Jak zniszczyła mnie szkoła#1
Liceum skończyłam 3 lata temu. Nie ukrywam, tęsknię za szkołą z jednej strony, bo miałam fajnych znajomych i niektórych nauczycieli, ale z drugiej szkoły nienawidziłam po prostu. Na rozgrzewkę krótka historia. 1 klasa liceum. Mam najbardziej chujową nauczycielkę od historii (pozdrawiam panią Dorotę, chuj Ci w d...) która czepiała się dosłownie o WSZYSTKO. Sama była stara, paskudna i miała wiecznie tłuste kłaki, a osobowość jeszcze gorszą od wyglądu.
Z historii byłam dobra i ją lubiłam zawsze...do czasu. Wspomnę, że na moim brzuchu jest wiele paskudnych blizn przez cięcie się, dlatego zwykle nie zakładam crop-topów itp. Jednak dzień był goracy, więc założyłam zwykłą bluzeczkę na ramiączkach. Jestem niska, mam 160 cm wzrostu, sięgam do rzutnika, aby go odpalić a bluzka mi si lekko podsunęła do góry. Babsko zauważyło moje blizny i mówi "Gabrysia, tobie matka pozwala z domu wychodzić w takich krótkich bluzkach i z takim brzuchem"? Ja momentalnie robię się czerwona ze wstydu i mówię, że to niechcący i na ogół nie pokazuję brzucha, na co stara szuja odpowiada "No to całe szczęście, bo szczerze ci powiem że wygląda paskudnie".
Z tego miejsca dziękuję pani Dorocie, nauczycielce historii w liceum ogólnokształcącym za to, że wznieciła we mnie obrzydzenie do własnego ciała, lęki i poczułam się jak najgorszy śmieć ![]()
A tak na serio, pie#dol się stara szmato! XD
Jakie są wasze szkolne historie? ![]()


.gif)





