Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Jak reaguje Wasza rodzina na depresje?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Daria_xs

Daria_xs
  • Imię:Daria

Napisano 15 październik 2021 - 22:36


Moja rodzina zupełnie nie rozumie tego, jak się czuję. Przez cały czas słyszę od nich, że muszę się wziąć po prostu w garść. Wyjść do ludzi i spróbować cieszyć się życiem. Ale ja nie jestem w stanie, każdy kontakt z innymi wzbudza we mnie ogromne poczucie winy, bo każde spotkanie bardzo mnie męczy i czuję, że odstaje od innych. Czuje się przez nich kompletnie niezrozumiana. I dom, w którym powinnam teoretycznie czuć się bezpiecznie, sprawia, że jest mi jeszcze gorzej. Jak Wasi bliscy reagują na to co się z Wami dzieje? Jak Wy sobie radzicie z tym niezrozumieniem, jeśli go doświadczacie?



#2 Varg

Varg

Napisano 15 październik 2021 - 23:14

moja rodzina jest powodem mojej depresji więc nie wymagam od nich zrozumienia

podejrzewam że tak jest w większości przypadków tylko większość osób boi się do tego przyznać szczególnie przed samym sobą


" Nie czas żałować róż gdy płoną lasy "


#3 niektory

niektory
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 październik 2021 - 23:35

Moja mama  z mojego powodu ma już sama pełnowartościową depresje i jest na lekach



#4 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 16 październik 2021 - 10:09

Moja rodzina nic o moich Problemach nie wie, jedynie, że mam problemy ze snem.
Myślę, że ich reakcja była by tak samo steoretypowa, jak waszych.
Potwierdzam, rodzina może również być przyczyną depresji, ale w moim przypadku, owszem rodzina w pewnym stopniu, ale również, nękanie w szkole, nie uczestniczenie w życiu społecznym, pogorszyło mi się po wyjeździe do Niemiec. Gdy zmieniałem pracę byłem w Polsce 4 miesiącę i po trzech miesiącach wszystko samo wróciło do normy, owszem, mi rodzice są dysfunkcyjno-patologiczni. Ale z rodzeństwem, szwagrem, bratową mam dobry kontakt, gdy z nimi przebywam. A gdy wyjeżdzam do Niemiec, to mi już się pogarsza.
Więc, środowisko ma bardzo duży wpływ na stan naszej psychiki.
Wiem, że zabrzmi to jak bym nie miał depresji i z góry proszę o nie obrażanie mojej osoby, ale można próbować coś z tym środowiskiem działać, jeśli mają stereotypowe myślenie o depresji, to można ich uświadamiać, że to nie jest tak jak oni myślą,że jeśli chcą pomóc to powinni wspierać, dać możliwość porozmawiania, wystarczy raz na jakiś czas powiedzieć takie zdanie, a wtedy jest możliwość zmiany myślenia drugiej osoby.
Gdy rodzina jest dysfunkcyjna lub co gorsza patologiczna, to lepiej się od niej odciąć.

#5 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 październik 2021 - 02:02

Moi rodzice ze mną nie chcą rozmawiać, moja życiowa porażka to bowiem również ich klęska. Siostra zerwała że mną kontakt, z młodszym bratem i jego rodziną kontaktu w ogóle nie utrzymujemy. Sobowtór miał podobne problemy, co ja, tylko wiele lat wcześniej. Ale teraz ma swoją rodzinę i swoje sprawy na głowie. Wie i rozumie, dlaczego uważam siebie za zero i śmiecia. Kontakt telefoniczny z nim jest już sporadyczny, bo brakuje nam wspólnych tematów.
Z żona mi się nie układa, ale ona wie o mojej ostatniej próbie samobójczej. Pyta się czasem, czemu jestem smutny, ale zbywam ją rzekomym zamyśleniem.
Córka jest jeszcze małą dziewczynką, jest radosna i tylko z nią jest mi wesoło.

Użytkownik Tawak edytował ten post 17 październik 2021 - 02:02


#6 Yarbb

Yarbb
  • Imię:Krystian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 17 październik 2021 - 14:43

Co prawda nie depresja, ale schiza i DDA, ale się wypowiem. 

Mama jakoś zrozumiała i stara się mnie wspierać, większość rodziny z jej strony tak samo, więc to na plus. 
Jeśli chodzi o ojca, to jest jednym z powodów tego wszystkiego, ale jakoś nie potrafi przyjąć tego do wiadomości i choroba jest tematem, który w sekundę zostaje zmieniony i najlepiej żeby o niej nie wspominać. Podobnie jak rodzina z jego strony, ale tam jest bardziej brak wiedzy, bo o takich sprawach nie mówi się żeby wstydu nie było, no bo jak to psychiczny w rodzinie? 



#7 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 17 październik 2021 - 16:34

U mnie w rodzinie to już tradycja  :blink:  dziadek, mama, tata i teraz ja :wacko: , tylko moi jeszcze nie wiedzą, mam nadzieję, że jak wrócę do kraju to samo ustanie. Na szczęście mam jeszcze poczucie humoru, co prawda czarny, ale jaki ma być przy depresji :D


Użytkownik Tapicer edytował ten post 17 październik 2021 - 16:39


#8 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 październik 2021 - 20:05

Depresja? Anoreksja? Stany lekowe? Nerwica?`Fobia spoleczna? Nasza corka? Chyba sobie zartujecie, ona tylko wyolbrzymia, jak zwykle. Aaaaa tam. Uczyc sie jej nie chce, ot co.



#9 AdAm.

AdAm.
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 17 październik 2021 - 20:11

Nasze staruszki nie mogą mieć pojęcia za bardzo o tym. Kiedyś nie było takich tematów, edukacji brak. Myślę, że nasze dzieci dopiero mogą mieć w nas wsparcie jako że coś tam liźniemy tych stanów  B) oby nie potrzebowały akurat wsparcia w tym temacie. Pozdro!



#10 Daria_xs

Daria_xs
  • Imię:Daria

Napisano 18 październik 2021 - 18:56

Dobrze słyszeć, że to nie tylko moja rodzina, myślałam, że inni są bardziej wspierający :( ogólnie to lubię spędzać z nimi czas i często czuję się wtedy lepiej, ale nie mówię im nigdy nic na temat mojego samopoczucia. Ja akurat funkcjonuje całkiem ok i jestem w stanie pracować, wychodzić z domu, więc jestem w stanie też ukryć swoje samopoczucie. Ale chciałabym mieć od nich jakiekolwiek wsparcie, bo czuje, że jestem z tym sama...



#11 Sidu93

Sidu93
  • Imię:Mateusz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 18 październik 2021 - 23:38

Usłyszałem kiedyś, że nie rozumieją dlaczego mam depresję skoro tyle zarabiam...

Użytkownik Sidu93 edytował ten post 18 październik 2021 - 23:39


#12 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 19 październik 2021 - 06:16

I co im odpowiedziałeś ?

#13 Dasbotu96

Dasbotu96
  • Imię:Joanna

Napisano 19 październik 2021 - 06:51

Moja rodzina nigdy mnie nie rozumiała.Dla nich byłam "głupia" albo "niedobra".

#14 dopołowy

dopołowy
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 październik 2021 - 07:02

@Dasbotu96 nie jesteś ani głupia ani niedobra. A ich niezrozumienie wynika z niewiedzy. Też to przerabiałam jak i wielu z nas.

#15 Dasbotu96

Dasbotu96
  • Imię:Joanna

Napisano 19 październik 2021 - 07:37

Teraz to wiem.Przed wielu laty ani ja,ani oni nie mieli pojęcia o takiej chorobie.Gdzieś to w człowieku zostaje jednak.Nie mogę rozpamiętywać żeby się nie nakręcać.🙂

#16 dopołowy

dopołowy
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 październik 2021 - 07:54

Jeżeli macie to za sobą to super :) miło się to czyta. Kurde no ale pamięć ma to do siebie, że te igiełki i szpileczki i inne złe rzeczy ukorzeniają się bardzi głęboko. Czasem rozpamiętuję rzeczy, które już mam niby przepracowane. Eh.. No nic :)

#17 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 19 październik 2021 - 12:48

Może będzie lepiej gdy swoim nic nie powiem, będą uważać mnie za zdrowego .

#18 Varg

Varg

Napisano 19 październik 2021 - 13:04

@Tapicer dwie sprzeczne myśli naraz mi przyszły 1. to nie jest rozwiązanie 2. możnaby spróbować czemu nie ?  :)


" Nie czas żałować róż gdy płoną lasy "


#19 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 19 październik 2021 - 16:12

Owszem, to nie jest rozwiązanie.
Ale gdy zaczną mi nawijać, że mam się wsiąść za siebie, czy inne jakieś zajebiste rady, to wolę narazie im nic nie mówić, jedynie co wiedzą, to że mam problemy ze spaniem.
I jeśli mi nie przejdzie, to wolę ich na to systematycznie przygotowywać, jednocześnie uczyć się np. konstruktywnej krytyki.
A jakie jest twoim zdaniem rozwiązanie?





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych