę szczerze około 90% ludzi jakich spotykam i życzę im wszystkiego co najgorsze.

Pamiętam taką jedną sytuację kiedy mieszkałem jeszcze w akademiku i jeden chłopak był załamany po rozstaniu z dziewczyną czy oblał semestr, coś w tym stylu - zrobił imprezę wypił za dużo i wyskoczył przez okno z 11 piętra. Upadł może 5 metrów od mojego pokoju. Słyszałem jak uderza o ziemię. Wydał taki pusty dziwny dźwięk, jakby strzeliła petarda (?) a ja nie byłem w ogóle przerażony sytuacją tylko pomyślałem że dobrze mu tak i zacząłem się z tego śmiać. Dobrze że byłem sam w pokoju bo by mnie chyba tam zliczowali.

Ogólnie jest tak ze albo kogoś kocham albo nienawidzę, nie mam jakiegoś takiego poczucia na zero.



#6 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 listopad 2021 - 18:35

Szczerze? Z jednej strony chciałabym mieć tak jak ty. Bo ja za bardzo przejmuję się innymi ludźmi, nawet jak komuś, kogo nie lubię, stanie się krzywda, to mi jest przykro. A wiem, że ci ludzie na mnie nawet by nie splunęli. Więc takie przejmowanie się innymi ludźmi jest niepotrzebnie obciążające. Ludziom obojętnym jest chyba lżej. Bo ja wiele energii tracę na przejmowanie się nieswoimi sprawami, a wiem, że kiedy ja tonę, to nie ma nikogo, kto by mi rzucił koło ratunkowe.

 

Z drugiej strony... sama nie wiem. Bi jednak gdybym była taką obojętną osobą, to straciłabym coś ze swojego człowieczeństwa. Chyba jednak lepiej przeżywać całą gamę emocji nawet jeśli miałoby się to wiązać też z przykrościami.



#7 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 listopad 2021 - 22:29

@Daria_xs@SmacznyKeksik a ja mam to na raz. I to i to. Potraficie sobie wyobrazic, jak mega jest to meczace? Jestem niesamowicie krytyczna, mam wymagania z kosmosu. I do tego szalenie empatyczna. Tak empatyczna, ze to wrecz czasem.. zwierzece. 


  • SmacznyKeksik lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych