Bezsenność, a na odwyku już prawie w ogóle nie śpię. Też jestem do dyspozycji w nocy.
Wieczorne Rozmowy
#21
Gość_lonewolf pat_*
Napisano 04 lutego 2022 - 01:34
#22
Gość_Oreganok_*
Napisano 04 lutego 2022 - 20:52
@lonewolf pat Ale wiesz, że na bezsenność czasem trochę pomaga witamina D + Magnez
#23
Gość_lonewolf pat_*
Napisano 06 lutego 2022 - 20:19
@11150 biorę, bo mam niedobory. Ale nie to jest powodem, niestety.
#24
Gość_Oreganok_*
Napisano 06 lutego 2022 - 20:34
Odwyk? Ja pierniczę, ciężka sprawa, co?
Wujek internet mówi, że na odwyk od benzodiazepin dobrze robią rumianek i męczennica cielista (ang. purple passionflower, łac Passiflora incarnata),
ale pewnie już to próbowałeś, co?
Użytkownik Oreganok edytował ten post 06 lutego 2022 - 22:15
#25
Gość_lonewolf pat_*
Napisano 07 lutego 2022 - 23:13
@11150 cóż, nie powala. To mój trzeci, tym razem nie zgodziłem się już na szpital. Nawet pracowałem przez pierwszy miesiąc, ale potem już mi delirki i brak snu nie dawały żyć i musiałem iść na zwolnienie. Nie lubię.
Doktor powiedział, że dokąd nie wyjdę z uzależnienia, to nawet nie jest w stanie postawić mi diagnozy, bo tyle w życiu przeszedłem ze zdrowiem głowy. Twierdzi, że problem jest złożony, a prochy jeszcze dodatkowo zmieniają i tak już wyniszczony operacjami i chorobami mózg, co dodatkowo komplikuje sprawę. Dostałem zastępczo leki uspokajające (tranxene) żeby nie ześwirować, takie które nie robią aż takiego spustoszenia w organizmie w porównaniu z tym co brałem latami i z czego się odtruwam któryś raz. Zacząłem od 6 tabletek dziennie (chłop jak zobaczył uzależnione 120 kilo z lekoopornością to od razu władował mi końskie dawki, które i tak szybko przestały działać), ale teraz jestem już na 1 rano i 1,5 wieczorem, więc łażę po ścianach i prawie wcale nie śpię. Mam schodzić systematycznie po pół tabletki aż do zera i się pokazywać na wizytach czy jeszcze żyję i czy się nie złamałem. 2/10, nie polecam.
#26
Gość_Oreganok_*
Napisano 07 lutego 2022 - 23:52
@lonewolf pat Czy grozi Ci maksymalny hardkor w stylu palpitacje serca , drgawki czy halucynacje i czy jest coś co my forumowicze możemy zrobić, by jakoś Ci użyć?
#27
Gość_lonewolf pat_*
Napisano 08 lutego 2022 - 17:05
@11150 aż tak chyba nie, może drgawki. Chociaż takie prawdziwe miały złagodzić leki uspokajające i rzeczywiście nie aż takiej tragedii, mam nadzieję że się nie pogorszą. Bardziej uciążliwe są huśtawki nastroju, depresja i płacz, albo od razu agresja, rzadko zdarza się zrównoważone zachowanie. Jeżeli rano już wiem, że będzie któryś z tych skrajnych, to unikam ludzi i nie wychodzę z pokoju bez wyraźnej potrzeby i nie rozmawiam jeśli nie muszę. Ale bywało że jednego dnia siedziałem w kącie i płakałem z bezsilności, a następnego coś mi się odkleiło i rzucałem meblami, a trzeciego w nocy szedłem podciąć sobie żyły albo próbowałem przedawkować prochy. Ale teraz znam się na tyle żeby wiedzieć że jakoś muszę przetrwać ten dzień, wieczorem iść na trening i że nie mogę zostawać w ciszy. Ciągle albo mam słuchawki na uszach, albo jakiś film leci, nawet zasypiam z muzyką. W ciągu dnia jeżeli mi nie odwala to jakoś się trzymam, nie mogę chodzić do pracy, ale piszę ludziom treningi, nawet za darmo albo na zasadzie "kiedyś tam się odwdzięczysz", ew. za odżywki. Staram się trenować jak jestem w stanie, zajmuję się też trenowaniem innych, pomagam im w treningu, koryguję itd, byle by tylko zająć głowę. Najgorzej jest w nocy, gdy zostaję w ciszy i nasilają mi się myśli samobójcze.
Dziękuję, chyba najlepiej jest mnie głaskać po główce, mówić żebym przetrwał najgorsze i że wszystko będzie dobrze. Można mi wskazać drzwi, ale sam muszę przez nie przejść.
- Neuroticfish lubi to
#28
Gość_Oreganok_*
Napisano 08 lutego 2022 - 17:27
Miałem na myśli, że może jest ktoś na forum ktoś kto odwyk przechodził (przynajmniej alkoholowy) i wtedy miałby kompetencje , by Cię wspierać.
Ale widzę, że jesteś twardy facet i choć sam masz kłopoty to pomagasz innym przy w treningu. Trzymam za Ciebie kciuki.
Użytkownik Oreganok edytował ten post 08 lutego 2022 - 17:32
#29
Napisano 08 lutego 2022 - 17:36
@13082 w takim razie przytulam i wirtualnie wspieram. Jesteś niesamowity, dzielny i wytrzymały. Podziwiam ![]()
A czy jakaś zbiorowa terapia wchodzi w grę? Czasami ci, którzy walczą z podobnymi demonami są w stanie nam najwięcej pomóc.
.gif)
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak
#30
Gość_Dasbotu96_*
Napisano 08 lutego 2022 - 18:24
To jest jedyne miejsce,w którym mogę swobodnie powiedzieć wszystko.Nikt mnie nie potępi, nie wyśmieje,nawet nie będzie próbował mnie oceniać.Tam właśnie,na terapii grupowej, uczę się nie oceniać ludzi.
A przede wszystkim jestem trzeźwym człowiekiem.
Dwa lata terapii to były takie "z urzędu", odgórnie.Potem jest wolny wybór-albo zostajesz albo odchodzisz.Zostałam.
- K24 i Neuroticfish lubią to
#31
Napisano 08 lutego 2022 - 20:00
@11150 aż tak chyba nie, może drgawki. Chociaż takie prawdziwe miały złagodzić leki uspokajające i rzeczywiście nie aż takiej tragedii, mam nadzieję że się nie pogorszą. Bardziej uciążliwe są huśtawki nastroju, depresja i płacz, albo od razu agresja, rzadko zdarza się zrównoważone zachowanie. Jeżeli rano już wiem, że będzie któryś z tych skrajnych, to unikam ludzi i nie wychodzę z pokoju bez wyraźnej potrzeby i nie rozmawiam jeśli nie muszę. Ale bywało że jednego dnia siedziałem w kącie i płakałem z bezsilności, a następnego coś mi się odkleiło i rzucałem meblami, a trzeciego w nocy szedłem podciąć sobie żyły albo próbowałem przedawkować prochy. Ale teraz znam się na tyle żeby wiedzieć że jakoś muszę przetrwać ten dzień, wieczorem iść na trening i że nie mogę zostawać w ciszy. Ciągle albo mam słuchawki na uszach, albo jakiś film leci, nawet zasypiam z muzyką. W ciągu dnia jeżeli mi nie odwala to jakoś się trzymam, nie mogę chodzić do pracy, ale piszę ludziom treningi, nawet za darmo albo na zasadzie "kiedyś tam się odwdzięczysz", ew. za odżywki. Staram się trenować jak jestem w stanie, zajmuję się też trenowaniem innych, pomagam im w treningu, koryguję itd, byle by tylko zająć głowę. Najgorzej jest w nocy, gdy zostaję w ciszy i nasilają mi się myśli samobójcze.
Dziękuję, chyba najlepiej jest mnie głaskać po główce, mówić żebym przetrwał najgorsze i że wszystko będzie dobrze. Można mi wskazać drzwi, ale sam muszę przez nie przejść.
Szacun chłopie na prawdę. Nie mam pojęcia jak to jest wychodzić z czegoś takiego ale świetnie się czyta, że się kontrolujesz. Ostatni akapit w pełni rozumiem.
#32
Gość_lonewolf pat_*
Napisano 08 lutego 2022 - 23:01
Dzięki wszystkim za słowa wsparcia, to wiele dla mnie znaczy.
@11150 z bezsennością borykam się od operacji mózgu, czyli od dzieciaka. Z czasem chroniczne zmęczenie i nieprzesypianie kilku nocy z rzędu wywołały depresję i obojętność na cokolwiek, potem w wieku 19 lat odkryłem benzodiazepiny i już poszło. Z czasem brałem coraz mocniejsze, jak mocne nie pomagały to brałem coraz więcej. Jak już i to nie pomagało albo nie opłacało mi się brać pół opakowania to mieszałem to alkoholem, byle by tylko zasnąć. Potem odwyki, ale na ogół wytrzymywałem 4-6 miesiący bez. Potem lekooporność dawała o sobie znać, leki na depresję, sen, neuroleptyki itd, które powinny działać latami na mnie działały pół roku lub krócej i wracałem do benzodiazepin. W pewnym momencie Doktor powiedziała panie kochany, ja już nie mam co panu dać, przez lata wybrał pan wszystkie substancje jakie są na rynku. Kolejną sprawą jest pretekst - ja nie ćpam prochów, ja leczę bezsenność. Pułapka. Druga - gorsza - jestem świetnym manipulantem i potrafiłem poczarować nawet lekarkę pracującą na co dzień w Monarze tak, że przepisała mi leki od których byłem uzależniony, a ona o tym wiedziała. Taki zadowolony wyszedłem jaki jestem casanova dżolero, poleciałem niemal sprintem do apteki, zadowolony wychodzę z pudełkami, a potem myślę co ja k$#%a robię ze swoim życiem. Każdego czarowałem, zawsze potrafiłem sobie załatwić pudełko, czy tam pięć. Wszędzie - a to zbajerowałem lekarkę na ostrym dyżurze, a to zmanipulowałem lekarza idąc załatwić leki dla matki czy babci, a to obkręciłem psychiatrę, potrafiłem specjalnie jeździć na ostre dyżury i czarować, bo jak nie miałem prochów to mi się ręce trzęsły. Ale wiesz, ja nie jestem uzależniony, ja leczę bezsenność, a ten stan rzeczy to wina lekarza który wykonywał mi operację.
@Willow47 wiesz, ja mam taki mechanizm obronny, że wszystko potrafię wyśmiać i opisać w ironiczny sposób. Śmieję się nawet ze swoich skłonności samobójczych, lekomanii, wszystkiego. Ze śmierci się śmieję, chorób, zaburzeń, wszystkiego. Może nie tak żeby kogoś obrazić, czy zdołować, bo to są poważne sprawy, ale ja tyle w życiu widziałem że mało co stanowi dla mnie sytuację trudną do rozwiązania. No ale wiesz jak to jest, łatwiej rozwiązywać cudze problemy, zwłaszcza w pracy, ale jak trzeba serio pogadać o moich, to już robi się problem.
@Neuroticfish dzięki! Z tą kontrolą to trochę na wyrost, po prostu przewiduję co się może wydarzyć. Analiza swoich i cudzych zachowań to cenne narzędzie, polecam.
#33
Napisano 08 lutego 2022 - 23:10
@13082 nie jestem specjalistą ale moim zdaniem kwalifikujesz się na zamknięty odwyk narkomański, 2 lata a potem następne 2 lata w formie przejściowej. Są takie ośrodki gdzie leczy się długoterminowo. Tam nie dostaniesz nawet kropli żołądkowych. I są inni narkomani, dla których twoje manipulacje nie będą tajemnicą. Mam w rodzinie człowieka po takiej terapii. Jest teoretycznie czysty ale i tak pilnuje się na każdym kroku.
Sorry, że tak bezpardonowo ale zdajesz sobie sprawę z czym się mierzysz i jesteś świadomym facetem.
Generalnie współczuję. Masz za sobą historię dla kilku ludzi skumulowaną w jedno życie.
.gif)
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak
#34
Gość_lonewolf pat_*
Napisano 08 lutego 2022 - 23:22
@Willow47 weź mnie nie strasz. Siedziałem kiedyś pół roku w szpitalu psychiatrycznym. Jedyne co stamtąd wyniosłem to obrzydzenie do kotletów mielonych i 17 tabletek dziennie. Serio, mielone były 5 razy w tygodniu, mięsa to one miały może ze 30%. Od tamtej pory nie wziąłem tego do ust i choćby mnie obdzierali ze skóry to nawet nie powącham. A bez żartów (chociaż z mielonymi nie żartuję), to już dla mnie ostateczność. Myślę, że bez zajęcia i sportu się rozsypię do końca. Mam też osoby których nie mogę zostawić samych bo mają tylko mnie. Ale prawda, wykluczyć tego też nie mogę.
#35
Napisano 09 lutego 2022 - 13:18
Nie straszę. Ale to z czym się mierzysz samodzielnie może być nie do przeskoczenia. Ośrodek który mam na myśli nie jest taki zły. Trzeba samemu gotować, sprzątać, pracować w ogrodzie. Mają też siłownię i terapię 24/7. Piszę o tym, bo przyznałeś, że wytrwałeś pół roku i dłużej na odwyku. Dlatego potrzebujesz więcej czasu. Poza tym zmagasz się ze swoim problem długie lata i wiesz co i jak, żeby zmanipulować nawet przed sobą i ugrać dla siebie to co chcesz. Najważniejsze to decyzja. Musi być twoja i totalnie szczera nie z innymi ale z sobą samym.
.gif)
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak
#36
Gość_lonewolf pat_*
Napisano 10 lutego 2022 - 01:18
Jeżeli ten odwyk u specjalisty od spraw beznadziejnych nie wypali, to mogę już nie mieć wyjścia.
#37
Gość_Dasbotu96_*
Napisano 12 lutego 2022 - 21:27
#38
Gość_Oreganok_*
Napisano 13 lutego 2022 - 11:22
Jest kilka takich filmów, które mnie chwytają za serce, jednym z nich jest Michael’a Mann’a The heat (gorączka), który trwa 2 godz 50 minut bez reklam, a z reklamami o wiele dłużej.
No i pomimo, że jest obejrzany za darmo na cda https://www.cda.pl/video/303242153 to wczoraj to wieczorem przypadkowo w telewizji ten film zahipotyzował mnie do 3 nad ranem.
Także jestem zadowolony, bo intensywność tego filmu jest niesamowita, ale i nie wyspany, więc szykujcie się na moje fochy.
Użytkownik Oreganok edytował ten post 13 lutego 2022 - 11:22
- Neuroticfish i agulka315 lubią to
#39
Gość_SmacznyKeksik_*
Napisano 08 maja 2022 - 07:56
- Nann lubi to
#40
Gość_Dasbotu96_*
Napisano 23 września 2022 - 21:45
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Rozmowy o Bogu i religjach |
Wiara | Gość_Samolub_* |
|
|
|
Rozmowy o nihilizmie
|
Rozwój osobisty | Tawak |
|
|
|
Rozmowy o dużej kasie |
Swobodnie, rozmownie | Tomcio8484 |
|
|
|
Potrzebuję rozmowy, wsparcia, zrozumienia |
Depresja - pytania i rozmowy | ewe123 |
|
|
|
Rozmowy rodzinne |
Depresja - pytania i rozmowy | Sterrennacht |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






