Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Przywiązanie się do kogoś


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#1 TeżSamotny

TeżSamotny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • Imię:Francuz

Napisano 18 września 2021 - 19:23


Ogólnie raz tylko poznałem osobę, która bardzo potrzebowała kontaktu że mną (ponieważ był dla niej istotny), inne osoby, które znam są bardziej kolegami że szkoły niż jakimiś przyjaciółmi. Są różne koty, ale są takie, które będą chciały wejść na kolanka i będą chodzić za mną aby być przy mnie, są też takie koty, które przyjdą tylko po jedzenie. Mam nadzieję, że zaciekawiłem tym kogoś.

#2 Gość_splatterfest_*

Gość_splatterfest_*
  • Gość

Napisano 18 września 2021 - 20:23

koty ktore do mnie przychodza tylko po jedzenie karmie mydlem



#3 TeżSamotny

TeżSamotny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • Imię:Francuz

Napisano 18 września 2021 - 20:50

Hmmm po co mydlem....

#4 K24

K24

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 497 postów
  • Imię:Krystian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 20 września 2021 - 04:18

Jestem bardzo przywiązany do kilku osób. Trzech. Nie wyobrażam sobie gdyby któraś zniknęła z mojego zżycia.



#5 Saxania

Saxania

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 30 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 września 2021 - 12:57

Zbyt łatwo się przywiązuję. Jak tylko ktoś daje mi odrobinę uwagi od razu do tej osoby lgnę


  • Nelyssa i piter1337 lubią to

Szczere polecenie psychoterapii: https://idia.pl/


#6 Gość_splatterfest_*

Gość_splatterfest_*
  • Gość

Napisano 20 września 2021 - 13:28

ma tak chyba kazdy kto ciezko nawiazuje nowe kontakty i traktuje wrecz rytualnie kazda nawet drobna znajomosc bo wie ze to latwo nie przychodzi



#7 TeżSamotny

TeżSamotny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • Imię:Francuz

Napisano 20 września 2021 - 13:59

Mam tak jak @Saxania

#8 Gość_splatterfest_*

Gość_splatterfest_*
  • Gość

Napisano 20 września 2021 - 14:27

problem w tym drodzy cumple ze zle robimy poniewaz ludzie nie podzielaja tego podejscia i uwazaja to za cos creepowatego wiec tak tez szybko ludzie was odetna jak tylko sie polapia jak przesadnie sie angazujecie, ewentualnie zmecza sie wami zanim ta znajomosc sie konkretnie rozwinie, taka prawda, sprawdzone wielokrotnie. ale nie wiem jak to jest kiedy dwie osoby tego typu koliduja, moze w tym wypadku dwa minusy dadza plus czy cos


  • K24 lubi to

#9 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 20 września 2021 - 20:24

Widzę znaczącą różnicę w byciu zaangażowanym a byciu przywiązanym.

Zaangażowanie to energia jaką przeznaczamy na relację z tą osobą, przywiązanie kojarzy mi się z kontrolą i oczekiwaniami względem drugiej osoby.

Przesadne angażowanie jest niedobre jak każda przesada.



#10 TeżSamotny

TeżSamotny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • Imię:Francuz

Napisano 20 września 2021 - 21:08

Pół roku temu u mnie kotek Pixie urodził dwa kotki, oddaliśmy je do innego domu, ale został jeden rudy. Maluszek bawił się z rodzeństwem ale tez sam sie bawił i był bardzo energiczny, chciał też z innym kotem się bawić ale ten dorosly kot ma inną rasę, która nie jest towarzyska. Maluszek ostatnio zniknął (wtedy gdy była jeszcze dobra pogoda i bylo cieplej). Następnego dnia prawie cały dzień padało. Widziałem ze snily mu się koszmary (drgala mu skóra) i tak myślę ze moze tęsknił za rodziną i poszedl ich szukać a potem nie umiał wrócić. Moze ktoś go adoptowal, albo przejechal, albo jest gdzies w lesie. Koty jedzą nawet koniki polne, chrabąszcze i myszy. Moze jakoś sobie poradzi. Bardzo mi go szkoda. Miał 2 miesiące.
Wcześniej napisałem, ze pół roku temu, ściślej mówiąc 2-3 miesiące
  • Tapicer lubi to

#11 Gość_splatterfest_*

Gość_splatterfest_*
  • Gość

Napisano 20 września 2021 - 21:35

ty z tymi kotami serio na powaznie, myslalem ze to byla jakas metafora co do ludzi w tym pierwszym poscie i ja tez metaforycznie o tym mydle napisalem, nie karmie kotow mydlem jak cos XD koty jak twoje to non stop komus u mnie uciekaja, dwa skonczyly u mnie w domu i obydwa oddane, moj kochany malamut niestety nie toleruje niczego zywego poza ludzmi ale mam marzenie mieszkac w domu gdzie kotow bedzie pelno i kiedys je spelnie



#12 Ten_Obcy

Ten_Obcy

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 143 postów

Napisano 20 września 2021 - 21:40

Problemem w relacjach z innymi ludźmi są często oczekiwania z jakimi się w nie wchodzi. Myślę, że tego druga strona najczęściej może się przestraszyć. Samo zaangażowanie w znajomość nie wydaje się niczym złym. Ważne tylko żeby nie było to zaangażowanie na dłuższą metę jednostronne.



#13 Gość_splatterfest_*

Gość_splatterfest_*
  • Gość

Napisano 20 września 2021 - 22:07

duzo ludzi juz tak nastraszylem bo czesto idealizuje ludzi na sile a pozniej okazuja sie nie tymi za jakich ich bralem, z wyczuciem poziomu zaangazowania drugiej strony tez czasem ciezko bo ludzie stosuja taktyczne zmylki w postaci wysylania zdjec cycow i proponowania pozycia na moim fotelu markus z ikei po czym dzien pozniej pisza ze jednak ich ponioslo i w sumie to jednak nie a tydzien pozniej juz tych ludzi nie ma w ogole w moim zyciu, zal i rozpacz tej



#14 TeżSamotny

TeżSamotny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • Imię:Francuz

Napisano 21 września 2021 - 13:23

U mnie kot norweski, wcześniej tolerował innych ale później przestał (marcował, był często smutny i wracał do domu z bliznami)

#15 cytrynówka

cytrynówka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów

Napisano 20 października 2021 - 08:01

Ja nie kontroluję, kiedy się do kogoś przywiązuję, ale kiedy to już nastąpi, to dzieje się to z dużą niekorzyścią dla mnie, ponieważ drenuje mnie to emocjonalnie do cna. Z jednej strony lubię być przywiązana, a z drugiej gdy ta osoba znika z mojego życia, cały świat mi się wali i jest to gorsze od najgorszego koszmaru. Tak to już jest z zaburzeniami osobowości.



#16 Gość_Nann_*

Gość_Nann_*
  • Gość

Napisano 20 października 2021 - 09:26

Jestem kaleka emocjonalna. Przywiazuje sie na amen w trzy sekundy, nie potrafie innym dac odejsc, jestem ze szkla, wystarczy tupnac nozka a Nann sie kruszy.



#17 CzarnyPies

CzarnyPies

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 18 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 października 2021 - 11:00

W ramach prób oswojenia swojej pogłębiającej się depresji, zacząłem czytać wszystko co znalazłem o depresji, a co nie jest SEO gabinetu e-terapi itp. Dużo za późno. Więc się teraz powymądrzam. Znalazłem artykuł pod hasłem mniej więcej "jak kochają osoby z depresją" - polecam. W końcu zrozumiałem dlaczego moje związki z kobietami wyglądały jak wyglądały i kończyły się, jak się kończyły. W skrócie okazuje się, że za bardzo angażujemy się w związki i za dużo czasu i uwagi poświęcamy partnerowi. Normalni nie czują potrzeby aż takiego zaangażowania i przynajmniej u mnie, były kłótnie, oczekiwanie zmiany, zawody i rozstania. Czyli kolejny aspekt życia który pani "D" niszczy i skazuje nas na samotność, która się potem karmi. Zna ktoś inną chorobę która sama się pogłębia i napędza ?


Użytkownik CzarnyPies edytował ten post 20 października 2021 - 13:50


#18 Wyder

Wyder

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 18 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 października 2021 - 15:24

W ramach prób oswojenia swojej pogłębiającej się depresji, zacząłem czytać wszystko co znalazłem o depresji, a co nie jest SEO gabinetu e-terapi itp. Dużo za późno. Więc się teraz powymądrzam. Znalazłem artykuł pod hasłem mniej więcej "jak kochają osoby z depresją" - polecam. W końcu zrozumiałem dlaczego moje związki z kobietami wyglądały jak wyglądały i kończyły się, jak się kończyły. W skrócie okazuje się, że za bardzo angażujemy się w związki i za dużo czasu i uwagi poświęcamy partnerowi. Normalni nie czują potrzeby aż takiego zaangażowania i przynajmniej u mnie, były kłótnie, oczekiwanie zmiany, zawody i rozstania. Czyli kolejny aspekt życia który pani "D" niszczy i skazuje nas na samotność, która się potem karmi. Zna ktoś inną chorobę która sama się pogłębia i napędza ?

Myślę że to ma również związek ze stylami przywiązania. 



#19 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 221 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 20 października 2021 - 16:04

W ramach prób oswojenia swojej pogłębiającej się depresji, zacząłem czytać wszystko co znalazłem o depresji, a co nie jest SEO gabinetu e-terapi itp. Dużo za późno. Więc się teraz powymądrzam. Znalazłem artykuł pod hasłem mniej więcej "jak kochają osoby z depresją" - polecam. W końcu zrozumiałem dlaczego moje związki z kobietami wyglądały jak wyglądały i kończyły się, jak się kończyły. W skrócie okazuje się, że za bardzo angażujemy się w związki i za dużo czasu i uwagi poświęcamy partnerowi. Normalni nie czują potrzeby aż takiego zaangażowania i przynajmniej u mnie, były kłótnie, oczekiwanie zmiany, zawody i rozstania. Czyli kolejny aspekt życia który pani "D" niszczy i skazuje nas na samotność, która się potem karmi. Zna ktoś inną chorobę która sama się pogłębia i napędza ?


Mógłbyś podać link

#20 CzarnyPies

CzarnyPies

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 18 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 października 2021 - 17:19

https://deon.pl/inte...-zwiazki,435176


Użytkownik CzarnyPies edytował ten post 20 października 2021 - 17:28






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych