Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy psychoterapia działa?

psychoterapia psychologia depresja

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
222 odpowiedzi w tym temacie

#1 kapitol1

kapitol1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Imię:Marcinek

Napisano 17 sierpnia 2021 - 15:40


Słyszałem i czytałem że ludzie chodzą 5+ lat na terapię i czują, że się nic nie zmieniło. Jak to jest z tą psychoterapią? Może ci nieuleczalni powinni brać leki do końca życia? Rozumieją emocje etc. czytają książki a i tak dalej są bardzo wrażliwi, podatni na mobbing. Czytałem sporo takich historii...

Czy komuś psychoterapia pomogła? I co się zmieniło, czy nie była to może autosugestia a z natury miałeś już silną osobowość tylko się bałeś zmian? Są ludzie super wrażliwi, nieurodziwi którym wskoczenie na głęboką wodę może zaszkodzić, więc jak psychoterapia ma działać na takie osoby.


Użytkownik kapitol1 edytował ten post 17 sierpnia 2021 - 15:41


#2 Bevier

Bevier

    Bywalec

  • Bywalec
  • 545 postów
  • Imię:Krzysztof

Napisano 17 sierpnia 2021 - 20:21

nie mam wielkiego doświadczenie

 

( kilka wizyt u kilku różnych dosyć losowo wybranych psychoterapeutów + wiedza teoretyczna na temat procesu psychoterapii różnych szkół )

 

pierwsze pytanie

czy psychoterapia działa?

jest pytaniem czy można leczyć słowem

ja wierzę że można a Ty?

 

drugie pytanie - głęboka woda

 

no cóż dobry empatyczny + właśiwie wyszkolony psychoterapeuta nie powinien Ci zaszkodzić ani narazić na zbędne przykrości

jednak nikt na 100 % Ci tego nie zagwarantuje


Myśli można oszukać, emocji nie.


#3 kapitol1

kapitol1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Imię:Marcinek

Napisano 20 sierpnia 2021 - 14:58

nie mam wielkiego doświadczenie

 

( kilka wizyt u kilku różnych dosyć losowo wybranych psychoterapeutów + wiedza teoretyczna na temat procesu psychoterapii różnych szkół )

 

pierwsze pytanie

czy psychoterapia działa?

jest pytaniem czy można leczyć słowem

ja wierzę że można a Ty?

 

drugie pytanie - głęboka woda

 

no cóż dobry empatyczny + właśiwie wyszkolony psychoterapeuta nie powinien Ci zaszkodzić ani narazić na zbędne przykrości

jednak nikt na 100 % Ci tego nie zagwarantuje

Czytałem o psychoterapii, i konieczna jest wiara w terapię, pozytywne nastawienie terapeuty do klienta + pozytywne nastawienie klienta do terapeuty.

Więc TAK, myślę, że to nie działa szczególnie nie pomoże brzydkim osobom, bo w takiej sytuacji nigdy nie dojdzie do pozytywnego nastawienia terapeuty do klienta - taka jest natura, i choćby jeden sygnał o tym świadczący daje nam znać że to wszystko pic na wodę fotomontaż.


Użytkownik kapitol1 edytował ten post 20 sierpnia 2021 - 14:58


#4 niektory

niektory

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 142 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 sierpnia 2021 - 15:56

Słyszałem i czytałem że ludzie chodzą 5+ lat na terapię i czują, że się nic nie zmieniło. Jak to jest z tą psychoterapią? Może ci nieuleczalni powinni brać leki do końca życia? Rozumieją emocje etc. czytają książki a i tak dalej są bardzo wrażliwi, podatni na mobbing. Czytałem sporo takich historii...

Czy komuś psychoterapia pomogła? I co się zmieniło, czy nie była to może autosugestia a z natury miałeś już silną osobowość tylko się bałeś zmian? Są ludzie super wrażliwi, nieurodziwi którym wskoczenie na głęboką wodę może zaszkodzić, więc jak psychoterapia ma działać na takie osoby.

 

Uogólniam: psychoterapia nie działa!

 

A teraz dokładniej. Psychoterapia działa tylko w najprostszych przypadkach.

 

 

 

 

 

Jak masz jedną chorobę lub jedno zaburzenie. Na przykład jest sobie ktoś zdrowy i  niezaburzony, nagle osoba mu bliska ginie w wypadku, pacjent dostał   depresji. Idzie szybko do psychoterapeuty, uzyskuje  pomoc i po paru latach godzi się ze stratą i żyje dalej. Ale jeśli nie trafi na właściwego terapeutę za pierwszym razem, albo w ogole nie pojdzie i  będzie chodził z problemami w głowie wiele lat, albo spotka go kolejna trauma zanim poradzi sobie z poprzednią, to dojdą kolejne zaburzenia np   chad, różne zaburzenia osobowości - to wtedy nawet jak trafi nawet na dobrego psychoterapeute to ten  gówno pomoże bo sytuacja bedzie juz zbyt trudna. Będzie chodził latami na terapie  i nic z tego nie będzie. Tak samo jest z dziecmi ktore wyniosly problem z domu i zbyt pozno trafily na dobrego terapeute (np powinny miec terapie w wieku 13 lat a dostaly w wieku 23 lat), sytuacja trudna prawie niemozliwa do uratowania. W miarę dobrze psychologowie mają opanowany temat DDA jeśli nie ma tam wielu chorób i zaburzeń na raz prawdopodobnie pomogą, polacy uwielbiaja pic na umór i  temat jest dobrze wyeksploatowany w literaturze. 

 

Ale trudniejsze sytuacje pacjentów - zapomnij o skutecznosci. Będziesz całe życie płacił kasę terapeutom, będą cie prowadzili beztrosko  bez zadnej odpowiedzialnosci i stracisz całe zycie, ono minie, przeminie, koniec, nie jego strata tylko Twoja. A oni bedą "pomagać" następnym. Uplyw czasu jest nieodwracalny.  Niektore terapie beda szkodzily, pogorsza stan w sposób nieodwracalny. Jessli masz zlozone zaburzenia i  mozesz   w sposob przewrotny cos  zmienic w swoim zyciu i jeszcze tego nie probowales, sprobuj, wieksza gwarancja sukcesu niz terapia. Jak obudzisz sie po 10-15 latach po kilku nieskutecznych terapiach nie bedziesz juz w stanie tego sprobowac i odmienic zycia. Nikt Cie nie przeprosi, nie straconego zycia, nie odda nawet pieniedzy.

 

A terapia psychodynamiczna to już w ogóle najgorsze dno, terapeuta  psychodynamiczny pogrąży Cie w Twoich problemach, skupi Twoją uwagę na problemach a nie na rozwiązaniach, będziecie podążać za Twoimi depresyjnymi myślami chepiąc i pławiąc się w  tym.

 

 

teraz najśmieszniejsze

 

Nie istnieją badania naukowe dowodzące skuteczności psychoterapii dla pacjentów z wieloma zaburzeniam i chorobami.  Nie ma takich badań!!!

To jest informacja od mojej terapeutki, wykładowca akademicki a nie ze wyczytałem sobie w internecie. A wiekszosc ludzi co tu siedzi na forum  latami ma po kilka diagnoz a nie jedną.

 

 

 

 Jeśli macie jednocześnie np i CHAD i anoreksje i nerwice to spytajcie sie swojej terapeutki jakie jest prawdopodobienstwo wyleczenia w waszym przypadku, co mówią badania. Gówno mówią. Będzie brała kase bez zadnej odpowiedzialnosci i bez poinformowania Was o braku  skutecznosci swoich działań.  Takich pacjentów się nie bierze do badań. Robi się badania dla pacjentów z jedną diagnozą (jedno badanie pacjenci tylko z depresją, drugie badanie pacjenci tylko z nerwicą jakąśtam, trzecie badanie pancjencji tylko z anoreksją).. Prawie kazdy tu na forum ma  po kilka diagnoz na raz róznych zaburzeń i chorób psychicznych.


Użytkownik niektory edytował ten post 20 sierpnia 2021 - 16:16

  • Tawak i kapitol1 lubią to

#5 kapitol1

kapitol1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Imię:Marcinek

Napisano 20 sierpnia 2021 - 16:25

 

Uogólniam: psychoterapia nie działa!

 

A teraz dokładniej. Psychoterapia działa tylko w najprostszych przypadkach.

 

Jak masz jedną chorobę lub jedno zaburzenie. Na przykład jest sobie ktoś zdrowy i  niezaburzony, nagle osoba mu bliska ginie w wypadku, pacjent dostał   depresji. Idzie szybko do psychoterapeuty, uzyskuje  pomoc i po paru latach godzi się ze stratą i żyje dalej. Ale jeśli nie trafi na właściwego terapeutę za pierwszym razem, albo w ogole nie pojdzie i  będzie chodził z problemami w głowie wiele lat, albo spotka go kolejna trauma zanim poradzi sobie z poprzednią, to dojdą kolejne zaburzenia np   chad, różne zaburzenia osobowości - to wtedy nawet jak trafi nawet na dobrego psychoterapeute to ten  gówno pomoże bo sytuacja bedzie juz zbyt trudna. Będzie chodził latami na terapie  i nic z tego nie będzie. Tak samo jest z dziecmi ktore wyniosly problem z domu i zbyt pozno trafily na dobrego terapeute (np powinny miec terapie w wieku 13 lat a dostaly w wieku 23 lat), sytuacja trudna prawie niemozliwa do uratowania. W miarę dobrze psychologowie mają opanowany temat DDA jeśli nie ma tam wielu chorób i zaburzeń na raz prawdopodobnie pomogą, polacy uwielbiaja pic na umór i  temat jest dobrze wyeksploatowany w literaturze. 

 

Ale trudniejsze sytuacje pacjentów - zapomnij o skutecznosci. Będziesz całe życie płacił kasę terapeutom, będą cie prowadzili beztrosko  bez zadnej odpowiedzialnosci i stracisz całe zycie, ono minie, przeminie, koniec, nie jego strata tylko Twoja. A oni bedą "pomagać" następnym. Uplyw czasu jest nieodwracalny.  Niektore terapie beda szkodzily, pogorsza stan w sposób nieodwracalny. Jessli masz zlozone zaburzenia i  mozesz   w sposob gwaltowny  izmienic w zyciu i jeszcze tego nie probowales, sprobuj, wieksza gwarancja sukcesu. Jak obudzisz sie po 10-15 latach po kilku nieskutecznych terapiach nie bedziesz juz w stanie tego sprobowac i odmienic zycia.

 

teraz najśmieszniejsze

 

Nie istnieją badania naukowe dowodzące skuteczności psychoterapii dla pacjentów z wieloma zaburzeniam i chorobami.  Nie ma takich badań!!!

To jest informacja od mojej terapeutki, wykładowca akademicki a nie ze wyczytałem sobie w internecie. A wiekszosc ludzi co tu siedzi na forum  latami ma po kilka diagnoz a nie jedną.

 

Jeśli macie jednocześnie np i CHAD i anorekse i zaburzenia schizoidalne i nerwice to spytajcie sie swojej terapeutki jakie jest prawdopodobienstwo wyleczenia w waszym przypadku, co mówią badania. Gówno mówią. Będzie brała kase bez zadnej odpowiedzialnosci i bez p informowania Was o braku  skutecznosci swoich działań. 

W końcu ktoś myślący i z wiedzą. Jak ja nienawidzę takich bezkrytycznych polecających psychoterapię jako lek na wszystko... Nie mają KOMPLETNIE wiedzy na ten temat, ale gdzieś słyszeli że to pomaga, czy to na blogu psychoterapeutki, czy to od znajomego terapeuty, albo sami mają w tym interes..., albo... po prostu wierzą, nawet pomimo tysięcy głosów że to nie działa (i to realne opinie osób po psychoterapii...). Ja już się pogodziłem, że realnie mogą mi pomóc LEKI, a decyzja o ruszeniu się z miejsca może być podjęta pod wpływem książek terapeutycznych, rozwojowych. Bez leków jestem narażony na mobbing w pracy, i żadne "rady" od terapeuty że trzeba się postawić innym nie pomagają, bo czuję się jak gówno. Bez leków do końca życia, nie da się żyć w społeczeństwie. Tak jak piszesz, takie proste rady pomogą łagodnym przypadkom.

Czytałem mnóstwo opinii osób po psychoterapii, chodzą 5 lat i NIC się u nich nie zmieniło, jak sobie nie radzili, tak sobie nie radzą. Jak mieli lęki tak dalej je mają. Czytałem teksty Tomasza Witkowskiego i tak samo, brak badań naukowych nad skutecznością psychoterapii, a te ze skutecznością behawioralno-poznawczą to ludzie z normalnym dzieciństwem, z normalnymi relacjami, tylko mieli małą traumę po śmierci kogoś bliskiego i.in. łagodne tak jak piszesz.



#6 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 7 266 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 sierpnia 2021 - 17:03

Mi pomogła i pomaga, pisałam już w wielu wątkach na ten temat i nie czuję teraz przestrzeni na analizę.

 

Wybierając terapeutę trzeba szukać kogoś kto ma dobre opinie i nawet gdy trzeba poczekać długo lub zapłacić za to dużo. Takie jest moje zdanie.

Jak obserwuję znajomych to na ogół decydują się na terapię w momencie totalnego kryzysu, nie mają cierpliwości, a czasem możliwości czekać i idą do kogokolwiek.

Sama zrobiłam tak kiedyś i z tego terapeuty też nie byłam zadowolona.

Dobry terapeuta potrafi wesprzeć jak nikt inny w życiu, potrafi pomóc nam stać się osobą którą zawsze byliśmy, ale baliśmy się być, potrafi pomóc nam nauczyć się być prawdziwym, okazywać emocje w zdrowy sposób.

 

Każdy kto próbuje generalizować czy wychwalając terapię czy ją negując musi być w błędzie. Nie ma bowiem metody dla każdego.

 

Widzę tu sporo żalu i agresji, nie czuję w potrzebie stawać się obrończynią czegokolwiek, ja słysząc o terapii myślę o wdzięczności. Myślę ile cierpienia zostawiłam za sobą, z iloma rzeczami udało mi się pogodzić, jak wyszłam z borderline, depresji, skłonności uzależnieniowych, jak nauczyłam się w ogóle czuć złość, jak nauczyłam się mieć odwagę mówić, gdy ktoś mnie rani, myślę ile dały mi momenty wypłakania, ćwiczenia które pokazywały mi jak reaguje w różnych sytuacjach, zobaczenie jak dobieram partnerów i możliwośc uwolnienia się od tego schematu. Dla mnie to piękny, budujący proces.

Z moich przyjaciółek większość na terapię chodziła widząc jak mnie to zmieniło, znam kilka par którym uratowało to związek. Znajomi też różnie, niejednokrotnie widziałam, że terapeuta nie jest dobrym terapeutą , że są rzeczy które jednak nie są w pełni profesjonalne i mimo zwrócenia im na to uwagi chodzili do nich dalej, kończyło się to różnie, zadowoleniem lub rozczarowaniem.


Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#7 kapitol1

kapitol1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Imię:Marcinek

Napisano 20 sierpnia 2021 - 20:46

Mi pomogła i pomaga, pisałam już w wielu wątkach na ten temat i nie czuję teraz przestrzeni na analizę.

 

Wybierając terapeutę trzeba szukać kogoś kto ma dobre opinie i nawet gdy trzeba poczekać długo lub zapłacić za to dużo. Takie jest moje zdanie.

Jak obserwuję znajomych to na ogół decydują się na terapię w momencie totalnego kryzysu, nie mają cierpliwości, a czasem możliwości czekać i idą do kogokolwiek.

Sama zrobiłam tak kiedyś i z tego terapeuty też nie byłam zadowolona.

Dobry terapeuta potrafi wesprzeć jak nikt inny w życiu, potrafi pomóc nam stać się osobą którą zawsze byliśmy, ale baliśmy się być, potrafi pomóc nam nauczyć się być prawdziwym, okazywać emocje w zdrowy sposób.

 

Każdy kto próbuje generalizować czy wychwalając terapię czy ją negując musi być w błędzie. Nie ma bowiem metody dla każdego.

 

Widzę tu sporo żalu i agresji, nie czuję w potrzebie stawać się obrończynią czegokolwiek, ja słysząc o terapii myślę o wdzięczności. Myślę ile cierpienia zostawiłam za sobą, z iloma rzeczami udało mi się pogodzić, jak wyszłam z borderline, depresji, skłonności uzależnieniowych, jak nauczyłam się w ogóle czuć złość, jak nauczyłam się mieć odwagę mówić, gdy ktoś mnie rani, myślę ile dały mi momenty wypłakania, ćwiczenia które pokazywały mi jak reaguje w różnych sytuacjach, zobaczenie jak dobieram partnerów i możliwośc uwolnienia się od tego schematu. Dla mnie to piękny, budujący proces.

Z moich przyjaciółek większość na terapię chodziła widząc jak mnie to zmieniło, znam kilka par którym uratowało to związek. Znajomi też różnie, niejednokrotnie widziałam, że terapeuta nie jest dobrym terapeutą , że są rzeczy które jednak nie są w pełni profesjonalne i mimo zwrócenia im na to uwagi chodzili do nich dalej, kończyło się to różnie, zadowoleniem lub rozczarowaniem.

W leczeniu fobii społecznej najważniejszy jest trening poznawczy, więc wniosek naukowców jest jeden: równie dobrze będzie działać autoterapia, czytanie książek, wiedza o zachowaniach ludzkich, komunikacji, ..
Efekty nie utrzymują się długo - co nie jest dziwne, pamięć ludzka jest krucha, jedynie ta z dzieciństwa jest wrośnięta w mózg jak kość (nie trzeba pamiętać sytuacji ważne że mózg zachowuje się adekwatnie do tego jak został ukształtowany w dzieciństwie to bardziej działa na poziomie nieświadomym), więc osoba z kiepskim dzieciństwem ma ULTRA ciężko. Jeżeli dzieciństwo było słabe, to żadna terapia nie pomoże na tyle by człowiek funkcjonował normalnie, bez leków w takim przypadku się nie obejdzie... Leki do końca życia.

https://pl.wikipedia...obia_społeczna
 

Efektywność psychoterapii
 

Najlepiej udokumentowana jest efektywność terapii poznawczo-behawioralnej w leczeniu fobii społecznej[35][36][37][38][39][40]. Efekty terapii poznawczo-behawioralnej utrzymują się w czasie (pomiary po 3, 6 i 12 miesiącach)[41]. Niektórzy badacze przekonują, że efekty widać nawet po pięciu latach[42]. Meta-analizy badań wykorzystujących randomizację i grupy z placebo wskazują, że jedynie ten typ terapii daje większy efekt w porównaniu do stosowania placebo. Efekt leczniczy udowodniono, przede wszystkim, w wypadku indywidualnej formy terapii – w przypadku formy grupowej dane były mniej jednoznaczne[39][43][44][45]. Prawdopodobnie, w terapii lęku społecznego, szczególnie ważna jest praca poznawcza[46]. Obiecująco przedstawia się możliwość przeprowadzania leczenia poza gabinetem (pacjent korzysta z materiałów bazujących na podejściu poznawczo-behawioralnym). Taka forma jest tańsza i bardziej dostępna dla wielu osób. Podczas leczenia pacjent może być całkowicie samodzielny (brak kontaktu z psychoterapeutą), kontakt może być ograniczony (np. tylko na potrzebę zdawania sprawozdania z postępów poprzez mail) lub psychoterapia może niemal odwzorcowywać przeprowadzaną w gabinecie (wideo-rozmowa). Mimo że samodzielnie przeprowadzana terapia samopomocowa ma szanse być efektywna, to dane wskazują, że kontakt z profesjonalistą zwiększa to prawdopodobieństwo. Potrzebnych jest jednak więcej badań z placebo[41][44][47][48][49]. Sprawdzano efektywność technik relaksacyjnych i treningu umiejętności społecznych – prawdopodobnie będą okazywać się pomocne[43][44]. Przeprowadzane są również badania wykazujące przydatność rzeczywistości wirtualnej, którą można wykorzystywać podczas ekspozycji, ale nierozstrzygnięta jest kwestia efektu placebo[50][51].

Niejednoznaczne wyniki dają analizy badań nad efektywnością terapii opartych na uważności (ang. mindfulness-based therapies, np. MBSR), które wykorzystują medytację uważności. Wstępne ustalenia wyglądają zadowalająco (badania bez placebo, czasem brak randomizacji!)[52][53], ale wyniki nie zostały potwierdzone dla fobii społecznej[44]. Gdy oceniać ogólną efektywność MBT w leczeniu zaburzeń depresyjnych i lękowych, to efekt nie wygląda na większy od placebo[54]. Jeśli chodzi o inne terapie z tzw. „trzeciej fali” terapii poznawczo-behawioralnych (np. terapia akceptacji i zaangażowania, terapia metapoznawcza, terapia poznawcza oparta na uważności, terapia schematów), to istnieją dowody (o różnej jakości metodologicznej) na ich skuteczność, ale głównie w wypadku innych zaburzeń lękowych[55][56][57][58][59].

Nierozstrzygnięta jest kwestia efektywności terapii psychodynamicznej w leczeniu fobii społecznej. W badaniach wykorzystuje się bardziej dyrektywne, często ustrukturyzowane, formy w porównaniu do tradycyjnej terapii: krótkoterminową psychoterapię dynamiczną (ang. brief dynamic therapy), psychodynamiczną terapię wspierającą (ang. dynamic supportive therapy) czy terapię wspierająco-ekspresywną (ang. supportive–expressive therapy). Mimo że wykazuje się efekt leczniczy terapii[60], to nie wygląda na to, by był większy od placebo[43][44].

Meta-analiza badań nad efektywnością nowych metod treningu tendencyjności poznawczej (ang. cognitive bias modification) wykazała małe, ale nieistotne obniżenie poziomu lęku społecznego w próbie klinicznej. Badania cechowały się mieszaną jakością metodologiczną (np. nie wszystkie kontrolowały efekt placebo). W badaniach nad lękiem społecznym wykorzystywano trening tendencyjności uwagi (ang. attention bias modification) lub trening tendencyjności interpretacyjnej (ang. interpretative bias modification)[61]. W starszej meta-analizie, autorom udało się wykazać niedużą (aczkolwiek potwierdzoną statystycznie) efektywność treningów tendencyjności[62]. Podobne efekty uzyskano w meta-analizie skupiającej się tylko na treningu tendencyjności uwagi – choć pozytywne skutki interwencji zanikły po kilku miesiącach. Autorzy konkludują, że metoda jest jeszcze zbyt młoda, by rekomendować ją w wypadku fobii społecznej[63]. Podejmowane są próby łączenia treningu uwagi z innymi terapiami np. poznawczo-behawioralną[64].

 

___

I teraz proszę bardzo, skuteczność terapii lekami, na podstawie metaanaliz, bardzo dobrze przeprowadzone badania, jakościowe w przeciwieństwie do większości "badań" nad psychoterapiami.

Do tego terapia lekami jest trwała i bez wysiłku, bierzesz lek i wiesz że to działa, możesz funkcjonować. Najlepsza z psychoterapii jest psychoterapia poznawcza, (dlatego nie na miejscu jest tu wypisywać bzdury typu: inny rodzaj psychoterapii wieloletni pomoże, a G... pomoże bo to kompletnie nie ma potwierdzenia w badaniach) można równie dobrze czytać książki -> i efektywność jest maksymalnie 6 miesięcy, w zależności od pamięci zaburzonego może się wydłużyć (można mieć słabą pamięć i efekt utrzyma się bardzo krótko).


Lek:
* bez wysiłku, do tego ma dodatkowe korzyści opisane w książkach o neurogenezie: leki psychotropowe zwiększają inteligencję, pamięć, ogólnie mózg rośnie, polepsza się funkcjonowanie poznawcze
* efekt potwierdzony rzetelnymi badaniami naukowymi,
* efekt trwały dopóki bierzesz lek regularnie, ale nie tylko -> rośnie mózg, rozwija się, więc efekt może być długo po braniu leków, to informacje z najnowszych książek o neurogenezie
Psychoterapia:
* bardzo duży wysiłek, bardzo dużo czytania, bardzo długa praca nad sobą, lub jeżeli ktoś nie potrafi wyciągać wniosków -> bardzo duży wysiłek + bardzo dużo pieniędzy wyrzuconych w błoto,
* efekt słabo potwierdzony, badania niezbyt dobrej jakości,
* efekt krótkotrwały do 6 miesięcy.

tjmspH0.png

 

 


Użytkownik kapitol1 edytował ten post 20 sierpnia 2021 - 21:38


#8 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 098 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 21 sierpnia 2021 - 01:36

Psychoterapia nie działała w moim przypadku.
Pomogły mi tylko tylko i wyłącznie substancje psychoaktywne.

Psychoterapia może i jest skuteczna, ale w przypadku kobiet, które mają jakieś problemy wyniesione z dzieciństwa (lecz nie były to traumatyczne przeżycia) i ludzi sukcesu, którzy potrzebują motywacji do stawiania sobie kolejnych celów i dyscypliny w osiągania ich.

Przegrywom psycholog nic nie pomoże, nam potrzeba środków doraźnych, abyśmy nie męczyli się tak bardzo że znienawidzonym samym sobą.
@niektory
Świetnie napisane.
@niektory
Świetnie napisane.
  • kapitol1 lubi to

#9 Bevier

Bevier

    Bywalec

  • Bywalec
  • 545 postów
  • Imię:Krzysztof

Napisano 21 sierpnia 2021 - 07:11

wypowiem się jeszcze raz choć nie wiem czy to coś da

 

psychoterapia zazwyczaj działa

ale psychoterapeuci nie

 

wiadomo najlepiej mieć przyjaciela

a jak się nie ma to tonący brzytwy się chwyta i próbuję się ratować psychoterapią

 

ja też próbowałem to był błąd

mam nadzieję że inni będą mieli więcej szczęścia 


Myśli można oszukać, emocji nie.


#10 kapitol1

kapitol1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Imię:Marcinek

Napisano 21 sierpnia 2021 - 09:05

Co nauka mówi? Nie potrzebny jest psychoterapeuta! Najważniejsze są książki, wiedza! Lepiej od placebo działa jedynie terapia poznawcza a ta może być przeprowadzona bez udziału "terapeuty"!
To nie jest opinia, tylko nauka, więc jeżeli ktoś chce się przyczepić do poniższego to jest łatwowiernym któremu można wszystko wcisnąć do głowy. Jeżeli ktoś bardziej ufa opiniom a nie nauce to nie wie jak odróżniać rzetelną wiedzę naukową od zwykłych opinii.
"w terapii lęku społecznego, szczególnie ważna jest praca poznawcza[46]. Obiecująco przedstawia się możliwość przeprowadzania leczenia poza gabinetem (pacjent korzysta z materiałów bazujących na podejściu poznawczo-behawioralnym). Taka forma jest tańsza i bardziej dostępna dla wielu osób. Podczas leczenia pacjent może być całkowicie samodzielny (brak kontaktu z psychoterapeutą)"

Lek
:
* bez wysiłku, do tego ma dodatkowe korzyści opisane w książkach o neurogenezie: leki psychotropowe zwiększają inteligencję, pamięć, ogólnie mózg rośnie, polepsza się funkcjonowanie poznawcze
* efekt potwierdzony rzetelnymi badaniami naukowymi,
* efekt trwały dopóki bierzesz lek regularnie, ale nie tylko -> rośnie mózg, rozwija się, więc efekt może być długo po braniu leków, to informacje z najnowszych książek o neurogenezie
Psychoterapia:
* bardzo duży wysiłek, bardzo dużo czytania, bardzo długa praca nad sobą, lub jeżeli ktoś nie potrafi wyciągać wniosków -> bardzo duży wysiłek + bardzo dużo pieniędzy wyrzuconych w błoto,
* efekt słabo potwierdzony, badania niezbyt dobrej jakości,
* efekt krótkotrwały do 6 miesięcy.


Użytkownik kapitol1 edytował ten post 21 sierpnia 2021 - 09:09


#11 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10 918 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 21 sierpnia 2021 - 11:40

Jako DDA i DDD stwierdzam, że psychoterapia działa. Na terapii nauczyłam się odpowiednich reakcji na wciskane mi kity, asertywności i stanowczości. 

Nauczyłam się, że nie wszyscy muszą mnie kochać i lubić a mimo to wciąż jestem wartościowym człowiekiem. Że moja wartość wypływa ze mnie a nie z tego jak mnie oceniają inni. To siedmiomilowe kroki dzięki którym mogę żyć i mieć własną godność.

 

Terapia DDA i DDD nie jest ani łatwa ani prosta. Boli, szarpie i rzuca człowiekiem, wyrywa kawałki ciała i duszy, wypala aż do krwi. A potem przychodzi spokój i wiara. To moje doświadczenia. Dzięki nim jestem tym kim jestem i na tym polega moja wartość. Zmieniam się. I to jest dobre. Staję się innym człowiekiem. Niektórzy ludzie odchodzą z mojego życia. To dobrze. Nasza ścieżka w tym momencie rozchodzi się. Za chwilę pojawią się inni ludzie. Nowe doświadczenie.


  • molenka lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#12 kapitol1

kapitol1

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • Imię:Marcinek

Napisano 25 sierpnia 2021 - 11:00

Jako DDA i DDD stwierdzam, że psychoterapia działa. Na terapii nauczyłam się odpowiednich reakcji na wciskane mi kity, asertywności i stanowczości. 

Nauczyłam się, że nie wszyscy muszą mnie kochać i lubić a mimo to wciąż jestem wartościowym człowiekiem. Że moja wartość wypływa ze mnie a nie z tego jak mnie oceniają inni. To siedmiomilowe kroki dzięki którym mogę żyć i mieć własną godność.

 

Terapia DDA i DDD nie jest ani łatwa ani prosta. Boli, szarpie i rzuca człowiekiem, wyrywa kawałki ciała i duszy, wypala aż do krwi. A potem przychodzi spokój i wiara. To moje doświadczenia. Dzięki nim jestem tym kim jestem i na tym polega moja wartość. Zmieniam się. I to jest dobre. Staję się innym człowiekiem. Niektórzy ludzie odchodzą z mojego życia. To dobrze. Nasza ścieżka w tym momencie rozchodzi się. Za chwilę pojawią się inni ludzie. Nowe doświadczenie.

Co ten terapeuta robi? Czaruje, że działa inaczej niż terapia poznawcza?

"Na terapii nauczyłam się odpowiednich reakcji na wciskane mi kity, asertywności i stanowczości."
To jest terapia poznawcza, wiedza książkowa.

"Terapia DDA i DDD nie jest ani łatwa ani prosta. Boli, szarpie i rzuca człowiekiem, wyrywa kawałki ciała i duszy, wypala aż do krwi."
Co to znaczy? Co terapeuta robi dokładnie że tak bolało?

"A potem przychodzi spokój i wiara. To moje doświadczenia. Dzięki nim jestem tym kim jestem i na tym polega moja wartość. Zmieniam się. I to jest dobre."
Co się dokładnie zmieniło, bo to mi nic nie mówi. Daj jakieś przykłady z życia, bo ogólne słówka można rozumieć na tysiące sposobów.


I co chcesz przez to powiedzieć? Że twoje subiektywne doświadczenie przeczy temu co mówią naukowcy? Dyskutujesz z tym że wystarczy jedynie wiedza a nie drugi człowiek? Chcesz przez to powiedzieć że bez drugiego człowieka to się nie uda? Skąd ten wniosek? I gdzie pisałem że z drugim człowiekiem to się nie uda? Pisałem że wystarczy odpowiednia wiedza, a nie że drugi człowiek na pewno nie ma na nas wpływu. Według naukowców ma taki sam wpływ jak wiedza z terapii poznawczej, dlatego jeżeli kogoś na to nie stać to niczego nie traci, bo to samo może zyskać studiując materiały dydaktyczne z terapii poznawczej.

I żeby była jasność -> ja od początku dyskutowałem o terapeuta vs wiedza z terapii poznawczej. Nauka, naukowcy mi w moim poglądzie sprzyjają.

To że terapia poznawcza może nam pomóc na coś innego niż leki to jest jasne i nigdzie nie pisałem że jest inaczej. Mi chodziło o jak najszybsze usunięcie lęków i depresji, a tu najlepiej działają LEKI.

Terapia poznawcza ma nam pomóc zrozumieć wiele rzeczy, a takiej mocy leki nie mają. Można się domyślać, że będzie to miało wpływ na przekraczanie swoich granic, słabości, będziemy odważniejsi, bardziej zmotywowani, nakierowani na działanie, konfrontację/interakcję z innymi ludżmi.

Problem jest taki, że namawiacie na drogą terapię podczas gdy najlepsi naukowcy mówią że takie same efekty daje nam wiedza z zakresu terapii poznawczej.

 


Użytkownik kapitol1 edytował ten post 25 sierpnia 2021 - 11:07


#13 Gość_SmacznyKeksik_*

Gość_SmacznyKeksik_*
  • Gość

Napisano 25 sierpnia 2021 - 11:40

Ja korzystałam z terapii poznawczo- behawioralnej w większości samodzielnie, bez udziału terapeuty - i dużo mi to pomogło. Ale niektórym pacjentom nawet w tym typie terapii terapeuta jest potrzebny: wtedy, kiedy pacjent ma problemy z:

- motywacją

- samoorganizacją

- lub ma trudność z przybraniem innego punktu widzenia

 

bo te trzy umiejętności są podstawą, by móc samodzielnie pracować tą metodą. Wtedy terapeuta jest potrzebny, by pomóc wypracować te umiejętności.


Użytkownik SmacznyKeksik edytował ten post 25 sierpnia 2021 - 11:41

  • kapitol1 lubi to

#14 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10 918 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 sierpnia 2021 - 21:17

@kapitol1 Nie zamierzam przekonywać na siłę. W pierwszym zdaniu napisałam, że "moim zdaniem" terapia działa. 

Po drugie nie wszyscy mają siły, zdolności czy umiejętności do autoterapii. 

Osobiście potrzebowałam drugiego człowieka do przejścia przez ten proces. Tobie jak się okazuje drugi człowiek nie jest do tego potrzebny. 

I to nie zmienia skuteczności terapii. Ty zrobiłeś to samodzielnie, ja przy pomocy drugiego człowieka. To jak wejście na szczyt góry. Po prostu weszliśmy na ten sam szczyt różnymi drogami. 


  • anche, molenka i kapitol1 lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#15 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 181 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 03 października 2021 - 19:18

Ja chcę wierzyć, że terapia działa, jednak aktualnie jestem wściekły na terapeutę, bo do okresu przed zaczęciem terapii w sumie nie byłem nawet świadomy depresji w moim wypadku maskowanej, bo brałem cały czas witaminy, co prawda miałem objawy psychosomatyczne i uzależnienie od porno i masturbacji i dlatego w końcu zdecydowałem się na psychoterapię. Ale ona podsunęła mi myśl o depresji ja wygooglałem i miałem właśnie te objawy depresji maskowanej, przejąłem się tym i zapomniałem o witaminach i w przeciągu półtora tygodnia załączyła mi się depresja, że zadzwoniłem po karetkę i na sor-ze psychiatrycznym w Niemczech stwierdzili u mnie depresję dostałem Quetiapin 25, ale ona jeszcze jakoś mnie przekonała do pójścia do polskiego psychiatry i mam teraz nasrane w papierach tu i tam. Będę szukał innego terapeuty, bo ją już źle kojarzę, po drugie nie mam wrażenia aby była jakoś w tym profesjonalna. 

Ale co do psychoterapii to uważam , że czym się strułeś tym się lecz, owszem domyślam się, że to będzie gorzkie lekarstwo, ale na pewno mniej wyniszczające niż prochy i efekty psychoterapii są dłuższe. Do tego dietoterapia, rozwój osobisty, i trening umysły, są również ważne.

Co najciekawsze w mojej historii, mój pierwszy epizod depresji był krótko po wyjeździe do Niemiec 9 lat temu, a dwa lata temu zmieniałem pracę i byłem 4 miesiące w Polsce i tam po jakimś czasie objawy psychosomatyczne mi ustały więc nic mi nie był, nie pamiętam czy brałem wtedy witaminy, ale tak czy siak jeśli zmiana otoczenia tak wpływa na mój stan to nie uważam aby to było aż tak trudne do leczenia.

I proponował bym otworzyć temat gdzie ludzie będą wpisywali swoje pozytywne doświadczenia z psychoterapią. To na pewno podniesie na duchu osoby które chcą z niej skorzystać. Lecz zaznaczam, że dobrego terapeutę trudno znaleźć. 



#16 Varg

Varg

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 173 postów

Napisano 03 października 2021 - 19:32

ja uważam że psychoterapia nie tyle nie działa co szkodzi

możecie się nie zgodzić

ale chciałem wyrazić swoje zdanie


" Nie czas żałować róż gdy płoną lasy "


#17 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 181 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 03 października 2021 - 19:52

I bardzo dobrze o to w tym właśnie chodzi
  • Varg lubi to

#18 Varg

Varg

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 173 postów

Napisano 03 października 2021 - 19:56

@Tapicer dziękuję za miłe słowa


" Nie czas żałować róż gdy płoną lasy "


#19 Tapicer

Tapicer

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 181 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 04 października 2021 - 18:14

Cieszę się, że  mogłem Ci sprawić przyjemność :)


Użytkownik Tapicer edytował ten post 04 października 2021 - 18:15

  • Varg lubi to

#20 Gość_Nann_*

Gość_Nann_*
  • Gość

Napisano 05 października 2021 - 12:58

@ Varg wszystko szkodzi, jesli jest zle zastosowane.


  • molenka lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: psychoterapia, psychologia, depresja

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych