Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Bezsilność


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#1 Pogubiona

Pogubiona
  • Imię:Ada

Napisano 07 październik 2021 - 15:55


Cześć, nie wiem czy mój problem powinien być w tym dziale ale mam nadzieję, że dobrze wybrałam. Założyłam konto, bo chciałabym się podzielić tym co mnie boli z innymi, być może w ten sposób będzie łatwiej mi spojrzeć na pewne sprawy, zobaczę pogląd ludzi, których nie znam osobiście.

 

Mam 24 lata i niecały miesiąc temu przeprowadziłam się do Warszawy. W lipcu skończyłam studia w mniejszym mieście, które oddalone jest o jakieś 30 km od mojej rodzinnej miejscowości. Na studia dojeżdżałam samochodem przez 5 lat, nigdy w sumie nie mieszkałam sama lub w ogóle gdzieś poza domem rodzinnym - jestem bardzo silnie związana z moimi bliskimi, w mojej rodzinnej miejscowości mój dom jest tuż obok domu dziadka i domu cioci (siostry mojej mamy). Mam bardzo dobre kontakty z rodzicami, bardzo ich kocham i decyzja związana z przeprowadzką do Warszawy wpędzała mnie w paranoję, stres, nie potrafiłam funkcjonować - tak bardzo jestem zżyta z rodzicami i rodzinną miejscowością. Bardzo szkoda było mi wszystko zostawiać, ale z drugiej strony nie chciałam utrzymywać się tylko z pieniędzy rodziców. Tu w Warszawie miałam pewną pracę zarobki są ok, ale pracuję co prawda dopiero 5 dni, ale nie potrafię jakoś się przyzwyczaić. Cały czas jest coś nie tak, nie do końca podoba mi się ta praca, ale nie za bardzo też mogę ją zmienić, bo muszę płacić za życie. Siedząc w pracy myślę co robi moja kochana mama, jakbym chciała siąść z nią porozmawiać, pośmiać się - bardzo często mam myśli o moim domu rodzinnym, jak bardzo za nimi tęsknię. W pracy siedzę wykonuję swoje obowiązki, ale czas strasznie mi się dłuży, czuję że mogłabym tam przychodzić na 6h i to by wystarczyło. Jednego dnia jest lepiej, a następnego znowu siedzę płaczę albo bratu, z którym obecnie mieszkam w Warszawie, albo mamie w słuchawkę. Zdaję sobie sprawę, że mam szczęście, bo nie każdy może pracować, a ja dostałam tą pracę u znajomego. Nie wiem już co się ze mną dzieje, brakuje mi rodziny, brakuje mi tego spokoju, który tam był, tego że mogłam wyjść, pójść do dziadka, pójść gdzieś z mamą, tatą. Tęsknię za moimi psami i kotem, których zostawiłam w domu. Na myśl, że jutro piątek i jadę do domu cieszę się, ale z drugiej strony boję, bo wiem że w niedzielę musze wrócić i znowu się męczyć. Mam ze sobą jakiś problem, tak bardzo chciałabym normalnie funkcjonować, wstać rano i iść do pracy bez ściśniętego żołądka, który uniemożliwia mi nawet jedzenie, bez tego stresu, bez poczucia, że cały czas jest źle i zmuszam się, codziennie zmuszam się, ale i tak cały czas myślę jak super by było być w domu i spędzać czas z rodzicami i bliskimi. Niestety szukałam pracy w okolicy rodzinnej miejscowości i nic nie mogłam znaleźć, a tu po prostu pojawiła się okazja i przeprowadziłam się. Wiem, że nie mieszkam tu nawet miesiąc, ale mam poczucie że popełniłam najgorszy błąd, że się tu przeprowadziłam i wzięłam tę pracę - w sumie to moją tak naprawdę pierwszą poważną, bo do tej pory pracowałam 2 tygodnie w wakacje po liceum. Męczę się sama ze swoim organizmem, który nie daje mi normalnie funkcjonować, chcę to zmienić, ale nie wiem jak, nie potrafię się wziąć w garść, nie wiem już co robić :( 

 

 



#2 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 07 październik 2021 - 18:43

Ja miałem podobnie, w wieku 21 lat wyjechałem do niemiec, bo wydawało mi się, że moje ówczesne problemy z nawiązywaniem kontaktów itp. były spowodowane miejscem w polsce, ale w niemczech mi sie pogorszyło miałem pierwszy poważny epizod depresji, miałem wtedy uczucie, że inni mnie opuścili, a było odwrotnie. Więc jeśli teraz u ciebie  jest tak to później lepiej raczej nie będzię, dobrze by było gdybyś miała chociaż przyjaciółkę ze wspólnymi zainteresowaniami, z którą mogła byś o tym rozmawiać. Lecz wiem, że czująć się gorzej trudno jest to osiagnąć, poza tym mi psychoterapeutka powiedziała , że w pewnym wieku podczas dorastania 10-18 lat nasza uwaga i autorytety są przenoszone z rodziców ,rodziny na grupę rówieśników, a przynajmniej powinny być. Jeśli znajomy jest wyrozumiały, to powiedz mu o tym, że tak nagła zmiana otoczenia ma zły wpływ na ciebie i czy mogła byś np. co drugi tydzień pracować zdalnie, abyś mogła się zaklimatyzować w Warszawie. Jakie masz zaineresowania, które sprawiają Ci przyjemność, najlepiej z innymi ludźmi, zakupy, jazda na rolkach, rowerze, bierki cokolwiek, aby było coś co ci sprawia przyjemność. Ale pamiętaj również, że najzdrowasz jest równowaga i nie popadać w skrajności.   A nawet jeśli nie to pracę jakąś zawsze nowa znajdziesz, ale nowego zdrowia nie da się otrzymać w realnym świecie.


  • SadFrog lubi to

#3 Pogubiona

Pogubiona
  • Imię:Ada

Napisano 07 październik 2021 - 19:47

Niestety nie mam możliwości pracować zdalnie. Mam rodzinę, która bardzo mnie wspiera, wszyscy jesteśmy bardzo związani. Dzwonię codziennie do mamy, ale wydaje mi się, że ona o wiele lepiej to znosi niż ja, rozumiem to bo ma swoje życie, to ja wybrałam inne. Szukam też innej pracy, zdalnej ale mam świadomość, że bez doświadczenia będzie mi bardzo trudno coś znaleźć. Mam też chłopaka, który bardzo mnie wspiera i niedługo się do mnie przeprowadza, mam nadzieję, że to też pozwoli mi się zaaklimatyzować. Póki co po prostu ciężko mi to wytłumaczyć, ale ja po prostu nie jestem przyzwyczajona do pracowania, wiem brzmi to głupio, ale nie umiem pracować.



#4 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 07 październik 2021 - 21:02

Pracę trzeba umieć połączyć z życiem prywatnym, w pracy jest dużo stresu i ten stres trzeba umieć konstruktywnie rozładowywać, najlepiej gdy właśnie się komuś powie, że np. mówisz do kogoś wiesz co dziś w pracy mnie taka jedna zdenerwowała że hoho.   Chodzi o rozładowanie emocji, nawet gdy Ty odczuwasz smutek z powodu rozłąki z rodziną możesz robić sobie ćwiczenie (to nie jest reklama) jest wiele technik uwalniania emocji o których terapeuci nie mówią, na yt  Instrukcja obsługi emocji ( medytacja uważności ) Chodź na słówko, joga też jest dobra, słyszałem, że również aerobik. 

A i jeśli podczas uwalniana emocji zachce Ci się płakać to jest to normalne , a nawet porządane.

Dzieci nie wiedząc jaką negatywną emocję odczuwają płaczą i rodzić mówiący dziecku ,że ma nie płakać dusi tą emocję w sobie i potem ma z tym problemy.

Prawidłowa reakcja rodzica powinna być taka, że gdy widzi gdy dziecko płacze z powodu złości to mu mówi:  Ja wiem, że odczuwasz złość , bo chcesz oglądać bajki, ale masz jeszcze pokój do posprzątania. Chodzi o to aby uświadomić dziecko jaką emocję odczuwa. Tylko do tego  potrzeba jest inteligencja emocjonalna czyli, żeby rodzić potrafił odszyfrować ją emocję aktualnie odczuwa dziecko, tej inteligencji emocjonalnej można się też na uczyć.

Tak na przyszłość i żeby świadomość społeczeństwa rosła.

Miłej relaksacji  :)



#5 Pogubiona

Pogubiona
  • Imię:Ada

Napisano 07 październik 2021 - 21:19

Dzięki, wyszłam na spacer, lekko się odstresowałam. Pociesza mnie również fakt, że już jutro jadę na weekend do domu, ale mój mózg oczywiście zakłada najgorsze i już teraz myśli, że przecież w niedzielę musze tutaj spowrotem wrócić i zacząć znowu katorgę. Sama nie wiem co się ze mną dzieje, kiedy byłam w domu byłam taka szczęśliwa, ale tam w sumie nic nie robiłam, pomagałam rodzicom, miałam po prostu beztroskie życie, a teraz muszę nauczyć się pracować co nie przychodzi mi lekko :(



#6 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 08 październik 2021 - 20:07

Proszę, co do przewidywania przyszłości szczególnie negatywnej jest to poniekąd naturalna reakcja układ limbicznego, bo chce nas ostrzec przed rzekomym zagrożeniem. Ja za pierwszym razem wyjeżdżając do Niemiec cieszyłem się, byłem ciekawy, ale gdy po pierwszym urlopie musiałem wracać to płakałem jak małe dziecko.

Może rozdzielę zakładanie najgorszego od myśli automatycznych.

A więc na to zakładanie najgorszego to można stosować technikę uważności mindfulness chodzi w niej o to, albo od początku układ limbiczny kontroluje pracę serca i innych czynności i między innymi oddychanie podczas snu, więc ma się poniekąd  wpływ, bo oddechem możemy również sami sterować, ale chodzi o to aby świadomy oddech wykonywać w bezpiecznym miejscu, czyli w twoim domu w ogrodzie, w pokoju, ważne , żebyś miała chwilę dla siebie.

oddychasz świadomie i odczuwasz to że jesteś bezpieczna uczysz przy tym układ limbiczny, że świadomy spokojny głęboki oddech wiąże się z bezpieczeństwem i gdy właśnie odczuwasz to jak to nazwałaś mózg zakłada najgorsze oddychasz tak jak podczas ćwiczeń i przypominasz sobie tą chwilę czym uspokajasz układ limbiczny. powtarzam to nie jest reklama, mi te z chodź na słówko najlepiej pomagają (335) 6-minutowa medytacja uważności (MINDFULNESS) - YouTube

A jeśli chodzi o myśli automatyczne to mnożna stosować myśli alternatywne, czyli jeśli masz myśl, że w niedzielę musisz znów wracać, to tworzysz sama myśl np. łe tam pięć dni szybko zleci, lub np. zobaczę się ze znajomymi z pracy.

Zobacz czy jest ktoś miły w pracy dla ciebie, jeśli tak spróbuj nawiązać koleżeńskie znajomości. Zrób coś śmiesznego w pracy, w granicach rozsądku, jeśli to biuro to wydrukuj sobie coś śmiesznego w pracy, a jeśli by doszło do jakiejś awantury z powodu jednej kartki, to nie wiem czy jest to odpowiednia praca dla wrażliwej osoby. A poza tym trzeba też umieć wyrażać konstruktywną krytykę, tylko jeszcze się tego nie nauczyłem. A jeśli chodzi o żartowanie w pracy, to ja pracuje w Niemczech jak mechanik samochodowy, kolega robił taki punkt na śrubie w pewnym celu, a ja mówię, żeby namalował tam cos innego i się zaśmiał i ja też.

Jeszcze do wychowywania pod kloszem, to uważam, że w życiu najzdrowsza pod wszystkimi aspektami jest równowaga, wychowania, jaka jest najzdrowsza dieta, zbilansowana, a apropo diety to też jest ważna, są produkty które znacznie obniżają objawy depresji, ty nie masz depresji, ale takie produkt znacznie poprawią ci humor. 

Jeśli lubisz czytać, czytaj szczególnie o tematyce psychologii pracy. Psychologia pracy jest dziedziną psychologii stosowanej. Odnosi się do obszarów organizacji i zarządzania zasobami ludzkimi. W związku z tym często nazywana jest po prostu psychologią pracy i organizacji. Wykonywanie każdej pracy związane jest z określonymi zagrożeniami dla zdrowia fizycznego oraz psychicznego każdego człowieka.

Więc nie jesteś bezsilna, masz dużo sposobów na dalszy rozwój swojej osoby.

Miłego weekendy  :)


  • SadFrog lubi to

#7 Pogubiona

Pogubiona
  • Imię:Ada

Napisano 09 październik 2021 - 07:18

Niestety do tego stopnia się stresuję, że czasem nawet nie jem. Strasznie mnie to martwi bo po prostu nie mogę nawet pomyśleć o jedzeniu bo chce mi się wymiotować. Czuje jakbym traciła kontrolę nad wszystkim. Teraz jestem w domu rodzinnym i bardzo mi tu dobrze, ale niestety jutro muszę wracać na sama myśl jest mi niedobrze i boli mnie żołądek :(

#8 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 09 październik 2021 - 11:57

Wiem, że jest Ci ciężko i współczuję Ci bo też przez to przechodziłem , tylko ja popełniłem błąd, że nie zgłosiłem się z tym po profesjonalną pomoc wcześniej i mam większe problemy niż na początku wyjazdu do Niemiec.

Więc nie popełniaj tego błędu co ja i rozważ wizytę u psychologa, poszukaj jakiegoś z dobrymi opiniami powinien Ci dobrze doradzić, tylko z nimi jest też czasem tak, że podświadomie wysyłają do psychiatry żeby ten przepisał leki a psycholog/psychoterapeuta miał spokój, więc szukaj dobrego, oczywiście jeśli chcesz.

Te rady które Ci dałem one naprawdę działają, ale dopiero wtedy gdy się zacznie je systematycznie stosować.

Jeśli chodzi o dietę to najlepiej lekko strawna, białe pieczywo, sałata zawiera jakiś składnik który uczestniczy w tworzeni któregoś hormonu szczęścia.

W Wawie zafunduj sobie jakąś przyjemność, ciepła kąpiel przy świecach z dodatkiem do kąpieli, masaż relaksacyjny, zrób coś dla ciała a na duchu poczujesz się lepiej i to jest również sprawdzone :rolleyes:  jak byłaś na spacerze to poczułaś się lepiej, wiec sama widzisz, że coś na rzeczy jest.

Po pracy obejrzyj kabaret, nawet gdyby było ci smutno lub nawet gdybyś płakała, to jeśli raz się zaśmiejesz to było na pewno warto.

A w weekend staraj się żyć chwilą jak w relaksacji, a w piątek gdy będziesz w pracy to pomyśl, że już za parę godzin zobaczysz się z rodziną, Ja tak robiłem gdy miałem nawet miesiąc do urlopu. 

:)  :)  :)  :)  :)


  • SadFrog lubi to

#9 SadFrog

SadFrog
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 09 październik 2021 - 17:15

O, widzę że kolega też ma doświadczenia związane z emigracją. I ogarnia, jak sobie radzić w nowym otoczeniu. Szacun 

Ja x lat temu trochę tego nie ogarnąłem i na emigracji miałem remisję. Na szczęście nie tak poważną jak pierwszy epizod depresyjny. Za to łatwiej było mi się przełamać poza Polską, poza swoim otoczeniem, by iść do lekarza-specjalisty. 



#10 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 09 październik 2021 - 18:43

Dziękuje za miłe słowa :), fajnie ,że się udzielasz , ja się tym interesuję bo starałem się uporać z moim uzależnieniem na własną rękę i dużo czytałem, czas szybciej leciał, czytanie dobrze wpływa na mózg.

Ja pierwszy epizod lub poważną depresję miałem krótko po przyjeździe do Niemiec i myślałem, tylko wtedy nie byłem świadomy tego lub nie chciałem być świadomy depresji i zwaliłem mój stan na uzależnienie behawioralne.

I przez ten czas najprawdopodobniej rozwinęła się u mnie depresja maskowana. Na początku sierpnie, zacząłem psychoterapie uzależnienia podczas której zostało podane podejrzenie tej formy depresji.

U mnie właśnie stres z emigracją spowodował drastyczne  nasilenie problemów , ale ogólnie całe moje życie kręciło się w około obniżonego nastroju. Najciekawsze ,że dwa lata temu gdy zmieniałem pracę byłem w Polsce na cztery miesiące i wtedy mi wszystkie objawy psychosomatyczne ustały, wtedy nawet nie będąc świadomy depresji, ale tydzień przed powrotem znów zaczęło powracać. 

Mam zamiar do końca roku jakoś tu przepękać i wracać do domu.


Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że przez cały czas brałem vitotal jedną tabletkę dziennie i mogłem prawie normalnie funkcjonować, lekkie objawy psychosomatyczne, umiarkowane problemy z pamięcią, koncentracją i myślenie i wycofanie z życia społecznego, ale normalnie pracowałem, a gdy przez stres związany w uświadomieniem sobie depresji zapomniałem brać vitaminy to w przeciągu tygodnia, tak mi się pogorszyło, że nocy już nie przespałem miałem na każdym kroku myśli samobójcze, zadzwoniłem po karetkę i wywieźli mnie tam gdzie nigdy wcześniej bym się tego nie spodziewał, ale po rozmowie od razu wypuścili z quetiapin 25.

 

 

 

Więc Ada powiem Ci coś z dobrego serca, co sobie nie dawno temu uświadomiłem po tym jak moja psychoterapeutka wysłała mnie do wujka crazy, a później chciała mnie spławić, myśląc ,że będę się cieszył, że mogę ćpać na legalu , a mianowicie jeśli Ty o siebie nie zadbasz to nikt tego za ciebie nie zrobi. owszem rodzina, chłopak, przyjaciele, zwierzęta są bardzo ważne, lecz uzależnianie swojego stanu zdrowia od kogoś lub czegoś nie jest dobrym pomysłem, a jeśli już tak jest to nie martw się, małymi krokami można przejść i dookoła ziemi  :)



#11 Pogubiona

Pogubiona
  • Imię:Ada

Napisano 09 październik 2021 - 20:47

Dziękuję bardzo za te wszystkie informacje. Naprawdę zrobiło mi się lepiej że mogłam to z siebie wyrzucić i porozmawiać z kimś mi nieznanym, czasem tego potrzebujemy. Odbyłam dzisiaj też rozmowę z osobami na których mi zależy i za którymi tęsknię. Znoszą to na pewno lepiej niż ja, w sumie to cieszę się że nie siedzą i nie płaczą za mną, nie stresują się, każdy ma tak na naprawdę swoje życie. Masz rację to ja muszę wziąć się w garść i złapać byka za rogi, nikt za mnie nie przeżyje mojego życia. Chcę żeby było lepiej i będę do tego dążyła. Kto wie może za parę miesięcy napiszę tutaj że wszystko jest dobrze, mam taką nadzieję ! Dziękuję jeszcze raz, dobrze wiedzieć że są jeszcze ludzie, z którymi można podzielić się swoimi problemami a oni nie stwierdzą, że to przesada. Biorę się za siebie :)
  • piter1337 i Tapicer lubią to

#12 sebastian86

sebastian86
  • Imię:Sebek

Napisano 10 październik 2021 - 13:45

ja dzis sie czuje bezsilny wobec objawow...



#13 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 10 październik 2021 - 13:53

A jakie one są?


Użytkownik Tapicer edytował ten post 10 październik 2021 - 13:54


#14 niektory

niektory
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 październik 2021 - 20:33

Bardzo dobra decyzja!

 

Mam 24 lata i niecały miesiąc temu przeprowadziłam się do Warszawy. 



#15 Pogubiona

Pogubiona
  • Imię:Ada

Napisano 10 październik 2021 - 21:47

Bardzo dobra decyzja!

 

Dziękuję za fajne słowa. Dzisiaj czuję się bardzo dobrze, mam nadzieję, że i jutro będzie pozytywny dzień. Proszę was, mimo że mnie nie znacie trzymajcie kciuki to takie miłe wiedzieć, że ktoś w Ciebie wierzy :)



#16 sebastian86

sebastian86
  • Imię:Sebek

Napisano 10 październik 2021 - 22:02

A jakie one są?

niemoznosc odpoczynku, pobudzenie ruchowe i ruminacje



#17 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 11 październik 2021 - 06:20

Mógł byś opisać swój dzień, jak żyjesz w ciągu dnia, masz psychoterapię ?

#18 sebastian86

sebastian86
  • Imię:Sebek

Napisano 11 październik 2021 - 09:02

Mógł byś opisać swój dzień, jak żyjesz w ciągu dnia, masz psychoterapię ?

przebywam glownie w domu. psychoterapii nie mam na ta chwile.



#19 Tapicer

Tapicer
  • Imię:Paweł

Napisano 11 październik 2021 - 12:52

A w domu co robisz?
Wychodzisz czasem z domu?

#20 sebastian86

sebastian86
  • Imię:Sebek

Napisano 11 październik 2021 - 13:53

A w domu co robisz?
Wychodzisz czasem z domu?

w domu albo ogladam tv albo czytam cos. czasem sie wyjdzie do kosciola, do biblioteki czy do sklepu







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych