ds. uzaleznien przechodzi sie specjalny kurs ( chyba dwuletni ) ktory
moj teraoeuta okreslil jako hardkorowy. a ze byl to byly narkoman
to nawet nie chce myslec co to moglo byc. jest to cos w stylu
superwizji zeby najpierw przepracowac wlasne braki zeby nie
przenosic ich na klienta.



.gif)





